Cała aktywność

Strumień aktualizowany automatycznie     

  1. Ostatnia godzina
  2. Tja. W dół jest naprawdę długa droga. Chociaż słyszała kiedyś o jakichś wariatach, co to z takich wysokości skakali w stogi siana. Jej jednak nieśpieszno było na tamten świat. Może jednak potrafiłaby jakoś wylądować na tej wąskiej półeczce, ale dawała sobie w najlepszym wypadku 50% szans. Bez większego marudzenia przyjęła więc znacznie bezpieczną opcję skorzystania z pomocnego kopytka. Ciekawe, gdzie to ją zabierał. Do swojego domku, gdzie ugotuje ją w zupie i zje jak czarownica? Rosie jednak została miło zaskoczona. Świecie? Tyle poduszek? I... główna atrakcja? Czyżby... randka? A może jednak coś więcej, pomimo tego, że wcześniej mówił, iż nie interesuje go seks na imprezie? Nie, nie zmieni tak nagle zdania... choć jednorożka trochę na to jeszcze liczyła. Nie, nie, na pewno chodziło mu tylko o randkę! Ale... ten zapach, to oświetlenie i te podusie naprawdę rozbudzały wszystkie jej zmysły, z każdą chwilą coraz to bardziej wzmagając w klaczy chuć, jakiej długo już nie czuła. To było teraz chyba niestosowne, ale Rose nie należała do dziewczyn mogących tygodniami się powstrzymywać. A szczególnie gdy ktoś wciągał ją w takie sytuacje! Odetchnąwszy głęboko i potarłszy swój lekko rumiany pyszczek kopytkiem, położyła się bokiem na poduszkach, tylne nogi trzymając razem a przednimi, skrzyżowanymi, podpierając się w pół-leżącej pozycji, zaś rozmarzonym spojrzeniem patrzyła w jakiś punkt między ścianą a sufitem, wciąż zadając sobie pytanie: a jeśli?
  3. Dzisiaj
  4. Kubek to kubek, kupiłbym nowy, prawda? Co zrobiłbyś jak Equestria pojawiłaby się na ziemi?
  5. Tak, zapragnąłem okiełznać arkana projektowania SMPS Pada śnieg?
  6. Tak Pracujesz teraz nad czymś ?
  7. Wczoraj
  8. Bethesda. Irak czy Iran?
  9. Kula
  10. Tak. Czy jesteś patriotą?
  11. Aaa kotki dwa!
  12. Cheerful kopnął w tablicę z całej pety! Do diabła z tym! Tego się nie da rozwiązać! (klepie po policzkach śpiącego Youkaia) Gościu! Pobudeczka! Pomożesz mi szukać ostatnich kawałków tej idiotycznej układanki. (Youkai mamrocze, że "jeszcze 5 minut") Eeech! Wszystko muszę robić sam! Poszedł do gabinetu Starlight Glimmer próbując uknuć jakiś plan zrobienia czegoś przebiegłego przed powrotem Pani Pedagog... Szkoda, że nie jestem podmieńcem... - westchnął głęboko Cheerful - mógłbym się wtedy zmienić w Glim Glam! Ale by było... Chyba, że... Nikczemny plan zajaśniał w umyśle Cheerfula...
  13. Anemia
  14. Jalen miał nad Rose przewagę w postaci skrzydeł, bo bezpiecznego miejsca... Nie było. Tylko przepaść i najeżone skałami daleko w dole morze. Do wskoczenia na wąską półkę potrzebne były więc właśnie skrzydła, umiejętność teleportacji bądź pomocne kopyto, które zostało do Rose wyciągnięte z maleńkiej groty doskonale zakamuflowanej w skale. Otwór był niewielki, ale dało się iść z podniesioną głową. Alicorn szedł przodem, póki co nic nie mówiąc. Im głębiej w ciemność, tym do nozdrzy Rose docierał dziwny zapach. Odrobinę słodki, z nutą cytrusów i korzennych ziół. Wreszcie korytarz skończył się w całkowitej ciemności, która wkrótce została rozproszona światłem świecy zapalonej przez Jalena trzymającego w zębach zapałkę. Potem kolejna i kolejna świeca, aż wreszcie mała, naturalna komnata została w pełni oświetlona ciepłym światłem. Na jej dnie leżała cała masa poduszek, tworząc naprawdę wygodny i zmysłowy kącik. - Rozgość się, a ja przygotuję główną atrakcję wieczoru - stwierdził, udając się w małe zagłębienie oddzielone od reszty komnaty płachtą.
  15. - Tylko szybko - przestrzegł go jeszcze na odchodnym Nomad. W malutkiej krypcie było bardzo duszno i cuchnęło kurzem, co było uzasadnione, jako że w pewnym miejscu do sufitu wypełniał ją piach. W zaskakująco dobrym stanie przetrwały malowidła na ścianach, pokryte resztkami niebieskiej i czerwonej farby. Przedstawiały całe mnóstwo Shurimiańskiego pisma przeplatanego rysunkami. Przedstawiały kogoś, zapewne jakąś osobę z wyższych sfer. Postać unosiła dłonie nad głowę, a nad nim unosiła się niebieska sfera. Ów człowiek stał na podwyższeniu, pod nim stali mniejsi ludzie bez żadnych charakterystycznych elementów. Ale skarby nigdy nie leżały na wierzchu. Jeśli chciał, Percival musiał sięgnąć po środki niedostępne zwykłym złodziejom. Nie żeby był jednym z nich.
  16. 15% mojego dzieciństwa.
  17. Co sprawia, że skóra jest sucha?
  18. Jak nazywa się szpital dla koni? Horsepital
  19. Dziwnie bym się z tym czuła. Zapewne jak to leży w ludzkiej naturze bym starała się oszukać przeznaczenie. Ale też zależy czy ta data bylaby bliska czy daleka. Cieszyłabym się, gdyby okazało się, że umrę dopiero na starość. Co byś zrobił gdyby ktoś Ci rozbił Twój ulubiony kubek?
  20. Nowe słuchaweczki, bo zapragnąłem dobrego dźwięku + męczą mnie te douszne:
  21. Ten post nie może zostać wyświetlony, ponieważ znajduje się w forum, które jest chronione hasłem. Podaj hasło
  22. Garść ogłoszeń a dokładniej jedno 1. Z powodu wyjazdu naszej wiolonczelistki na koncert jestem zmuszony uśpić na chwilę moją część działu. Nieobecność potrwa do około 31 marca i mam nadzieję, że w tym czasie Altius razem z Vinyl nie zrobią imprezy po której nie będzie czego zbierać. Chodzą słuchy, że Tavi coś szykuje na po powrocie... ale ja już nic nie mówię. Wolę nie mieć za to potem codziennie pobudki o czwartej za pomocą dźwięków z pewnego instrumentu smyczkowego Do zobaczenia!
  1. Załaduj więcej aktywności