Jump to content

Strona Główna  |  Ogłoszenia  |  Lista Fanfików  |  Fanpage  |  Feedback

TheBerliett

Brony
  • Content Count

    5
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

2 Neutral

About TheBerliett

  • Rank
    Źrebaczek
  • Birthday 10/17/1995

Kontakt

Informacje profilowe

  • Gender
    Ogier
  • Miasto
    Polska, Małopolska, Tarnów
  • Zainteresowania
    Kuce ... no a jak inaczej? ^^
    Gry komputerowe, dobra literatura, muzyka, polityka ... ogólnie nudziarz ...
  • Ulubiona postać
    Applejack

Recent Profile Visitors

369 profile views
  1. TheBerliett

    Lubię dużo pisać. Sprawia mi to niesamowitą przyjemność, lecz niestety od kilku tygodni brak mi weny na sklecenie czegoś, co miałoby jakiś głębszy sens, a pisanie dla samego pisania mnie nie kontentuje.
  2. TheBerliett

    Nie wiem. Jeszcze mam kaca po wczorajszym. Powiedzmy, że nie było tematu
  3. TheBerliett

    ZUS omijam szerokim łukiem, a w żadnej stacji radiowej się nie bawiłem. Powinienem wiedzieć z kim jestem, przez tą jakże długą wypowiedź, kojarzony? Oooo Panie ... mam serio wymieniać? To za dużo. W moich Top będzie Star Wars, Lord of The Rings, The Hunt for Red October, Godfather i GoodFellas.
  4. TheBerliett

    Mam dystans do siebie. Kto normalny określa się mianem "Głupiego Grubasa"?. Więc spoko. Jeżeli idzie o rap ... cóż, na pewno nie polski. Zagraniczne kawałki, głównie z USA, tak, lecz to sporadycznie. Serdeczny przyjacielu. Strike at Karkand jest najbardziej ikoniczną mapą, ale też najbardziej znienawidzoną, przez tzw. "nade-spam", jeżeli pamiętasz BF2, to pamiętasz też i tą bolączkę, dlatego też IMHO najlepszą mapą był Dragon Valley. A co do Armored Warfare. Zachęcam do powrotu, im więcej nas tym lepiej. Prowadzę klan, gdzie skupiam graczy, nie tylko Bronies. Mam WSZYSTKIE czołgi w grze, więc dopasowanie się do plutonowego kolegi nie jest dla mnie problemem. Zawsze znajdzie się jakiś czołg, z ponad 100 dostępnych w grze, którym mogę zagrać.
  5. TheBerliett

    Well sheeeet ... nie lubię się przedstawiać, bo sam nie wiem nigdy co napisać. Podpatrzyłem posty innych tutaj zgromadzonych ale nie na wiele się to zdało ... Cóż ... zacznijmy więc od mojego standardowego ... ... Witam was bardzo serdecznie! Ja jestem Berliett, a to jest ... no właśnie. Brony oficjalnie jestem od roku, choć "podglądałem" MLP i Fandom nieco dłużej i z częścią jego historii, tak wzlotami, jak i upadkami, się zapoznałem. Historia mojej przygody z MLP jest prawie tak burzliwa, jak historia samego Fandomu. Na początku była nienawiść, która przerodziła się w ciekawość, gdyż jako osoba nad wyraz inteligentna (nie zapominajmy również, że skromna) zaczęło mnie interesować "Co tak na prawdę hejtuję?". Cóż ... zaczęło się to wszystko od Artów i Muzyki, głównie TLT i Forest Rain (kolejno "Bats" i "Discord" oraz "Join The Herd"). Muzyka wpadła mi w ucho, więc chciałem się dowiedzieć o czym konkretnie te utwory opiewają, lecz żeby nie zaczynać od końca ... wiedziałem, że muszę przebrnąć przez 1-szy sezon. Nie było łatwo i moje pierwsze odczucia były ... "meeeh, ale co ja właściwie robię?". Choć nie ukrywam, że nagła akcja (konfrontacja z Nightmare Moon) mnie zaskoczyła i zaciekawiła, gdyż nie każdy serial, jaki miałem przyjemność, bądź nie, oglądać zaczyna tak ... ehh ... "z kopyta". Kończąc dygresję, zacząłem oglądanie w godzinach wieczornych, a gdy byłem w ponad połowie sezonu ... była już późna noc, koło godziny 4-tej. W tedy już wiedziałem, że coś jest na rzeczy. I tak oto od hejtera przeistoczyłem się w Brony ... zupełnie, jak w ww. piosence "Join The Herd". Od pierwszego kontaktu zako... znaczy ... polubiłem Applejack. Ale z czasem moją sympatią obdarzyłem wszystkie M6, jak i również CMC i inne postacie. Nie ukrywam jednak, że moim faworytem, jako Antagonistów, jest Discord, po pierwsze, że jest to bezpośrednie nawiązanie do "Q" ze Star Trek, jak i również sam aktor podkładający głos, to John de Lancie. To chyba tyle, jeżeli chodzi o sam Serial ale, ale ... myślicie, że to koniec? Ha! You wish! Czas na historię z Fandomem, z którym to spiknąłem się zaraz po skończeniu 2-go sezonu. Co prawda nie interesuję się tak literaturą, co bardziej artami i muzyką, lecz dobrym fickiem nie pogardzę. Jeżeli chodzi o muzykę, to nie będę wymieniać, bo musiałbym zespamować cały wątek, ale słucham wszystkiego co wpadnie w ucho, od DnB przez Dubstep, Electro, House do Rocka, Metalu czy Orchestrali. A jeżeli chodzi o Arty ... Deviantart jest kopalnią, więc ... wystarczy wpisać MLP. Natomiast w samym Fandomie nie mam zbyt wielu znajomych. Możliwe jest, iż zbyt późno zacząłem się udzielać w Fandomie. Ale stwierdziłem, może ponad swoje siły, że jeżeli chcę się udzielać w Fandomie, to muszę wyjść z czymś do Fandomu. Tak też w mej pięknej (no może nie do końca) główce zrodził się pomysł na stworzenie modyfikacji do gry (tfu) World of Tanks o wdzięcznej nazwie My Little Pony: Tanking is Magic. O ile nie zrobiło to większego szumu na starym kontynencie, to wersja finalna odbiła się echem za Oceanem, jak również pojawiła się na EQD. Może teraz coś o sobie? Ktoś tu jeszcze żyje? Nie śpimy! Mam na imię Mateusz, wiosen za sobą mam już 21. Jestem głupim śmiesznym (choć dla innych żenującym) grubasem z Internetów. Wydaje mi się, że używając wysublimowanego słownictwa zaskarbię sobie atencję mas, więc zacząłem się bawić na YouTube, z małym sukcesem, ale zawsze. Kiedyś grałem w e-sporcie w takie gry, jak Battlefield 2, Battlefield Bad Company 2, czy World of Tanks (ehh ... ciarki mnie przechodzą, za każdym razem, jak wymawiam tą nazwę). Skończyłem, bo znudziło mi się ciągłe wyzywanie ludzi od nieudaczników i beztalenci, jak również bycie obiektem takich komplementów. Teraz gram, mniej więcej, na luzie we wszelakie gry, ale głównie współpracuję z firmą My.Com przy promocji gry Armored Warfare. Lubię jeść, spać i jeść, jak również lubię dobry film, czy książkę. Najbardziej lubię jednak kreować. Piszę swoje małe "opowieści" na kartkach papieru, w godzinach wieczorno-nocnych (old school i najlepsza wena). Większość, jeżeli nie wszystkie, trafiają głównie do kosza, bo mają wielkie dziury, albo uważam je za bezwartościowe wypociny gościa bez życia, która próbuje bawić się w pisarza. Czy to wszystko? Nie wiem ... nigdy czegoś takiego nie pisałem i przyznam się ... siedziałem nad tym prawie 2h. Głównie odpowiadam na pytania na swojej serii Q&A na kanale (hyhyhy, krypto reklama) ale mogę na niektóre z nich, jeżeli będę pamiętać odpowiedzieć w komentarzu poniżej. Mam nadzieję, że nie zanudziłem was tym wywodem, który mógłbym jeszcze sztucznie przedłużyć ... ale po co? Chyba wszystko jest na miejscu. Zatem pozdrawiam was bardzo serdecznie i do "zobaczenia", bądź "usłyszenia" /) PS: Jeżeli popełniłem jakieś literówki, to z góry przepraszam, ale odwaga na takie rozpiski bierze mnie po "kilku głębszych", więc musiałem też to remedium zastosować, aby dać się Wam lepiej poznać PS2: Od pół godziny czytam to w kółko i zastanawiam się, czy czegoś nie zepsułem ... wcale nie mam paranoi i nie jestem pedantem ... ale co tam. Lecimy!
×
×
  • Create New...