Zegarmistrz

Moderator
  • Zawartość

    1183
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Wszystko napisane przez Zegarmistrz

  1. Jeśli dostałeś bana - to dostałeś go od Firsta. Poza nim jako administratorem, masz tylko mnie jako OP a ja nic nie banowałem. Pomijając pomniejsze rozmowy, mówiłem ci, że x-raya łatwo wykryć, a dodatkowo pochwaliłeś się nim na chacie, który także widnieje w logach. No i znalazłeś dobrze ukryte pomieszczenie tak jakbyś od początku do końca wiedział gdzie jest.*hint hint* Sam sobie ukręciłeś ten sznur, także tego.
  2. Witam - pragnę żebyście zamieszczali tutaj ulubioną broń. JEDNĄ ulubioną broń. Nie kilka, nie kilkanaście, nie dwie, trzy, cztery. Jedną. Powiedzcie za co ją uwielbiacie, czemu akurat ta jest tą jedną jedyną. Pokażcie jej zdjęcie, powiedzcie coś o niej. Znawcom proponuje też zamieścić dane techniczne. Broń starożytna, Nowoczesna, krótka i długa. Co tylko chcecie. Zacznę. Kusarigama (jap. 鎖鎌 kusari-gama, dosł.: łańcuch i sierp) - jest to kama (rodzaj sierpa) z łańcuchem, na końcu którego znajduje się obciążnik, który sam w sobie może być zastosowany do ogłuszenia przeciwnika, natomiast dzięki łańcuchowi można ofiarę złapać za szyję lub kończynę i przewrócić. Całość stosowana jest też jako lina z hakiem do wspinaczki. Dzięki niewielkim rozmiarom kusarigama jest stosunkowo łatwa do ukrycia. Są różne wariacje Kusarigam, dwa sierpy połączone łańcuchem, sierp i obciążnik, sierp i młot. Wbrew budowie prostej jak cep, umiejętność posługiwania się kusarigamą należy do cięższych w opanowaniu, a mistrzów w jej używaniu jest bardzo mało. Jedni walczą nią używając Sierpa z bliska a obciążnika na średni dystans, są też tacy którzy zmniejszają długość łańcucha i korzysta z niej jak z nunchaku. Można spotkać się też z odmianami bardzo krótkimi - połączenie motyki z drugą częścią z małym wysuwanym ostrzem jest tak samo zabójcze jak użycie długiego ostrza i długiego łańcucha. W przypadku przewagi liczebnej np 2vs1 lub 3vs2 użytkownik Kusarigamy miał za zadanie unieruchomić przeciwnika by kompan mógł go swobodnie atakować. Mimo że broń ta wyszła dawno z użytku a jej zalety bojowe nie były największe - dla mnie będzie ona bronią pierwszego wyboru. Daje szerokie pole manewru, pozwala atakować i bronić się jednocześnie, zaś jej kształt i budowa pozwalają na spory wachlarz maskowania takowej. Ciekawostka: Kama najczęściej utożsamiana jest z Ninja - czy to za sprawą filmów gdzie każdy ninja nosił przy sobie łańcuch do wspinaczki z kulą, czy też za sprawą gier, takich jak Ninja Gaiden. Dość popularnym w środowisku gier stał się Axe Low - fikcyjna postać z uniwersum GuiltyGear - który posługuje się dwoma kamami w dość widowiskowy sposób. Tyle ode mnie - śmiało, teraz wy
  3. To ja poproszę
  4. No popatrzcie drogie panie, wrona czeka już na lanie, I zobaczą wnet panowie, lanie będzie co się zowie. Bo miast wrony za kamrata, dano mi tu ot kurczaka. Co to gdacze "ma wygrana", a w rosole skończy z rana. Lecz gdzie moja jest maniera, pora spalić tu pozera. Nie wiem czego ty tu szukasz, skoro słowa tylko rzucasz, Na wiatr zbędę twe pogróżki, skoro kurze ty masz nóżki, Wśród zbłąkanych mknąc strumieni, wynik walki się nie zmieni. Lecz ty ze mną chciałeś tańczyć, więc nie będę cię tu niańczyć, Zapałkami spalę słowa, wnet odejmie ci się mowa, Hełm i miecz mi niepotrzebny, na twe pierze całkiem zbędny, Swoją liczbę masz nauczek - mi zostanie tu McKruczek. Lecz nie spuszczaj swojej grady, wszak tyś pewny żeś jest twardy. A me słowa niczym młoty, wnet rozerwą twoje loty. Kiedy skończę z tobą wreszcie, nie pokażesz się na mieście. Bo to sprawa niesłychana, żeby popiół dotrwał rana.
  5. @Kruczek W końcu jakiś kąsek godny uwagi. Zatem zacznijmy ten karnawał. Na nic zda ci się obrona, kiedy moim wrogiem wrona, Smoka ci pokaże siłę, choć me słowa są niemiłe. Ale kto wszystko to tu zliczy, gdy przeciwnik mój jest z dziczy. Tutaj szczęście twe przepada, walkowerów ot parada, Mnie po prostu tak nie zgnieciesz, kiedy słowa swoje pleciesz. Bo tyś tylko jest przyczyna, a zwycięstwa mego wina. Cobyś mógł się zabrać w troki, a wraz z tobą obiboki, Które rymy nawrzucały, i bez sensu i bez wiary. A gdy tylko spojrzysz w górę, to spostrzeżesz tam wichurę, Która słowem ognia pali, która mury twoje zwali. Przegrać rola dana tobie, a mi tańczyć na twym grobie.
  6. Poczekajmy aż First wróci, a potem się zobaczy. Koniec końców to on decyduje o tym co będzie się działo z jego serwerem.
  7. Waść oszalał? Skryba od zawsze był i będzie jeden - nie kto inny jak imć @Dolar84 Jakiekolwiek odstępstwa od tego karane będą szpadlem.
  8. @Sosna Eony moje drogie chrońcie nas od takich rymów Jak czytam to co widzę to zaczynam słyszeć mimów. Bo drewno jakieś myśli że zakończyć może Czas. A ledwo się wyrabia z zapiskami gry dla mas. Lecz kiedy ja tu stoję, To wojna nie wygaśnie. Bo widząc rymy twoje Czekam aż wszystko trzaśnie. Straszysz mnie lasem, gdy on stanowi dom, A teraz powiem, poszoł won. Bo słowa me uderzają jak wodospad w skały, I z huraganu tego nie wyjdziesz wcale cały. Stosem straszysz słowa mistrza, ot chciałeś zaszpanować? A z wszystkiego widać, że tylko dałeś się sprowokować. Lecz w to mi graj i tak mi tańcz, Bo kiedy s tobą skończę, udam się na lunch.
  9. Oto temat do potrzeb znajdywania tego, czego jeszcze nie wiecie że szukacie. Tutaj każdy MG może wrzucić ogłoszenie z tytułu - szukam X graczy na sesję w klimatach Y. Tutaj też Gracz może wrzucić prośbę o mg który poprowadzi mu postać Z w klimatach Y. Przykład MG: MG szuka 3 Graczy na sesję w klimatach dark fantasy. postacie można tworzyć własne lub wedle ustalonego wcześniej kanonu. Przykład gracza: Szukam MG który poprowadzi sesję w klimatach cyberpunku mojemu barbarzyńcy. Takie prośby mogą leżeć w dziale 21 dni, potem będą usuwane jako niewykorzystane. Z kolei Graczy/MG którzy przyjmą prośbę, niech cytują ją w swoim poście w celu łatwiejszego znalezienia przez zainteresowanego. Na każdą z nich może odpowiedzieć więcej niż jeden MG/Gracz, w ten sposób zarówno MG jak i Gracz będą mieli jakąś pulę wyboru.
  10. Ok, panowie i panie, kuce i klacze - proszę się rozejść. Bo jeszcze komuś drzazga do oka wleci... @Sosna Sosna vs Zegarmistrz No popatrzcie dziś państwo co nam tu przywiało, Niby drewno twarde, a mięczak jakich mało. Do tego jeszcze mówią, że szybki z niego Bill, Więc rąbmy go solidnie, sypiąc próchnem na kilka mil! Bo widzisz drogi chłopcze, to twardych słów jest pora, A w tym Lesie ciebie czeka tylko gas-komora. Mów mi dziadek Czas, choć bardziej mi pasuje, Gdy mnie zową Katem, co tekstem cię znukuje. Ty tu myślisz sobie, że jednak jesteś ktoś? To lepiej się przytrzymaj, bo dostaniesz zaraz w kość. Lecz tutaj przystopuje, bo zasady mówią: dont kill. A kiedy z tobą skończę, to będziesz mówił: Pan Stihl Legendarny ze mnie człowiek, co magią rymów włada, A z ciebie łatwy cel to i więcej rymów siada. Dawno nie widziałem kogoś tak łatwego, Aż żal się trochę robi - kopać leżącego. Bo ja jestem ZEGARMISTRZ, żywy młot na czarownice. Na Eony, dzieci drogie, niech ktoś rzuci kołkownice.
  11. Od zera nie będzie, bo ja człowiek obrotny jestem, z dala od domku głównego zachomikowałem skrzynie z podpisem - w razie ataku zombie lub starty domku. Także paranoicy górą.... A minęło - nie wiem, nie było mnie prawie cały miesiąc na grze, więc w tej kwestii niewiele mogę zgadywać. Warto nadmienić że to było zrobione po złości. Serwer jest mały - mało osób gra, więc wszystko należy do kogoś. Żeby wejść i rozkopywać komuś budowle? To nie jest robione pod przypadek.
  12. @1stChoice No i stało się - ktoś był na tyle bezczelny żeby nie tylko okraść mnie i Xsadi, ale także zniszczyć nasze domki - mój rozkopany, Xsadi z drewna podpalony. Ukradziono ponad 130 stacków różnych rzeczy - cobbla, węgla, surowców kopalnianych jak i hodowlanych(skóry, mięso, rośliny). Wiele części zostało zniszczonych dla samego niszczenia, zalanych wodą lub lawą. Skopano, bądź zniszczono, większość szklanych szyb, tych z barwnikiem i bez. Nie jestem aż tak zainteresowany odzyskaniem tego, ale chcę, żeby ***** który to zrobił stracił to wszystko i dostał bana.
  13. Technicznie, Naruto miało kilka takich chwili że człowiek sięzastanawiał czy to wciaż tylko serial docelowo dla młodzieży. A to tylko te łatwe przykłady bo można by kopać głębiej, jak z Kabuto czy Itachim.
  14. A to przygarnę
  15. Przypominam o poprawnym otagowaniu tematu w tytule. 3 dni na poprawę. Tematy niezgodne z regulaminem będą zamykane.
  16. Rasp Dobrze że kuc reagował. Nawet jeśli niemrawo, bo to zawsze była jakaś reakcja. Brak takowej oznaczała powolne wypalenie, oznaczała śmierć. A pies jeszcze nie skończył. Wszak teraz trzeba było dostać się do jakiegoś miejsca gdzie uzupełni zapasy, nie przewidziane na 2 osoby, a także nie da się zabić. Kuce może i są przyjazne w sześciu przypadkach na dziesięć, ale jeśli zobaczą to co niesie na ramionach, to nie było gwarancji, że mu pozwolą na jakiekolwiek tłumaczenie. Zastanawiał go też ten cień. Nie znał żadnego stworzenia, no może poza smokowcami, które mogło by tak przemodelować oddział gryfów, nawet najgorszy i najsłabiej uzbrojony. A ani pierwszego ani drugiego nie można było powiedzieć o zmasakrowanych pierzastych których zostawił za sobą. Nie podobało mu się to, nic a nic. Żałował teraz, że psy nie znają się na magii. Pewnie coś by pomogła a tak pozostało mu zgadywanie. Nie rozumiał też dlaczego on i kuc jeszcze żyli. Jeśli to coś, czymkolwiek było, potrafiło być tak skuteczne, to dlaczego oszczędziło ich dwoje? Z pewnością było w pobliżu, od czasu zajścia do chwili wpadnięcia na kuca nie minęło dużo czasu, zatem można było bezpiecznie założyć, że żądza krwi którą wyczuł wcześniej należała akurat do stwora. Tartar nadał z takimi zagadkami. Ale nic, teraz trzeba było myśleć o najbliższej przyszłości. Upewnił się co do uchwytu i szybciej ruszył przed siebie. Najpierw na trakt, a potem w kierunku najbliższego miasta.
  17. Grałem w Martwe Ziemie kaznodzieją, ale to stare czasy. Z chęcią popatrzę jak to się potoczy.
  18. Tak sobie czytam i czytam, a tu się okazuje, że ktoś chyba strasznie się ograniczył. O ile mi wiadomo, a pech chciał, że wiadomo, pierwsza bitwa na rapy w 1982 nie miała praktycznie żadnych wyzwisk czy wulgaryzmów. A mimo to zostawiła z przeciwnika dymiące zgliszcza. Oczywiście pomijając pojedynczego fuck'a który w tamtych czasach był zwyczajnym przecinkiem dla każdego ciemnoskórego rapera. Zatem twój argument mówiący że bez tego nie da się obejść powinien iść do piachu, a ty sam powinieneś mu wykopać grób jeszcze zanim zacząłeś tu pisać. Rada na przyszłość - sprawdź źródła zanim zaczniesz pisać z wysokości. Bo może się okazać, że z wysokości, to tylko spadniesz na tyłek.
  19. A czemuż nie - to może być nawet zabawne. Skoro rzuciłem się z ząbkami na Lunę, to równie dobrze mogę zarapować na kogoś innego.
  20. Takeo Upewnił się że nagrał podejrzanego niebieskiego po czym zaczął schodzić z budynku. Zakładał że na dole powinno już wybuchnąć stosowne zamieszanie, przez co będzie łatwiej wtopić się w tłum. Zamierzał jak najszybciej skończyć obecne zlecenie i udać się do domu na spoczynek. Miał wrażenie że ta noc będzie dłuższa niż zwykle, co zdarzało mu się niezwykle rzadko. Ale co poradzić, to miasto było spokojne chyba tylko w chwili, kiedy kładziono drewniane słupki pod budowę działek n-set lat temu.
  21. Naruto. Heh, dobre wspomnienie. Pamiętam jak jeszcze w szkole dostałem w łapki jeden z pierwszych tomów mangi do przeczytania. Fabularnie dobre i proste, z zapiętymi guzikami, czego nie zawsze można się po czymś spodziewać. Manga delikatnie lepsza, bo mniej drobnej cenzury jest(choćby przykład Shikamaru który pali papierosy jak jego mentor), anime trochę gorzej, bo studio produkujące za bardzo lubi filery i dodawanie rzeczy od siebie kiedy są one zbyteczne. Przyjemnie było patrzeć przez te 16 lat jak nasz młodociany dres wspina się po szczeblach przygody. Prowadziłem kiedyś nawet sesje w tym świecie, dobre ładnych latek, z najlepszymi graczami RPG, którym miałem niewątpliwy zaszczyt tworzyć fabułę. To praktycznie jedna z 3 serii której jestem fanem - sprzed Boruto - mogącym pochwalić się wiedzą na temat czegokolwiek, od spisu technik, imion postaci po tak drobne rzeczy jak umiejętność tworzenia technik i pieczęci dłońmi(nauczyłem się tego kiedyś jako ćwiczenia do rozruszania palców od zbyt długiego pisania na klawiaturze). Całościowo, serię oceniam zawsze 8/10 gdzie dwa punkty traci tylko w 2 chwilach - filery i za animację walki z Painem(tutaj chyba wszyscy tak mamy ._.'')
  22. Takeo No to teraz zrobiło się niewygodnie. Ale co poradzić, czasami człowiek musiał zrobić coś na odkrętkę, w przeciwnym razie jego dobre imię jako kuriera stanie w wątpliwym świetle. Trzeba było stworzyć warunki, w których policja nie będzie mogła opanować sytuacji, a jednocześnie stworzyć sytuację, w której nikt nie ucierpi. Z tą myślą postanowił działać. Ściągnął rękawiczki i udał się w kierunku korytarzy prowadzących trochę dalej od wejścia. Po dłuższej chwili zlokalizował swój cel - ROP - ręczny ostrzegacz pożarowy. Uruchomił moduł skanujący w oku żeby namierzyć wszystkie kamery w korytarzu, wyszukując zarówno ruchu, jak i skoków napięcia które wskazywały gdzie w ścianach położone są kable od takowych. Potem zaczął je likwidować. Tego Jadeitowy Kokon nadawał się do tego idealnie, bowiem ustawił częstotliwość wibracji na niewykrywalną z punktu widzenia kamer, sam zaś stawał w ich ślepym punkcie zanim się do nich dobrał. Czasami pozwolił by włókno oplotło kamerę i zwyczajnie używał tasera by ją przepalić. W późniejszym rozrachunku konserwator uzna że nagle skoczyło napięcie i to doprowadziło do spalenia sprzętu. Kiedy już oślepił korytarz, zwyczajnie pociągnął za ROP'a. Zakładał, że zgodnie z procedurami, w całym budynku rozlegnie się stosowny alarm, nakazujący wszystkim opuszczenie lokalu z powodu pożaru. ROP miał też tą zaletę, że jego wciśnięcie od razu alarmowało straż pożarną, więc nie istniało ryzyko, że ktoś z ochrony zatrzyma ten proces. Ba, sprawdzenie cyfrowe korytarza tylko potwierdzi pożar, bowiem prawdopodobnie uznają, że ogień zniszczył kamery. Takeo w tym czasie udał się na dach. Sprawdził z której strony budynku stało mniej stróżów(nie było sensu stawiać ich ze strony, która nie miała wyjść więc liczył na trochę szczęścia), po czym uruchomił Tamamayu z pełną mocą. Nici które wystrzeliły wokół niego zaczęły wycinać w strukturze budynku małe, około 10 cm, dołki, których pingpong mógł użyć jako uchwytów wspinaczkowych. Lecz tym razem planował nie wspinaczkę, a płynne zejście. Nie była to najszybsza metoda, ale przynajmniej miał ku niej wszelakie możliwości, zwłaszcza że jego ciemny ubiór stanowił dobry kamuflaż na tle budynku.
  23. Zgłaszam pretensję - żelazne golemy postawione na mapie nie klepią złych mobów które klepią mnie xD
  24. To ja poproszę powyższe