-
Zawartość
121 -
Rejestracja
-
Ostatnio
-
Wygrane dni
1
Posty napisane przez Kemotx
-
-
Pamiętam cie i żadnych kontrowersyjnych postów sobie nie przypominam. Może je przegapiłam...
Kontrowersyjne, to jest np. te z nozdrzami czy z wirtualną equestrią. Ogólnie wszystkie gdzie mówiłem o moim pragnieniu stania się Twilight.
Przy okazji, miałaś kiedyś śliczny avatar z Luną

-
^Posty nie będą już tak kontrowersyjne, ale stare tematy powrócą w tej samej lub innej formie. No i fanfiki; jeden który miałem napisać po angielsku ale po polsku prościej a inny oryginalny.
-
"Tak ładnie wyglądam w tych świecidełkach"
-
1
-
-
Witaj!
[media=https://www.youtube.com/watch?v=E2so9mx3Iag]
Pozwól, że zadam ci parę pytań:
1.Dlaczego akurat te postacie, a nie inne?
2. Dlaczego akurat te, a nie inne?
2.A: Co rozumiesz przez słowo "nauka"?
Skąd wzięło się u ciebie zamiłowanie do tak egzotycznych i szczegółowych kwestii?
1. Te postacie dlatego, że Twilight jest taka jak ja, natomiast Celestia jest bardzo łagodna i ładna. Inne też są fajne, ale nie aż tak.
2. Zainteresowania są takie m.in. dlatego że mam aspergera oraz bardzo ograniczony kontakt z rówieśnikami(przez co mam raczej rzadkie pasje). Ale to bardzo ogólnie, lubię czytać wszystkie ciekawe rzeczy, tylko że wymienione tutaj są głównymi zainteresowaniami. Nauka to bardziej angielskie "Science" niż uczenie się czy inne znaczenie. Ogólnie jest to Fizyka/Astronomia/Technologia a w konsekwencji futurologia i transhumanizm.
3. Zamiłowanie do szczegółów to wyżej wspomniany asperger oraz lubienie uroczych rzeczy. Natomiast temat o wirtualnej equestrii to mój pomysł oparty o moją wiedzę.
Jestem dość egzotyczny, w końcu takich jak ja jest bardzo mało.
Rok? Ja jestem już dwa lata, z dwoma małymi przerwami i nadal nie posiadam tematu powitalnego. Czy wgl. jest on konieczny?
Tak czy siakm witaj w starych progach!
Siemka!
A witam cię ponownie~ ^^ Życzę ci tym razem lepszej forumowej przyszłości bez banów i warnów~

I jeszcze więcej pomysłów na urocze części kuców~ Poza tymi wiadomymi oczywiście.
1. Jaki smak lodów lubisz najbardziej?
2. Jak wyobrażasz sobie przyszłość?
3. Kim zamierzasz być w przyszłości?
4. Ulubione zwierzę?
5. Czytasz fantastykę?
6. Ulubiona książka.
7. Lubisz Wiedźmina?
8. Grałeś w Amnesię?
9. Grywasz w ogóle w jakieś gry?
10. Nad czym najchętniej filozofujesz?
11. Myślisz, że w piątym sezonie CMC znajdą w końcu swoje znaczki?
12. Co myślisz o sowach?
13. Co myślisz o koniach?
14. Oglądasz anime?
15. Co miałeś z fizyki na koniec?

16. Ulubiony film?
17. Ulubiona kreskówka?
18. Czego się uczysz?
1. Różne, alkoholowe ale też i owocowe z mocnym smakiem. No i wodne Black Mojito.
2. Pozytywnie, ale zależy to od tego czy można powstrzymać/obejść entropię.
3. Pisarzem/Popularyzatorem nauki.
4. Nie mam ulubionego, ale możę psy i koty.
5. O dziwo nie, ale oglądam. 99% z SF to niestety błędne przewidywania, Fantasy nie czytam ale chcę pisać.
6. 1984, Nowy Wspaniały Świat. Najlepiej takie w których autor od podstaw tworzy świat.
7. Czytałem jedno opowiadanie "wieczny ogień". Sapkowski miał niezłe umiejętności researchu w czasach gdy nie było internetu.
8. Nie.
9. Oj było ich wiele...ale teraz tylko czytam i oglądam filmy. Aczkolwiek Mario czy Pekka Kany nie da się zapomnieć...
10. Filozofuję o tym, jak żyć wiecznie i się tym nie znudzić. Raz przez to wpadłem w depresję.
11. Trudno powiedzieć.
12. Podobają mi się ich nagrania wspólnie zrobione z Przyjaciółmi.
13. Niektóre nawet ładne, no i bez nich nie było by naszych kucyków.
14. Rzadko, a jak już jakieś znajdę to oglądam ile wlezie. Ja się nie nudzę jedną rzeczą.
15. 2.
16. Seksmisja. Wbrew pozorom nie jedyny Polski film SF.
17. Ben 10.
18. Obecnie niczego ale próbowałem filologii angielskiej.
-
Długo myślałem czy zrobić ten temat. Bo właściwie to powitanie należy się tym co mnie jeszcze nie znają, a jest ich wielu. Więc zacznijmy od podstaw. Kemotx, lat 20. Kucyki oglądam od 31.12.11 r., a natknąłem się przez przypadek. Od pierwszego odcinka zakochany w Twilight, która oprócz Celestii jest moją ulubioną postacią. Zainteresowania, to oprócz wielu pomniejszych Futurologia, Filozofia, oraz Nauka. Na forum zarejestrowałem się 19 lutego 2014, i pisałem tematy o wirtualnej rzeczywistości czy pyszczkach alikornów. Niestety jeden z poźniejszych tematów, o pozostaniu w fandomie, jako że "okres kryzysu i zwątpienia" to lata 2012-14, był trochę(jak na moje standardy) kontrowersyjny. Była sprzeczka i ban, na moje oko nieco stanowczo zbyt ostry jako że nie otrzymałem ani wcześniejszych ostrzeżeń, ani to że nie popełniłem czynu zagrożonego setką procentów. Ale było minęło - a po roku, jakimś cudem, jednak ban zdjęto za co jestem wdzięczny.
Co będę robić teraz? Mam w planie parę nowych fanfików, oraz nowe tematy. Reputację mam jaką mam. Nowi jej nie znają ale mam nadzieję że poznacie mnie jako tego, co powrócił odmieniony. Nie zrezygnowałem z marzeń, ale
przyniosłem 100 kilo kamieni oraz rozstawiłem ten cholerny retroreflektorteraz będę pisać bardziej profesjonalnie.Witam was ponownie, Kemotx.
-
Dobra ludziska, a teraz wklejamy nasze awatary! Większość z was pewnie będzie ogierami, w porządku. Oto mój awatar w Wirtualnej Equestrii:

A jaki jest twój awatar w WE?
-
2
-
-
Hmmm... . W ostateczności Cheese Sandwich, nim mogę być, ale i tak wolę siebie. A tak z ciekawości, bo chyba nikt nie zwrócił uwagi. Skoro alicornami będą administratorzy, to kto będzie Discordem? Z prawie nieograniczoną mocą twórczą?
Tryb Sandbox, w nim można być Discordem. W multi to NPC.
-

''Ależ ja mam najcudniejsze nozdrza pod słońcem! Luna mi nie dorównuje!''
-
Tak więc dla tych co się boją - spokojnie, awatary ogierów też będą, jak i świat R63 gdzie można grać odwróconą płciowo Mane Six.
-
Ty chyba najbardziej czekach na te części +18.
Chociaż sama nie wiem.
Rozumiem, że najbardziej chcesz być Twilight by poczuć się jak klacz ? Aż mnie to dołuje.
Tak samo Fluttershy z EG chcesz bo.. bo każdy wie czemu.
Twoje marzenia są niezwykłe i pełne wrażeń, a także NIE RE-AL-NE.
Zrozum to, popatrz na siebie i powiedz, że jesteś różowo fioletowym jednorożcem uczącym się magii przyjaźni, a potem przestań myśleć, że chcesz być dziewczyną.
Bo dość (wybacz) śmiesznie czyta się twoje posty.
Zobaczymy, czy nierealne. A Fluttershy to nie z EG, ale antro. Możesz się śmiać, najważniejsze że jesteś kulturalna i sympatyczna.
Tak naprawdę to w Equestrii, chodziłbym tylko i wyłącznie jako mój główny OC (patrz kucykowy wygląd) . Nie chciałbym być żadną z klaczy. Wolę się jako facet z moim charakterem i osobowością i koniec. Nie mam zamiaru zmieniać płci, tylko gatunek. Jeśli trzeba będzie koniecznie zamienić się w klacz, to ja podziękuję.
Dla każdego coś dobrego, będzie tryb gdzie będziesz mógł grać OC. A w story mode są też ogiery. Co powiesz na bycie np. Soarinem?
Kemotx. Ja wiem, że twoja wiara w technologię jest uber wielka. Jednak myślę, że Talar ma niesamowicie dużo racji. Nie powinieneś się tym AŻ TAK przejmować. Skoro sama technologia ma być za te 30-40 lat, to chyba nie powinieneś się tak napalać, gdyż zmarnujesz sobie przez to całą masę życia - nawet jeśli pojawi się ta cała możliwość przedłużania go przez nanoboty - i nie będziesz miał niczego innego, jak tylko marzenia a cała reszta dookoła może mieć znacznie więcej.
Rozumiem, że fanatycznie pragniesz być z Twi. Ok. Daj sobie upust przed R34, napisz fica, zrób arta...cokolwiek byleby nie gapić się jak gekon na licznik czasu. (Dla niekumatych - Tak to porównanie, nie dosłowne).
Nie licz na to, że cały czas będziesz Twilight. Chociażby nie wiem jak bardzo, to granie nią, szkodziłoby tobie - a skoro tak personifikujesz obraz nieożywiony - również i jej.
Po za tym, po jaką Molestie chcesz zmieniać płeć w tym magicznym cyfrowym świecie? Masz tak kiepskie życie? Nie chcę oceniać, ale z tych wszystkich postów, wynika iż jesteś na poziomie nolife-expert.
Nim zaczniesz interesować się życiem złożonym z pikseli, to zajmij się tym, gdzie teraz żyjesz i co robisz. Dobra odskocznia i z pewnością cie wzmocni, fizycznie jak i mentalnie.
P.S pytasz się, ilu broniaków na ciebie poleci?
Nie wiem...jeśli będzie to ogólnodostępne, to Twalotów będzie więcej niż normalnych serialowych postaci. Nie myśl, że któryś chociażby na ciebie spojrzy, jeśli sam będzie miał w okół siebie NPC-ów co nie miara.
Fanfiki niedługo napiszę, o tym jak gram w tą grę. Cały czas nią nie będę, tylko parę godzin w ciągu dnia dla relaksu. A co do tego że na mnie nikt nie poleci, jak tak, to sobię znajdę jakiegoś NPC. Nie jestem no-lifem, tylko wizjonerem, a myśl o byciu Twilight daje mi siłę.
-
Nie jest zakazane, po prostu uważa, że powinieneś zaakceptować siebie takim jakim jesteś. A teraz spójrz w lustro i zapytaj sam siebie:
Czy kocham/lubię/akceptuje siebie?
Jestem ciekaw Twojej odpowiedzi. (A co do obrazka, odrzuca mnie. nie mogę zrozumieć dlaczego ktoś z niewinnej bajki robi porno.)
Mam akceptację dla siebie, ale i tak wolałbym być kobietą. A tym bardziej Twilight. A ten obrazek jest chyba dość niewinny, takich jest pełno i nawet na KYM takie dostają plusy.
-
Ja pierniczę
. W całym swoim życiu chyba nie widziałem mądrzejszego posta na forum, niż Twój (może to dlatego, że całkowicie się z nim zgadzam), Talar pełen podziw.Uważam, że całkowicie wyczerpałeś temat minusów i plusów pasji Kemtoxa, nic dodać, nic ująć.
Ale po co co mieć tak ograniczający styl życia jaki ma Talar? Że nawet bycie transseksualistą jest dla niego zakazane, bo ciało ma się jedno i już? To nie dla mnie. Ja jestem wolny i szczęśliwy. Aby zaprezentować moje marzenia, oto jak będę wyglądał za 25 lat w Wirtualnej Equestrii. Wariant Optymistyczny:

Tak chcę wyglądać. To jest ciało, w jakim będę się czuł komfortowo. Moje prawdziwe ciało też uważam za atrakcyjne, i uważam się za całkiem ładnego, ale fajnie będzie na kilka godzin w ciągu dnia stać się tą pięknością powyżej. Ciekawe ilu Broniaków na mnie poleci...
-
@Kemotx
[offtop] Przestań dzisiaj już pisać tak ciekawe posty bo nigdy tego 3 sezonu nie skończę
[/offtop]PS I tak bym grał, Szalony pomysł ale bym grał.
A co będziesz najchętniej robił w Wirtualnej Equestrii? Jakieś marzenie z tym związane?
-
EQG oraz Anthro
W grze możemy dostać się w każdym trybie do świata EG przez lustro w Canterlocie, gdzie zmieniamy się w człowieka Ale napierw musimy zdobyć zaufanie Księżniczki Celestii oraz się z nią zaprzyjaźnić. Natomiast Anthro jest innym trybem a być może modem. Będąc tam jako Mane Six mamy skrzydła i rogi, no i ogromne piersi, zwłaszcza jako Fluttershy(Coś dla mnie...). Jest to raczej mod/świat +18 i nie ma tam questów, a co jest to już można się domyślić. Jest to tryb multi oraz single player.
-
Dobra, ten temat z dnia na dzień dziwaczeje.. Tutaj jakiś mutliplayer, tam jakieś ficki... Do czego ten tema zmierza?
Na wstępie tylko powiem, że jeśli wynajdą jednak taką technologię, to chętnie przeniósł bym się do Equestrii i nie tylko. Chciałbym po prostu porozmawiać, pozwiedzać, poprzytulać itd. Jednak moje prawdziwe "ja" znajduje się tutaj, na Ziemi, i tutaj pozostanie. Coś takiego powinno używać się jedynie jak np. komputera. Dzisiaj: nudzę się, pogram w coś tam. Jutro: nudzę się, pójdę do Equetsrii sobie pogadać." Zresztą, nawet, jeśli wynajdą taką technologie, to: pojawi się ona bardzo, ale to bardzo późno, o ile w ogóle będzie to możliwe, będzie tak droga, że chyba tylko Sknerus McKwacz mógłby sobie to kupić, styl życia typu: nolife osiągnąłby poziom śmiertelny, ludzie zaczęliby wariować itd. Taka technologia jest strasznie niebezpieczna i mocno zniszczyłaby ona życie wielu ludzi. To coś jak narkotyk, tylko o wiele bardziej szkodliwy. Jeśli nawet wynajdą coś takiego (w co wątpię) to na pewno nie dadzą tego jako domowy gadżet. Co najwyżej jako system szkoleniowy dla wojska, policji, strażaków itd.
W sumie, to tutaj mógłbym zakończyć tą wypowiedź, lecz zachowanie twórcy tego tematu oraz on sam z postu na post zaczyna robić się coraz bardziej dziwny.
Co do samego Kemotxa. Ja rozumiem, każdy ma tam swoje własne marzenia, lecz coś takiego to przesada i o ile zrozumiem, że twoim marzenie jest dostanie się do Equetsrii (dostanie, nie zamieszkanie), to ta cała miłość do Twilight itd. to już zbyt wiele. Twilight nigdy nie istniała i istnieć nie będzie. A nawet, jeśli ta cała technologia okaże się prawdą, to klacz tak i tak będzie istnieć jedynie w twojej głowię. To tak samo jak sny. One nie są realne. Tak samo Twilight nie będzie realną postacią, lecz wymysłem, który utworzył się w głowię. Mówiłeś także, że chciałbyś "stać" się nią; wcielić się w jej ciało. Kolego, życie podarowało Ci taką postać i musisz się z tym pogodzić. Zamiast marzyć o zostaniu kimś tam, pogódź się z faktem, iż jesteś Kemotxem. Zresztą, gdybyś dzięki tej całej technologii zawładnął ciałem Twilight, to można by powiedzieć, że ją wykorzystujesz. Skrzywdziłbyś ją i tyle. Jeśli naprawdę ją kochasz, to chyba powinieneś zdawać sobie sprawę z tego. Wieje hipokryzją, nie sądzisz? W dodatku, dość często zapewniasz nas, iż dostanie się do Equetsrii nie jest twoim największym problemem czy tam najważniejszym celem i że niby nie myślisz o tym ciągle. Wybacz, ale twoje zachowanie wskazuje na coś innego. Mówisz jedno, lecz twoje zachowanie (które można by nazwać internetową mową niewerbalna) mówi drugie. Nie licząc tego tematu, dziwacznych nozdrzy oraz jednego/dwóch postów w temacie o napojach, na forum tym nie udzielałeś się nigdzie! Absolutnie nigdzie! Intensywnie dyskutujesz wyłącznie tutaj oraz w twoim drugim temacie. Nie udzieliłeś się nigdzie indziej! W dodatku, twoje statusy w kółko mówią to samo i są związane z marzeniami bycia Twilight itd. Nawet twój tytuł informuje nas o tym. Obsesja jak na dłoni. Zresztą, na PW napisałeś mi, iż "mam wiele obsesji, nie tylko kucykowych". Nie rozumiesz, że takie rzeczy trzeba zwalczać? I o ile są to drobnostki typu: "muszę mieć zawiązane buty!" jakoś nie przeszkadzają, to taka maniakalna chęć przejęcia ciała Twilight może przyprawić Ci wielu, naprawdę wielu problemów. Takie rzeczy trzeba zwalczać i to szybko. To tak samo jak natręctwa. One, pomimo, iż są drobne, mogą spowodować np. że mało kto będzie cie lubić, a co dopiero tego typu obsesje na tak ogromna skalę. Dziwi mnie również to, iż piszesz o całej tej technologi wręcz w taki sposób, jakbyś sam to wszystko miał zaprojektować. ba! Jakbyś wynalazł to już i cofnął się w czasie! Wiesz o tym absolutnie wszystko! Jak to będzie dokładnie działać, jakie są zagrożenia, korzyści, co zrobić w razie gdyby, jakie ma to wpływ na menstruacje pingwinów itd. To nie mogą być domysły, a nawet na treści przeczytane w jakimś artykule to nie pasuje. Albo jesteś trollem i to wszystko wymyślasz, albo znalazłeś jakieś forum tylko i wyłącznie poświęcone tej technologi, na którym zarejestrowani są wszyscy naukowcy na świecie, albo jesteś tak ślepo w to zapatrzony, że hej. Zakładam, że to trzecie, choć propozycji numer jeden również nie odrzucam. Jednak jeśli jest to ślepe zapatrzenie, to powiem Ci tyle. Możesz się wypierać ile chcesz, ale człowiek zbytnio nie jest świadomy tego, że ślepo wierzy w jakąś tam rzecz. Tak samo jak człowiek, który jest samolubnym sukinsynem nie zdaje sobie sprawy z tego, że jest samolubnym sukinsynem. Zrozum w końcu, że to wszystko może być picem na wodę, albo projekt nie wypali bądź naukowcy nie wyrobią się na ten cały 2039 r. Co wtedy? Jeśli nadal będziesz tak w to wierzyć, to wpadniesz wtedy w depresje albo nawet i gorzej. Twoje zachowanie porównać można do nacjonalisty z patrioty. Patriota wierzy w swój kraj, lecz potrafi dostrzec w nim wady itd. Nacjonalista gloryfikuje swój kraj ponad wszystko, jest w niego zaślepiony itd. Wierz w te teorie, lecz bierz pod uwagę możliwość niepowodzenia. Ja osobiście wierze w naukę, lecz jeśli jakiś naukowiec powie mi, że za 2 lata wynajdą teleport, to jestem całkowicie świadomy tego, iż nie musi być to prawda lub że prace opóźnią się o 40 lat. Zresztą, postęp jest ok, lecz trzeba wprowadzać go powoli, małymi krokami, bo jeśli nowa technologia wtargnie buciarami zbyt szybko, to można spodziewać się najgorszego.
W zasadzie, co całym sednem tej sprawy jest to, iż zakochałeś się w Twilight. Zakochiwanie się w fikcyjnych postaciach jest strasznie dziecinne i aż dziw bierze, że osoba w twoim wieku doświadczyła czegoś takiego. Twilight została wymyślona przez (chyba) Lauren Faust, a w takiej postaci, jaka jest, stworzyli ją graficy. Nigdy nie istniała i istnieć nie będzie. Nawet, jeśli cała ta technologia wypali, to i tak będzie ona istniała tylko w Twoim mózgu, lecz będziesz mógł ja dotknąć czy co ty tam chcesz z nią robić. Zrozum, wciąż będzie to tylko obraz z twojego mózgu, który tak naprawdę nie istnieje. Kiedyś tam napisałeś, nawet na tle tego wszystkie bardzo kontrowersyjną myśl, iż jakbyś był kucykiem, to chciałbyś uprawiać seks z Twilight czy tak kimś innym. Na drodze stoją Ci dwie przeszkody. Po pierwsze, postacie w bajce nie mają narządów płciowych, a sam przecież napisałeś, że będzie to prawdziwa Equestria, a na razie jedyna "prawdziwa", to ta w serialu. Po drugie: sam pisałeś, iż chciałbyś być klaczą, przez co uprawiałbyś seks lesbijski. Nie wiem, czy wiesz, ale klacze nie odczuwają przyjemności ze stosunku. Jedynie ogier, klacz raczej nie. Więc seks dwóch klaczy, które nawet i darzą siebie nawzajem miłością jest bezowocny. No chyba, że chcesz "dymać" Twilight tylko dla samego faktu, co jest głupie.
Ja Ci tego wszystkiego nie mówię tylko dlatego, żeby Cię zhejcić. To ma Ci pomóc zrozumieć, że masz potworna obsesję, z której istnienia powinieneś zdać sobie sprawę oraz zainterweniować jakoś w to wszystko. Możesz sobie myśleć, co chcesz, lubić, co chcesz, kochać, kogo chcesz i być, kim chcesz, lecz wszystko ma swoje granice, które ty mocno przekraczasz. Wierz w te teorie, lecz bierz pod uwagę nieprzewidziane wydarzenia. Możesz kochać Twilight, lecz tylko jako przyjaciela z serialu, natomiast w realnym życiu znajdź sobie dziewczynę. Chciałbyś być kobietą. Los obdarował Ci życie jako mężczyzna. Musisz się z tym pogodzić i już. Nie warto nagle w połowie swojego żywota zmieniać sobie płeć. Masz tylko jedno życie. Nie zmarnują go na marzenia, które uznajesz za realne. Według twojej teorii, masz jeszcze 25 lat, a zachowujesz się, jakbyś już od teraz odliczał każdy dzień. To tylko bajka. Nie warto marnować życia dla marzeń związanych z czymś tak błahym, jak głupi serial animowany dla dzieci.
Mogę jeszcze dodać, iż rozmawiałem na ten temat z wieloma dorosłymi osobami, którzy są już na prawdę dorośli, są rodzicami itd. Wszyscy poparli moje zdanie, iż mocno przesadzasz i powinieneś stanowczo zluzować z tym wszystkim. Tak w ogóle, rozmawiałeś o tym z najbliższym otoczeniem? Koledzy, nauczyciele, rodzina? Zwłaszcza ta ostania grupa powinna wiedzieć o takich rzeczach.
Drogi Talarku.
1. Dotychczas w moich wyobrażeniach wyglądałeś jak Dan, ale teraz wyglądasz tak:

Ale ja nie jestem Michael De Santa.
2. Praktycznie twój cały post to opinia. To, co uznajemy za ''nienormalne'' to też nasza opinia. W mojej opini nie ma normalności.
3. Co do obszernego wyjaśnienia to po prostu jestem wizjonerem uwielbiam budować uniwersum, do czego mam talent.
4. Co za problem zmodyfikować klacze w grze?
5. W grze jest mechanizm, dzięki któremu wydaje na się, że gra jest prawdą. Twilight jest prawdziwa, jeśli tego chcę.
6. Poczytaj o Rayu Kurzweilu. Nic nie jest pewne, ale bardzo prawdopodobne że taka technologia będzie dostępna już w latach 30.
7. Co to znaczy ''musisz się z tym pogodzić i już?'' I to już chodzi o REALNE zmiany płci, a nie o tymczasowo fikcyjną Twilight.
Nie obraź się, ale Bogu dzięki że nie byłeś ojcem Walta Disneya.
Mam Aspergera i wszystko co lubię jest dla mnie obsesją. Gdybyś wiedział, jak lubię oglądać Suisei no Gargantia...
-
Ja też nie mam czasu, sorki.

Ja mogę się pochwalić paroma kolegami z reala,spoko dla mnie jesteś kolegą futorologiem.

Znam trochę ból bycia samotnym,kiedyś z nikim nie gadałem,spokojnie,będzie lepiej uwierz w sukces a sam do ciebie przyjdzie.
Kolegą powiadasz?
Dobra, dodaję cię do znajomych. Ale żeby nie robić offtopu, to dla wszystkich wątpiących polecam http://www.kurzweilai.net/forums/ Tam mają lepszych ekspertów niż ja. Dla mnie kucyki jako serial to przedsmak zabawy jaką będę miał za 25 lat. A nawet jeśli nie marzycie o byciu jedną z Mane Six, to zostają OC Pegaza, Jednorożca, Kuca Ziemskiego i innych ras. Boli mnie jak Broniaki mówią ''Chciałbym żyć w Equestrii''. Od dzisiaj, mówcie ''Będę żył w Equestrii''.Ludzie akurat przyczepili się do tego tematu, to tylko Polacy potrafią a kreatywnie myśleć nie potrafią, każdy może mieć marzenia.. nie chcesz o tym słyszeć to po co tu wchodzisz? Nie rozumiem tych ludzi.. chcecie go na Waszą dobrą stronę mocy przeciągnąć czy co? To to samo co z fandomami itp.. pozdro..
Dzięki Dashek. Powiem ci, że dla mnie jesteś dziś jednym z najlepszych internetowych kolegów jakich mam. Jednak nie jestem taki samotny jak myślałem. Przesyłam ci hugi

-
Dobra, dalsza konwersacja tutaj nie ma zbytnio sensu. Jesteś ślepo zapatrzony w swoich naukowców. Poczekam te kilkadziesiąt lat, a jeśli nic się nie wydarzy to chciałbym abym sobie o tym wszystkim przypomniał i uśmiechnął się pod nosem i powiedział sobie, że znowu miałem rację. Zrozum też drugie.
NIGDY NIE BĘDZIE NIKT ŻYŁ WIECZNIE.
PS: Będziesz znany z książek o kucykach czy jak, bo nie zrozumiałem XD
PS2: Ty chcesz zostać kobietą xD?
Mówiłem już, że nie da się ''zrozumieć'' opinii, także i mojej, to tylko przypuszczenia. Ślepo? Nie, ja słucham wszystkich stron. Co do życia wiecznego to jeśli możemy zapobiec śmierci cieplnej wszechświata, to będę żył wiecznie. Fabuła moich książek jest na razie utajniona z obawy przed plagiatem.
Nie tylko kobietą, wiesz? Chcę także zmienić się w Rarity, ubrać w ładny strój, świecidełka, i dobrze się bawić w wirtualnej Equestrii z resztą Mane Six. Bo moje marzenia mnie wyzwalają, dają mi napęd do przodu. I nie wstydzę się ani tego, że jestem transseksualistą, ani tego że chcę być ładną damą jednorożcem. Czy ty możesz powiedzieć, że jesteś wolny?
-
Ciesze się że masz jeszcze inne zainteresowania, ale zrozum to, że nigdy ani to przenigdy w życiu nie będziesz kierował innym ciałem.
Pan, Stwórca stworzył Cię człowiekiem, to i jako człowiek umrzesz, a nie jako kolorowy koń. Jeżeli nawet taka technologia by istniała, to na pewno nie udostępniona będzie nam, zwykłym szarakom, którzy nie mają wpływu na świat. Chyba nie myślisz, że zostaniesz kimś ważnym w świecie, że udostępnią Ci tą technologię.
A co do mojej sygnaturki, mam ją umieszczoną nie na poważnie, nie trzymam się w nadziei że kiedyś będę kucykiem.
Jak mam ''zrozumieć'' opinię? Nie da się zrozumieć opinii, mógłbym co najwyżej przyjąć twój światopogląd, czego nie zrobię. Zainteresuj się futurologią, to będziesz wiedział że rozgryzienie mózgu oraz tworzenie nanobotów to kwestia 25-30 lat. Jestem Ateistą to po pierwsze, po drugie dzięki nanobotom nigdy nie umrę ze starości, a po trzecie taka technologia to będzie następca dzisiejszych konsol i będzie dostępna dla ludzi, nawet jeśli na początku będzie droga. Oczywiście to tylko moja opinia, ale oparta na najnowszych przewidywaniach futurologów, czy ty oparłeś swoją na najnowszej nauce?
Acha, i jeśli moja kariera się powiedzie, to będę znany na świecie z moich książek.
Dla mnie nanoboty umożliwią nie tylko zostanie Twilight i Rarity, ale też kobietą. Ty też będziesz mógł stać się kucem.
-
Nie dziw się że ludzie nie chcą do Ciebie wychodzić mój drogi jeśli zajmujesz się takimi pierdołami, które i tak nigdy się nie wydarzą.
Ty chyba nie myślisz że to moje jedyne zainteresowanie?! W mojej szkolę bardzo mnie lubią ze względu na znajomość filozofii, ogólną wiedzę oraz anglielski na poziomie eksperta, a nie zdziwiłbym się gdybym w ranking szkoły był na 1 lub 2 miejscu. Ale to tylko znajomi, fakt mili ale znajomi.
Ani ty ani ja nie znamy przyszłości, ale mówienie że masz 100% pewność że się nie wydarzą to wg. mnie przesada. Po co ci taka sygna skoro wg. ciebie Twilight nigdy nie będzie istnieć?
-
Jej,Kemotx świetny pomysł na fanfika,sam bym chętnie przeczytał.

BTW.Może jestem niepoprawnym optymistą ale nie widzę żeby postęp ludzkości miał jakieś wielkie granicę,bądźmy oryginalni,kreatywni i nie będzie ograniczeń dla tego typu ludzi.
Może ludzkość ma granice rozwinięcia,ale my się nawet do nich nie zbliżyliśmy,moim zdaniem dopiero zaczynamy się rozwijać.
Napotykamy błędy i porażki,ale one są znakiem,co robimy źle i co trzeba poprawić,jeżeli nie ma efektów podwój wysiłki albo spróbuj innego rozwiązania. (na ogół działa
)No ja nie wiem, czy sam napiszę taki fanfik. To już robota innych - może ty chcesz go napisać? W każdym razie kto chce, musi tylko wysłać mi PM. Mam teraz dużo innych problemów na głowie, co zresztą opiszę w innym temacie. Nie jestem szczęśliwy i bardzo teraz potrzebuję przyjaciół, bo w realu nie mam żadnego.
-
Pragnę się jeszcze wtrącić do interfejsu. Nie powinno go być w ogóle, zamiast tego np. Pip-Boy z Fallouta, względnie coś, co będziemy mieli zawsze przy sobie i co będzie stanowiło "menu" symulacji, gdy do niego zajrzymy. Symulacja prawdziwego świata byłaby łatwiejsza, mogłaby być to np. komórka.
Jeśli ktoś nie wie, w czym jest dobry, dostaje propozycję CMC. Bardzo fajne. Ogólnie, dodatkowy walor, pozytywnie na nas wpływający, co może załagodzić prawdopodobne negatywne opinie o grze. Pozostaje jeszcze gra antagonistą, o ile będzie możliwa. O ile Discord może uczyć... szeroko pojętej kreatywności, to do reszty raczej nie ma niczego.
Dodałbym jeszcze, że w statystykach nie wiem, po co te zera na końcu, jeśli już koniecznie muszą to być wartości liczbowe. Odciąć dwa zera i myślę, że byłoby dobrze. Albo jak już wspomniałem, zamiast cyfr wstawić określenia słowne. Będzie bardziej przystępne. Co do przedmiotów i bonusów... Pewnie i tak będę nosił te, które będą mi pasowały wyglądem, więc już to zostawię.
Również jestem za poziomami trudności i paskiem synchronizacji (o ile możliwe będzie "podręczne menu", dające nieco więcej realizmu, niż napisy lewitujące nam przed oczami).
Jeszcze się przyczepię:
APPLE.MOV
Napisałbym więcej, ale późno jest i czuję się jak po napoju procentowym...
No właśnie w prawdziwym świecie komórka czy pipboy by się sprawdziły, ale jak możemy to zrobić w grze nie niszcząc iluzji? Chyba że bardzo szybko odzyskiwalibyśmy iluzję po popatrzeniu na interfejs, wtedy problemu nie ma. Ja wolę jednak coś podobnego do tego co zrobiła Trixie w ''Magic Duel'' Gra Antagonistą? No nie wiem. Pamiętaj, że zostaje w nas cząstka kuca którym się stajemy. Nic się nie stanie jeśli zostanie w nas cząstka kujonki, damy czy pacyfistki, ale już cząstka Sombry byłaby destruktywna. Jeśli już to granie antagonistami ale bez zmian osobowości.
Słuchajcie, mam pomysł. Jak wiecie, to co to piszę jest koncepcją takiej gry za 25 lat, ale skoro tak łatwo idzie mi wymyślanie uniwersum i mechaniki tej gry, to możemy napisać fanfika o Broniakach którzy w 2039 roku mają przygody w wirtualnej Equestrii! Jeśli ktoś jest zainteresowany pisaniem wspólnym, albo chce napisać taki fic samemu, to pamiętajcie o tych rzeczach:
- Fanfiki mają nazwę : (Twój nick, lub imię twojej postaci) w Wirtualnej Equestrii
- Przed napisaniem skontaktuj się ze mną na PM. Ja wydaję pozwolenia na napisanie każdemu, tylko chcę wiedzieć, że powstaje nowy fic.
- Jak go napiszesz, to daj mi adres do niego.
- Masz dozę wolności, ale zmieść się w kanonie serialu i w moim opisie Wirtualnej Equestrii. Pamiętaj, że w fanfikach masz 25 lat więcej, bo jest rok 2039.
- Każdy fanfik musi mieć pozytywne, wzruszające zakończenie, gdzie twoja postać jest zmieniona tym, co przeżyła w WE.
- Selfinserty są bardziej pożądane niż opisy wymyślonych bohaterów.
- Absolutnie zabroniony motyw to wymazywanie pamięci - wg. mnie to jest gorsze niż morderstwo i gwałt. Pamiętaj, że twoja pamięć w WE jest na boku, a nie usunięta. Zabronione jest też niekanonowe zachowanie kucyków. Ogólnie mówiąc, żadnego Chatoyanizmu. Takie fiki jak Code Majeste zepsuły mi psychikę w 2012, a WE to fiki wzruszające.
- Miłej zabawy!
A teraz, po ogłoszeniu, dla zabawy, dwa obrazki które przedstawiają mnie za 25 lat rozgrywającego dwa scenariusze!

Jak wspaniale było wspólnie pokonać tego potwora! Teraz moje przyjaciółki tak mnie chwalą, a ja czuję się tak kochana. Księżniczka Celestia zaprosiła nas na ciasto oraz herbatę - nie mogę się doczekać, kiedy pochwali mnie za dobrze wykonane zadanie! Bycie jej uczennicą to najlepsza rzecz na świecie. Zaraz po moich przyjaciółkach.

Applejack zaprosiła mnie na spacer, ale ja wolę pikniki z moimi przyjaciółkami czy też szycie nowy strojów dla nich, niż moczenie się w błocie. No dobrze, wykąpię się razem z nią, ale później zaproszę ją do spa. Nic nie jest tak przyjemne, jak gorąca kąpiel. Gdy powiedziałam to Applejack, to ta zaśmiała się i powiedziała że nie daleko są tutaj gorące błotne źródła. No nie wiem, podobno gorące Equestriańskie błoto jest zbawienne dla futra i grzywy, ale to wciąż błoto...
-
Ogólnie przeglądając posty w tym temacie nasunął mi się jeden wniosek - albo ty podczas pisania tego tematu i postów w nim coś bierzesz albo jesteś tak zakręcony, że przekracza to granice wyobraźni xD Podpisy pod wcześniejszymi zdjęciami faktycznie wg mnie podchodziły pod spory erotyzm, ale trzeba przyznać, że ryły beret. Tak tylko odniosę się do twojego zdania "Nie wiem skąd taka negatywność, na angielskim forum bardzo się ludziom podobało" - każde forum ma innych użytkowników, niezależnie czy chińskich, rosyjskich czy polskich. To, że tym z Anglii się podobało, nie oznacza, że w Polsce też się będzie podobać. Ogólnie do tematu większych zastrzeżeń nie mam, bo każdy ma jakieś swoje dziwactwa(ja np. nie lubię w grach grać kobietami, wyjątkiem są gry, które są ciekawe, ale nie mają możliwości wyboru płci lub jem chleb z serem topionym polanym ketchupem). Czyli reasumując - mam wyrąbane

Dla mnie nozdrza są jak kobiece piersi, dlatego tak je lubię. Dla mnie są one przeurocze. Może i jestem zakręcony? Ale ja czuję wolność. Wolność że mogę być ze sobą szczery i nie wstydzić się moich pragnień. Bo moja obsesja to marzenie o byciu Twilight czy Rarity, a to jest bardziej hobby. Przesłodkie hobby.

''Luno, od kiedy stałem się Twilight, jestem taka szczęśliwa. Wolę, jak zamiast ''Kemotx'' mówią na mnie ''Panna Sparkle''. Dlatego teraz ze szczęścia pocałuję cię w nozdrza.''
Uwaga, oto najdziwniejszy post jaki kiedykolwiek napisałem: Piosenka o nozdrzach!

''Trzęś nozdrzem trzęś mała, jak byś płoneła cała, trzęś nozdrzem trzęś śmiało, rozkołysz swoje ciało, trzęś nozdrzem pokaż klasę, trzęś nozdrzem jakby płonął, a ja ten żar ugaszę, ugaszę moją dłonią.''
''
''Za to, że pocałowałeś mnie w nozdrza, zniszczę cię, Kemotx!''
-
Tia zmienia swój image
Kto teraz zainteresuje się jej nozdrzami? ;3
Potrafię poznać czy nozdrza robili animatorzy czy fani, i te są za małe, ale kształt pyska wiernie odwzorowany. 2Snacks ma ten sam problem:

Pojęcia nie mam, po co tak zmniejszył nozdrza, zwłaszcza że Luna ma odpowiednią wielkość.
-
To było by piękne, tylko znajda się tacy, którzy obejdą wszystko i wyłączą te zabezpieczenia a potem media będą huczeć o przypadkach śmierci przez nanoboty.. ;/
Dalej.. Hasbro w tych latach na pewno już nie będzie istniało, nic nie wiemy, moga też zmienić nazwę, siedzibę, kupi ich inna firma lub sławna osoba lub po prostu zbankrutuje. więc przyszłość na razie co do MLP jest nieznana, ale myśl jest ogólnie bardzo pozytywna, trzymajmy się strony pozytywnej i wierzmy w to co robimy to coś zdziałamy

Ale po co ktoś miałby wyłączać zabezpieczenia? Chyba że samobójca, ale podejrzewam że złamanie tego nie będzie albo łatwe albo nawet możliwe. Hasbro istnieć nie musi, co najmniej dziewięć sezonów do 2019 to tyle materiały ile trzeba, a fani albo ktoś inny zrobi wirtualną Equestrię. Musimy dbać o nasz fandom i wyzbyć się takich przykrości jak duży segment fandomu, któy nienawidzi Clopperów. Wg. mnie Broniak nie powinien nikogo nienawidzieć, takie moje prywatne zdanie, gdyż to tylko dzieli fandom.
Dopiero teraz, bo miałem trochę na głowie.
Głównie listę, którą wymieniłem w którymś tam poście wcześniej, z "mózgiem w chmurze" na czele. No, może poza wirtualną Equestrią, bo coś takiego może powstać, ale na pewno nie będzie to w formie wstrzykiwanych nanobotów, czy Matrixa do którego będę się podłączał. Dlaczego? Bo pewnych rzeczy się nie da przeskoczyć. Zawsze są jakieś ograniczenia.
Ludzkość niczym lim −> ∞ (dla niewiedzących: limes dążące do nieskończoności - patrz granice funkcji) dąży do pewnego stanu, ale nigdy go nie osiągnie.
Akurat już rozpracowywujemy mózg i wiemy że należy po prostu podać inny sygał do zmysłów, problemem jest zrobienie nanobotów ale nad tym też pracujemy. Co do dążenia do nieskończoności, zgoda.
Ja nadal nie jestem przekonany co do tego, czy kopiowanie charakteru danej postaci da nam frajdę. O wiele lepiej spróbować się wysilić, by samemu to osiągnąć. Najlepiej na kilku poziomach trudności. Łatwy dla osób z odmiennym charakterem, gdzie otrzymują wsparcie i łatwiej dane zachowanie osiągnąć (w trakcie rozmów o "synchronizacji" z postacią informuje nas wskaźnik na interfejsie), na Normalnym wsparcie będzie o wiele mniejsze, ale program nadal będzie ignorował zachowania kompletnie odmienne, bądź nakieruje je na bardziej prawidłowe. Na Trudnym nie mamy wskaźnika jak na niższych poziomach, a o jakości "synchronizacji" informuje komentarz naszego bohatera np. "Jak mogłam się tak zachować?!".
Kopiowanie charakteru jest według mnie potrzebne, bo po co udawać kogoś kim nie jesteśmy? Twój pomysł można dać jako opcję dla zaawansowanych graczy. Dla mnie jednak perspektywa bycia kujonką, damą albo odważnym pegazem jest super zabawą, bo naprawdę będę się nimi stawał. To jak papieros czy alkohol, ale w pozytywnym i zdrowym znaczeniu - nie uzależnienie, ale odskocznia od brutalnej rzeczywistości. Ale twój pomysł jest fajny, nie powiem.
Niestety wysoki poziom trudności może powodować u niektórych frustracje i zniechęcenie.
Dlaczego ludzie nie potrafią docenić tego co mają?
Gdybyśmy doceniali to co mamy, to dzisiaj bylibyśmy tacy jak 100.000 lat temu. Pragnienia i lenistwo rodzą wynalazców.
Ale na temat; Kolejna porcja informacji o grze, tym razem nasze relacje z kucami i świat realny, przykładowe achievementy, przykładowe akcesoria, oraz zaklęcia.
RELACJE Z KUCYKAMI ORAZ ŚWIAT PRAWDZIWY I JAK O NIM ZAPOMNIEĆ (SINGLE)
W trybie single kucyki są niezwykle przyjazne, chyba że fabuła wymaga, by było inaczej. Jak już mówiłem, celem gry jest nie tylko dobra zabawa, ale i rozwijanie, wspieranie, oraz dbanie o nas. Dlatego żaden kuc się na nas nie zdenerwuje, ani nie wyśmieje, chyba że żartobliwie i w taki sposób, by nas nie zranić. Każdy kucyk pomoże nam, jeśli płaczemy. Gra poleca nam scenariusze bazując na naszych słabościach. Przykład: osoba, która w prawdziwym świecie uważa się za nieudacznika, gra poleci mu, by stał się RD. Jeśli ktoś nie wie, dlaczego przyjaźń jest tak ważna, dostanie propozycje grania jako Twilight. Kucyki bardzo często organizują dla nas imprezy niespodzianki. Nasza osobowość jak i ciało są tak zrobione, by pochwały, podnoszenie na duchu odczuwać jako euforię, grupowe przytulanie wyzwala u nas płacz ze szczęścia, a np. jako Twilight pochwała od Celestii jest jak wygrana w totka.
A co jeśli jakiemuś kucykowi powiemy, że go kochamy? Np. Ja jako Twilight chętnie powiem to Celestii. Taka sytuacja różni się w zależności od tego, kto zrobił grę, jeśli Hasbro, to pewnie nie możemy liczyć na miłość i interakcje, w przeciwieństwie do gry stworzonej przez fanów. Ale na pewno taki kuc nas przytuli, powie że jesteśmy jego ukochaną przyjaciółką, i pogada z nami. Mam nadzieję, że pełna interakcja będzie jednak w grze, choć sam marzę o relacji dziecko-matka z Celestią, gdy stanę się Twilight.
Ale zaraz, jak kucykom możemy powiedzieć o problemach ze świata realnego, jeśli one o nim nie wiedzą? Otóż oni po prostu uznają, że mówimy o ich świecie. Powiedzą: Nie mam pojecia, co to jest X, ale na twoim miejscu zrobiłabym Y. Nasza mentalnosć jest taka sama i to jest niezmienne pomiędzy światami.
Czy kucyki w grze są świadome? Otóż nie, i całe szczęście, bo to byłoby niewolnictwo zakazane prawnie. Natomiast twory snu świadomego, przynajmniej według mnie, też nie są śwadome i nie jest to problem. Wiedza, że kucyki nie mają świadomości, jest jedną z rzeczy która jest odsuwana na bok podczas gry. Można przy skupieniu uświadomić sobię że tak jest, ale niezwykle łatwo o tym nie myśleć.
A skoro mówimy jeszcze o pamięci, to małe wyjaśnienie jak to działa: Nic nie zapominamy, ale rzeczy związane ze światem prawdziwym są na chwilę blokowane, ale w taki sposób że ze średnim trudem można do nich wrócić. Czyli cały czas wiemy jak się mówi, rusza kończynami oraz mamy logikę, ale fakty na temat świata realnego są lekko blokowane. Na czym polega przypominanie? W rzeczywistości, jeśli np. ja zmieniłem się w Twilight Sparkle, to w umyślę tak też się nazywam. Jestem kucykiem. Ale to złudzenie. Jeśli się skupię, to z lekkim trudem będę wiedział, że jestem Kemotx. Wystarczy jednak chwila braku skupienia i już jestem fioletową kujonką. Żeby wejść do menu, po prostu myślimy np. ''Tak naprawdę jestem Kemotx, chcę zobaczyć menu!'' Menu działa jak OSD w telewizorze, wyskakując na nasze pole widzenia.
W taki razie jak działa okno questów? Aby co chwilę nie psuć nam zabawy, te nie pojawiają się jako OSD, ale jako magiczny ekran, taki jak zrobiła Trixie w ''Magic Duel''. Pojawia się ono kiedy chcemy sobię przypomnieć, jaki było nasze zadanie, pokazuje że ukończylismy zadanie albo że odblokowaliśmy osiągnięcie. W grze jest to wyjaśnione tak, że jednorożce zrobiły taki magiczny system dla wszystkich kucyków. Dzięki temu nie tracimy niepotrzebnie iluzji.
PRZYKŁADOWE ACHIEVEMENTY
''Wolontariuszka'' - Zaproponuj pomoc jako pierwsza, za darmo, jakiemuś kucykowi.
''Szczodra Dama'' - Jako Rarity, kiedy czujesz dużą euforię i przyjemność z powodu tego, co właśnie na sobię nosisz, daj te rzeczy jakiemuś kucykowi.
''Przyjaciółka Zwierząt'' - Jako Fluttershy, nakarm 10 zwierząt na raz.
''Najlepsza Uczennica'' - Jako Twilight, sama naucz się zaklęcia i zaprezentuj je Księżniczce Celestii.
''Super Impreza'' - Jako Pinkie Pie, zrób imprezę i zaproś na nią 100 kucyków.
''Ponaddźwiękowe Bum'' Jako Rainbow Dash, przekrocz prędkość dźwięku.
''Kocham Jabłka!'' - Jako Applejack, zjedz na raz 100 jabłek.
PRZYKŁADOWE AKCESORIA I CO NAM DAJĄ
Wszystkie akcesoria dają nam pewne punkty. Najczęstsze to te dla Podstawowych Umiejętności(PU), czyli bonusy do Magii, Prędkości Latania lub Siły. Ale są też takie, które dają nam lepsze samopoczucie, specyficzne moce, wzmacniają nasz charakter czy też dodają nam odwagi. No i oczywiście są też Elementy Harmonii, ale te dostajemy rzadko.

Oto opisy 7 akcesoriów. Są takie które może nosić tylko jeden kuc - jeśli spróbujemy go założyć jako inny, nie będzie bonusu.
Biały Perłowy Naszyjnik(Wszystkie Kuce) - Lekko podwyższa samoocenę oraz zwiększa PU o 1%
Zielony Sweter(Twilight) - Bardzo podwyższa samoocenę, oraz zwiększa siłę magii o 100.
Złote Bransoletki(Rarity) - Bardzo podwyższają zadowolenie z wyglądu i samoocenę, oraz zwiększają precyzję szycia.
Tiara z piór orła(Rainbow Dash) - Bardzo podwyższa odwagę, zwiększa prędkość o 100.
Suknia z wzorkiem motyli(Fluttershy)- Noszenie jej wprowadza nas w stan głębokiego relaksu, oraz ułatwia kontakt za zwierzętami.
Buty w kropki(Pinkie Pie)- Podwyższają zadowolenie, zwiększają szybkość pieczenia ciast.
Kapelusz Filcowy(Applejack)- Podwyższa chęc do działania, zwiększa siłę o 100.
PRZYKŁADOWE ZAKLĘCIA

Zaklęć używamy koncentrując się na naszym rogu. Nie są to słowa, lecz ruch który musimy mentalnie zapamiętać i wykonać. Do wykonania zaklęcia potrzeba więc dobrej pamięci oraz minimalnej mocy, która jest podana w książkach, a którą wyświetli nam róg, kiedy chcemy ją zobaczyć. A ponieważ mamy cudowną pamięć jako Twilight, oraz największą moc, to ją będziemy najczęściej czarować. Rarity ma słabszą magię, ale do szycia jest w sam raz. Używanie magii zużywa naszą energię, którą regenerujemy jedząc i pijąc, albo odpoczywając.
Teleportacja(3000 mocy) - Teleportuje nas w miejsce, o jakim pomyślimy przed użyciem zaklęcia.
Precyzyjna Telekineza(500 mocy) - Przez 15 minut mamy niezwykłą kontrolę nad telekinezą.
Skrzydła Motyla(3200 mocy) - Na trzy dni dajemy nie-pegazowi skrzydła.
Znajdowanie Kamieni Szlachetnych(100 mocy) - Wykrywacz kamieni szlachetnych.
Podpalanie(1200 mocy) - Miotamy ogniem.
Niewidzialność(1000 mocy)- Stajemy się niewidzialni na 15 minut.
Ciąg dalszy nastąpi, zapraszam do komentowania.

W sumie minął cały rok...
w Na start...
Napisano
^Tylko że ja nie trollowałem, jakkolwiek nieprawdopodobnie może to brzmieć. Asperger robi swoje; to co dla takich jak ja brzmi jak chleb powszedni dla innych jest fantazjowaniem. Do tego moje rzadkie zainteresowania i bęc.
Trollowałem raz w życiu, pisząc na Youtubie że koleś pod pseudonimem Axel F zrobił utwór "Crazy Frog"; reakcje były ogniste ale nie był to troll wymierzony w nikogo.