Jump to content

Strona Główna  |  Ogłoszenia  |  Lista Fanfików  |  Fanpage  |  Feedback

BrokenRC

Brony
  • Content Count

    1,534
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by BrokenRC

  1. BrokenRC

    Satoshi spędził piątkowy wieczór i całą noc jak zwykle to znaczy grając w lola. No i jak zwykle obudził się z twarzą na klawiaturze. Zapomniał nawet zamknąć okno w pokoju. -Powinienem kupić bardziej wygodną klawiaturę.- powiedział podnosząc głowę, a następnie wziął do ręki telefon, aby sprawdzić godzinę, ale w drodze do telefonu jego dłoń napotkała ulotkę.- Klub Okulistyczny, co to za klub?- chłopak popatrzył dokładniej i zaśmiał się- Klub Okultystyczny, nie okulistyczny. To ma nawet sens. Satoshi z trudem wstał z krzesła i ziewnął. Następnie spojrzał na swoją koszulkę i mocno się zdziwił. -Jestem pewien, że wczoraj ta koszulka była czysta i biała, a teraz ma czerwone plamy na sobie. Chyba nie jadłem wczoraj tostów, chyba.- powiedział przeciągając się.- Coś miałem zrobić, aaa, Klub Okultystyczny, może nie spóźnię się tak dużo.- przed wyjściem z domu chłopak jednak zmienił koszulkę i wziął z szafki energetyka. -Jak dobrze, że starzy są w pracy inaczej bym oberwał.- Satoshi uśmiechnął się pod nosem, choć szczerze nigdzie nie chciało mu się iść, ale jak to określiła jego ukochana rodzicielka ma znaleźć se jakiś klub albo traci dostęp do Internetu. Wzydachając wyszedł z domu, zamknął drzwi na klucz i ruszył w kierunku szkoły. Drogę do szkoły spędził głównie na piciu swojego ukochanego napoju. Gdy dotarł do szkoły wyciągnął ulotkę z kieszeni i zaczął szukać dokładnej lokalizacji klubu. Następnie ruszył w tamtym kierunku. Gdy dotarł do drzwi otworzył je i wszedł do środka. -Przepraszam za spóźnienie.- powiedział głośno i ruszył w kierunku z którego dobiegały jakieś dźwięk. Wszedł do pokoju, który okazał się być salonem i znalazł wolną przestrzeń oraz usiadł. Satoshi wiedział, że to lekki przypał spóźnić się na pierwsze zajęcia, więc starał się nie zwracać na siebie uwagi.
  2. BrokenRC

    Imię: Satoshi Nazwisko: Kastner Przynależność do rodziny: Rodzina Phoenix Rodzaj figury: Wieża Sacread Gear: Iron Defender - lewa dłoń powleczona zostaje rękawicą rycerską i stworzona zostaje tarcza Scutum, jest srebrna i nie ma żadnego herbu na niej. Nie tworzy jednak żadnej bronii, jedyna możliwość ataku to przywalenie tarczą. Shield of Justice - Umiejętność pozwalająca Satoshiemu "powierzenie" komuś jego tarczay. Powierzenie polega na tym, że tarcza zaczyna krążyć wokół celu i stara się blokować wszelakie ciosy, jednak wtedy Satoshi nie może jej używać i jest nieco bezbronny. Łamacz ładu: Defender of Justice -Satoshi zostaje pokryty zbroją płytową i w jego prawej ręce pojawia się glewia, a u pasa miecz. Pojawia mu się znacznie więcej umiejętności. Iron Rush - Satoshi biegnie w danym kierunku zasłaniając się tarczą, ale zatrzymuje się na pierwszej osobie na którą wpadnie i musi odczekać przed ponownym użyciem umiejętności. Shield of Defender - Wielkość i wytrzymałość tarczy zostają znacznie zwiększone, ale kosztuje to Satoshiego energię do przyznania jej i utrzymania jej. Scutum of Defence - Działa jak Shield of Justice, tylko zamiast powierzania tarczy tworzona jest dodatkowa, która chroni cel. Podczas jednej przemiany w Łamacz Ładu może być użyta tylko raz i nie może być zmieniany cel. Defender of Tomorrow - Satoshi skacze w kierunku celu i zasłania go tarczą. Zasięg skoku to 5 metrów. Wiek: 19 lat Wygląd: Ma nieco ponad 180 cm wzrostu. Jego włosy są czarno-brązowe, a oczy są koloru niebieskiego. Nie posiada zarostu, ponieważ goli go na bieżąco. Ubiera się zazwyczaj w koszulkę z długim rękawem, białą podkoszulkę i długie czarne spodnie. Krótka historia: Jego ojciec pochodzi z Niemiec, był niegdyś Ambasadorem w Japonii, ale władze się zmieniały i przestał nim być. Nie chciał wracać do ojczyzny więc znalazł pracę jako urzędnik i założył rodzinę. Satoshi urodził się w Japonii, ale ma podwójne obywatelstwo ze względu na ojca. Stara dopasowywać się do społeczeństwa. Informacje dodatkowe: Prawie nie posiada życia towarzyskiego, ponieważ ciągle gra w lola, choć ma całkiem sporo przyjaciół wirtualnych ze względu na rolę jaką pełni Tank Supp Main. Lubi słuchać muzyki i oglądać anime. Ze względu na ilość czasu jaką spędza przed komputerem ma często przekrwione oczy.
  3. BrokenRC

    Ciekawskie pytanie: Nadal można się zgłaszać?
  4. BrokenRC

    Shadow był zaskoczony działaniami burmistrza, przygotował się więc do ewentualnej walki i zaczął recytować formułkę. -Jestem żołnierzem Księżniczek, jedynych prawowitych władczyń Equestrii. Celestio, bądź mym światłem! Luno, daj mi sił! Księżniczki, zbawcie swych wiernych poddanych! Pegaz wiedział, że recytowanie tego może nic nie dać, lecz zawsze warto spróbować. Zwłaszcza, że morale są dosyć ważne na polu bitwy.
  5. BrokenRC

    Shadow był zdezorientowany, to co działo się dookoła niego zdecydowanie go przerastało, a co gorsza na drużynę nie wpływało to pozytywnie. Uniósł więc młot, zakręcił nim młynek i i uderzył w ziemię tak aby każdy oderwał się od tego co robił oraz spojrzał na niego. -Dosyć!- powiedział donośnym tonem pegaz- Spokój! Silver, wiem jakie masz przyzwyczajenia, ponieważ ja posiadam podobne. Jednak jesteśmy poza wojskiem i odmienne zdanie towarzysza nie jest zdradą. Do pewnego momentu oczywiście, lecz teraz tak nie jest. Każdy z tu obecnych jest na tej misji z jakiegoś powodu, czy też jak inaczej to nazwać użyteczności dla misji, dlatego opuść tą broń. Clint, rozumiem że masz inny pogląd na sytuację lecz niestety nie możemy odpuścić i go uratować.- Shadow wziął głęboki wdech i podniósł młot.- Burmistrzu, z tego co mi wiadomo używanie magii męczy. Każdy ma jakąś granicę wytrzymałości. Zatem ustąp lub zostaniemy zmuszeni do odkrycia twojej granicy. Mam nadzieję, że rozumiesz.- skończywszy mówić pegaz przygotował się do ewentualnego ataku. Miał nadzieję, że jego drużynie może uda się odzyskać skupienie i dojrzy kto jest prawdziwym wrogiem.
  6. BrokenRC

    -Tak.- powiedział Shadow- To zły pomysł. Czy jest za potężny? Możliwe, ale na każdego znajdzie się sposób. Z resztą jest wrogiem Celestii, dlatego musimy go pokonać albo zginąć próbując.
  7. BrokenRC

    -Że oszukujesz.- powiedział Shadow- Niby taki mocny, ale boi się jak nie wiem. Tak samo jest z układamiem się z tobą, po prostu nie można ci ufać. Niby chcesz się układać, ake ignorujesz nasze propozycje.- następnie zwrócił się do Silver- Nie masz może pomysłu jak zablokować jego magię, albo ją rozproszyć?
  8. BrokenRC

    Shadow przez pewien okres czasu patrzył biernie na to co dzieję się w jego pobliżu, lecz ostatnie poczynania burmistrza mocno go wzburzyły. -Jeśli zabijasz jesteś mordercą. Jeśli nie chcesz nim być musisz przestać to robić, albo zginąć.- powiedział, a następnie ruszył w kierunku burmistrza z młotem w kopytach.- Czas zakończyć twe cierpienie. Niechaj Celestia czuwa nad twoją duszą.- pegaz chciał zabić burmistrza, aby wreszcie zakończyć tą farsę.
  9. BrokenRC

    Shadow wiedział, że to co powie nikomu się nie spodoba, ale może to być prawda. -Nie zgadzam się, trupy muszą pozostać trupami. Tak samo jak potwór nigdy nie przestanie być potworem. Chcesz mi powiedzieć, że mamy cofnąć się w czasie i uratować tych, którzy chcieli nas zabić? Chaos wyprał ci mózg, czy jak? My jesteśmy największym zagrożeniem? Kolejny nieudany żart.- pegaz zmienił ton głosu na dużo bardziej wrogi- Chcesz, aby potwór wrócił tylko dlatego, że ma dziecko? A pomyślałeś, że to źrebię może zostać wychowane na potwora? Czy wtedy pozbycie się zagrożenia i wychowanie jej jak trzeba nie jest lepszą opcją?- Shadow zdjął hełm i spoważniał- Każdy popełnia błędy, lecz to dzięki nim możemy się uczyć. Czy jeżeli przyrzekniemy, że po wykonaniu naszej misji naprawimy nasze błędy puścisz nas wolno? Mam na myśli zaopiekowanie się dziewczynką oraz dług jaki spłacę swym życiem wobec rodziny EastGuard'a. Czy przystaniesz na taki układ?
  10. BrokenRC

    Shadow nie wiedział co się działo, nic nie rozumiał. Zasady, zasady i zasady. Ale chwila, jakie zasady? Burmistrz podał nam tylko efekty uboczne, ale co z zasadami. -Pokazałeś nam efekty uboczne, teraz pokaż nam zasady. Jeżeli mamy ich nie łamać musimy je poznać, aby zagrać w tą grę i ją wygrać muszę, echkem, musimy poznać zasady gry. Inaczej nie ma zabawy, prawda?- pegaz wiedział, że walka z chaosem to nie zabawa, lecz co jeśli Discord słucha? Z resztą pan Chaosu stał się już obsesją Shadowa, ten wszędzie się go dopatrywał i ciągły niepokój zdawał się nieco męczyć kuca. Pegaz niby chciał dostać się jak najbliżej pana Chaosu, aby go zabić, lecz to w jaki sposób miał się znaleźć w oczekiwanym położeniu ciągle pozostawało dla pegaza problemem. Teraz jednak trzeba było skupić się na chwili obecnej, ponieważ postać burmistrza była co najmniej dziwna i trzeba było ją bacznie obserwować.
  11. BrokenRC

    -Yyyyy...- zaczął Shadow nie wiedząc co ma powiedzieć- No ten tego, yyyy, żadne z nich nie przyłożyło kopyta do drugiego zabójstwa, czy raczej pierwszego, bo miało ono miejsce znacznie wcześniej.- pegaz miał wątpliwości jak zareaguje jego drużyna, ale jedno był pewien, nie spodoba im się to.- Cóż, dokonałem tego ja, lecz uważam iż miałem prawo go zabić. Zostałem wcześniej przez niego zaatakowany, więc musiałem się bronić. Tak samo z tego co słyszałem wyglądał drugi przypadek. Działaliśmy jedynie w samoobronie i nie widzę powodu przez który mielibyśmy być karani. Również trzeba zauważyć, że jesteśmy tutaj z polecenia Księżniczek, więc wstrzymywanie naszej misji jest zdradą stanu i powinno być karane śmiercią. A teraz zboczę nieco z tematu: Skąd wie pan, że EastGuard nie żyje?
  12. BrokenRC

    ((Mamy dowolność co do broni białej? Czy jest coś nam narzucone?))
  13. BrokenRC

    Idąc ziewnąłem w dosyć teatralny sposób, chodziło mi o to aby wszyscy zobaczyli jaki to jestem niby znudzony, a tak na prawdę byłem gotów do walki. Wiele razy jako zabójca musiałem czekać na celto, czasem nawet kilka godzin, wtedy to nauczyłem się "usypiać" ciało. Ciekawiło mnie kiedy walka się rozpocznie i jaką dostanę broń. No i jeszcze pozostała sprawa tego mojego "pomocnika".
  14. BrokenRC

    -Pfff, co to ma być?- powiedziałem znudzonym głosem- Nie możemy my się pobawić?- zgodnie z ukochaną zasadą "Jeśli to co stać się ma, stać się musi, niechby przynajmniej stało się niezwłocznie."- Mam nadzieję, że spotkam przeciwników, którzy wynagrodzą mi czekanie.
  15. BrokenRC

    -Zapukać czy nie? Oto jest pytanie!- zastanawiałem się stojąc przed drzwiami. Zawsze przecież mogłem wtargnąć "siłą". Myślałem i myślałem, po czym doszedłem do wnioski, że stoję przed drzwiami jak idiota i ludzie będący obok mogą się ze mnie śmiać. Szybko więc zapukałem i wszedłem nie czekając na pozwolenie. Miałem nadzieję, że drzwi nie były zamknięte, bo wyjdę jeszcze na większego idiotę niż jestem.
  16. BrokenRC

    Karta zbyt wiele mi nie powiedziała, co rozbudziło moją ciekawość. Zastanawiałem się chwilę nad zdjęciem opaski, lecz postanowiłem zostawić ją w spokoju. -To w końcu sojusznik, mój wygląd nie powinien mieć znaczenia.- powiedziałem sam do siebie i ruszyłem we wskazane miejsce.
  17. BrokenRC

    Westchnąłem widząc stołówkę. Było w niej zdecydowanie za dużo ludzi, a dania były zbyt proste. -Chyba przestałem być głodny.- powiedziałem i ruszyłem w stronę bufetu. Pomimo wyglądu dań musiałem coś zjeść, z czegoś muszę mieć siłę. Nałożyłem sobie jakieś papki, po czym poszukałem jakiegoś wolnego miejsca i usiadłem aby zjeść. Do mojego jeszcze nie do końca obudzonego umysłu powoli zaczęła docierać myśl, że muszę spotkać swojego nowego towarzysza. -Jak zjem to go poszukam, z resztą muszę być ostrożny, bo skoro mamy współpracować to nie mogę go do siebie zrazić. Z resztą zakapior z opaską na lewym oku raczej nie powinien cieszyć się popularnością. Smacznego!-pomyślałam i zacząłem jeść.
  18. BrokenRC

    Luksusy zawsze mi odpowiadały, dlatego gest generała bardzo mi przypadł do gustu. Bez słowa wsiadłem do samochodu, nie mogę przecież kazać przeznaczeniu na siebie czekać. Ciekawiło mnie kto stanie mi na drodze w walkach i kto będzie musiał ponieść karę za tą błędną decyzję. Cóż, czas pokaże, a ja na razie muszę uzbroić się w cierpliwość.
  19. BrokenRC

    Uśmiechnąłem się do generała. -Taka okazja zdarza się tylko raz i trzeba ją odpowiednio wykorzystać.- powiedziałem wiedząc co mnie czeka. Teraz muszę być jedynie ostrożny i zabójczo skuteczny.- Ochroniarz może się przydać, przynajmniej na razie. I dziękuję towarzyszu, twoje wsparcie sprawia, że czuję się dużo bezpieczniej. Mam jednak ciekawskie pytanie: Jak to będzie dokładnie wyglądać i czy nasz kraj oczekuje jakiś określonych efektów?
  20. BrokenRC

    Imię: Radoslav Nazwisko: Klimow Płeć: Facet Wiek: 32 lata Grupa: Przestępca Funkcja w grupie: Morderca na zlecenie Pochodzenie/narodowość: ZSRR/Syberia Historia: Urodzony na Syberii przez wiele lat cierpiał na głód i skrajną biedę. Jego ojciec wziął udział w Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej i wrócił z niej jako bohater, co umożliwiło całej rodzinie przeprowadzkę do Leningradu, gdzie Radoslav rozpoczął naukę. W międzyczasie jego ojciec został wysłany do kapitalistycznego świata aby eliminować ważne persony. Jednak zawiódł i ojczyzna zapragnęła aby syn poszedł w ślady ojca. Młody i głupi chłopak zgodził się, a po kilku latach treningów został wysłany do Francji. Przez wiele lat pracował dla komunistów, lecz po pewnym czasie zaczął dorabiać sobie na boku. Niestety jedna z tych prac zwiodła, a Radoslav został aresztowany. Teraz jednak może odnajdzie drogę do wolności. Cechy charakteru: Nieufny, sprytny i egoistyczny człowiek. Jest zimny jak kraina w której się wychował, zawsze stawia swoje dobro na pierwszym miejscu. Lata spędzone w Zachodniej Europie nauczyły go jak skutecznie udawać i kłamać. Czasem kiedy zbytnio się czymś zajmie robi się nieostrożny i łatwo mu się potknąć. Cechy szczególne: Pomimo sprawnego lewego oka nosi na nim opaskę. Wygląd: Wysoki, niezbyt umięśniony facet. Jego włosy są ciemnobrązowe, choć zimą potrafią się stać czarne. Ma zarost, choć niezbyt bujny. Jego oczy są wielokolorowe. Ma trochę ciemniejszą karnację, wynikającą z przesiedlenia jego rodziny wiele pokoleń wcześniej na Syberię. Nosi czarny płaszcz, czarne spodnie i buty wojskowe. Ma specjalne okulary do czytania. Cel: Bycie bogatym i wpływowym, oraz wolnym. No i jakiś przestępca też się może znajdzie w ekipie A nie sami żołnierze.
  21. BrokenRC

    Jakie niewielkie, 5 obserwujących. Tak czy siak, też z chęcią wziąłbym udział.
  22. BrokenRC

    Shadow nie wiedział co robić. Jego agresywne zachowanie zostało zablokowane, więc zapewne kolejna próba również zostanie zablokowana przez Silver. Z tego powodu czuł się nieco niepotrzebnie i najchętniej opuściłby budynek, jednak mogło by się to okazać tragiczne z skutkach. Kiedy zostawił drużynę samej sobie ta miała olbrzymie problemy z jednym kucykiem, kiedy on sam pokonał strażnika. Wiedział, że musi pozostać z nimi i być gotowym do walki. No i nie mógł zapomnieć o nowym towarzyszu, którego darzył wątpliwym zaufaniem i nie chciał, aby ten miał "wysoką" pozycję w drużynie. -Decydujcie się.- powiedział do drużyny- Ja pójdę za wami. Wszędzie.
  23. BrokenRC

    -Szkoda, miałem nadzieję na możliwość pozbycia się ciebie ponownie.- powiedział Shadow cicho do ducha, po czym zaczął się zastanawiać jak odpowiedzieć Silver.- Rozkaz.- po chwili namysłu powiedział oschle i opuścił broń. Odwrócił wzrok, aby nie patrzeć się na burmistrza, który go irytował.
×
×
  • Create New...