Chip

Brony
  • Dodanych treści

    597
  • Dołączono

  • Ostatnia wizyta

Reputacja społeczności

943 Legenda Forum

Informacje o Chip

  • Ranga
    technokrata
  • Data urodzenia 11.05.1985

Informacje profilowe

  • Płeć
    Ogier
  • Miejsce zamieszkania
    80 km od Lublina
  • Zainteresowania
    -elektronika (w szczególności projektowanie analogowych układów toru audio, wzmacniaczy operacyjnych i stabilizatorów liniowych);
    -informatyka;
    -majsterkowanie;
    -system informatyczny lasów państwowych;
    -muzyka, w szczególności ta z czarnej płyty;
  • Ulubiona postać
    Twilight Sparkle

Ostatnie wyświetlenia profilu

5625 wyświetleń profilu
  1. w androida 17
  2. W Ibisza
  3. Przeszkadza Ci to? Rozsądniej było by gdyby odmówiła.
  4. Odcinek nawet mi się podobał, w ankiecie dałem 7/10, ale do rzeczy: 1) Twilight zaczyna się angażować w życie społeczne lokalnej społeczności na poziomie normalnego obywatela. To chyba dobrze bo postać może zacznie rozwijać swoje umiejętności społeczne... choć jak dla mnie Twi najlepiej żeby pozostała taka jaka jest - nerdzicą bo taką ja lubię 2) Mam nadzieje że trend Spikea prezentowany w tym sezonie się utrzyma; W sumie fajne są odcinki w których zachowuje się normalnie, rozsądnie i gdy nie jest fajtłapą. Granie roli hamulca bezpieczeństwa i głosu rozsądku całkiem nieźle do niego pasuje. Szkoda tylko że niby w ogóle jako sługa i smoczy dzieciak, momentami zachowuje się bardziej racjonalnie od swojej lawendowej DOROSŁEJ psiapsiółki... Szkoda bo wychodzi na to że Twi z poprzednich życiowych lekcji tego typu nie wynosi absolutnie nic, jest totalnym pniakiem na pochłanianie wiedzy i umiejętności społecznych... NADAL 3) Teraz o paczce różowych czekoladek i połyskującym pancerniaku: dlaczego, dlaczego zostawiając swoje dziecko u przysłowiowej ciotki (potencjalnie mogli zostawić ją na cały dzień ) oni zamiast walnąć w luz relax, idą na jakąś wystawę nie wiadomo czego; i podziwiają obraz żwirowni namalowany podczas nawałnicy pyłu węglowego...? Ja rozumiem że serial, wartości edukacyjne itp; ale oni powinni (jak są tak styrani) zasiąść przed tv, odpalić trudne sprawy i siorbać jakieś piwsko, ciesząc się chwilami ciszy wyrwanymi losowi. Albo w ostateczności walnąć w kimono i się porządnie wyspać. Motyw z początkowym znużeniem i chęcią odpoczynku tych dwojga od swojej córeczki, a później tęsknota; był dość uroczy i ckliwy. 4) Flurry Heart: aż dziwne że to dziecko nie zwaliło na siebie półki z książkami albo baniaka z oranżadą babci Heli - poza tym jej zachowanie to powtórka z kryształowania. Tłumaczy to jednak "zarobienie" jej rodziców. Jak widać Flurry potrzebuje aby poświęcał jej całą (w trybie 7/11) uwagę co najmniej jeden inny osobnik (najlepiej jednorożec i to z wykoksanymi zaklęciami obronnymi na poziomie co najmniej szóstego kręgu magów wody). Poza tym dzięki jej harcom poznajemy "przepastność" zamku Twilight, którego hol jest zdecydowanie większy niż sala bankietowa gali grand galopu. Mam nadzieję że nie zrobią z Flurry wroga na koniec sezonu... w sensie ze Flurry się wścieknie i np; no nie wiem wysadzi księżyc bo zabawka się jej gdzieś zawieruszyła W ogóle motyw z nieokiełznaną mocą tej małej średnio mi się podoba; być może gdzieś w zamysłach scenarzystów na potrzeby późniejszych odcinków i miejmy nadzieje sezonów jej moc może okazać się przydatna - jeśli tak to ok. Moment w którym pochwyciła swojego pluszowego misia i zrobiła taką dziwną minę: w pierwszej chwili myślałem że zaraz będzie scenka jak Twi ze Spikiem zmieniają pieluchę... 5) Skoro Starlight zdecydowała się pozostać u Twi, to dlaczego nie było ani jednej scenki w której by wystąpiła; chociażby jak majestatycznie siedzi z nosem w książkach na tych czerwonych fotelach od wigilijnej opowieści. Motyw z ograniczaniem postaci do niezbędnego minimum dla funkcjonowania akcji jest zwykłym lenistwem scenarzystów. Za to żart z Cheerilee o pisaniu kredą na tablicy za pomocą pyszczka... czyżby taka delikatna sugestia show co do podziału klasowego społeczeństwa? 6) Twi jak zwykle ma większe ambicje niż własne możliwości; ciekawe że przy swoim poziomie rozumowania nie potrafi mierzyć sił na zamiary (możliwości) i bierze wszystko co tylko ktoś wrzuci na jej grzbiet. Wiadomo przecież że świruje jak ma za dużo, ale teraz do jej wad najwyraźniej doszła krótkowzroczność. Ma wszystko zaplanowane i zorganizowane, ale gdy z jakichś przyczyn ulega emocjom, to wszystko tafia sz*****g - a wystarczyło pomyśleć. Przecież i tak mimo wysiłków Twi w kwestii chociażby wyboru historii do poczytania hospitalizowanym źrebakom, sukces odniósł Spike, który wygląda na to że zaczyna się lansować . Tak w ogóle to co to za ambicja być najlepsza ciotką skoro prawdopodobnie jest jedyna ciotką jaką ma Flurry . I tak na marginesie: o co chodzi z tym BAE? Twi owszem jak się wnerwi to krzyknie i zrobi złą minę... ale zaraz wszystkich dookoła za to przeprasza, obwinia się za wszystko, opowiada jaka to nie jest zła i w ogóle mało co sama się nie wyśle do tartaru - to wydaje mi się nieco dziwne, pewnie psycholog miał by na ten temat coś do powiedzenia. Podsumowując: Odcinek nie wniósł nic jeśli chodzi o rozwój postaci pierwszoplanowych, mało tego: te jakby coraz bardziej okopują się na swoich pozycjach, niczym soldaci pod Verdun. Szkoda. Jedynie Spike na przestrzeni wcześniejszych odcinków jakoś tak balansuje między wujkiem dobrą radą a niemotą.
  5. poproszę o wpisanie mnie na listę
  6. ghm... nie wiem czy powinnam ci o tym mówić, ale...
  7. dla AJ naprawiającej zawór w ponyvillskim spa
  8. Półroczne zapasy uzupełnione: :D

    obr5.jpg.5182929e5c81ba23764992396f815211.jpg

    1. WhiteHood

      WhiteHood

      Ja to tylko ten standardowy, ewentualnie habanero. 

  9. Zmodernizowałem układ chłodzący procka ze standardowego boxowego na wieże chłodniczą (fortis 3); Efekty są takie jakich się spodziewałem... temperatury na idlu to około 26 stopni, a podczas obciążenia - w tym wypadku gta V na full to ok 54 stopni Celcjusza; (na boxie było nawet 73 stopnie)
  10. w planetę lv-426