Jump to content

Strona Główna  |  Ogłoszenia  |  Lista Fanfików  |  Fanpage  |  Feedback
kapi

Popioły Srebrnego Milenium [wstrzymana z powodu braku odpisów gracza]

Recommended Posts

- Niski poziom energii...

Rozpoczynam procedurę aktywacji neuronów...

Przywracanie osmoregulacji...

Przywracanie działania narządów i układów...

Sprawdzanie jakości tkanek...

Sprawdzanie poprawności procesów...

Odłączam wspomaganie życia...

Przywracam samodzielność jednostki...

 

 

Witaj Serenity...

 

Gdy niebieskie napisy zanikały, błękitny ekran, który wyświetlał się w budzącym się umyśle Czarodziejki, zaczął ciemnieć. Pojawiła się na nim postać, a raczej ciało, podzielone na kratki. Zapaliło się światło, które zeskanowało Serenity. Po chwili na ekranie zaczęły wypisywać się kolejne dane. Linijka za linijką barwiła się na zielono. W końcu Czarodziejka otworzyła oczy. Czuła się jak wybudzona z bardzo długiego snu. Starła  przypomnieć sobie, co się właściwie stało. Po chwili niektóre wspomnienia napłynęły do jej umysłu. Była zahibernowana w komorze, która miała jej przywrócić pamięć. Spróbowała przejrzeć wspomnienia, niestety układały się w tej chwili w mętlik nieokreślonych scen. Serenity umysłem powróciła do rzeczywistości. Przed nią znajdowała się metalowa płyta, pokryta błękitnymi znakami. Dziewczyna poruszyła ręką. Początkowo było to trudne, gdyż zastałe mięśnie od długiego czasu nie wykonały żadnego drgnięcia. Jednak po chwili Czarodziejka odzyskała pełną kontrolę. Przyłożyła swą dłoń do skanera wewnątrz kapsuły. Coś syknęło, a światła zaczęły gasnąć. Zaczął wydzielać się biały dym, który zasłonił otoczenie. Gdy wszystko ucichło, kapsuła wysunęła Serenity do przodu i postawiła ją na ziemi. Nogi ugięły się lekko pod ciężarem dziewczyny, tak, że upadła na ziemię. Rozejrzała się dookoła. Była w dobrze oświetlonym pomieszczeniu. Na jasnych ścianach wisiały obrazy Królowej Serenity, Srebrnego Milenium, a także ogrodów, czy w końcu zakochanych par, siedzących przy świetle księżyca. Światło sączyło się z wielkiego kryształowego żyrandolu, zawieszonego pod sufitem. Po dokładnym przyjrzeniu się Czarodziejka stwierdziła, że wszędzie zalega gruba warstwa kurzu, a ściany są popękane. Po prawej stronie od metalowego, wyściełanego pluszem rusztowania, na którym upadła dziewczyna znajdował się zachowany w doskonałym stanie kufer. Serenity podeszła do niego i znowu przyłożyła dłoń do skanera. Kufer otworzył się. W środku leżał Kryształowy kostur, diadem i brożka przemiany. Oprócz tego obok znajdował się srebrny klucz. Serenity rozejrzała się i zauważyła solidne drzwi, emanujące mocą. Podeszła do nich i włożywszy klucz do małej dziurki, przekręciła. Rozległ się niski, pulsujący dźwięk, a skrzydła zaczęły się uchylać w bok. W ciemnym pomieszczeniu zabłysnęły kryształy, umieszczone przy ścianach. Kolejny pokój był znacznie obszerniejszy. Podłoga zrobiona była z betonu, a ściany nie posiadały żadnej ozdoby poza kryształami oświetleniowymi. Na środku jednak stał mały, ale zwinny statek. Jego srebrny kadłub mienił się teraz w świetle kryształów, a opływowy i delikatny kształt, sprawiał ,że można było go wziąć bardziej za działo sztuki niż za pojazd. Weście było opuszczone w dół, co umożliwiało dostanie się do środka. W rogu pomieszczenia Serenity zauważyła schody, prowadzące w górę, a przy nich małą konsolę. Kolejne spojrzenie na sufit uświadomiło ją, że jest w jakimś hangarze. Strop składał się z dwóch, rozsuwanych części, na których widniały runiczne napisy. Czarodziejka zauważyła, że światło kryształów powoli blednie.

 

- Niski poziom energii... hibernacja systemów magicznych...

 

Po zdaniu wypowiedzianym głosem kobiecym, wszystkie światła zgasły. Pozostały tylko dwa zapalone, po jednym na każde pomieszczenie. Przy schodach dalej świeciła zapalona konsola. Serenity odzyskała pełne panowanie nad swoim ciałem i świadomość. Przyszła pora, żeby wydostać się z tych podziemi pod Srebrnym Milenium i zobaczyć co się zmieniło na górze przez ten długi czas.

      

Edited by kapi

Share this post


Link to post
Share on other sites

Budziła się po bardzo długim czasie snu,sama nie wiedziałam ile spałam lecz to wtedy nie liczyłam tego a pierwszą myślą było : "Jestem Serenity". Wtem zaczął się kończyć proces wybudzania,czułam jak wraca czucie,a także wspomnienia mimo iż urządzenie miało mi je przywrócić to jak na razie tylko je pogmatwało.Powoli otworzyłam oczy mając nadzieję że coś rozjaśni sytuację ale nie,przede mną znajdowała metalowa płyta pokryta niebieskimi znakami.Starałam się unieść rękę ale mięśnie odmówiły chwilowo posłuszeństwa,przez chwilę czułam lekkie skurcze a po chwili już wróciła minimalna i mogłam ruszyć nią i otworzyć komorę.Kiedy tylko proces ukończył się,maszyna postawiła mnie na nogi,które jak reszta ciała były sflaczałe.Oczywiście wywaliłam się na twarz co nie było dość przyjemne choć przynajmniej nikt nie wpadł aby zamontować podłogę z metalu przede mną.Kiedy podniosłam głowę ujrzałam  salę było w niej kilka obrazów w tym obraz Królowej Serenity która zdawała mi się dziwnie znajoma.Lecz dopiero wtedy zrozumiałam okrutną prawdę gdy skonfrontowała ze sobą brak przywitania i to że sala nie wygląda na to żeby była w dobrym stanie.Mogło to oznaczać że wszyscy o mnie zapomnieli albo nie żyją.I to i to wydało mi się złą myślą ale postarałam się o tym na chwilę zapomnieć dlatego podniosłam się i ruszyła w kierunku kufra który łatwo otworzyłam a były w nim rzeczy które prawdopodobnie należały do mnie dlatego je wzięłam,był wśród nich klucz który także zabrałam.Następnie wolnym krokiem podeszłam do drzwi które z łatwością otworzyłam za pomocą klucza w środku nie było nic oprócz pojazdu który mógłby stać w muzeum jako dzieło sztuki lecz wtedy dotarło do mnie że źle się dzieje bo zaczęło energii braknąć gdyż wyłączyły się światła.

 

Dlatego pędem wspięłam po schodach na górę by zobaczyć co się tam dzieję.Byłam zaniepokojona ale starałam się trzymać zimną krew.

Share this post


Link to post
Share on other sites

​Serenity zaczęła wchodzić po schodach. Jej drobne nogi wysilały się, aby podźwignąć świeżo wybudzone i zmizerniałe ciało do góry. Stopień ciągnął się za stopniem w nieskończoność. Jasna dziewczyna pośród prawie całkowitego mroku czuła się nieswojo. W końcu po prawie całej wieczności, gdy myślała, że schody nigdy się nie skończą, jej ręce niepewnie poszukujące przeszkód przed sobą dotknęły metalu. Serenity wymacała dłońmi piękne księżycowe rzeźbienia. Nagle długie pasma, lekkiej linii zaczęły świecić błękitem na drzwiach, pod dotykiem czarodziejki. Oczom dziewczyny ukazała się klamka, pięknie zagięta i rozlewająca się na końcu w kształt srebrnego liścia. Delikatna ręka czarodziejki pociągnęła za klamkę. Drzwi otworzyły się bez żadnego szumu. Wzbiły za to tumany kurzu zalegającego po drugiej stronie.

 

Serenity weszła do środka. Rozejrzała się. Stała obok wielkiego kryształu, uformowanego w tron. Wyściełany był niebieskim aksamitem. Końce kryształów popękały i ukruszyły się. Przed tronem rozciągał się długi dywan poobszywany złotem, pośród błękitnej komnaty z wysokimi, lekkimi kolumnami. Potężne witraże w oknach ukazywały piękne wizerunki królowych, roślinności, a także księżyca. Sala była pusta, a na podłodze leżały rozbite kryształowe żyrandole. Przez okna do pomieszczenia wlatywało przyjemne, choć odległe słoneczne światło. Czarodziejka powoli przechodziła przez długą komnatę. Zaczęła sobie ją przypominać. Była to główna sala w całym Srebrnym Milenium, to tu rezydowała władczyni i tu odbywały się spotkania. Teraz wszędzie zalegał kurz, przez który ciężko było oddychać, a także wystrój, niegdyś bogaty i piękny został zniszczony. Wielu elementów brakowało.

 

Serenity popchnęła, teraz już z większym trudem wielkie drzwi frontowe. Wyszła z głównej komnaty i oniemiała. Tam, gdzie niegdyś znajdowała się wielka kopuła pałacu, teraz rozpościerała się gigantyczna dziura. Stare ściany stały posępnie popękane, na ziemi, noszącej ślady popiołu, znajdowały się czarne plamy, a także wgniecenia, niszczące podłogę, jakby od potężnych uderzeń. Przez zniszczony dach widać było niebo, a na nim odległe słońce.

 

Smutek nalał się do serca Serenity, lecz zaraz do jej wyniszczonego ciała doszły pewne odgłosy. Dobiegały jakby zza ogromnego otworu w dachu. Brzmiały jak lekki szum, który się przybliżał.       

Edited by kapi

Share this post


Link to post
Share on other sites

Serenity ledwie się trzymała na nogach,przez  co schody wydawały się nieskończone a z kolei powodowało coraz większy lęk u dziewczyny.Momentami czuła się jak mała dziewczynka szukająca mamy.Od czasu do czasu czuła że musi krzyknąć "Mamusiu gdzie jesteś,zgubiłam się" ale wycieńczone długim snem ciało odmawiało jej nawet tego.Mimo to szła dalej,mimo wielkiego wysiłku jak musi w to wkładać.Po dość długiej wędrówce wędrowce dotarła bo ręka wyczuła płaską powierzchnię pokrytą zdobieniami.Wywołało to w niej uczucie albo raczej wspomnienie tego jakby dotykała je kilkadziesiąt minut temu ale wiedziała że to nieprawda że tak naprawdę to było dawno temu.Chwilę później drzwi rozświetliły się delikatnym świtałem które nie oślepiło dziewczyny mimo iż od kilku minut szła schodami na których panował mrok.Z trudem otworzyła drzwi lecz kiedy weszła do środka i rozejrzała się.Do jej oczu dotarł obraz zniżonej sali lecz  w pierwszej chwili nie wiedziała czy to sen czy może nadal śni.Mimo to nadal wypierała prawdę i szła dalej.W końcu wyszła z głównej sali,kaszląc i dusząc się kurzem zebranym w sali.Kiedy ujrzała że dalsze zniszczenie,coraz bardziej docierało do niej co się stało tu podczas jej nieobecności.I tym samym momencie wielki  smutek zmiażdżył ją tak że ugięła się kolanach i zaczęło cicho płakać i zaprzestała w momencie gdy dotarł do niej szum.

 

Po chwili podniosła się i czuła że musi wrócić pod powierzchnię żeby  nie widzieć więcej tego co tu się znajduję.Dlatego idąc jak najszybciej potrafiła ruszyła w stronę drzwi z których wyszła.Miała zamiar ukryć się w jakimś przyjemnym miejscu.Zapewne ta kruchość emocjonalna była spowodowana snem.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Serenity wstała i szybkim krokiem, dalej potykając się z goryczy i smutku przeszła komnatę tronową i dotarła do drzwi. Obraz, który do niej docierał co raz ostrzej wżynał się w jej świadomość. Jej dom był zniszczony, a ona nie wie nawet jak i przez kogo. Nie widziała żywej duszy.   Otworzyła je i weszła do środka. Szybko zamknęła. Znalazła się w całkowitej ciemności i ciszy. Po chwili usłyszała jakieś ciężkie kroki. Stukot metalu o posadzkę był powolny, ale systematycznie przybliżał się do drzwi. Czasami zatrzymywał się na chwilę, tak że Serenity w swym smutku zostawała zupełnie sama i jakby zapominała o istnieniu świata poza jej duszą. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Serenity z każdą sekundą popadała w coraz większą rozpacz po powrocie za drzwi z których wyszła do tronowej sali.Każde wspomnienie domu wywoływało falę bólu psychicznego.Czuła że będzie stać tu do końca świata,będąc wiecznie samotna.Lecz od czasu do czasu odczuwała jeszcze większy lęk słysząc dziwne stukot zza drzwi.Ostatnimi siłami woli zaczęła schodzić w dół schodami,miała nadzieję że znajdzie miejsce gdzie mogła samotnie przesiedzieć resztę czasu.Z tego co pamiętała najlepiej nadawał się statek.

Edited by Wiecznie WnerwionyAtlantis

Share this post


Link to post
Share on other sites

Serenity zeszła schodami w mrok. Już nie słyszała metalicznych kroków. Awaryjne zasilanie przestawało działaś, a niebieskie światłą gasły. Srebrny statek wyglądał w nikłym blasku jak wspomnienie świetlanej przeszłości. Serenity weszła do środka. Statek okazał się być dość ciasny. Pięknie wyprofilowany interfejs był cały zgaszony. Pulsował tylko jeden przycisk z delikatnym napisem "włącz". Siedział na wygodnym fotelu. Otaczała ją panoramiczna szyba oraz konsola sterownicza. Wszystko było lekkie, ale ciemność jaka ją otaczała dalej wkradała się w jej serce. Być może ten statek to ostatnie co pozostało po jej domu. 

Edited by kapi

Share this post


Link to post
Share on other sites

Schodziła krok po kroku schodami którym jeszcze chwilę wcześniej energicznie z lekkim nie pokojem wchodziła na górę lecz teraz wracała ze smutkiem w duszy.Na złość nie było nic widać gdyż światła zgasły lecz ją to nie interesowało,mało co ją interesowało.Nawet ten dziwny dźwięk który dochodził z góry.Ale po chwili była już w miejscu gdzie znajdował się statek.Podświadomie przypomniała sobie kilka rzeczy o obiekcie przed nią lecz zdawała sobie sprawę że czegoś brakuję.Wszedł do środa szurając nogi o ziemię.Wnętrze było takie jak powinno być choć wolałaby statek swojej siostry który był znacznie większy.Właśnie siostry,co z nią się stało.Lecz nie mogła za bardzo o tym myśleć gdyż coraz gorzej się czuła przez obecność ciemności i wiedzę tego co się mogło stać.Wtem od niechcenie wręcz bez świadomości,nacisnęła przycisk włącz.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wszystko rozświetliło się nagle na błękitno. Wskaźniki ustabilizowały się, a silnik począł cicho pracować. Po chwili Serenity odczytała, że paliwa wystarczy na około pół dnia podróży. Wejście do statku podniosło się.

- Witaj Serenity... 

Wczytywanie danych modułów...

Ostrzeżenie Radary Pomocnicze Komnaty brak odpowiedzi...

Ostrzeżenie Radary Pomocnicze Dziedzińca brak odpowiedzi...

Ostrzeżenie Radary Pomocnicze Zapasowe brak odpowiedzi...

Ostrzeżenie brak możliwości połączenia z systemem wyprowadzającym...

Ostrzeżenie brak danych o stanie pogodowym...

Ostrzeżenie brak danych o dacie...

Ostrzeżenie niemożliwe połączenie z serwerem...

Spostrzeżenie wszystkie systemy pomocnicze zewnętrzne statku nie działają.

Start możliwy tylko ręcznie.

Brak zasięgu łączenia z innymi modułami zewnętrznymi.

Klapa wylotowa nie otworzona, czy otworzyć?

Odbieram sygnał z Głównego Radaru Pałacowego, czy nastawić na jego odbiór?

 

Po chili na konsolce po lewej wyświetlił się system otwierania klapy wylotowej, a obok pole na dużym ekranie otwórz/zamknij. Przed Serenity wystawił się srebrny uchwyt kierowniczy. Zaświecił się na błękitno, a po prawej w holograficznych trójkącie pojawiła się podobizna komputera pokładowego. 

 

Ostrzeżenie niski poziom baterii w akumulatorach. 

Edited by kapi

Share this post


Link to post
Share on other sites

Po chwili cała pomieszczenie zrobiło się niebieskie.Dziewczyna patrzyła i patrzyła na tablice przez swoje zaczerwienione oczy próbowała odczytać rzeczy z tablicy.Po jakieś dłużej chwili w końcu dotarło do niej co się stało i co zrobiła i  co jest na tablicy.Jej ręka powoli dotknęła przycisku otworzyć a drugą zamknęła właz do statku.Teraz już wiedziała co zrobić bo jej inna jej część zaczęła działać gdy jej słabsza cześć schowała się w mroku jej osobowości.Wiedziała że droga z księżyca na ziemię jest dosyć długa.Ale z tego co zauważyła paliwa powinno wystarczyć a energii jeśli zabraknie to użyje własnej w razie potrzeby.Ale teraz czuła że musi się udać na ziemię,jej wewnętrzny zegar mówił że już czas. Instynktownie zaczęła przygotowywać wszystko lotu do miejsca gdzie powinno się znajdować "Tokyo".A kiedy zamykał się właz powiedziała:

 

-Żegnaj-

Share this post


Link to post
Share on other sites

Szybki i zwiewny statek z prawie niesłyszalnym dźwiękiem energetycznych akumulatorów, zaczął podrywać się w górę. Przyjemne uczucie przeciwstawiania się grawitacji ogarnęło Serenity. Statek unosił się co raz wyżej w długim szybie. Ledwo świecące niebieskie lampki powoli przesuwały się w dół. W końcu coś zgrzytnęło. Coś uderzyło w dach statku, robiąc dość duży hałas, burzący harmonię. Promienie słońca zaczęły wpadać przez otwierające się lądowisko. Nagle wszystko zabłysnęło srebrem, a cała niebieska aparatura przygasła. Księżniczka została chwilowo oślepiona. Gdy odzyskała wzrok i oswoiła się ze światłem, komputer pokładowy znów nieznośnie powtórzył:

- Ostrzeżenie wykonujesz lot nieopatrzony żadnym wspomaganiem. 

Możliwość połączenia z radarem pałacowym.

Oczekiwanie na twoją odpowiedź...

 

Serenity zignorowała ponowne zapytanie i tylko przyspieszyła wznoszenie. Statek wyniósł się ponad powierzchnię księżyca, wznosząc się co raz szybciej. Oczom księżniczki ukazało się jej dawne królestwo. Wspaniały niegdyś księżycowy pałac, obecnie w większości był przerażającą stertą gruzu. Z pięknych ogrodów nie pozostało nic. Wszędzie dookoła widać było księżycową pustynię. Zamek stał na niej samotnie, jakby rozpadając się w oczach. Ten widok dotarł do najgłębszych wspomnień księżniczki, ugodził ją w serce i sparaliżował strachem. Jak okiem sięgnąć brak żywej duszy. Tylko te tajemnicze istoty, które znalazła poprzednio przy sali tronowej. Krzątały się w okół zamku, jak zgraja kilku natrętnych owadów. Nagle z radia pokładowego odezwał się automatyczny, mechaniczny głos.

-Transmisja do obiektu latającego nr. 014... Jesteś w zastrzeżonej strefie lotów, natychmiast osadź swój pojazd na ziemi i poczekaj na przybycie dronów zabezpieczających. Powtarzam natychmiast osadź swój pojazd...

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Po chwili od swoich słów znajdowała się już w pewnej odległości od domu którego prawdopodobnie więcej nie ujrzy.Dlatego zerknęła jeszcze raz by móc zapamiętać jak wygląda teraz oraz przypomnieć sobie jak wyglądał wcześniej. Lecz na widok ruin jej miejsca zamieszkania o mało serce jej nie pękło z bólu dlatego patrzyła tak nieruchomo aż do momentu gdy oprzytomniała i jej wzrok od razu skupił się na czymś innym a mianowicie na dziwnych owadopodobnych stworach które oblazły a chwile później usłyszała głos ale niezrozumiała o co chodzi, czyli po co ma lądować i jaka strefa zamknięta.Nie chciała nikomu się poddawać dlatego chciała sprawdzić czy ucieczka jest możliwa jeśli nie to wyląduje.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Głos natarczywie powtarzał, a Serenity przyśpieszyła, w końcu ostrzeżenia się skończyły. Na radarze pokładowym pojawiły się punkty. Dziewczyna zwiększyła prędkość do maksymalnej. Punkty zaczęły się oddalać. 

Ostrzeżenie: Poziom energii spada

przy tej prędkości wystarczy na... 15 minut lotu.

W tym momencie na radarze pojawiły się nowe punkty, poruszające się dużo szybciej niż drony i statek Serenity.

Wykryto rakiety

Trwa analiza

Uderzenie nastąpi za 13 sekund

Pociski powietrze powietrze

Ładunek nieznany

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...