Jump to content

Strona Główna  |  Ogłoszenia  |  Lista Fanfików  |  Fanpage  |  Feedback
PrinceKeith

[Gra][SiOn]Gdzie spadają anioły

Recommended Posts

- Chodź do salonu. - powiedział i skierował sie do pokoju obok. - Tu możesz usiąść.  - Wszedł do łazienki

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziewczyna usiadlła spokojnie na kanapie. Kiedy wróciłeś, siedziała w bezruchu wpatrując się w okno. Po chwili jednak przeniosła wzrok na ciebie i uśmiechnęła się.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie wywarło to na niej większego wrażenia.

- Wszystko ok, tak sądzę, chyba, że masz inne zdanie. Mogłabym prosić o szklankę wody?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Poszedł do kuchni i wrócił z wodą. Położył na stolik obok niej. - Jak długo zamierzasz tu zostać?

Share this post


Link to post
Share on other sites

- A ile razy dziennie trzeba wyprowadzać Cię na spacery? - Zażartował z niej. Wyjął z szafki koszulę i ją założył. Była identyczna do poprzedniej.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Skrzywiła się.

- To nie było zabawne! To, że jesteś upadły, nie oznacza, że możesz sobie żartować z generał! - powiedziała udrzając go w tył głowy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziewczyna obruciła się dow niego plecami, skrzyżowała ręce i zrobiła obrażoną minę.

- Coś ci nie wierzę. Jesteś upadły, a upadli mają pociąg do rzeczy bardzo złych - rzekła.

Share this post


Link to post
Share on other sites

- Nie za młoda jesteś na takie złe rzeczy? Nie chce żeby mi dołożyli do wyroku... - zaśmiał się

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zachichitała.

- Będę robić co mi się podoba. A jak dołożą ci do wyroku sprowadzanie anielc na manowce, to twoja sprawa - rzekła nadal udając obrażoną.

Share this post


Link to post
Share on other sites

- Twierdzisz że mógłbym sprowadzić Cię na manowce? - Spojrzał na nią wciąż uśmiechnięty

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

- Na pewno gdybyś chciał użyłbyś swoich fikumiku mocy i zrobiłbyś co chciał. Znaczy, tak to wygląda z mojej perspektywy - powiedziała uśmiechając się zadziornie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

- Raczej nie mam mocy która sprowadzałaby dziewice na manowce, ale za to mam niesamowity urok osobisty który też może oczarować.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zmierzyła go wzrokiem.

- Typowy upadły. Heh, chyba nie za bardzo tu pasuję co? To może już pójdę? - zapytała stawiając krok.

Share this post


Link to post
Share on other sites

- Spokojnie, teraz jestem wolny. Poza tym jesteś tu bo uparłaś się żeby mnie chronić, więc raczej to mijałoby się z Twoim celem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Spojrzała na niego.

- Jaki jest synonim sformułowania "nie wkurzaj mnie"? - zapytała po chwili i napiła się wody ze szklanki.

Share this post


Link to post
Share on other sites

- Nie złość mnie. Tylko nie wiem gdzie będziesz spać jak chcesz tu zostać na dłużej. - Raczej wolał nie odstępować jej łóżka.

Share this post


Link to post
Share on other sites

×
×
  • Create New...