Jump to content

Strona Główna  |  Ogłoszenia  |  Lista Fanfików  |  Fanpage  |  Feedback

Cipher 618

Brony
  • Content Count

    5,426
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    101

Posts posted by Cipher 618


  1. 21 godzin temu, MarianWisniewski napisał:

    Jaka będzie fabuła Arlo the Alligator Boy?

    Nie "jaka będzie", a "jaka jest". A jest następująca: 

    "Gdy marzyciel Arlo — pół‑chłopiec, pół‑aligator — dowiaduje się, że pochodzi z Nowego Jorku, postanawia opuścić swój bezpieczny dom na bagnach i udać się na poszukiwania dawno zaginionego ojca" (źródło - filmweb). Arlo jest już dostępny na Netflixie. 

     

     

    Cytat

    Czy, dając przykład z Luca i Turning Red Disney Pixar zmieni swój styl animacji?

    Styl animacji oraz "kreska" dostosowane są do potrzeb konkretnego filmu. Luca będzie mieć płynną animację, ale kto wie czy Pixar nie zrobi kiedyś czegoś w stylu filmów Lego albo genialnego Spider-Man: Uniwersum? No, ale takie gdybanie nie ma najmniejszego sensu. 

     

    Cytat

    Czy ludzie pogodzą się z fabułą i filmowym projektem postaci z Psiego Patrolu?

    A dlaczego mieliby się nie pogodzić? Serio... Nie rozumiem pytania. Przecież Psi Patrol to nie Gwiezdne Wojny, czy coś z MCU i nikt nie oczekuje ciągłości fabularnej. Dzieciaki będą zachwycone, zaś rodzice zrozpaczeni, bo trzeba będzie iść na to do kina i kupić filmowe zabawki. :rainderp: Co prawda lubię oglądać animacje, ale Psi Patrol jest dla mnie zdecydowanie zbyt dziecinny. Mówiąc krótko, nie interesuje mnie ta pełnometrażówka. 

     

    Cytat

    I czy Piotruś Królik 2: Na gigancie lepiej przyciągnie widzów niż jego poprzednik?

    Wątpię. Niestety, ale pandemia robi swoje i wiele kin jest zamkniętych (mam na myśli cały świat, a nie tylko Polskę)

     

    Cytat

    planowane jest jeszcze wiele więcej ciekawych filmów animowanych, ale wciąż, pomimo zwiastunów, nie mamy pewności jak będą ocenione

    Z całego serca polecam nie mieć żadnych oczekiwań do czegokolwiek, a jedynie ciekawość. Nauczyłem się tego późno, bo dopiero przy filmie Gwiezdne Wojny: Ostatni Jedi, ale lepiej późno niż wcale. Po bardzo dobrym Przebudzeniu Nocy oraz doskonałym Łotr 1 oczekiwałem czegoś niesamowitego. A tym czasem dostaliśmy fatalny film z niesamowicie idiotyczną fabułą, dziurawą niczym Jedi po wydaniu rozkazu 66 :burned:

     

    A wracając do tematu, to czekam na: 

     

    Sword Art Online Progressive: Aria of a Starless Night - co prawda Asuna jest jedną z najnudniejszych postaci w całym SAO, ale być może ta animacja sprawi, że ją polubię? Choć trochę? Tak się bowiem składa, że "Aria of Starless Night" przedstawi losy Asuny, która zalogowała się do SAO z ciekawości. Oby tylko przemiana z "przerażonej, zalanej łzami nastolatki" w słynną, waleczną "Iskrę" nie była zbyt gwałtowna (biorę to pod uwagę). 

     

    Luca - ciekawi mnie jaką lekcję życia dostaniemy tym razem? :ziew: Obstawiam coś o tolerancji. Tak czy siak, zapowiada się ciekawie, a ja jestem spokojny o jakość i poziom wykonania. Pixar nigdy nie zawodzi. 

     

    Spider-Man: Uniwersum 2 - pierwsza część to jedna z najlepszych animacji jakie kiedykolwiek widziałem. O sequelu wiadomo tyle, że będzie w 2022 roku (o ile premiera nie zostanie przesunięta). Mimo to, czekam. 

     

    MLP: Film 2 - na koniec zostawiłem sobie kolorowe osiołki w wykonaniu Netflixa. Nie mam żadnych oczekiwań co do tego filmu. Zobaczymy co z tego wyjdzie... 


  2. There Is No Game: Wrong Dimension

     

    Póki co, największa niespodzianka roku! Spodziewałem się krótkiej, prostej i dość zabawnej mini-gierki, a dostałem: 

    - zaskakująco długą grę (ukończyłem ją w jakieś 5-6 godzin)

    - TONĘ znakomitego humoru: doskonałe żarty, sporo nawiązań, nabijanie się z oklepanych schematów i znacznie, znacznie więcej

    - świetne zagadki zmuszające do nieszablonowego myślenia (zaostrzony pasek zdrowia robiący za miecz?)

    - wciągającą fabułę

    - przemyślany system podpowiedzi

    - ZERO błędów, wad, wpadek, problemów technicznych

    - doskonały dubbing

     

    Ocena? 10/10 W to po prostu trzeba zagrać (o ile zna się angielski :P ) Gra wyszła także na PC (Steam) oraz urządzenia mobilne. 

     

    Zwiastun

    Spoiler

     

     

    New Pokemon Snap

     

    A jednak się skusiłem. :drurrp: Po kilku godzinach grania mogę śmiało powiedzieć, że było warto. Niby to tylko "celowniczek na szynach", w którym robimy zdjęcia pokemonom, ale całość wciąga. Każdą z "tras" ma dwa warianty (dzień, noc), a z czasem odblokowują się alternatywne ścieżki. Gatunki oraz zachowania pokemonów zależą od pory dnia. Jedne będą aktywne np. tylko w nocy, inne za dnia. Największe wrażenie robi naturalne zachowanie pokemonów, które "żyją ze sobą, a nie obok siebie". Innymi słowy, np. bawią się ze sobą, albo polują jeden na drugiego. Animacje "poksów" są naturalne, a do tego udało się odwzorować mimikę "twarzy". Warto zaznaczyć, że to dość specyficzna gra, i nie każdemu się spodoba. Brakuje mi trochę zmiennych warunków atmosferycznych oraz ulepszeń aparatu. No, ale i tak jest zaskakująco dobrze :) 

     

    Spoiler

    ppVWVci.jpg


     

    Spoiler

    qaBVrJ6.jpg

     


  3. 3 godziny temu, MarianWisniewski napisał:

    Co powinniśmy zrobić?

     

    Uświadomić sobie, że nic nie trwa wiecznie, zaś bajki dla dzieci są tworzone... bo ja wiem? Dla dzieci? (szczególnie Tomek i Przyjaciele), :fswhat: A jak powszechnie wiadomo dzieci nie są jakoś specjalnie wymagające. Jedyne co można zrobić, to olać nową wersję i obejrzeć inny serial. 

     

     

    • Thanks 1

  4. Można już pobrać GI w wersji dla PS5 :sunburst7: Co nowego? Przede wszystkim: ładniejsza grafika (nowe tekstury), większa odległość rysowania, skrócone czasy wczytywania... i na razie to tyle. Na razie, ponieważ twórcy nadal pracują nad bajerami dla pada Dualsense. 

     

    Zwiastun

    Spoiler

     


  5. 17 godzin temu, BiP napisał:

    Grałem trochę w demo, gra jest ok, ale nie wiem czy mi ta gra by przypadła do gustu na dłużej... Może jak będzie tańsza, to się skuszę, ale za obecną cenę, to raczej poczekam sobie jeszcze na nią.

    To typowe Ubi-Game. Duży otwarty świat, milion rzeczy do zebrania, punkty obserwacyjne do odwiedzenia, niezły system walki, ale nic odkrywczego. Nie jest to coś, co wciąga na setki godzin, ale gra się przyjemnie. 


  6. Mortal Kombat (2021)

     

    Nie jestem fanem bijatyk, moje oczekiwania względem filmu były praktycznie zerowe, a i tak się zawiodłem. Fatalna ścieżka dźwiękowa, kiepski główny bohater, zmarnowany potencjał konfliktu Sub-Zero vs. Scorpion, niezbyt ciekawa fabuła i momentami żenujące dialogi to największe wady filmu. Owszem, pojedynki są spoko, efekty specjalne znakomite, zaś krew leje się strumieniami, ale to za mało żeby nazwać ten film "udanym". Wielka szkoda, że HBO nie zdecydowało się na stworzenie mini-serialu, bo aż się prosi. 

    • Upvote 1

  7. Immortals: Phoenix Rising, czyli Assassins Creed: Oddyssey na wesoło. 

    Za raptem 160zł udało mi się kupić wersję "Gold", która zawiera przepustkę sezonową. Po nieco ponad 10 godzinach grania muszę przyznać, że za taką cenę jak najbardziej warto. Owszem, szału nie ma, pewne rzeczy irytują (mnóstwo zbieractwa, wyludniony świat), ale tak ogólnie, to bawię się znakomicie. Grafika na PS5 jest naprawdę śliczna, muzyka świetna, a klimat mitologicznej krainy niczego sobie. Szkoda tylko, że Ubi nie wykorzystało w pełni możliwości pada Dual Sense. No, ale to drobnostka. 

     

    Story of Seasons: Pioneers of Olive Town

    Najprościej rzecz ujmując, ta gra to takie Stardew Valley w 3D. Założenia są praktycznie takie same: gracz przejmuje farmę po dziadku, która jest w opłakanym stanie i zaczyna nowe życie. Niestety na chwilę obecną optymalizacja na Switchu to jakiś ponury żart, no ale podobno nad tym pracują. Irytuje także brak windy w jaskini. Za każdym razem trzeba zaczynać od zera, a najcenniejsze surowce znajdują się dość głęboko (-20 piętro i niżej) :burned: Dziwią też ceny sprzedaży. W tej grze jedno jabłko jest cenniejsze od sztabki metalu. Pomimo tych wad, polecam każdemu kto zna angielski, ma Switcha oraz lubi Stardew Valley :)  

     


  8. Ups... zaniedbałem temat :rd2: Jakiś czas temu do sieci trafił czwarty, i za razem ostatni sezon tego znakomitego serialu. Z przykrością stwierdzam, że "Księga Czwarta: Duet" (bo tak go nazwano) jest po prostu słaba. Nie wiem... Albo HBO zmieniło ekipę na nową, która "nie czuje tematu", albo stara po prostu się wypaliła. Ale po kolei.

     

    1. Czwarty sezon to prequel całości - czy poznamy zatem genezę pociągu? Dowiemy się czym jest, kto lub co go stworzyło i gdzie on się znajduje? Nie, nie i jeszcze raz, nie :burned: Zamiast tego dostaliśmy kolejną historyjkę o rozwiązywaniu swoich własnych problemów. Tak, wiem, ten motyw to podstawa serialu, ale problem w tym, że zaserwowano nam coś na poziomie MLP: FiM. To trochę tak, jakby zamknąć Applejack oraz Rarity w pokoju ucieczek i zmusić je do współpracy.

     

    2. Główni bohaterowie są strasznie nijacy, słabo napisani i ciężko ich polubić. Brakuje tu także ciekawych postaci pobocznych (ok, jest jedna, ale szału nie robi).    

     

    3. Wieje nudą. Nie ma co liczyć na wzruszenie, emocjonujące ucieczki czy ciekawe zwroty akcji. 

     

    4. Słabe wagony, czyli dziwność to za mało - w poprzednich sezonach część wagonów (krain) miała jakąś symbolikę, powstała z myślą o "uwięzionym" bohaterze. Tutaj tego zabrakło.  

     

    Podsumowując... Czwarty sezon to spore rozczarowanie i ogromny krok wstecz. Mimo to, polecam. 

      

     

     

     

     


  9. Godzilla vs. Kong

    Zgodnie z oczekiwaniami dostałem kretyńską i dość przewidywalną fabułę, odrobinę idiotyzmów, ale przede wszystkim totalny rozπerdol spowodowany przez dwie walczące ze sobą bestie. I to jest największa zaleta tego filmu. Sceny walk to prawdziwy majstersztyk, i aż żałuję, że nie mogłem zobaczyć tego w kinie. Na szczęście są też inne plusy. Muzyka została dobrana po prostu per-fek-cyj-nie i sprawia, że starcia są jeszcze bardziej epickie. Jak dla mnie, ten film to takie 8/10. Polecam :)

     

    Sword Art Online: Odcinek Specjalny

    Odcinek specjalny to swego rodzaju "streszczenie" pierwszego sezonu wzbogacone o przemyślenia bohaterów oraz jedną nową przygodę (podwodny quest). Co ciekawe, poprawiono udźwiękowienie (więcej efektów dźwiękowych), a w kilku miejscach zmieniono muzykę na zdecydowanie lepszą. Niestety nadal nie ma tu żadnego logicznego wyjaśnienia motywów działania Kayaby. Tak, wiem, w książce też go nie ma (czytałem), ale mogli dać cokolwiek (np. jedna z postaci mogłaby powiedzieć coś w stylu: "może chciał poczuć się jak bóg? Albo to był jakiś eksperyment?". Dosłownie, jakiekolwiek tłumaczenie będzie lepsze od "nie pamiętam dlaczego to zrobiłem". Serio? Poświęcasz na to lata badań, CAŁĄ swoją karierę na stworzenie wirtualnego świata, tworzysz skomplikowane urządzenie... I co? Dwa lata później nie wiesz dlaczego uwięziłeś 10 tysięcy osób, z czego zmarło 4 tysiące? No błagam...  :twilight5: To samo tyczy się "zmartwychwstania" Kirito oraz Asuny. No, ale to nie recenzja serialu, a odcinka specjalnego. Świetnie się przy nim bawiłem, i polecam go każdemu, kto lubi to uniwersum.     


  10. 1 godzinę temu, kosmar29 napisał:

    No i jak tam, zadowoleni xD?

     

    Ja, tak, i to bardzo. Może dlatego, że od samego początku nie miałem oczekiwań z kosmosu i nie spuszczałem się nad każdym newsem czy nowym screenem? A może dlatego, że brałem pod uwagę, iż Redzi nigdy nie robili strzelanek ani wyścigów, a co za tym idzie te elementy mogą być niedopracowane? Albo, że zrobienie AI w grze z walką na miecze jest DUUUUUŻO łatwiejsze od AI ze skradanko-strzelanki? :rd: Ukończyłem grę na PS5 i nie żałuję zakupu (w premierowej cenie).

     

    Owszem, trafiłem na wiele mniej lub bardziej irytujących błędów, ale gra nadrabia to świetną fabułą, ciekawymi postaciami i doskonałym klimatem. Obecnie czekam na łatkę "next-genową" i zacznę od nowa, ale tym razem nie będę pomijać zadań pobocznych. 

    • Upvote 3

  11. Serious Sam Collection (PS4/5)

    Kupiłem na wyprzedaży i nie żałuję. Kurcze, jak dobrze wrócić do tej gry, a raczej serii :) W skład kolekcji wchodzą: SS Pierwsze Starcie, SS Drugie Starcie oraz Serious Sam 3 z kompletem DLC. Jak widać, pominięto dwójkę, ale to mała strata. Była beznadziejna. O dziwo gra jest w niepełnej polskiej wersji językowej. Część rzeczy przetłumaczono, a inne nie. Nigdy w życiu czegoś takiego nie widziałem :rainderp:  No, ale prawda jest taka, że w niepoważne przygody poważnego Sama można zagrać choćby po mandaryńsku. Fabuła w zasadzie nie istnieje. 

    Spoiler

    WwONjaS.jpg

     

    Sword Art Online Re: Hollow Fragment (PS4/5)

    Przez przypadek znalazłem na dużej przecenie SAO: Re Hollow Fragment oraz Accel World vs. Sword Art Online. Nie mogłem pominąć takiej okazji :sunburst7:  Co prawda miałem za sobą dobrych 8 godzin w SAO: Lost Song, ale uznałem, że najpierw ukończę Hollow Fragment, ponieważ jest pierwszą grą z serii (pod względem fabularnym). A ta jest całkiem niezła i zaczyna się tam, gdzie w serialu miał zakończyć się koszmar graczy uwięzionych w SAO. Co prawda Kirito pokonał finałowego bossa, ale coś poszło nie tak, i wszyscy nadal tkwią w Aincrad. Co gorsza, niższe piętra zostały zablokowane i nie można do nich wrócić. Innymi słowy, 76 piętro to teraz parter. Najwidoczniej pozostali przy życiu gracze będą musieli mimo wszystko dotrzeć do 100 piętra zamku w chmurach... 

     

    Już na pierwszy rzut oka widać, że to pierwsza gra z serii. Brakuje mapy miasta, szybkiej podróży, czy zadań pobocznych (te co są, to jakiś śmiech na sali). Co gorsza, możemy mieć ze sobą tylko jednego towarzysza, nie da się wydawać komend, ani przydzielać ról. Ok, teoretycznie można wydać im sugestie przed walką ("skup się na obronie/ataku/wspieraniu"), ale to nie to samo. O dziwo zaczynamy przygodę od 100 poziomu doświadczenia mając ponad 2 miliony col (waluta) w kieszeni. No dobra, ma to uzasadnienie fabularne, ale w praktyce to tylko duże numerki (byle miecz kosztuje 200 tysięcy). System walki jest naprawdę niezły, dość intuicyjny i satysfakcjonujący. Sprawdza się o wiele lepiej od strzelania w Fatal Bullet, które było takie sobie. No, ale pomimo ewidentnych wad bawię się znakomicie. Ot, kolejny wciągający przeciętniak :) 

     

    Screeny

    "Najlepszy" system rozmów w historii gier. Wystarczy przytakiwać naciskając R1 :drurrp:

    Spoiler

    4vQsZMO.jpg

     

    No to dopiero "next-genowa" grafika! Spójrzcie na te rośliny! 

    Spoiler

    OnLtGaz.jpg 

     

    A teraz na serio - ten wątek jest trochę naciągany, ale mimo to genialny. Sugu w pełni świadoma niebezpieczeństwa postanowiła dołączyć do SAO żeby pomóc bratu wyrwać się z gry. Mam nadzieję, że takich rozmów będzie więcej. 

    Spoiler

    5P5vme4.jpg

     

    Kirito postanowił podszkolić Silicę w walce. Uroczy wątek, ale po wspólnym pokonaniu dwóch bossów i setek wrogów traci jakikolwiek sens :sweetbook: 

    Spoiler

    HHv4IT7.jpg

     

    Ostre wyznanie miłości... 

    Spoiler

    cmUkQgQ.jpg

     


  12. Dnia 19.02.2021 o 22:13, Twister napisał:

    - o co wgl chodziło kayabie - serio, oglądałem ten pierwszy sezon z 4 razy, i dalej nie mam pojęcia dlaczego zamknął ich w grze, może to ja jestem jakoś niekumaty

     

    Starali się wytłumaczyć to w trzecim sezonie. Słowo klucz - starali się. Kayaba chciał stworzyć możliwie najbardziej realistyczny wirtualny świat. Gdyby gracze mogli się wylogować, to traktowaliby SAO jako zwykłą grę, a nie pełnowartościowy świat, w którym można żyć tak jak w realnym (na czym mu tak zależało). Najlepsze możliwe wytłumaczenie ma chyba parodia.

     

    ####################

    A właśnie, parodia... Bo to o niej chciałem napisać. Skończyłem oglądać SAO: Abridged, a raczej wszystkie dostępne póki co odcinki, i muszę przyznać, że to najlepsza fanowska parodia jaką kiedykolwiek widziałem. Zacznijmy od tego, że opowiada tę samą historię co oryginał, niczego nie gubi, pewne rzeczy poprawia, inne wyśmiewa, zaś postacie napisano na nowo. Drobne porównanie:

     

    - Kirito - w oryginale beznadziejny "mr. perfect" pozbawiony wad. W parodii to socjopata, który nienawidzi wszystkich ludzi. Jest tak zły i zepsuty, że nie da się go nie polubić. 

    - Asuna - w oryginale "księżniczka pozbawiona wad". W parodii nie potrafi otworzyć menu :rainderp: Ba, Asuna w wersji Abridged okazuje się być równie porąbana co Kirito (idealny przykład - o ile mnie pamięć nie myli - yandere, czyli chorobliwie zazdrosnej psychopatki). 

    - Klein - w oryginale postać, która miała potencjał, ale zrobiono z niego "przegrywa". W parodii praktycznie go nie ma. No, ale kto chciałby kumplować się z kimś, kto posługuje się nickiem "BallsDeep69" (tłum. "GłębokoPoJaja69"). 

    - Silica - jest jeszcze bardziej dziecinna niż w oryginale, co w sumie do niej pasuje (w dzieciństwie jadła kredki). 

    - Yui - nowa wersja jest po prostu BOSKA. Wyobraźcie sobie dziecko, które czerpie wzorce z socjopaty oraz psychopatki. Albo obejrzyjcie pokaz możliwości:

    Spoiler

     

      

    Jakie to ma jeszcze zalety?

    - świetny dubbing

    - absolutnie genialne teksty

    - humor na bardzo wysokim poziomie

    - ma lepsze uzasadnienie motywów Kayaby

     

    Wszystkie odcinki zostały udostępnione na YT (uwaga, zawiera tonę przekleństw) - o TUTAJ Aha. Są polskie napisy

    • Like 1

  13. 11 godzin temu, MarianWisniewski napisał:

    Hasbro zbankrutuje, jeśli sprzeciwicie się produkcji filmu!

     

    Chwila... Hasbro, potężna firma produkująca zabawki zbankrutuje bo ktoś tam w internecie sprzeciwia się produkcji filmu? Ty nie możesz pisać tego na serio. Jeśli jednak tak, to moją szczerą reakcją jest to:

     

    Spoiler

     

     

    • Upvote 1

  14. 2 godziny temu, MarianWisniewski napisał:

    Z powstaniem tego filmu może być jednak problem: 

    Problem? :rainderp:No błagam... Podejście Hasbro do takich petycji można podsumować tak (od ok. 24 sekundy): 

    Spoiler

     

     

    Na serio myślisz, że Hasbro wycofa się z produkcji filmu, zmarnuje pieniądze i niedotrzyma umowy z Netflixem narażając się na karę finansową, bo jakiejś grupie ludzi, która nie jest targetem nie podoba się nowy wygląd postaci? :wtf: (Czy o co ich tam dupsko boli)

    • Upvote 1

  15. Co prawda to nie film, ale ostatnio skończyłem oglądać serial WandaVision i muszę przyznać, że jestem pod ogromnym wrażeniem. Fabuła jest świetna, zaś efekty specjalne wgniatają w fotel. To co widać na zwiastunie, to raptem przedsmak atrakcji z kilku ostatnich odcinków :isee: Poza tym, wraca kilka zapomnianych postaci, te nowe są całkiem niezłe, a do tego zadrwiono ze znikającego akcentu Wandy. Ach tak... I jeszcze jedno. Ten serial wprowadza do MCU

    Spoiler

    wiedźmy. Interesujące... Ciekawe co na to Dr. Strange?

     

     

    Zwiastun

    Spoiler

     

     

×
×
  • Create New...