Cóż, która klacz poradzi sobie ze stresem? Sądzę, że Pinkamena (niestety), bo ona jest stale w stresie i już przywykła do niego, plus życie w samotności, zdecydowanie to ułatwia. Jednak Pinkie, ma swoje przyjaciółki, przez które może faktycznie nabawić się stresu, ale zapewne to dzięki nim, może się go pozbyć. Dlatego podsumowując... Pinkamena, ma łatwo, bo nikt Ją w owy stres nie wpędzi, ale też nikt Jej nie pomoże z niego wyjść, Pinkie ma zupełnie na odwrót, więc która lepiej poradzi sobie? Może obie po równo?