Violet Star

Brony
  • Content Count

    73
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

7 Neutral

About Violet Star

  • Rank
    Czekoladoholiczka
  • Birthday 09/28/2000

Informacje profilowe

  • Gender
    Klacz
  • Miasto
    Czekoladolandia
  • Zainteresowania
    historia, zwierzęta, polityka, MLP, manga i anime (szczególnie Angel Beats, Clannad, Code Geass, Girls und Panzer)oraz wszystko co słodkie i urocze
  • Ulubiona postać
    Derpy, Pinkie, Angel, Księżniczka Luna, Fluttershy, Applejack, Twilight, Rainbow, Fluffle Puff, Snowdrop.

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Violet Star

    Violet zarumieniła się. -Ja...? -spytała cichym głosikiem. Spojrzała na trójkę kucyków w tym jednego nie naturalnie puszystego. -Tak ty -powiedziała biała klacz. Źrebak wahał się chwilę z odpowiedzią w między czasie kopytkiem ścierając okruszki z buzi. -V-violet Star -jęknął przestraszony fioletowy pegaz.
  2. Wyjeżdżam na kolejne dwa tygodnie :P Coś mi się wydaje, że prędko nie wrócę

  3. Violetta wyjęła z dłoni ostatni cierniowy kolec po czym rozejrzała się. Wydawało jej się, że coś widziała kontem oka. Przygryzła wargę. Dłoń wciąż bolała i krwawiła. -Nie uda mi się jej tu znaleźć -szepnęła ze zrezygnowaniem w oczach.
  4. Violetta bezszelestnie wkroczyła w zarośla. Usłyszała ciszy szelest liści. Podeszła tam. Poruszała się cicho ciągle dookoła rozglądając. -Ta zjawa musi gdzieś być... -wymamrotała pod nosem. Nagle upadła. -Au! -pisnęła. Jej dłoń wylądowała w krzewie cierniowym, który pojawił się znikąd. Usiadła i spojrzała na zakrwawioną dłoń. Zaczęła powoli wyciągać z niej ciernie sycząc z bólu.
  5. Dziewczyna przytuliła się do Jacoba. -To miłe, ale dam sobie radę -uśmiechnęła się i powoli poszła w kierunku zarośli. Miał wrażenie, że to właśnie tam ukrywa się zjawa.
  6. //O widać coś pomieszałam (znowu) . Trudno kasuję dodatkową postać nie było, nie ma
  7. -Aha -rzekła cicho dziewczyna i spuściła głowę. -Więc nie mam szans na odszukanie tej zjawy. Będę musiała sprawić, aby sama tu przyszła -powiedziała.
  8. Violetta spojrzała na Jacoba. -Myślisz, że mogę w jakiś sposób znaleźć zjawę? -spytała całkiem poważnie.
  9. //Ja gg nie posiadam, ale możemy się chyba kontaktować przez PW?
  10. //Ja jestem chętna! Tymczasem Violetta zagłębiła się w myślach. -Kto mógł mi ukraść medalion? Przecież nie rzucał się w oczy i większość nawet nie wiedziała, że go mam -bezradnie spojrzała przed siebie.
  11. -Dziękuje -rzekła miłym tonem dziewczyna i pocałowała Jacoba w policzek po czym podeszła do pozostałych. -Słuchajcie! -przerwała. Nie wiedziała co powiedzieć. -Pomóżcie mi! Byłam w... jaskini i nagle jakaś niewidzialna siła zerwała mi z szyi medalion! Muszę go znaleźć! Proszę pomóżcie mi sama nie dam rady -jej kocie uszy opadły smutno. Dziewczyna opuściła głowę. -Proszę... -szepnęła smutno.
  12. Dziewczyna wtuliła się Jacoba. -Jak? Jak go znajdziemy? - spojrzała na kosiarza ze smutkiem. -Powinniśmy wrócić do reszty. Może oni mogą nam jakoś pomóc? -próbowała się uśmiechnąć, lecz nie dała rady. Czuła się zbyt przygnębiona, aby się uśmiechać.
  13. Violetta upadła na ziemię. Tajemniczy cień zerwał jej medalion z taką siłą, że prawie zaczęła się dusić. Dotknęła ręką miejsca, gdzie jeszcze niedawno znajdował się medalion. -Gdzie? Gdzie on jest? -w jej oczach pojawiły się łzy. Rozejrzała się. Tajemnicza postać zniknęła i dziewczyna nie wiedziała, gdzie podział się medalion. Z zrezygnowaniem przymknęła powieki i szepnęła -Straciłam go...
  14. Violet Star

    PaniZbigniew Za bardzo zakochana w rusku/ zdradza cygana
  15. Violetta wciąż patrzyła na swój medalion. Nic nie rozumiała ze słów Jacoba. Co on miał na myśli? -Jacob? -przestraszona uklęknęła obok chłopaka i dotknęła dłonią jego twarzy po czym sprawdziła puls. -Mam nadzieję, że uratowałam ci życie -powiedziała smutno spuszczając głowę.