Jump to content

Rethemorn

Brony
  • Posts

    50
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Rethemorn

  1. Dlaczego Twoje imię w niewyjaśniony sposób kojarzy się z moim nickiem? XD
  2. Luuuudzie, ja to forum pomogłem tworzyć i rzuciłem właśnie dla Mass Effecta. Moja czwarta miłość (po Kasi, soku pomarańczowym z Biedronki i Rarity).
  3. DZIESIĘĆ NA DZIESIĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĆ (jest Effy, koniecznie jest dyszka. Koniecznie. Effy *-*) To jest niby gra, ale raczej jako interaktywny film. Srsly.
  4. A ja grzesznie nie oglądałem. I teraz Hasbro usunęło odcinek, a ja zostauem na lodzie :|
  5. Dlaczego? Jest świetna. Jest niesamowita, wygrywa, kocha wygrywanie ponad wszystko inne. W życiu jej wychodziło, była zawsze szczęśliwa. To przyciąga uwagę, jest ona zdecydowanie najbardziej przyciągającym uwagę (może sporne z Pinkie Pie, ale zależy od gustu) z kucyków. Kiedyś pewnie jakiś BARAN zauważył, że tęcza - ogólnoświatowy i chyba najbardziej rozpoznawalny znak homoseksualizmu. A przecież Rainbow to tęcza w pełnej krasie, ona jest wręcz awatarem tęczy - zawsze szczęśliwa. I baran ów ruszył ten kamyk, z którego wyszła lawina. W peeeeełnym, słowa tego znaczeniu - poleciały fanfiki i opinia większości bronies o niej ukształtowała się tak, jak wygląda teraz. Później bronies napisali SWOJE fanfiki, co dorzuciło węgla do i tak już płonącego lasu. I to boli, to naprawdę boli. A że jest ofiarą? Ktoś musi. Kto ma być? Twilight, wiecznie w książkach? Applejack, zapracowana, ceni trud i uczciwość ponad wszystko, ma raczej podupadłe poczucie humoru, Pinkie, zbyt wesoła, taka unsensitive trochę się wydaje, Flutter czy Rarity w ogóle odpadają. Zostaje Rainbow. Uwielbia robić innym psikusy, to i pewnie inszy baran wpadł na nieco bardziej "wydumane" psikusy. I tak Rainbow Dash jest moim fav pony zaraz po Arael i Lilith.
  6. Nie będzie mnie...długo....nie wiem....nie rozumiem....co się dzieje....dragon age ii...
  7. W WoW'ie zawsze były puacze o nerf priestów. A oni potem ich i tak buffowali. Ot, Blizzard xD
  8. Wrzesień 2010. Ulubiona pozycja? Anywhere. Aby Katariną. A tak srsly to lubię grać wszędzie poza solo topem. Nie leży mi jakoś. @edit Od kiedy zrozumiałem Akali (a przynajmniej wydaje mi się, że zrozumiałem) lubię solo top. Czyli mogę grać na każdej pozycji. Hot.
  9. @up noob, recalluje przed dodaniem skilli
  10. Witamy, haski! Świetne psy. Ale i tak wolę koty :]
  11. A ja nic nie napiszę, bo nie lubię przepisywać postów innych ludzi a Edziu powiedział wszystko, co powiedzieć było można. Chcieliśmy pomóc, nie udało się, znowu będę cały poniedziałek wyglądał gdzieś tam Mateusza.
  12. Katarina. Kup buty, wracasz do bazy z 1,2k golda, kupujesz małego hextecha i wygrywasz grę.
  13. NO TY CHYBA SIĘ RANO ODLAĆ ZAPOMNIAŁEŚ -.-
  14. GODDAMN, po angielsku szłoby obejrzeć, ale z napisami (nawet po anglosasku), bo ze szprechania to ja nic nie rozumiem. Prawie. No, a na pewno nie tyle, ile bym chciał.
  15. Na każdy pomysł jesteś na nie. NIE BYŁO MIEJSCA, W KTÓRYMŚ BYŚ COŚ POPARŁ. Sorry, TO JEST CZEPIANIE.
  16. To graj na tym, gdzie masz ze spacją. Dude, tu nie chodzi o level tylko o nick :o @Tarreth, spamusiu, over 500 post :O
  17. Oj tam, oj tam ^^ Poza tym, Lilith nie lubi zabijać, ale nie jest wcale dobra, to komon
  18. Raz, że na początku. Chcesz się czepiać, naucz się tego. Dwa, że zabulili bo mają takie coś jak ELO WYSOKIE JAK...jak coś wysokiego. Nam nie szkoda.
  19. - Lil, za tobą! Szybki obrót na tylnym kopycie, podcięcie nóg, uczucie satysfakcji przy dźwięku bezradnego przeciwnika uderzającego z impetem o ziemię. - Dzięki, tym razem było blisko, nie widziałam go. Dobra, z zewnętrznych to chyba wszyscy, pora wejść w pustą, niestrzeżoną wioskę. Wbiegły główną uliczką, dwie godziny przed świtem. Ostatnie minuty spokoju małego, niemalże niewidocznego dla niechcianych oczu miasteczka w Górach Gorgonzulskich. - To co, Ar...zajmiesz się tym? Ar, jak rodzina w postaci jedynej ocalałej siostry i przyjaciół zwykła nazywać Arael przytaknęła z milczącą powagą i niewzruszeniem. Ale każdy, kto znał ją dłużej niż większości było dane wiedziałby, że ona już widzi całą tą wioskę trawioną ogniem. Czyli patrząc optymistycznie za pięć, sześć minut. - Dobra, mała. Strzelaj, nie mamy czasu. "Mała", z dzikim uśmiechem na twarzy spojrzała na jeden ze słomianych dachów, uniosła się na tylnych kopytach, szaleńczo zarżała, wracając do normalnej pozycji lekko pochyliła głowę w stronę ziemi i wypuściła z teraz już płonących oślepiającym blaskiem oczu dwa promienie. - Zgrabnie ci to wyszło. Teraz wystarczy chwilę poczekać. Czekać nie było trzeba długo. Z każdego domu zaczęły wybiegać kucyki z wiadrami wody i zamiarem ugaszenia ognia. - Jakie to pospólstwo głupie, przecież magicznego ognia nie da się stłumić. Mhm, jest zbiegowisko. Wchodzimy. Siostry weszły w krąg światła roztaczany przez zaognioną chatę. Zewsząd rozległy się odgłosy przerażenia. - Gdzie jest ten, który przemawia w imieniu całej tej plugawej wioski? Podszedł do niej starszy od całej reszty, dawno już posiwiały, lekko zgarbiony koń. - J...j..ja rządzę t..t..tą w..wioską. Czego tu szukacie, panienko Lilith? - Osiem lat temu wysłałeś z tej wioski pięć młodych, ale już dorosłych kucyków na polowanie przeciwko koniom heretykom. Pamiętasz? - T..tak. - Spłacamy nasz dług dla tej wioski. Arael, poczyń honory. Młodsza siostra powtórzyła cały poprzedni rytuał podpalania, ale tym razem zamiast wypuścić promienie ognia utworzyła wokół zgromadzonych krąg ognia. Odgłosy strachu nasiliły się, teraz już nikt nie stał z zimną krwią. Lilith uznała, że pora przestać zrzucać całą robotę na dzieciaka, jak zwykła nazywać siostrę w myślach, i sama wzięła się do roboty. Jednym ruchem głowy czasowo oślepiła wszystkie zgromadzone kucyki, które przerażone zaczęły wrzeszczeć wniebogłosy. - Spaliłaś nam wioskę, czego jeszcze chcesz?! - Zemsty. Wiedziałeś moje imię, wiesz, czego zawsze szukam. I nigdy nie przestanę. - Chcesz nas zabić? - Tak. Dzisiaj śmierć czeka was wszystkich. Kłamała. One nigdy nie zabijały. Brzydziły się zadawaniem śmierci. Trupy przecież nie mogły błagać o litość ani okazywać im respektu wywołanego strachem, a w tym właśnie siostry znajdowały upodobanie. - ZA EQUESTRIĘĘĘĘĘĘĘĘĘ! - Lil, gwardia, uciekamy. Jednym, wyuczonym ruchem znalazły się w powietrzu, dwa pegazy, patrząc przez ramię na płonącą wioskę. - Tak, naprawdę dobra robota. Ale ścieżka...ścieżka zniszczenia, którą pójdziemy jest jeszcze bardzo długa. Zastanawiam się tylko, co robiła tu Gwardia Equestriańska, co w końcu wykurzyło ich leniwe grzywy z Canterlotu. - Może ruszyła na nas obława? - Może. Zresztą, nawet jeżeli, co nas to obchodzi? Nie istnieje opresja, z której nie wyszłybyśmy obronną ręką. - Nurkuj, jesteśmy. Lądowanie nie zajęło więcej niż dziesięć sekund. - Nasza piękna, prawie królewska jaskinia. Ależ jestem senna.. Weszły do jaskini, Arael rozpaliła w kominku. Obie zaniemówiły. - V..ven? - Witajcie siostrzyczki. Jak się macie? ________________________ Jeżeli formatowanie ssie, wybaczcie, pisane w notatniku.
  20. xO KARTHUS W ROTACJI OMG MOJE MARZENIE SIE SPELNILO
  21. Geluś ma MLP Geledrin I to jest fajne, bo kiedy nuby & polaczki widzą, że mają przeciwko sobie 5 premade, z tego samego klanu to z miejsca rage, reporty, wyzywają nas. Wczoraj graliśmy dwa mecze w full premade, w jednym seria wyzwisk od polaczków i "DAJ SFUJ REAL ACC TO ZBIORE LUDZI I WAM NAJE****", w drugim Ashe pytala, ile juz w to gramy. Kiedy jej odpowiedzieliśmy, ich team jakby..zmiękł Edziu - czy ty musisz ZE WSZYSTKIEGO robić problem? Opowieści nie, granie jako klan NIE, wszystko, wszystko NIE. Każdy chędożony klan ma przy nicku jego nazwę, każdy Szuszej, każdy Wickd, każdy Hotszot. Co, oni też się obnoszą?
×
×
  • Create New...