Jump to content

Strona Główna  |  Ogłoszenia  |  Lista Fanfików  |  Fanpage  |  Feedback

BrokenRC

Brony
  • Content Count

    1,534
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by BrokenRC

  1. BrokenRC

    -Co to miała być?- zapytał w lekkim szoku Wolf. Nadal był zdumiony tym co się stało i nie potrafił sobie wytłumaczyć co się stało. Taki rzeczy po prostu się nie zdarzają.- Mam nadzieję, że nigdy się to nie powtórzy.
  2. BrokenRC

    Wolf również ruszył do sali, gdzie reszta trenowała. Nie był jednak zainteresowany walką z resztą. Wolał bardziej się im poprzyglądać, no i zawsze warto było zaoszczędzić siły na później.
  3. BrokenRC

    -Ile będzie celów?- zapytał z ciekawości Wolf- O ilu przynajmniej wiemy? Taka informacja mogła bardzo przydać się w planowaniu. Poza tym Wolfa po prostu zżerała ciekawość.
  4. BrokenRC

    -Chyba powinienem uciekać.- powiedział Zelos pod nosem i ewidentnie miał chęć to zrobić. Niestety nie za to mu płacą, w ogóle czy ktoś mu płaci? Zelos zajęty myślali o swojej pensji prawie zapomniał o przeciwniku. Udało mu się jednak opamiętać i zareagować w odpowiednim momencie. -Mój chowańcu potrzebuję ciebie!- powiedział przywołując swojego chowańca, kobietę-kota, a następnie wydał jej rozkaz.- Pomóż Addowi, w tej chwili. Proszę. Sam Zelos jednak miał przed sobą przeciwnika i musiał z nim walczyć. Tak szybko jak mógł zmienił swoją laskę w miecz i tym samym wszedł w tryb Łamacza Ładu. -Może trochę lodu, dla miłego pana?- drwiąco zapytał przeciwnika. Zelos zdawał sobie sprawę, że musi walczyć rozważnie, włócznia przeciwnika może mu skutecznie utrudnić zbliżanie się do niego i zadawanie mu ciosów mieczem. Przyjął więc postawę obronną, aby móc odbijać ciosy przeciwnika.
  5. BrokenRC

    Wolf wiedział przed jakimi wspaniałymi władcami właśnie się znajduje. Największa była postać Cesarza Fryderyka Barbarossy, który był sławnym władcą Świętego Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego. Obietnica Cesarza co do nagrody była bardzo kusząca, Wolf byłby szczęśliwy mając własną ziemię. Do tego, jeżeli mógłby służyć Cesarzowi, byłoby to spełnienie jego marzeń. Onieśmielony majestatem władców Wolf czekał na rozkazy, przyklękując. Miał chęć skarcić innych za to, że w ogóle mieli czelność się odezwać, lecz sam bał się ośmieszyć w oczach Cesarza, więc postanowił czekać na rozwój wypadków.
  6. BrokenRC

    -Siedmu podejrzanych, mają kaptury.- powiedziałem do Adda przez kanał rodzinny- Potrzebujesz pomocy czy mam obserwować dalej?- zapytałem na koniec. Zawsze lepiej się zapytać.
  7. BrokenRC

    Zelos cały czas obserwował, ale zaczęło się to robić nudne. Jednak zadanie to zadanie i trzeba je wykonać. Wampir miał nadal nadzieję, że nic się nie stanie i walka nie będzie potrzebna.
  8. BrokenRC

    "Poprawione". Teraz jest dobrze?
  9. BrokenRC

    Imię: Wolf Nazwisko: Bisseni Płeć: M Wiek: 28 Rasa: Człowiek-wilk Wygląd: 1,8 m wzrostu, szare oczy. Ciemnobrązowe włosy dosyć krótko przycięte, posiada dosyć krótką, ale wyraźną brodę. Zawsze przy pasie ma różaniec. Charakter: Spokojny, w miarę lojalny. Dosyć religijny, uważa swoje moce za dar od Boga. W walce potrafi być jednak nieobliczalny i niepohamowany. Czasem jest nazbyt brutalny. Historia: Wolf nie jest pewien swojej przeszłości przed chrztem. Czasem miewa przebłyski swoich wspomnień, przypominają mu się czasy mordów, kiedy jeszcze był heretykiem. Teraz chce się zemścić i upewnić się, że napisze nową historię i nikt nie będzie próbował go rozliczyć za jego przeszłość. Bron: Miecz bękarci i tarcza. Wilcze kły z powodu których prawie zawsze nosi hełm.
  10. BrokenRC

    Zelos wykonał posłusznie rozkaz zamienienia się w nietoperze i obserwowania otoczenia. Miał nadzieję, że nic złego się nie wydarzy. Choć może sama obecność straży odstraszy ewentualne zagrożenie. Kto wie? Na razie jednak zadaniem było obserwować i Zelos zajmował się tym.
  11. BrokenRC

    Zelos uśmiechnął się słuchając rozmowy Adda z Arosem. Czy był wypoczęty po spaniu? Może trochę, ale raczej nic wymagającego ogarnięcia nie stanie się, więc powinno wystarczyć. -Zrobimy wszystko co rozkażesz, tylko daj nam dokładne rozkazy, panie.- powiedział Zelos do Arosa. Chciałby jak reszta zapalić, ale wątpił czy udałoby mu się wypalić całe cygaro, a szkoda byłoby je marnować.
  12. BrokenRC

    -Robi się późno. Chyba powinniśmy wszyscy iść spać.- powiedział Zelos gładząc z nudów swój płaszcz- Jeśli mamy jutro być w pełni sprawni, lepiej o siebie zadbać i nie pić tyle.
  13. BrokenRC

    -To się nazywa filmy akcji z tego co pamiętam, albo coś w ten deseń.- powiedział Zelos- Są idealne do zabijania czasu, więc możemy jakiś obejrzeć. Mam ktoś jakieś propozycje?
  14. BrokenRC

    Gdy Zelos usłyszał wezwanie natychmiast teleportował się do Arosa. -Fascynująca walka, choć wynik był z góry znany.- powiedział na przywitanie. Cygaro wampira przestało już się żarzyć i ten upuścił je na ziemię, a następnie rozmaślił resztki za pomocą laski. Zelos był nieco znudzony, w końcu oglądanie walki jest ekscytujące, ale to uczestniczenie w niej daje najwięcej adrenaliny.
  15. BrokenRC

    -Wiedziałem, że jesteś szalony, ale tego się po tobie nie spodziewałem.- powiedział Zelos niemal upuszczając swoje cygaro, lecz po chwili uśmiechnął się- Porywasz się z motyką na słońce. Choć z radością obserwowałbym wasz pojedynek, ale wynik raczej jest z góry wiadomy.
  16. BrokenRC

    Zelos uśmiechnął się na myśl o sparingu, może on pomóc wrócić im do formy. Jego uwadze nie umknął fakt, że Effy odezwała się co było raczej cudem. Wampir zauważył również papierosa młodej damy i postanowił nie być gorszy. Z wewnętrznej kieszeni płaszcza wyciągnął małe pudełko z cygarami, otworzył je i wyciągnął jedno. Włożył je na chwilę do ust, aby uwolnić rękę i spokojnie zamknąć pudełko oraz włożyć je z powrotem do kieszeni. Następnie z innej kieszeni wyciągnął obcinarkę oraz wyciągnął cygaro z ust, aby obciąć fragment głowy cygara. Po skończonej czynności obcinarka powędrowała do kieszeni, a cygaro do ust. Zelos wyciągnął zapalniczkę i zapalił cygaro. Kiedy już skończył z radością zaczął smakować się cygarem, a uśmiech na jego twarzy stał się szerszy niż zwykle. Po chwili delektowania się odezwał się. -Ja walczyłem z trzema rzeczami. Nałogiem alkoholowym i nałogiem tytoniowym. Najgorszą plagą to są jednak nooby. Chyba przegrałem na każdym froncie, ale sparingowi nie odmówię. Pora rozruszać stare kości.
  17. BrokenRC

    Zelos cały czas miał na twarzy lekki uśmieszek i opierał się na swojej lasce, choć w rzeczywistości nie miał żadnych problemów z chodzeniem. Kiedy padło pytanie zaśmiał się pod nosem, a następnie odezwał się. -Wydaje mi się, że decyzja nie należy, ani do mnie, ani do żadnego z nas. W każdym razie tak jest moim zdaniem, wracając do tematu należymy do rodziny Samael i naszym panem jest Aros i to do niego należy decyzja. Jakakolwiek będzie podążę za nią aby służyć swemu Królowi.
  18. BrokenRC

    Zelos uśmiechnął się czytając list. -To musi być jakieś wyzwanie z tym "ubierzcie się jakoś normalnie", co by tu założyć?- wampir oddał się błogim fantazjom jak to mógłby się zabawnie ubrać na przekór poleceniu. Ostatecznie jednak założył standardowo biały płaszcz, czarne spodnie i rękawiczki, a także najważniejszą część ubioru czyli melonik. Tak ubrany wyruszył we wskazane miejsce. -Ciekawe kto może być tym ważnym gościem, musi być rzeczywiście ważny skoro nasz odpoczynek zostaje przerwany.- rozmyślał Zelos idąc w kierunku zamku Arosa.
  19. BrokenRC

    -Tak, mam pytanie: Czy możemy ci ufać?- powiedział Satoshi, który wyrwany ze snu nie miał zbyt dobrego humoru. Do tego osoba stojąca przed nim wyglądała jakby była pewna siebie, co wręcz wzbudzało podejrzenia, ponieważ jeżeli byłby częścią Klubu Okultystycznego raczej Greed by ich o nim poinformował, tak samo o planowanej nieobecności.
  20. BrokenRC

    ((Bo nikt nie ma pomysłu, chyba)) Satoshi skończył grę, ale nikt nic od niego nie chciał. -Wspaniały wyjazd.- powiedział zamykając lola- Ale jestem zmęczony, chyba utnę sobie drzemkę. Następnie zgodnie ze swoimi słowami położył się na łóżku, aby odpocząć chociaż chwilę. Kto wie czego będą od niego oczekiwali inni, a zmęczony na pewno nie da rady sprostać wymaganiom ewentualnych zadań.
  21. BrokenRC

    (( Tylko nie SAO, mam dość Kirito do końca życia, choć novelkę czytam xd)) Satoshi uśmiechnął się widzac swój pokój i od razu usiadł przy kompie. -Chyba normalka se pykne, bo ranked to trochę niebezpieczna sprawa.- powiedział sam do siebie odpalając komputer.- No i taką wycieczkę to ja rozumiem, jakby jeszcze nie chcieliby nic ode mnie do końca wyjazdu to byłoby zarąbiście. Chłopak szybko wciągnął się w granie, ale wiedział że grę lepiej wygrać szybko, ponieważ mogą dostać kolejne zadanie a bycie afk nie było w stylu Satoshiego.
  22. BrokenRC

    Satoshi był nieco zrezygnowany, ale nie powiedział ani słowa. Wziął po prostu torbę i ruszył za "przewodnikiem". Jedna rzecz jaka go bolała to "nieuczciwi" "towarzysze podróży", którym po prostu zazdrościł umiejętności i uniknięcia marszu. Chłopak uznał, że lepiej nie tracić sił na gadanie i skupić się na dążeniu do celu.
  23. BrokenRC

    Satoshi miał sporo pytań, ale uwaga o spóźnieniu zamknęła mu usta. Najgorszą rzeczą było odcięcie go na dwa dni od komputera i lola. Wzdychając poszedł czym prędzej do domu aby się spakować, w czasie drogi już zaczynał tworzyć sobie zalążek listy rzeczy do spakowania. Na pewno będzie potrzebował trochę koszulek, kilka par spodni, no i jakieś buty oprócz tych co ma na sobie. No i Satoshi nie mógł zapomnieć o najważniejszej rzeczy ładowarce do telefonu. Gdy tylko wszedł do domu zaczął się pakować zgodnie z listą, którą wcześniej stworzył. Następnie postarał się jak mógł ogarnąć swój pokój, w końcu wyjeżdża czyli porządek jako taki musi być. Gdy tylko skończył wziął torbę sprawdził czy wszystko co chciał wziął i wypadł z domu. Upewnił się że zamknął drzwi i przyspieszonym krokiem udał się w stronę szkoły. Po dotarciu na miejsce zapukał i wszedł do środka, a następnie znalazł jakieś wolne miejsce do siedzenia i je zajął. Pozostało mu tylko czekać, jako że nikogo z zebranych w pokoju nie znał.
  24. BrokenRC

    1,20 zł
×
×
  • Create New...