Jump to content

Strona Główna  |  Ogłoszenia  |  Lista Fanfików  |  Fanpage  |  Feedback

Search the Community

Showing results for tags 'spisek'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Ogólne
    • Serwis & Regulamin
    • Organizacja
    • Equestria Times
    • Zapisy/Eventy
    • Projekty
    • Na start...
  • My Little Pony
    • Generacje 1-3
    • "Friendship is Magic" (Generacja 4)
    • Equestria Girls
  • Działy Postaci
    • Pałac Księżniczki Celestii
    • Enklawa Pani Nocy
    • Zamek Twilight Sparkle
    • Chatka Fluttershy
    • Farma Applejack
    • Domek Na Drzewie
    • Magiczny Pokój Starlight Glimmer
    • Scena Wielkiej I Potężnej Trixie!
    • Chata Zecory
    • Królestwo Chrysalis
    • Gabinet Dentystyczny Minuette
    • Kryjówka Stygiana
    • Wymiar anarchi
    • Sekretne Laboratorum Sunset Shimmer
    • Ogólna dyskusja na temat kucyków
    • Pozostałe postacie
  • RPG/PBF
  • Twórczość fanów
  • Wymiar Discorda
  • Inne

Calendars

  • Foreign
  • Dolnośląskie
  • Kujawsko-Pomorskie
  • Lubelskie
  • Lubuskie
  • Łódzkie
  • Małopolskie
  • Mazowieckie
  • Opolskie
  • Podkarpackie
  • Podlaskie
  • Pomorskie
  • Śląskie
  • Świętokrzyskie
  • Warmińsko-Mazurskie
  • Wielkopolskie
  • Zachodniopomorskie
  • All Poland

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


Strona www


Yahoo


Jabber


Skype


Facebook


Instagram


Snapchat


Miasto


Zainteresowania


Ulubiona postać

Found 3 results

  1. Dan Balan

    Nastał dwudziesty siódmy marca, roku pańskiego 1188, zima była nadzwyczaj łagodna, a zbliżająca się klimatyczna wiosna zapowiadała ciepły i obfity w porządne zbiory rok. Akwizgran, jak wszystkie pozostałe cesarskie miasta żył niedzielą i świętami Wielkanocy. Tym razem jednak Wielka Katedra pod wezwaniem św. Marii w Akwizgranie, pozostawała zamknięta dla zwykłych wiernych, którzy musieli zadowolić się pomniejszymi kościołami i kapliczkami. Fryderyk I Barbarossa, król Niemiec i Święty Cesarz Rzymski oraz Ferdynand II, król Leonu i Galicji siedzeli obok siebie w pierwszej ławie przed ołtarzem, wpatrując się w posąg ukrzyżowanego Chrystusa. Obydwaj byli już niemłodymi władcami, przy czym Cesarz wyraźnie górował aparycją nad swoim towarzyszem, na siedząco przewyższając go niemal o głowę. Fryderyk rzucał nieustannie nieufne spojrzenia wobec iberyjskiego króla. Nie jestem człowiekiem małej wiary, ale takie zmartwychwstania powinniśmy zostawić Bogu, nie jakimś niewiernym szarlatanom. No ale stało się. Ferdynand żyje, a my mamy problem kotoniewiast urządzających zamachy na namiestników Boga na ziemii. Jakby tego było mało, mamy powierzyć los całego chrześcijańskiego świata jakiemuś templariuszowi, czarodziejowi i zgrai mutantów. Nigdy bym na to nie przystał, gdyby nie sama prośba papieża. No właśnie. Papież. Przeżyłem wielu papieży i ten Klemens III najmniej mi się podoba ze wszystkich. Wtem otwarły się jedne z bocznych drzwi do katedry i do monarchów zbliżyło się dwóch mężczyzn. Pierwszy z nich, był ponadprzeciętnie wysokim mężczyzną w średnim wieku, o długiej brodzie i długich włosach. Przyozdobiony w złote, bogate szaty i wysadzaną drogimi kamieniami tiarę, dzierżył w dłoni równie drogocenny pastorał. Jedno spojrzenie nie pozostawiało nikomu wątpliwości, był to biskup Rzymu, Klemens III. Za nim, z opuszczoną głową podążał również wysoki (chociaż w żaden sposób nie mogący mierzyć się z papieżem) rycerz zakonu Templariuszy, Nataniel Günterberg znany też jako "Niewidzialny Templariusz". Zakonnik szedł z pokornie opuszczoną głową i gdy tylko spostrzegł obydwu władców ukląkł na jedno kolano. Cesarz i król widząc Klemensa III ukłonili mu się, Fryderyk nieznacznie, Ferdynand głęboko. - Gdzie twoja zwierzęca świta ojcze? - spytał Barbarossa siląc się na przyjazny ton, co zresztą niespecjalnie mu wyszło - Niebawem przybędą moje dziecko, zapewniam cię. - odparł z uśmiechem Klemens III - Chciałem wam wcześniej oficjalnie przedstawić Nathaniela. Jego nieobecność u mego boku będzie dla mnie dużą stratą. - Templariusz nie jest konieczny. - odparł cesarz - Mogę wysłać jednego z moich margrabiów. - Z całym szacunkiem, twoi margrabiowie nadają się głównie do męczenia Słowian walczących patykami. - A Nathaniel jest wysoce... obdarzonym człowiekiem - zakończył z zagadkowym uśmiechem - Zapewniam wasza wysokość, jestem pełen niespodzianek. - uśmiechnął się rycerz. - Ta, wierzę. - mruknął cesarz i zwrócił się do króla - Co ty na to Ferdynandzie? - Cokolwiek. - odparł niemrawo król Léonu i Galicji - Byleby zwalczyć tą zwierzęcą zarazę. - Toteż właśnie po to tu jesteśmy! - papież klasnął w dłonie rozpromieniony i jak na umówiony sygnał do katedry wszedł oddział gwardii rzymskiej prowadząc szóstkę istot, które tylko z pozoru przypominały ludzi. Oprócz Koneko, Vlana i Wolfa do ołtarza zmierzała jeszcze trójka Homalusów, o których wiedzieliście tylko jak się nazywają. Była to koniokobieta - Myltis, Krowoczłowiek - Muuubek i Psoczłowiek - Spike. Zwłaszcza w przypadku tych dwóch ostatnich, hybrydyzacja zaszła wyjątkowo drastycznie. Przez większość waszej drogi byliście od siebie odseparowani, więc nie znacie siebie nawzajem. Gdy stanęliście przed obliczami papieża, cesarza, króla i rycerza poczuliście do tych postaci mimowolny szacunek, tego pierwszego zdążyliście zresztą poznać. Mimo waszej odmienności był dla was miły i opiekuńczy niczym wzorowy dziadek dla swych wnuków. - A teraz! - głośnym głosem odezwał się Klemens III - wysłuchajcie cesarza Fryderyka Rudobrodego, ma wam coś do powiedzenia. - Więc, tak... - zaczął i urwał cesarz. Cholera, kto ich tak skrzywdził? - Wiecie po co tu jesteśmy prawda? By uwolnić świat od was. Od mordujących, siejących zamęt bestii. Wy jednak jesteście inni. Uwolniliśmy wasze umysły, a gdy pozbędziecie się wszystkich bestii, zrobimy co się da by uwolnić wasze ciała. - Tak nam dopomóż Bóg i Święty Krzyż! - krzyknął król Ferdynand i zaczerwienił się - Wybacz Fryderyku. Wyrwało mi się. - Nieważne. Każdy z was, który przetrwa tą wyprawę dostanie wszelaką pomoc i kawałek ziemii. Tyle dla was mogę zrobić za uratowanie tego świata. - Amen. - Klemens III wykonał znak krzyża - Za chwilę poprowadzi was Nathaniel, poznacie kilka innych osób. - papież wskazał ręką na templariusza, który skinął wam głową - Zanim jednak nas opuścicie...jakieś pytania?
  2. Dan Balan

    Jest rok 1187. Na ziemiach Świętego Cesarstwa Rzymskiego zaczęły znikąd pojawiać się dziwne istoty, będące hybrydami ludzi i zwięrząt. Przez miejscową ludność Homalusy (taką bowiem nazwę nadali im później uczeni) z początku były brane za Słowian. Prawda była jednak zgoła odmienna. Nad czarnomorskimi stepami, pewien tajemniczy druid, znany wśród Pieczyngów jako Esmerphilus Bruskovitch, obiecując potęgę i nadludzkie zdolności, zmieniał niewinnych w hybrydy ludzi i zwierząt. Kontrolując ich umysły, przekazał władzę Jedamowi, potężnemu Szczuroczłowiekowi. Ten zaś wyprawił wszystkich Homalusów w świat, by szerzyli niepokój i grozę, zaś sam Esmerphilus zniknął w tajemniczych okolicznościach. Niektórzy z Homalusów zostali pojmani przez władze kościelne w celu badań, a gdy pod koniec 1187 papieżem został Klemens III, za pomocą boskiej magii przywrócił zniewolonym Homalusom kontrolę nad ich umysłami. Rok 1188. Zmierzający do cesarza Fryderyka I Barbarossy, król Léonu i Galicji, Ferdynand II zostaje zamordowany przez kotodziewczynki. Rudobrody cesarz, by odzyskać przyjaciela skorzystał z pomocy tajemniczego człowieka zwanego Ninel. Nekromanta tylko sobie znanymi sposobami wskrzesił Ferdynanda II. Cesarz i król skontaktowali się z papieżem Klemensem III, który przysyła oddział ochrzczonych Homalusów dowodzony przez dumnego paladyna-templariusza. Razem z nim i tajemniczym czarnoksiężnikiem, uczniem Ninela wyruszają powstrzymać Esmerphilusa Bruskovitcha i Jedama przed sianiem terroru. Uwolnieni przez papieża Klemensa III homalusy nie miały specjalnego wyboru - zginąć, lub pomóc Barbarossie. Ich zapłatą jest prawo do życia i kawałek ziemi na własność. Całej reszta Homalusów jest przeznaczona śmierć. ZASADY OGÓLNE: - Przeklinać można, tylko bez przesady, to nie stadion - Postacie OP i nadmiernie aspoleczne niemile widziane, reszta raczej bez problemu - Jak chcecie romansować, to droga wolna, przypominam tylko, że jestescie half-zwierzętami - Jak nie wiecie, czy coś możecie to pytajcie sie na pw, zanim bede musiał was poprawiać Do wyboru macie szesc postaci: (ewentualne braki w skladzie zostana zastapione przez NPC, w razie pojawienia się nowych graczy, ich postacie jakoś się doda. Postacie nie moga sie powtórzyć (tj. jest np. tylko jeden kotoczłowiek, jeden psoczłowiek etc.). A, no i kazda "klasa" ma moc, bo Pieczyngowie są zajebiści Człowiek-kot (specjalna moc: ogień) Człowiek-pies (specjalna moc: woda) Człowiek-koń (specjalna moc: ziemia) Człowiek-wilk (specjalna moc: powietrze) Człowiek-nietoperz (specjalna moc: dźwiek) Człowiek-krowa (specjalna moc: mleko) Ludzie jako rasa sa dostepni tylko dla Paladyna i Czarnoksiężnika, a to juz odgórnie zaklepane. EDIT: Wyjaśniam jak działają moce, coby nie było, że ktoś mi z tsunami w środku gry wyjedzie. Ogień - fireballe Wóda - kontrola fizyki płynów (nie działa na płyny wewnątrz ciała: krew, kwas żołądkowy etc.) Ziemia - delikatne wstrząsy i kamienna pięść Powietrze - podmuch wiatru, odepchnięcie. Dźwięk - fala dźwiękowa małego zasięgu, ogłusza każdego kto wejdzie w pole rażenia (na krótki okres) Mleko - Tworzenie ekskluzywnych serów, kefirów, jogurtów, mleka oczywiście, dojenie krów telekinezą Karta Postaci: Imie: Nazwisko: Płeć: Wiek: Rasa: Wygląd: (zalecane zdjecie, obrazek, art, cokolwiek. Tekstowe od biedy przejdzie, ale wolalbym nie) Charakter: Historia: (w sensie co robiles jak byłeś zwykłym Pieczyngiem, wasze pole do popisu) Bron: (opcjonalne, macie w koncu kly i pazury, nie?) No, to zapraszam. Moja KP:
  3. Był wtorek, 17:00. Bardzo ciepło - 16 stopni. Ziemowit kończył robić kawę z Ekspresu. Zrobił kilka ciast i muffinki, które ozdobił. Kupił Toruńskie Pierniczki i inne smakołyki. Kawa była z bitą śmietaną, Malinami. Na wszelki wypadek kupił kilka Żubrówek i Wino. Wraz z nim była już Olga. Nie wiedziała, czy to dobry pomysł, aby zapraszać jedenastolatków , a Ziemowit mówił, że każdy jest potrzebny. Spotkanie było ściśle tajne. Wszystkie rolety były zasłonięte, drzwi zamknięte na kłódkę. Organisatsioon Uue Maailma (Organizacja Nowego Świata) czyli organizacja obcych chciała przejąć świat. Ziemowit miał spis Amerykańskich Ludzi, którzy są obcymi. Wiedział, że obcy są już w Estonii, Francji, Anglii, Belgii, Holandii, a nawet w Polsce. To wszystkie dane z Amerykańskiego Senatu. Ziemowita zastanawiało czemu nazwa organizacji jest pisana po Estońsku. Podobno 1 milion ludzi w Estonii to obcy czyli zostałoby jakieś 300 tysięcy normalnych ludzi. W Polsce 10 tysięcy ludzi to obcy. Wiedział, że obcy chcą zmienić świat. I chcą zamienić ludzi na robotów, którzy mieli być podwładnymi. I jeszcze jedna obiecana postać: Imię: Róża Nazwisko: Kwiecińska Wiek: 13 Lat Miejsce zamieszkania: Zamość Wygląd: http://school--for--troubled--youth.blog.onet.pl/wp-content/blogs.dir/808165/files/blog_oa_5012942_7771449_tr_101401040.jpg Charakter: życzliwa, skromna, romantyczna I druga: Imię: Krystian Nazwisko: Budka Wiek: 11 lat Miejsce zamieszkania: Bydgoszcz Wygląd: Krótkie brązowe, włosy średnia, średniej karnacji. Charakter: Wredny, Sprytny, Zły, zabawny RÓŻA Dziewczynka była zdziwiona widokiem dwóch osób w swoim wieku i kilku studentów. Bardzo spodobał jej się Franek. O Krystianie myślała, że coś ukrywa. Róża ubrała się w błękitną sukienkę w fioletowe kwiaty. Miała odsłonięte nogi od kolan. Miała na sobie srebrne japonki co trochę zdziwiło towarzyszy. - Cześć. Mam na imię Róża, a ty? - zapytała Franka KRYSTIAN Chłopak przekraczając próg wepchnął się przed różę i leciutko pchnął ją do progu - Idź szybciej baranico cholerna - powiedział szeptem chłopak. Usiadł Tam, gdzie siedzieli ci starsi, bo unikał towarzystwa dziewczyn, a Franek wyglądał mu na półgłówka.
×
×
  • Create New...