Jump to content

Strona Główna  |  Ogłoszenia  |  Lista Fanfików  |  Fanpage  |  Feedback
Coolgat3

[GRA] Secure, Contain, Protect. [Dark]

Recommended Posts

Budzisz się w swojej celi. To twój pierwszy dzień w "nowej pracy". Noc spędziłeś na niewygodnej pryczy, od czego lekko pobolewają cię teraz plecy. Chłód wypełnia całe pomieszczenie, w którym aktualnie przebywasz, żarówka lampy zawieszonej na suficie jest tak mocna, że teraz razi cię w oczy. Po chwili otwierają się drzwi twojej celi, w progu staje strażnik.

-Ej ty... Wstawaj - Da się słyszeć głos strażnika

 

[Zapisani gracze]

Maćko z Bogdańca jako Jurij Gagarin

Imię: Jurij

Nazwisko: Gagarin

Płeć: mężczyzna
Wiek: 31 lat

Wygląd: Humanoid rasy kaukaskiej, czarne i proste włosy, piwne oczy, nos przekrzywiony na lewą stronę poprawiany operacjami, średnie i mocno czerwone usta, odstające uszy i wysunięty podbródek. Lekko opalony, wysoki na 187 cm, na plecach ma dużą bliznę po rozcięciu, liczne blizny na rękach, nogach, dwie na twarzy. Zazwyczaj chodzi w dżinsach i koszulce z krótkim rękawem.

Charakter: Lekko egocentryczny, spokojny, nie dąży do konfliktów, interesuje się astrofizyką, majsterkowaniem i sztuką przetrwania, potrafi się bić.

Krótka historia: Około 25 roku życia Jurij z braku środków do życia napadł z kolegami na bank, zabijając kilkunastu oficerów i kilku cywili oraz powodując ogromne straty mienia publicznego. Jedna z kamer uchwyciła jego twarz. W domu policja zastała go gwałcącego kobietę. Dostał wyrok dożywocia bez możliwości wcześniejszego zwolnienia. Po wielu rozmowach z prawnikami, współwięźniami o tym, że chciałby pracować dla jakiejś fundacji, odbył rozmowę z agentami pod przykrywką Fundacji SCP, którzy go przyjęli.

Edited by Coolgat3

Share this post


Link to post
Share on other sites

-Jazda... Mamy uprawnienia żeby zabijać personel klasy D - zaśmiał się Strażnik, i odbezpieczył karabin, widocznie chciał cię nastraszyć.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Strażnik za tobą zamknął drzwi i podążył za twoimi plecami, zabezpieczając tyły przed jakąkolwiek twoją próbą ucieczki. Strażnik z przodu prowadził cię przez różne korytarze.

-Wejdziesz z grupą dwóch innych typów z klasy D do celi 173. Musisz wiedzieć tylko jedno, utrzymuj z nim kontakt wzrokowy... Jeżeli ci się to nie uda to Eh... Powiedzmy, że będziesz udupiony, tak jak reszta twoich kolegów z D... No ale... Co może być trudnego w gapieniu się na jakiś głupi posąg jeżeli macie 3 pary oczu? Heh. Nic nie może pójść nie tak - Oznajmił Strażnik.

Share this post


Link to post
Share on other sites

-Ta? Niby gdzie? - Rozległ się głos strażnika idącego za tobą. W końcu weszliście do jakiejś windy a strażnik nacisnął jakiś guzik. Winda ruszyła

Share this post


Link to post
Share on other sites

-No cóż... I po co ci to było? Patrz gdzie trafiłeś - Strażnik się zaśmiał. Winda się zatrzymała i Strażnicy doprowadzili cię do wielkich metalowych drzwi, po czym wyszli z pomieszczenia, zanim to zrobili do pomieszczenia w którym jesteś weszło jeszcze dwóch, ubranych na pomarańczowo ludzi. Koło metalowych drzwi widniała tablica:

Obiekt 173

Klasa: Ecluid

-Personel klasy D proszony jest o wejście do celi Obiektu 173 - Rozległ się interkom i wielkie drzwi rozsunęły się powoli. W środku stał beżowy posąg na wzór sylwetki ludzkiej, cała cela była pobrudzona krwią. - Proszę o utrzymywanie stałego kontaktu wzrokowego z obiektem 173 - jeszcze raz dało się słyszeć interkom. Posąg był nieruchomy, wyglądał jakby... Czekał, ale na co?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Po zobaczeniu tego co w środku przeszły mnie ciarki. Przypomniały mi się te wydarzenia z dnia napadu. Pełno krwi, flaków. Wiedziałem, że to mój dzień sądu. Wszedłem do "celi", jak oni to nazwali. Dla mnie to była raczej przerośnięta trumna. Ale co mi pozostało? Według poleceń zacząłem gapić się na posąg.

Share this post


Link to post
Share on other sites

- Personel D proszony jest o po- W tym momencie głos z interkomu urwał się, w tej samej chwili dało się słyszeć dźwięki zwarcia i celę pochłonęła ciemność. Nagle usłyszałeś dźwięk łamanych kości. Zaraz po tym oświetlenie zostało ponownie włączone. Posąg zmienił swoje miejsce, a co gorsza, zabił człowieka... 173 ponownie stał nieruchomo nad leżącym ciałem mężczyzny z personelu klasy D.

Share this post


Link to post
Share on other sites

-Personel klasy D ma opuścić celę obiektu 173 w trybie natychmiastowym! - Interkom ponownie przemówił, tym razem głos mówił szybko i wyraźnie był zestresowany. Metalowe drzwi za tobą powoli się otworzyły. 

-Pamiętaj, gap się na to gówno! - Powiedział mężczyzna obok ciebie ubrany tak samo jak ty. Jego głos był niski. miał kilkudniowy zarost i zero włosów na głowie. - Wychodzimy, powoli. - Wciąż mówił

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oświetlenie wysiadło ponownie, tym razem było słychać tylko głuche uderzenie, zaraz po tym oświetlenie znowu powróciło. Drugi mężczyzna siedział na ziemi, 173 znajdował się tuż przed nim. Mężczyzna szybko podniósł się i tyłem wyszedł z celi. Jakiś strażnik odepchnął cię na bok. - Jazda mi stąd - Warknął, po czym wymierzył karabin w SCP-173 Tuż obok niego stał drugi strażnik który zrobił to samo.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Po kilku sekundach prąd wysiadł ponownie, za plecami słyszałeś jakieś krzyki i kilka serii z karabinów strażników. Tym razem oświetlenie nie wróciło. W tej chwili nic nie widziałeś, bo twoje oczy nie przyzwyczaiły się jeszcze do ciemności, która właśnie zapanowała. Ale po kilku sekundach odzyskałeś zdolność widzenia, Zobaczyłeś, jak kolega z personelu klasy D wybiega przez jedyne drzwi i znika w ciemności. Kilka sekund później w placówce rozległ się alarm.

-Uwaga, uwaga. Cały personel ma rozpocząć natychmiastową ewakuację, powtarzam, cały personel ma rozpocząć natychmiastową ewakuację! Nastąpiło na- W tym momencie mówiący nie dokończył zdania, mogłeś usłyszeć tylko jakieś dziwne odgłosy podobne do szeptów, ale nie powinny one zawracać teraz twojej głowy, trzeba się stąd wydostać.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Za drzwiami w które wbiegłeś był korytarz, na jego lewej ścianie znajdowały się zamknięte drzwi a po prawej stronie barierki ze szkła i drugie zamknięte drzwi, można było zobaczyć, co się dzieje za barierkami. Stał tam strażnik, celował w coś, czego nie widziałeś, ten sam mężczyzna, którego zobaczyłeś wcześniej uciekł przez drzwi za strażnikiem, strażnik powoli oddalał się od tego w co celował w tym samym kierunku, wciąż się na to patrząc.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Drzwi przed tobą były zamknięte, obok znajdował się guzik. Za szklanymi barierkami mogłeś usłyszeć wystrzały i zamykanie się drzwi. po kilku sekundach alarm w końcu ucichł, ale oświetlenie ciągle nie powracało.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Drzwi zaczęły się otwierać. Przynajmniej tak było dopóki nie zatrzymały się zaraz po naciśnięciu guzika. Szczelina była zbyt mała, żeby dało się przez nią przecisnąć zostały jeszcze dwie możliwe drogi ucieczki, jedna to drzwi, które widziałeś po lewej w trakcie biegu do zepsutych drzwi, a druga to drzwi prowadzące za szklaną barierkę, gdzie dało się słyszeć strzały z karabinu.

Edited by Coolgat3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ku twojemu zaskoczeniu teraz drzwi były otwarte. Przez próg mogłeś zobaczyć że pomieszczenie jest małe, a w środku jest półka, jest na niej maska gazowa i krótkofalówka [znowu chciałem napisać mikrofalówka :v ]

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...