Search the Community

Showing results for tags 'Przygoda'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Ogólne
    • Serwis & Regulamin
    • Organizacja
    • Equestria Times
    • Zapisy/Eventy
    • Projekty
    • Na start...
  • My Little Pony
    • Generacje 1-3
    • "Friendship is Magic" (Generacja 4)
    • Equestria Girls
  • Działy Postaci
    • Pałac Księżniczki Celestii
    • Enklawa Pani Nocy
    • Zamek Twilight Sparkle
    • Cukrowy Kącik Pinkie Pie
    • Podniebny klub Rainbow Dash
    • Farma Applejack
    • Domek Na Drzewie
    • Magiczny Pokój Starlight Glimmer
    • Scena Wielkiej I Potężnej Trixie!
    • Chata Zecory
    • Magiczne Krainy
    • Gabinet Dentystyczny Minuette
    • Akademia Wonderbolts
    • Studio Muzyczne Vinyl i Octavii
    • Ogólna dyskusja na temat kucyków
    • Pozostałe postacie
  • RPG/PBF
    • Organizacja
    • Zapisy graczy
    • Sesje
    • Luźna gra ról
    • Kucykowe RPG
  • Twórczość fanów
    • Opowiadania wszystkich bronies
    • Original/Own Characters - czyli postaci użytkowników
    • Prace graficzne
    • Filmy, muzyka, parodie....
    • Inne...
    • Archiwum Dzieł
  • Wymiar Discorda
    • Brony Gaming
    • Nasze zainteresowania
    • Off-topic
    • Humor
    • Książki
    • Filmy i seriale
    • Muzyka
  • Inne
    • Forumowe Archiwa
    • Kosz

Calendars

  • Foreign
  • Dolnośląskie
  • Kujawsko-Pomorskie
  • Lubelskie
  • Lubuskie
  • Łódzkie
  • Małopolskie
  • Mazowieckie
  • Opolskie
  • Podkarpackie
  • Podlaskie
  • Pomorskie
  • Śląskie
  • Świętokrzyskie
  • Warmińsko-Mazurskie
  • Wielkopolskie
  • Zachodniopomorskie
  • All Poland

Found 17 results

  1. Kolejny dzień w rodzinnych stronach. Gdy pierwsze promienie słoneczne przebijały się przez okno twojego domu wprost na twoje oczy, obudziłeś się. Podniosłeś się ze swojego łóżka, aby wykonać swoje poranne czynności, które wykonywałeś przez te trzy lata spędzone w rodzinnym domu. Czułeś magię w budynku jak towarzyszy z powietrzem. Włączyłeś telewizor, aby sprawdzić wiadomości z kraju. Dowiedziałeś się, że przez kryzys imigrancki liczba ataków terrorystyczne w Europie wzrosło kilkukrotnie od kilkunastu lat. Jednak jedna rzecz w wiadomościach Cię zainteresowała, a raczej zamartwiła gdyż przez jedną głupotę jakiegoś imigranckiego czarodzieja wzrosła niechęć do magii. Przez to zostanie powołany specjalny wydział policji do spraw magii i każdy kto posiada zdolności magiczne będzie musiał się zarejestrować.
  2. Witam serdecznie. Oto moje pierwsze konkretne opowiadanie, które jestem w stanie opublikować. Był pot, krew i łzy (no może jednak, bez tych dwóch ostatnich). Ortografię pozostawiłem własnej intuicji i słownikowi dysku google, więc mogą się zdarzać błędy, ale sądzę, że nie będą przeszkadzać. Zapraszam do lektury i konstruktywna krytyka na pewno się przyda. Rozdział 1 https://docs.google.com/document/d/1wCSuHI5dOzzMv49QF8wrQBn4c9RcRRMTlrbgmZ7jo0U/edit?usp=sharing
  3. Budzisz się w swojej celi. To twój pierwszy dzień w "nowej pracy". Noc spędziłeś na niewygodnej pryczy, od czego lekko pobolewają cię teraz plecy. Chłód wypełnia całe pomieszczenie, w którym aktualnie przebywasz, żarówka lampy zawieszonej na suficie jest tak mocna, że teraz razi cię w oczy. Po chwili otwierają się drzwi twojej celi, w progu staje strażnik. -Ej ty... Wstawaj - Da się słyszeć głos strażnika [Zapisani gracze]
  4. [sesja jest solo EWENTUALNIE, jeżeli trafią mi się dwie osoby, których KP będą bardzo zadowalające zastanowię się nad przyjęciem obydwu. Jest to jeden z RPG'ów nad którymi chcę pracować ciężko, więc przyjmę do niego osobę, która według mnie naprawdę jest tego warta. Wstawiajcie swoje Karty Postaci, ale nie dziwcie się, jeżeli zostaną odrzucone.] Fundacja Secure, Contain, Protect (SCP) od wielu lat trzyma przeróżne anomalie w tajemnicy przed ludźmi "z zewnątrz". Praca tej fundacji zawsze przebiegała tak samo, powtarzając trzy kroki, które ani razu nie zmieniły się od czasu założenia fundacji: -Zabezpieczyć poprzez obserwację świata zewnętrznego, i podjęcie działania najszybciej jak to możliwe anomalię w celu zapobiegnięcia sytuacji, w której wpadłaby ona w złe ręce. -Przetrzymać zabezpieczoną wcześniej anomalię poprzez relokację, ukrywanie, lub demontaż w celu zapobiegania efektom, które wywołuje ona na świat zewnętrzny. -Ochronić anomalię, a także ludzkość przed efektami wywoływanymi przez te zjawiska do czasu, aż anomalia zostanie w pełni zrozumiana, lub powstaną nowe teorie oparte na właściwościach i zachowaniach tych anomalii. Jeżeli jakaś anomalia byłaby uważana za zbyt niebezpieczną na to, aby ją przetrzymywać, ostatecznie fundacja może podjąć działania, które miałyby na celu neutralizację lub zniszczenie takowej anomalii. Jesteś jednym z wielu pracowników fundacji SCP klasy D. Pracownicy klasy D, tacy jak ty, mają tylko jedno zadanie. Jest to testowanie anomalii które przetrzymuje fundacja. Sposoby testowania zmieniają się zależnie od typu anomalii i od tego, jak się zachowuje, lub jak wpływa na otoczenie. Tym razem twoje zadanie to testowanie obiektu 173. [Oto wzór Karty Postaci] [PS: Tak, wiem, że SCP-173 to nie jest oryginalny pomysł, ale tak jest najlepiej zacząć ^.^ Aha, Informuję, że ta sesja może nie będzie szła do przodu tak szybko jak większość multisesji, na nią potrzeba czasu, a posty muszą być dopracowane do ostatniego szczegółu]
  5. Serial pomysłu Jonathanna Glasneera i Brada Wrighta kontynuujący wydarzenia z filmu Stargate reżyserii Rolanda Emmericha. Generał George Hammond(Don S. Davis) mający już niewielki okres do emerytury zostaje przeniesiony do podziemnego kompleksu znajdującego się pod górą Cheyenne w Colorado Springs gdzie znajdował się tajemniczy artefakt pochodzący z Egipskiej Gizy odkopany przez doktora Langeforda w 1928 r. Nagle przez ten artefakt przeszli obcy nieznanego pochodzenia którzy zabili większość zespołu który pilnował urządzenia i porwali kobietę. Hammond obawiając się że agresorem był obcy Ra który miał zostać zabity na innej planecie(wydarzenia z filmu Emmericha) woła do bazy dowódce misji zwiadowczej przez wrota pułkownika Jacka O'Neilla(Richard Dean Anderson) ten wyjaśnia że Ra został zamordowany poprzez eksplozje jego statku kosmicznego. Namawia generała do kolejnej misji gdzie tym razem mieli wybadać owego obcego wraz z swoimi towarzyszami z poprzedniej misji Kavalskym i Ferretim, dołącza do nich także Kapitan Samantha Cartet(Amanda Tapping) która jest ekspertem w dziedzinie gwiezdnych wrót i jest też astrofizykiem. Po dotarciu na planetę Abydos zespół natrafia na tubylców znanych z poprzedniej misji oraz Doktora Daniela Jacksona(Michael Shanks) który pozostał na tej planecie ożeniony z miejscową kobietą Sha're. Jackson opowiedział że obcy którzy zaatakowali bazę nie przyszli z ich świata i pokazuje mapę sieci gwiezdnych wrót w całej galaktyce (w filmie było sądzone że wrota prowadzą tylko do dwóch światów) a pod ich nieobecnością tubylcy zostali zaatakowani przez tego samego obcego który porywa żonę Jacksona i rani poważnie jednego z towarzyszy O'Neilla. Wróciwszy na ziemie drużyna dowiedziała się od Hammonda że powstaje tajemniczy program o nazwie SGC (Stargate Command) która ma obejmować kilka zespołów o nazwie SG a O"Neill zostaje mianowany dowódcą zespołu 1 w skład którego przydzielona została jeszcze kapitan Carter i doktor Jackson. SG-1 wspierana przez SG- 2 dowodząca przez Kawalskiego udaje się na planetę Chulak gdzie tam dowiadują się o obcym który okazuje się być osobnikiem tej samej rasy co Ra czyli Goa"uld o imieniu Apophis (Peter Wiliams) który zrobił z żony Jacksona swoją własną i uciekł do nieznanej części galaktyki. Pułkownik O"Neill zdołał przekonać jednego z Jaffa(żołnierza służącemu Goa"uld) o imieniu Teal'c (Cristopher Judge) do przyłączenia na swoją stronę i pomaga w walce przeciwko Apophisowi i innym podobnych do niego.
  6. Dziękuję bardzo użytkowniczce ToffiLove za pomoc. 1. To mój pierwszy realizowany fan-fic. Powinien spodobać się tym, którzy lubią wiele nawiązań, wartką akcję (która oczywiście nastąpi po przegadanym wprowadzeniu), humor i świat STALKERA. Taką przynajmniej mam nadzieję. 2. Dziękuję moderatorowi, za poprawienie mnie przy pierwszej wstawce i pomoc w odpowiednim umiejscowieniu tematu 3. Miłego słuchania. Wersja Audio: Prolog i cz. I http://vortex1994.wrzuta.pl/audio/aFcf6hZSADp/my_little_stalker_intro_+_part_i (mikrofony szwankują przynajmniej u mnie. "Robim co możem", że tak się wyrażę o jakości.) Za wszelkie uwagi i ewentualne rady dziękujemy.
  7. PlaguePony Drzwi do karczmy otwarły się przed tobą z głośnym skrzypieniem. W środku panowała głośna wrzawa, spośród której dało się rozpoznać śmiechy, wyzwiska, przekleństwa czy fałszywie śpiewane pijackie utwory, swoją tematyką ograniczające się do narządów płciowych różnych klaczy. Do twoich nozdrzy dotarła również mieszanina różnorakich zapachów, głównie potu, kiepskiego piwa i dymu z paleniska wypełniającego izbę. Twój węch, "naturalnie" wyczulony na takie aromaty, rozpoznał w niej także krew. Parę osób musiało się lekko skaleczyć, u nich wypływała głównie naczyń krwionośnych. W toalecie siedział kuc z krwawą biegunką - zdechnie szybko, niewarto nawet go kąsać, zbyt duże ryzyko zarażenia. Twój "ulepszony" organizm poradziłby sobie z chorobą, ale po co zapewniać sobie niemiłe chwile? Ze zdziwieniem wyczułaś na sali również posokę miesiączkową, pochodzącą z pierwszego w życiu okresu. Przeżywać swe pierwsze "klacze" dni w takim miejscu i w takim towarzystwie... Niemal współczułaś tej małej. To wszystko było jednak pikusiem w porównaniu z siłą woni wydzielanej przez jednego ogiera. Przecięta tętnica, jucha ulatywała z niego jak z dziurawego wiadra. A debil jeszcze się upijał. Miałaś kilka minut, zanim się wykrwawi. Poprawiłaś kaptur, upewniając się, że rzuca cień na twarz. Chyba tylko pijacy lubili takie miejsca. Niezbyt widziało ci się tam wchodzić, ale nie widziałaś wyjścia. Głód z dnia na dzień bardziej ciążył i mamił zmysły. Tutaj mogłaś chociaż coś zjeść. W karczmach na granicy często sprzedawano potrawy mięsne, którymi żywiły się gryfy, a kuce próbujące tego przysmaku nie były specjalnie wielkim ewenementem. Krwisty stek mógłby pomóc ci się nieco opanować. Wkroczyłaś do środka. Światło w izbie dawały jedynie świece na stołach i ścianach, więc w pomieszczeniu panował półmrok. Niestety, wyglądało na to, że wszystkie ławy zostały zajęte, a niezbyt widziało ci się z kimś siadać. Na szczęście przy ladzie, za którą stał karczmarz, stało jeszcze kilka wolnych krzeseł. Z braku laku ruszyłaś w tamtym kierunku. Woń tętniczej krwi dochodziła z jednego ze stołów po lewej. Pijany zbir, nieco bladszy od kompanów, unosił właśnie kufel piwa w toaście o nikomu nieznanym znaczeniu. Zamglony wzrok kręcił chodzących się po zadach kelnerek kręcących się po izbie. Nawet nie wiedział, że wkrótce umrze. - Co dla milejdi? - spytał karczmarz, nieudolnie naśladując gryfiński akcent, kiedy tylko usiadłaś przy ladzie. Sajback Pociągnąłeś łyka z kufla stojącego na stoliku przed tobą. Byłeś zmuszony pić to obrzydliwstwo, trzeba przecież jakoś nawodnić organizm. Początkowo zamówiłeś wodę, ale gdy zobaczyłeś, co w niej pływa, zrezygnowałeś i gdy tylko karczmarz nie patrzył, wylałeś ją na ziemię. Teoretycznie alkohol jedynie wzmagał odwodnienie, ale to piwo zostało tak rozcieńczone, że chyba nic ci się nie stanie. Siedziałeś sam przy ławie w kącie izby. Tutejsi pijacy nie dość, że śmierdzili na kilometr, to jeszcze upijali się jedynie we własnych bandach. Trzymałeś kuszę na na tylnich kopytach - rok podróżowania nauczył cię, że warto mieć broń przy sobie. Nosiłeś na głowie kaptur. Kiedy kuce nie widzą twoich oczu, nie wiedzą, gdzie patrzysz. Obserwowałeś spokojnie otoczenie, nic innego do roboty nie miałeś. Nagle drzwi się otworzyły i do karczmy weszła zakapturzona klacz. Płaszcz zakrywał większość jej ciała, w tym Uroczy Znaczek. Nowoprzybyła ruszyła w kierunku lady, nie mając gdzie spocząć i usiadła na krześle przy niej.
  8. Witam serdecznie. Elementarni to historia o pewnych kucykach które pochodzą z dalekiej zapomnianej historii Eqestrii. Czy Celestia sobie poradzi ze starożytnymi kucykami i nowymi zagrożeniami? Wiem że opis fika krótki. Mogą być błędy, choć staram się ich nie popełniać. Rozdziały raczej nie będą przekraczały 15 stron. Możliwe opisy śmierci więc chciałem ostrzec. Nie wiem w jakim do dziale powinno być, ale moje zamierzenia nie ograniczania się to dałem w Necronomicon. Za wszelkie opinie i rady będę wdzięczny. https://docs.google.com/document/d/1X7YMpRSVoe1g1IlmK3NxM46XlgxzpfDtWKzmp1gOhA8/edit rozdział 1 https://docs.google.com/document/d/1VcvoDd15I0xvfD1e8XItWelbFNm6yEkKB-t7mW01X_w/edit rozdział 2 https://docs.google.com/document/d/1OGd07sZZNISKDRrNMf08AbBly3YfBDNJ3D93G-pJbH8/edit?pli=1 rozdział 3 https://docs.google.com/document/d/1CGMzcxPSNcup5pBA7t6XZeCh7BLIIEGROooBHXeTfXM/edit# Rozdział 4 (wyszło mi 17 stron ^^ nieplanowane )
  9. Seria zdarzeń, zapoczątkowanych przez Rarity w odcinku "Sweet and Elite", doprowadza ją do udziału w największym wyścigu sterowców wszechczasów - Pucharze Alicorna. Ekscytacja szybko zostanie zastąpiona przerażeniem, gdy krawcowa odkryje, że padła ofiarą intrygi wymierzonej w całą Equestrię. Do tego jej statek rozbije się daleko od domu, a jej jedynym towarzyszem będzie snob i ordynant - książę Blueblood. Tyle wstępu. W ficu wyraźnie czuć steampunk. Genialne opisy. A przynajmniej były genialne w oryginale. O tłumaczeniu nie mnie się wypowiadać. Oryginał Rozdział 1 Rozdział 2 Rozdział 3 Rozdział 4 Rozdział 5 A więc jednak to wrzucam. Zapraszam do czytania!
  10. Długa podróż pociągiem do Ponyville dobiegła wreszcie do końca. Pozbierałeś swoje manatki, tylko to czego tak naprawdę najbardziej potrzebowałeś i ruszyłeś do wyjścia. Słodki zachód słońca budził księżyc do życia. Wraz z nim wstawało coś jeszcze, nocne życie innych kucyków. Było ono zdominowane tutejszym rytmem życia: praca, dom, rozrywka, sen. I w zasadzie tak to się mogło ciągnąć do usranej śmierci każdego z nich, ale... Ale było to miejsce Twojego dzieciństwa. Barwne wspomnienia o życiu z rodziną jak i te mniej przyjemne, dotyczące kłótni. Niby nic, a kształtowało Ciebie i ciągnęło z powrotem na stare śmieci po wyjeździe. Zwłaszcza ostatnimi czasy. Skusiłeś się, kupiłeś bilet, a potem wsiadłeś. I tak oto byłeś teraz na stacji w Ponyville. Zaciągnąłeś się powietrzem swoich rodzinnych stron. Twoje nozdrza wyczuły delikatną zmianę, postęp. Mimo to, wciąż przypominało stare dobre Ponyville. Krótkie wspominki i roztargnienie wreszcie minęło, a Ty można powiedzieć, ocknąłeś się z letargu. Byłeś już od dawna sam na pustej stacji. Spędzenie tu nocy raczej nie wchodziło w grę. Wyszedłeś zatem na miasto. Jego część układała się do odpoczynku, pozostali woleli się bawić. W końcu noc nie jest tylko do spania. Mijały Cię grupki młodych kuców idących potańczyć i wypić, ale i ci starsi kłusowali chwiejnym krokiem do kolejnego lokum. Setki nowych pysków, kompletnie Ci nieznanych. Rutyna wydarła z Ciebie poszczególne rysy innych kucyków, oczywiście poza jednymi. Rodziną. Zapewne było to tylko chwilowe uczucie, ale mimo wszystko nieco dokuczliwe. Ostatecznie w Ponyville poczułeś się jak obcy i tak też się rozglądałeś. Zmieniły się tu nawet zabudowania. Rozszerzyły o pewne aspekty, a w innych prawie całkowicie zmieniły. Od dalszych obserwacji odciągnęło Cię mocne uderzenie. Potrąciła Cię klacz. Trwało to przysłowiowe ułamki sekund, ale przyjrzałeś się jej dobrze. Była młoda, ale szkołę na pewno skończyła. Jej futro miało barwę atramentu, na nim zaś prezentowała się czarna jak smoła i w dodatku lśniąca skóra z licznymi ćwiekami. Jej ogon był nieco krótszy od Twego, a mienił się barwą grafitu. Czupryna klaczy była nieco krótka i stercząca, ale wciąż uzmysławiała do jakiej płci należy. Brew klaczy i jej usta były okolczykowane drobnymi kulkami. Biła od niej przebojowość. W dodatku jej wargi przyciągały do siebie uwagę zmysłową czerwienią. Niby szminka, ale jak uwydatniała taki szczegół. W zasadzie mogłeś stwierdzić, iż tak klacz była więcej niż ładna. Może to dlatego, że była odzwierciedleniem Twojej natury? Tak bardzo buntowniczej, pragnącej pokazać światu, że jesteś i nie zamierzasz się przed nim pokłonić. - Wybacz, spieszę się - rzuciła niedbale i nawet nie zwróciła na Ciebie uwagi. Oddalała się swoim tempem. Tak brutalnie i w sumie nawet ciekawie przywrócony do rzeczywistości miałeś przed sobą ciężką decyzję. Co ze sobą zrobić po powrocie. Szukać domu rodziców? Drogę na pewno jakoś odnajdziesz. A może po prostu pójdziesz dzisiejszej nocy do hotelu, lecz wcześniej urżniesz się jak dzika świnia. Połączenie obu pomysłów, było raczej kiepskim planem. Ale noc była jeszcze młoda, więc nie musiałeś się spieszyć.
  11. Nazwa jest bardziej robocza, bo nie mogłem wymyślić nic ciekawszego. Jedyny tytuł który mi pasował już jest zajęty. Jeśli zobaczycie jakieś błędy lub niedomówienia, albo macie pomysły dotyczące zmiany czegoś piszcie w komentarzach, albowiem mam zamiar wydać poprawioną edycję. O czym jest fanfic? Zdradzę tylko że o dosyć nietypowej grupie towarzyszy. A reszta wyjaśni się do 5-6 rozdziału. Albo później. Prolog Rozdział I Rozdział II Rozdział III Rozdział IV Rozdział V Rozdział VI Rozdział VII Rozdział VIII W ramach promocji u Victusa! Link do tematu na FGE gratis.
  12. Witam! Tak wiem piszę nowego FF, ale teraz ... Jako, że zawieszone są prace nad Trudy życia mam za dużo wolnego czasu. FF opowiada o tym pegazie: I tej klaczy Reszty dowiecie się jak przeczytacie. Autorzy: Lis Pustyni and Black Lighting Rozdziały: Prolog Rozdział I Rozdział II Rozdział III Rozdział IV Rozdział V Rozdział VI Rozdział VII Rozdział VIII [Random]
  13. Enycklopedia wg. Qebora Tom II W czasie pisania Autsajdera przychodziły mi do głowy fajne pomysły, ale nie nadające się do tamtego fica, więc zrobiłem drugi. Nie wiem jak pogodzę pisanie dwóch FF na raz, ale trzeba mieć nadzieję. Zapraszam do czytania. Grupka ocalałych z mordu alicornów postanawia zemścić się na Lunie i Celestii za dawne zbrodnie. Czwórka kucy wyrusza w podróż, której koniec wpłynie na historię Equestrii. Rozdziały: Prolog Rozdział I
  14. Ostatnio postanowiłem napisać Fanfic pt: "RedSteamPony". Więc zapraszam do przeczytania, prologu i pierwszego rozdziału RedStemPony Zapraszam również do komentowania!!! Next time nie dodawaj takich dodatków przy nazwie. ~Domine
  15. Tawerna - jest to początkowy akt prologowy mający na celu (jakby to określić...) Małego tematu organizacyjnego dla określonej drużyny. Tak, aby dodać więcej klimatu i ogólne nabycie małego doświadczenia, aby gracze wiedzieli, jak mają pisać uczestnicząc w sesji. Pomysł na stworzenie tego wątku zawdzięczamy pewnemu użytkownikowi, który dostarczył odpowiednie informacje mi i Hoffmanowi, po czym - zabraliśmy się do realizacji. Myślę, że pomoże to graczom jak i pod względem doświadczenia, jak i pod względem klimatu całej sesji. ,,Lawendowa klacz pewnym krokiem weszła do tawerny. Mimo wczesnej pory budynek był przepełniony. Twilight rozejrzała się w poszukiwaniu znajomych twarzy. Nagle spostrzegła jak ktoś w oddali machając kopytem próbował zwrócić na siebie jej uwagę. Po chwili wzrok wszystkich jednorożców siedzących przy największym stole zwrócił się w jej stronę. To nieco skrępowało Twilight, ale ostatecznie ruszyła w stronę największego stołu przy którym siedziała jej ekipa. Na stole leżały dwie talie kart (najwyraźniej nowi przyjaciele czekali na nią już od dłuższego czasu skoro zdążyli rozegrać kilka partii pokera), kilka talerzy z resztkami zamówionych posiłków oraz wiele kufli, zarówno pustych jak i wypełnionych po brzegi cydrem. Każdy kuc miał przy sobie plecak lub torbę podróżną. Nie dało się ukryć, że wszyscy byli w dobrym humorze.''
  16. Do sesji ja i Hoffman stworzyliśmy krótki prolog, który ma wprowadzić graczy w całą wyprawę i zapoznać ich z jej realiami. Temat pełni (bądź będzie pełnić) funkcję tematu zbiorczego wszystkich rozdziałów sesji oraz tawerny, abyście się nie pogubili Zatem w wasze ręce wpada prolog: ,,Po dokładnym przestudiowaniu mapy Equestrii, sprawdzeniu dobrych atlasów oraz lekturze kilku interesujących tytułów napisanych przez znanych podróżników i odkrywców Twilight postanowiła zebrać wszystkie informacje jakie znalazła. Przeglądając swoje notatki, dokładnie analizując mapy i relacje podróżników Twilight miała nadzieję potwierdzić swoje przypuszczenia na temat rzadkich przedmiotów o których raz po raz wspominali autorzy książek. Wierzyła, że przynajmniej część z nich nie była efektem wybujałej wyobraźni obieżyświatów. Dla pewności Twilight szukała informacji także w księgach magicznych, które podsunęła jej sama Celestia. Księgi te musiały być wiarygodne. Jakże wielkie było zadowolenie Twilight gdy okazało się, że większość rzeczy opisanych w książkach podróżniczych i relacjach różnych śmiałków miała wiele wspólnego z rzeczywistością. Opowieści podróżników pokrywały się z legendami i informacjami zawartymi w księgach magicznych! Czy to oznacza... Rzadkie artefakty o bliżej nieznanej mocy, zwoje z zapomnianymi zaklęciami, pozostałości po antycznych cywilizacjach i plemionach, rzadkie zioła, nieznane bliżej nauce rośliny i gatunki zwierząt... ogółem masa tajemnic, które tylko czekają na to aby ktoś je zbadał i pokazał światu. Teraz lawendowa klacz nie miała już wątpliwości. Ale czy była w stanie zwiedzić wszystkie zakamarki Equestrii i odkryć wszystkie tajemnice sama? Potrzebowała pomocy, ale wiedziała, że nie może liczyć na swoje przyjaciółki gdyż te miały masę innych obowiązków a poza tym niekoniecznie były zainteresowane szukaniem magicznych artefaktów i narażaniem się na niebezpieczeństwa związane z podróżą w nieznane. Potrzebna jej była znacznie liczniejsza ekipa, tak samo rządna przygód i wiedzy jak ona. Ale jak ją znaleźć? Dwa dni później... Twilight postanowiła napisać ogłoszenie i przybić je na tablice ogłoszeń przy sporych rozmiarów tawernie w której zbierali się nie tylko mieszkańcy Ponyville ale też i bardowie, kupcy, myśliwi i podróżnicy. Liczyła że to będzie dobry sposób na pozyskanie drużyny z której pomocą osiągnie swój cel. Trzydzieści sześć dni później... Wstał nowy dzień. Poranne słońce obudziło Twilight Sparkle. Spojrzała na zegarek a następnie na kalendarz. Dziś był ten dzień. Dziś miała udać się na spotkanie w tawernie. Udało jej się znaleźć aż piętnaścioro śmiałków. Tak liczna grupa była ucieleśnieniem jej najśmielszych oczekiwań względem ogłoszenia które ponad miesiąc temu znalazło się na tablicy ogłoszeń, niedaleko często odwiedzanej tawerny. Twilight była bardzo podekscytowana tym spotkaniem. Widziała już kilka razy owych śmiałków, ale była bardzo ciekawa jacy oni są, chciała ich lepiej poznać. Po porannej toalecie sprawdziła jeszcze raz swój ekwipunek - prowiant, dziennik, mapy i przewodniki, notatki a także inne rzeczy. Po upewnieniu się, że wszystko jest na swoim miejscu, podekscytowana wyprawą ruszyła w stronę tawerny. Już wkrótce miała rozpocząć się jej pierwsza, wielka przygoda...'' Spis rozdziałów i link do tawerny - work in progress
  17. Witajcie w kolejnej, nowej i dość obszernej (przynajmniej w mojej opinii) zabawie, która wygląda bardziej jak mała sesja, w dziale Twilight Sparkle! Niedawno w mej głowie pojawiła się koncepcja stworzenia właśnie takiej zabawy, przez pewien okres czasu idea została dokładnie przemyślana i dopracowana, więc zająłem się większością spraw organizacyjnych i technicznych związanych z zabawą (do zrobienia wprawdzie trochę było), a teraz powstał już temat. Na czym zabawa polega? Zasady, wymogi, inne sprawy? Wszystko zawarte jest dalszej treści tego posta. Zapraszam serdecznie. Wyprawa po Equestrii Powyżej znajduje się obrazek ozdobny, jakby co. Jak będą pretensje co do niego, uduszę Na chwilę obecną sprawa wygląda tak: ''Twilight Sparkle podczas przeżywania kolejnych chwil w towarzystwie swego wiernego pomocnika w bibliotece, wykonując rutynowe czynności, w pewnym momencie przypomniała jej się stara, zakurzona mapa calutkiej Equestrii, prawdopodobnie leżąca, dawno nie ruszana, na jednej z licznych półek w bibliotece. Postanowiła poszukać jej w chwili, gdy zakończy dzisiejsze wywiązywanie się ze swych obowiązków, kiedy będzie miała nieco wolnego czasu. Tak więc, po zakończeniu swojej pracy na dzień dzisiejszy, zaczęła przeszukiwać poszczególne regały, półki, z zamiarem znalezienia mapy Equestrii. Po co? Dlaczego miałaby poświęcić swój wolny czas, którego zresztą posiada niewiele, na przeglądaniu starej mapy, którą do kiedyś tam uznawała za bezużyteczną? Nie wiadomo. Poszukała to tu, to tam, aż w końcu znalazła. Dmuchnęła na kawałek papieru, a z tego natychmiast zleciał kurz. Obszary zaznaczone na mapie nie były już pokryte siedliskiem roztoczy, szerzej znanym jako kurz, przez co były dużo lepiej widoczne. Przeglądając ją nie wiedziała jeszcze, że za moment do głowy wpadnie jej świetny pomysł. Po chwili doszła do wniosku, iż w celu poszerzenia swojej wiedzy o magii i innych rzeczach powiązanych z tego rodzaju praktykami, mogłaby wybrać się w długą wyprawę po całej Equestrii. Celem takowej wyprawy byłoby właśnie poszerzenie swojej wiedzy, a także znalezienie magicznych artefaktów, ksiąg. [align=center]...: óźniej::... Twilight doszła do wniosku, iż jej przyjaciółki nie będą w stanie jej pomóc. Niektóra przecież nie ma czasu, chęci, albo po prostu nie interesują ich rzeczy takie jak książki lub zaklęcia. Jej postanowienie było następujące; zostawi Spike'a w bibliotece, aby zajął się nią pod jej nieobecność, a ona sama wyruszy w podróż, ewentualnie znajdzie pomocników, którzy jej pomogą. Właśnie, pomocników, którzy pomogą jej w dość długiej i trudnej wyprawie, którzy są tak samo chętni do odnalezienia artefaktów, starych ksiąg, czegoś, co jest zarazem interesujące, jak i pomoże w ulepszaniu swych umiejętności magicznych.''[/align] W związku z powyższym tekstem, celem tej zabawy jest to, abyście stworzyli swoją własną postać (Tak wiem, kolejny raz robię coś na wzór sesji RPG, ale cóż poradzić, przecież to nie tylko na tym się opiera, ale i tak nikt tego nie doceni) która będzie w stanie podróżować razem z nią w celu szukania tylko i wyłącznie artefaktów, ksiąg, bądź poznawania niezwykle utalentowanych magów, którzy przybyli do jakiegoś miasta znajdującego się w Equestrii. Będziecie tworzyć postać na podstawie dość krótkiego i prostego wzoru, który zamieściłem poniżej. Wzór: Nie musi to być specjalnie długie, liczy się przede wszystkim jakość. Mini - Regulamin: (aby każdy na wszelki wypadek znał swoje prawa, zakazy etc.) (standardowo) Obowiązuje tutaj Regulamin forum Całkowity zakaz Offtopu i Spamu. Temat póki co służy do zapisów postaci, wszelkie pytania dotyczące zabawy wysyłać mi na PW. Można zgłosić tylko i wyłącznie jedną postać. Zabronione jest tworzenie postaci ''dla jaj'', czyli takiej, której karta łamie powyższe punkty regulaminu. Jeżeli wypełniasz kartę postaci, przestrzegaj zasad ortografii i pisz składnie. I to już wszystkie potrzebne Wam informacje. Pisałem to cały dzień, więc zachęcam do wypełniania kart, każda z nich będzie bowiem przeze mnie i Twilight komentowana, to znaczy, co na przykład w karcie postaci macie zmienić, poprawić, będziemy także rozważać przyjęcie Was do tej (że tak to nazwę) mini - sesji. Pozdrawiam.