Jump to content

Strona Główna  |  Ogłoszenia  |  Lista Fanfików  |  Fanpage  |  Feedback

Recommended Posts

Obserwowałam substancję, która początkowo pełzała w górę, lecz po chwili przestało i skierowało się w moją osobę. Po tym jak ujrzałam, że przybrało postać humanoidalną mającą czarną skórę, a dokładnie łuski. Chwilę póżniej ta istota zaczęła znów wchłaniać szafę, wtedy spojrzałam na istotę stworzoną z tej substancji i rzekłam.

- Zostaw tą szafę i wyjaśnij dlaczego zabierasz wszystkie przedmioty z mojej uczelni - czekałam na odpowiedz. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Istota wydała z siebie pomruk, a nawet się odwróciła i spojrzała tylko na ciebie dziwacznie ruszając częścią twarzy gdzie powinna być szczęka. Zaraz potem wrócił do szafy która to powoli zapadała się w substancji. 

 

Istota zdawała się całym tym procesem zafascynowana, zupełnie ignorując ciebie. Wreszcie jednak, gdy cała szafa już zniknęła, odwrócił się do ciebie. Znowu wydał z siebie pomruk. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

- Czym ono jest do ciężkiej ch....y - pomyślałam patrząc na tą istotę, która nadal pochłaniała szafę.

Po tym jak skończyła to robić, zaczęła na mnie wydawać jakieś dźwięki. Będąc gotowa na wszelką ewentualność, spojrzałam na nią spokojnym wzrokiem i zażądałam odpowiedzi kim lub czym jest. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Istota wyciągnęła swoją dłoń, dotykając twojej twarzy swoimi długami palcami, ale nie robiąc ci żadnej krzywdy. Znowu zamruczała, cały czas gapiąc się na ciebie, bez emocji. Zaraz potem odsunęła dłoń i sama stanęła w substancji, powoli się w nią zapadając. Wydała kilka innych odgłosów. Nie minęło dużo czasu a zniknęła, zostawiając cię samą, no i bez szafy w klasie. To chyba dobry moment na zadzwonienie po agenta. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak się to wszystko skończyło, nie wiedziałam przez chwilę co się stało, aż moje ciało zaczęło reagować normalnie. Wyszłam z tej sali, by skierować się do swojego pokoju rektorskiego i po chwili zadzwonić tam gdzie trzeba.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Powrót do biura nie zajął ci dużo czasu, szybko też zasiałaś przy biurku i wybrałaś numer do agenta. W czasie równie rekordowym agent się zjawił, wchodząc do biura, po cichu jak to agencji Fundacji mieli w zwyczaju. Zasiadł naprzeciwko ciebie i odchrząknął. Przemówił.

- A więc, dzwoniła pani. Mniemam, że jest ku temu jakiś powód. Znalazła pani coś jeszcze, jeśli chodzi o dowody? - zapytał spokojnym tonem, wpatrując się w ciebie świdrującym spojrzeniem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ci agenci muszą być naprawdę szybcy - odparłam w myślach jak ujrzałam, że w rekordowym czasie przybył agent po tym jak zadzwoniłam. Na słowa agenta odparłam potwierdzająco pokazując mu ciecz, którą pozostawiła tamta istota, po czym dodałam do niego, aby w przyszłości nie patrzył tak na mnie, gdyż jest to nie kulturalne.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...