Jump to content

Strona Główna  |  Ogłoszenia  |  Lista Fanfików  |  Fanpage  |  Feedback

Mephisto The Undying

Mistrz Gry
  • Content Count

    10754
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by Mephisto The Undying

  1. Mephisto The Undying

    4chan to przez te dwa obrazki to się chyba załamał pod ciśnieniem. Przeszli przez wszystkie etapy żałoby i to w kilka minut. Ale ogólnie z tego co widzę wygląda to lepiej niż te pierwsze obrazki co się pojawiły Słyszałem jakieś też dzikie rzeczy, że nie będzie magii w tej wersji, nie wiem na ile to prawda, ale zdecydowanie wygląda o wiele lepiej niż sądziłem słysząc CGI, chociaż i tak MLP The Movie wyglądało lepiej.
  2. Mephisto The Undying

    To jak, ruszą jeszcze kiedyś te pojedynki?
  3. Hoho, forum jeszcze stoi widzę, co tam u was gagatki?

    1. Decaded

      Decaded

      Śnieg sypie. Zimno. Herbatka się kończy.

    2. Fanuś

      Fanuś

      Śnieg nie sypie. Zimno. Zapas herbatki, na szczęście mam. 

    3. Mephisto The Undying

      Mephisto The Undying

      O prosz. A ja mam zarówno herbatkę jak i sypiący śnieg. 

       

  4. Mephisto The Undying

    Ej ptysie. Ktoś jeszcze się dueluje? Jak tak to 1v1, DE_Dust, Long AWP Only. No kevlar. Ewentualnie No Items Final Destination. Dawno się z ludźmi nie biłem... ani nie robiłem nic na forum też... ale co tam. Szanse na to, że będę miał z kim walczyć tez chyba nie są zbyt duże.
  5. Mephisto The Undying

    - Jeśli się nie mylę najbliżej mamy do Nashramae. To portowe piasto. Blisko może też być Zuretta, ale jeśli się nie mylę wciąż mamy do niego dalej niż Nashramae. Niezbyt dobrze orientuję się w okolicy, zwłaszcza, że wszędzie jest piach. No ale do Nashramae mamy dzień drogi... na jaszczurze z Noxus... - rozejrzał się i przetarł dłonią twarz. - Dobrze, że jeszcze nie zapłaciłem... No cóż, nie ważne. Powinniśmy ruszyć na wschód, nie wiem ile zajmie droga na nogach ale mam manierkę która codziennie produkuję wodę. Gorzej z prowiantem i skwarem - westchnął i zajrzał do księgi w poszukiwaniu jakiegoś zaklęcia które powiedzmy stworzy mu stół pełen jedzenia. O tak sobie po prostu.
  6. Mephisto The Undying

    Percival nie zamierzał marnować czasu i rzucił się pędem za kobietą. Nie wiedział czy był od niej szybszy czy wolniejszy, ale na razie nie było to istotne. Po prostu chciał oddalić się od swojej potencjalnej śmierci drugi raz. Nie zamierzał też na razie zadawać pytań odnośnie tego czy to był ten jej mistrz, ale wnioskując po reakcji to mogło być to. Jeśli dotrą do miejsca gdzie ziemia nie będzie się zsuwać i będzie miał okazje zapytać, zapyta "co to było?"
  7. Mephisto The Undying

    Percival zaśmiał się donośnie, zadowolony z faktu, że udało mu się wydostać. Podniósł się i otrzepał a potem rozejrzał. - Żaden starożytny grobowiec nie uwięzi Percivala na stałe - zaśmiał się raz jeszcze. Spojrzał na kobietę i uśmiechnął się zawadiacko. - Jestem wszechstronnie utalentowany - oznajmił, ale zaraz potem ukłonił się. - Jednak, bez twojej pomocy nie udało by się nam wyjść więc muszę złożyć ci moje wyrazy podziękowania - powiedział. Zaraz potem wyprostował się i ukrył książkę do torby. - No ale skoro już się wydostaliśmy, może wiesz czy nie ma tam czegoś ciekawszego? - zapytał. A potem rozejrzał się w poszukiwaniu swojego przewodnika.
  8. Mephisto The Undying

    - Ostrożnie. Ta książka jest delikatna, jak ją uszkodzisz to marne szansę, żeby znalazł taką drugą - wycedził, wyraźnie podirytowany. Ale ostatecznie i tak obserwował jej ruchy, z każdym gwałtownym ruchem, jego stres rósł. Uspokoił się dopiero gdy księga została mu ponownie wciśnięta do rąk. Obejrzał ją szybko, żeby upewnić się, że strony są całe a potem spojrzał na wskazany akapit i zaczął go czytać. Nie wiedział jakie to będzie zaklęcie, ale może faktycznie wybrała coś przydatnego.
  9. Mephisto The Undying

    - Z pragnienia raczej nie umrzemy. Ta butelka którą wcześniej radośnie wypiłaś codziennie napełnia się świeżą wodą - rzucił po czym wyjął książkę i zaczął szukać jakiegoś zaklęcia które albo pomoże mu we wspinaczce, albo da mu szansę jakoś stąd wylecieć. Ewentualnie teleportacja też wchodzi w grę. - Starożytny Shurimiański. Jeśli znasz, możesz mi pomóc - stwierdził.
  10. Mephisto The Undying

    Percival zupełnie nie przejął się tym, że nazwano go złodziejem. - To nie kradzież, jeśli właściciel nie żyje - stwierdził - I cóż, jest to księga z zaklęciami, potrafię też czarować, problem jednak w tym, że nie do końca wszystko w niej rozumiem. Muszę na ogół tłumaczyć wszystko na bieżąco, muszę się jeszcze podszkolić - wyjaśnił.
  11. Mephisto The Undying

    - Czyli to jednak grobowiec, hm? - zapytał drapiąc się po podbródku. - No ale co tam, z każdego miejsca się da wyjść! Trzeba tylko odnaleźć drogę - oznajmił zanim jeszcze zgięła się w pół. - Cóż, na to akurat za bardzo nie pomogę, chyba, nie wiem czy zaklęcie leczące bardziej ci pomoże a wody już nie zaoferuję bo ją wypiłaś - stwierdził. Na razie postanowił rozejrzeć się po grobowcu, szukając jakiś rzeczy które mogły by mu pomóc.
  12. Mephisto The Undying

    Percival przyglądał się kobiecie z zainteresowaniem, skupiając się na tym, czy aby nie uszkodziła jego manierki. Gdy ją upuściła podniósł ją i sprawdził czy jest w niej jeszcze woda. Potem schował ją do torby. Skupił się na razie na próbie zrozumienia jej gestów ostatecznie tylko wzruszając ramionami. Ale gdy ta zaczęła mówić w języku który rozumiał od razu zareagował. - Percival Fredrickstein von Harrus De Ravloft Trzeci - ukłonił się, - Jestem wędrownym handlarzem, pochodzącym z Demacii - powiedział, starając się by mówić powoli i wyraźnie.
  13. Mephisto The Undying

    Nie był to może oczekiwany rezultat, ani tym bardziej rezultat którego Percival się spodziewał, ale i tak było to w sumie dobre. Może teraz uda mu się pogadać z... nieumarłym, który teraz już żył. Prawdopodobnie. Na razie Percival wyjął z torby swoją manierkę z wodą i podał ją kobiecie. - Woda. - odezwał się po Shurimiańsku.
  14. Mephisto The Undying

    Z tych trzech zaklęć które akurat Percival znalazł... cóż, nie przydadzą się raczej zbytnio. Chociaż miał ochotę coś sprawdzić. Kiedyś obiło mu się o uszy, że zaklęcia leczące to pozytywna energia, a nieumarłych ta energia raniła. Teraz miał okazje przetestować swoją teorię. Podszedł bliżej i zaczął recytować zaklęcie celując nim przy okazji w wyschniętą dłoń.
  15. Mephisto The Undying

    Percival zrobił kilka kroków w tył i spojrzał na rękę. Przeklęci nieumarli, wszędzie ich pełno. Pierwszym co Percival zrobił to ponownie otworzył swoją księgę i zaczął szukać jakiegoś zaklęcia, jednocześnie licząc na to, że może tym razem, nieumarły okaże się umieć rozmawiać. Fajnie było by kiedyś móc pogadać zamiast od razu strzelać do trupa.
  16. Mephisto The Undying

    Cóż, nie był to pierwszy raz gdy coś takiego się wydarzyło. Ale na razie Percival zaczął od cieszenia się odzyskanym powietrzem, następnym razem nie użyje nic tak potężnego w takim celu. - Spokojnie! Wszystko jest w porządku! - zawołał Percival do nomada zaraz po wylądowaniu. Szybko sięgnął po swoją księgę i zadowolony z siebie podniósł się i rozmasował obolałe pośladki. No to co, był w wielkiej komnacie, było coś czarnego i zdawało się, że nie ma stąd wyjścia. Czyli oczywiście wyjście było. To był mimo wszystko mit, że budowano świątynie i krypty jako więzienia, bo po co komu coś takiego? Od tego były więzienia. Na razie kupiec wyjął czerwony kryształ z kieszeni i podszedł bliżej do prostopadłościanu aby go zbadać.
  17. Mephisto The Undying

    Percival wyszedł z pomieszczenia i spojrzał w głąb przygotowując zaklęcie wiru, żeby rozwiać tą górę piachu. Zaraz po rzuceniu czaru, odsunął się też od wejścia, aby nie zranić samego siebie.
  18. Mephisto The Undying

    Cóż, zostało ostatnie wyjście. Percival włożył dłoń do torby i wyjął swoją wierną księgę, pozostało mu teraz odnalezienie tylko odpowiedniego zaklęcia i rzucenie czaru który jakoś odkopie tą górę piachu, w ten czy inny sposób.
  19. Mephisto The Undying

    - Tylko malowidła. Ale jeszcze chwila! - zawołał do przewodnika i schował kryształ do kieszeni. Podszedł za to ponownie do kupy piasku próbując ją odgrzebać, może coś przeoczył, bo to prawie niemożliwe, żeby nie było tu nic.
  20. Mephisto The Undying

    Podobno niektórzy sprzedawcy potrafili sprzedać lód Frejlordczykowi. Percival sądził, że piach Shurimianinowi było by sprzedać trudniej, więc Percival nawet nie próbował. Wrócił za to do malowidła. Jeśli niebieski to magia to... włożył rękę do torby i wygrzebał szybko z niej czerwony kryształ który emanował magią i przybliżył go do niebieskiego malunku. Kto, wie, może nawet coś się wydarzy.
  21. Mephisto The Undying

    Oczywiście, Percival preferował określenie Odważny Kupiec. W końcu niewielu kupców zdobywało swoje artefakty samemu. Ale to na razie nie istotne. Obserwując malowidła, Demacjanin uznał, że pora wyjąć swój niezawodny przewodnik i poszukać informacji o podobnych malowidłach, może była by to jakaś wskazówka od nośnie tego gdzie ma szukać. Szukając informacji, udał się też obok kupy piasku, szukając sposobu na obejście jej, sądząc, że tam też może się coś kryć.
  22. Mephisto The Undying

    Nareszcie, to było to, dlaczego Percival tu przybył. Powód jego obecności w tym odległym kraju na innym kontynencie. Nawet zmęczenie przestało mu przeszkadzać. Gdy już dotarli, Percival zeskoczył z gada. Uśmiechnął się pod nosem oceniając stan ruin. - No, nadeszła pora na moją ulubioną część - stwierdził, bardziej do siebie niż do przewoźnika i ruszył do znajdującej się najbliżej niewielkiej krypty. Wątpił by było tam coś dużo wartego, ale wypadało chociaż zajrzeć.
  23. Mephisto The Undying

    Starając się jakoś odciągnąć uwagę od faktu, że jego przewodnik zdawał się być bardzo niechętny do uspokojenia się, starał się czytać. Nie szło mu to jednak idealnie bo w zasadzie to, bardziej zastanawiało go, dlaczego istota się nie zbliżała. Jeśli grzechotka naprawdę ją przyciągała to w zasadzie teraz była w miejscu... o którym nawet Percival nie miał pojęcia. Jego torba była zdecydowanie cudownym przedmiotem o który dbał i nie odważył by się sprzedać. Była też równie przydatna co niezrozumiała. No ale nic, gdy już dotarł ranek, Percival wyjął swoją manierkę i wziął kilka łyków po czym przemył oczy. I tak napełni się wodą, więc mógł jej trochę zmarnować. - Na razie ta grzechotka i tak nie jest zbyt blisko, więc nawet jeśli ją przyciąga, to obecnie jesteśmy bezpieczni - stwierdził Percival.
  24. Mephisto The Undying

    Cóż, zaklęcia które akurat odnalazł Percival nie należały do przydatnych w sytuacji gdyby coś go zaatakowało, ale całe szczęście, wnioskując po odgłosach, nie były mu akurat potrzebne, temu też po chwili wrócił na swoje poprzednie miejsce i usiadł na ziemi, odkładając torbę obok siebie i na razie tylko trzymając książkę w dłoni, wciąż mając założoną pelerynę. Na razie najwyraźniej pozostało mu jeszcze czekanie. W zasadzie to nie był pewien czy coś jeszcze się wydarzy.
  25. Mephisto The Undying

    Dla Percivala mrok sojusznikiem nie był. Nie widział za to czy nie jest sojusznikiem dla tego co było źródłem dźwięku. Temu szybko włożył dłoń do torby i pomyślał o swej białej pelerynie. Wyjął ją i zarzucił na siebie ukrywając się dzięki jej magicznym właściwością. Drugą ręką otworzył książkę i zaczął szukać zaklęć zdolnych do powalenia jakiejś bestii.
×
×
  • Create New...