Skocz do zawartości

Recommended Posts

Napisano
5 minut temu, Uszatka napisał:

Wróciłeś do sytuacji z zamieci, a tu chodzi głównie o to, co stało się potem. 

No to co było potem, to faktycznie mogła się pofatygować, albo chociaż kogoś posłać do niego, aby zobaczył co z nim.

Napisano
3 minuty temu, BiP napisał:

No to co było potem, to faktycznie mogła się pofatygować, albo chociaż kogoś posłać do niego, aby zobaczył co z nim.

 

Albo chociaż teraz pójść do niego do więzienia i z nim porozmawiać, a nie olewka znowu i ruszać w trasę. Jeden dzień, albo chociaż kilka godzinek by jej nie zbawiło. 

Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
×
×
  • Utwórz nowe...