Jump to content

Strona Główna  |  Ogłoszenia  |  Lista Fanfików  |  Fanpage  |  Feedback
Uszatka

[Dyskusja] Szczypta wrażliwości Sombry

Recommended Posts

RFbb62l.png?1

 

     Kiedy Sombra pojawił się po raz pierwszy okazał się być żądnym władzy i obojętnym na krzywdę tyranem. Los kucyków był mu obojętny, wykorzystywał je do niewolniczej pracy oraz zmuszał z pomocą swojej magii do bezwarunkowego posłuszeństwa. Powrót Sombry na pierwszy rzut oka zdawał się potwierdzić despotyczne zachowania, a do tego pysznił się niesamowicie mówiąc co to nie on i wychwalając swoją osobę pod niebiosa. Jest jednak pewien szczegół... Jedna, a właściwie dwie sceny, które ukazują, że w Sombrze może istnieć trochę wrażliwości. 
    

     Po powrocie do Kryształowego Królestwa Sombra od razu pojawił się w komnacie, gdzie w łóżeczku siedziała Flurry Heart. Mały, bezbronny kucyk, będący niewątpliwym przyszłym, potężnym wrogiem Sombry. Dlaczego despotyczny i zły władca nic źrebięciu nie zrobił, a jedynie trochę je nastraszył? I dlaczego pierwszym co zrobił było właśnie odwiedzenie dziecka, a nie zawładnięcie Kryształowego Serca? Myślicie, że możliwym jest iż Sombra...lubi dzieci? 

     Drugą sceną było ostateczne pokonanie Sombry. Łkał, płakał. Oczywiście w takiej sytuacji łzy nie dziwią, ale mówimy tutaj o Sombrze. Nie wykazywał tchórzostwa i zdawał się być pozbawiony tego typu uczuć, a jednak kolejna porażka doprowadziła go do łez. Przesiąknięte złem na wskroś serce sprawiłoby raczej, że żal i rozpacz zostałyby zepchnięte w najciemniejsze zakamarki umysłu. Co o tym myślicie? Czy to możliwe, że Sombra z jakiegoś powodu podąża złą ścieżką mimo iż nie jest na wskroś zły? 

Nie poruszajmy tutaj kwestii Sombry przedstawionego w komiksach, bo tamta historia jest w zasadzie odpowiedzią na to pytanie, ale nie wiadomo czy mamy to traktować jako kanon czy nie więc skupmy się tylko na serialu ^^ 

Edited by Uszatka
  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zgadzam się. Osobiście uważam, że Sombra sam w sobie nie był zły, tylko został opętany przez czarną magię. Byłoby dobrze, gdyby Mane 6 go pokonało, potem jakoś oswoiło, po czym zaczęłyby go uczyć różnych rzeczy o przyjaźni, miłości budując z nim przy okazji relacje. To byłby świetny pomysł na sezon. Niestety... Hasbro oczywiście zabiło, bo... Bo był zły, a zło trzeba zniszczyć. Co z tego że można je naprawić miłością i zrozumieniem? NIE! Trzeba zabić, bo zło jest złe. Nie wiem jak was, ale wkurza mnie taka amerykańska mentalność. Mój gniew jedynie został podsycony, kiedy to opublikowałem posta na fimfiction, gdzie mówiłem jak bardzo wkurzyła mnie śmierć Sombry, podałem mnóstwo argumentów za tym, że mógłby być dobry i że powinno być tak, jak opisałem wcześniej. To co stało się potem, zatkało mnie. Ludzie pisali, że cieszą się że nie żyje i rzekomo fandom tego oczekiwał. 

 

Wiecie... To dosyć ciekawe. Niby bajka o przyjaźni i miłości, a jednak... Wrogowie są mordowani bez żadnych skrupułów. UWAGA! Teraz będzie część spojlerowa. Jak nie oglądałeś/oglądałaś sezonu 9, nie czytaj. 

 

 
 
 
 
Spoiler

Wszyscy doskonale pamiętamy zakończenie sezonu 9. Chrysalis, Tirek i Cozy zostali zamienieni w kamień. Co mi się nie podobało? A to, że złoczyńców można było nawrócić. 1. Starlight przecież prawie nawróciła Chrysalis. Był to odcinek, w którym podmieńcy się zbuntowali i stali dobrzy a ich władcą został Thorax 2. Cozy Glow, mimo że jest wkurzająca, to jednak tylko dziecko i nie powinien ją spotkać taki los 3. Tirek to stary grzyb i jestem pewien, że jego też możnaby nawrócić.

 

Będę szczery. Zawiodłem się na sezonie 9. Żaden ze złoczyńców z całego MLP nie zasłużył na śmierć, a już na pewno żaden z nich nie był w 100% zły. Bo tak naprawdę nikt nie jest.

 

 

A tu macie obrazek, który naprawdę mnie pocieszył po śmierci Sombry. Ten, po którym zrobiło mi się po prostu lepiej. I jeśli was też poruszyła jego śmierć i nie daje wam to spokoju, popatrzcie sobie na to. Obrazek może wyglądać jak shipowanie, ale dla mnie to wygląda bardziej jak pocieszenie. "Już dobrze, Sombra, nie płacz. Jestem tu." 

Oryginał: https://derpibooru.org/1317262

 

 

1317262.png

  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

     Pomijając już to, co zrobili z Sombrą w serialu. 


     Ciekawie by było jakby rzeczywiście pojawił się ponownie na końcu. Szczerze to podejrzewałam, że po tym jak Tirek, Chrysalis i Cozy sprzeciwią się Grogarowi to ten wezwie ponownie Sombrę i tym razem namówi go na współpracę. Oboje skończyliby bez swoich mocy i właśnie dzięki temu Sombra miałby szansę na reformację. Pewnie by pobiegł za trójką by odzyskać swoją siłę, ale tym razem do akcji wkroczyłby Discord, Twillight może...po prostu koniec końców Sombra stałby po ich stronie. No, ale cóż. To byłby piękny scenariusz. 


     A co później? 


     Sombra na pewno musiałby się nauczyć jak powściągać żądzę władzy. No i raczej by nie miał królestwa, w końcu Kryształowe Królestwo jest teraz pod władaniem Cadence i Shining Armora. Być może dlatego zdecydowali się go usunąć na dobre, bo nie mieli już czasu zastanawiać się co z nim zrobić? :grumpyscoot:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pomijam kwestię łez i hipotetycznego nawrócenia, bo mam spore zaległości w sezonie 9. Czytaj: widziałam tylko pierwsze dwa odcinki. Chciałabym się jednak wypowiedzieć w kwestii Flurry.

 

Wytłumaczenie, moim zdaniem, jest bardzo proste. Sombra w pierwszej kolejności poszedł do pokoju/komnaty małej, bo wiedział / domyślał się, że rodzice zrobią dla niej wszystko, łącznie z poddaniem się. Z tego samego powodu jej nie zabił. Martwym dzieckiem najwyżej rozpaliłby gniew Cadance i Shininga, a tak po prostu ich zaszantażował.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...