Midday Shine

Brony
  • Zawartość

    257
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

254 Wzorowa

O Midday Shine

  • Ranga
    Droga księżniczko Celestio...
  • Urodziny 03/25/1992

Kontakt

Informacje profilowe

  • Płeć
    Klacz
  • Miasto
    Tarnów
  • Zainteresowania
    Co by tu napisać, żeby nie było nudno... :P

    Zacznijmy od tego, że od dzieciństwa kocham literaturę – od książek, przez komiksy, po fanfiki. W ostatnich latach trochę zaniedbałam książki na rzecz fanfików, ale fakt, że lubię czytać, pozostaje niezmienny. W mojej głowie często roi się też od pomysłów na fanfiki (a niekiedy i strzępków dialogów), choć nie wszystkie spisałam. Zresztą moja radosna twórczość i tak dopiero ZACZYNA obejmować uniwersum kucykowe (moim pierwszym fandomem jest "Scooby Doo"), więc jeszcze nie ma się czym chwalić.

    Dalej, nie wyobrażam sobie życia bez muzyki: czy to w słuchawkach, czy to płynącej z mojego gardła (zawodową wokalistką nie jestem, ale przynajmniej staram się nie fałszować).

    Czasem też coś tam sobie narysuję, ale raczej tego nie upubliczniam. Primo, na ogół są to niedokończone szkice; secundo, za dużo z tym zachodu, biorąc pod uwagę, że rysuję tylko na papierze.
  • Ulubiona postać
    Celestia i Twilight (w tej kolejności)

Ostatnio na profilu byli

1580 wyświetleń profilu
  1. @Król Etirenus ...Co tu się stało? Waszmość prawisz tak zawiło, że zrozumiałam tylko poradę dotyczącą migren. Zresztą chybioną. Z doświadczenia wiemy, że w takim przypadku najlepiej po prostu zażyć środek przeciwbólowy i położyć się na jakiś czas w zaciemnionym pokoju. Ideałem byłoby przy tej okazji się zdrzemnąć. Natomiast sugerowane przez Waćpana napoje wyskokowe tylko pogorszyłyby sprawę. Już nie mówiąc o tym, że po prostu ich nie lubię... Tak, to też.
  2. Problemy
  3. Komentarz od samego opiekuna działu! *le gasp* No, teraz to już zdecydowanie wypada jak najprędzej ogarnąć się z odpowiedzią. Nie wiem, czemu, ale "Siekiera" mnie rozwaliła. Trochę żałuję, że sama na to nie wpadłam, ale cóż. "Pani Dyscyplina" ujęła mnie na tyle, że już nie szukałam dalej. ^_^' Jak tak się nad tym zastanowiłam, to zdałam sobie sprawę, że to w sumie podobnie jak z moją panią od matmy z podstawówki. W czasie lekcji surowa, przez co chyba cała klasa się jej bała... ale na kółku matematycznym, w mniejszej grupie, była dużo milsza. Heh. Zdaje się, że zadziałał tu mechanizm, który Lyo nazywa "podświadomą inspiracją". Och, to taka furtka, na wypadek gdyby wizja Swatki Belle kiedykolwiek miała się przerodzić we fika. Tak, siostrzane docinki zwykle mają być akcentami humorystycznymi (przynajmniej u mnie). Szczerze to aż się sama dziwię, że mi w ogóle wychodzą, bo siostry nie mam, a z bratem to nie to samo. Podsumowując: dzięki za komentarz. I cieszę się, że się spodobało.
  4. Słodka Celestio…! Hm? Ktoś mnie wołał? Eee… niezupełnie, księżniczko. Ale dobrze, że jesteś, bo tak jakby potrzebuję twojej pomocy. Niech zgadnę… znów przyszły pytania, a ty zapomniałaś mi je przynieść? Eee… tak. Czyżbyś potrafiła czytać w myślach? Bynajmniej, moje dziecko. Po prostu znam cię już dostatecznie długo. A teraz poproszę o pytania. Tak jest! Dziękuję, całkiem dobrze. Jedynie moja asystentka skarży się ostatnio na migreny… Może to dlatego tak zwlekała z przyniesieniem mi pytań? Jestem zdania, że gdyby nie zasłużyła, toby ich nie dostała. O ile nie dążyliby do zniszczenia naszego świata, nie widzę przeciwwskazań. Może być drobny problem z czasem. W ciągu dnia mam wiele obowiązków, przez co wieczorem marzę tylko o tym, by wreszcie położyć się spać. Zdaje mi się czy już na to odpowiadałam? Nie dokładnie na to, ale o to samo chodziło. Mówiłaś coś o zacieraniu się wspomnień i tak dalej. No tak. Zatem powtarzam: im dalej wstecz trzeba sięgnąć pamięcią, tym bardziej mgliste stają się wspomnienia. Dzięki pamiętnikowi, który kiedyś wspólnie prowadziłyśmy, wiem, że Luna i ja uwielbiałyśmy się bawić na wzgórzach w pobliżu obecnego Canterlotu. Niestety, żadna z nas nie zanotowała, czy alikornami byłyśmy od urodzenia czy też nie. Gwoli ścisłości: alikorny nie są nieśmiertelne, tylko niezwykle długowieczne. A Starswirl spędził jakieś tysiąc lat w otchłani czasu, w związku z czym nie zestarzał się ani o dzień, odkąd zniknął. O to lepiej zapytać naszego nauczyciela. Prawdę mówiąc, ostatnio obie myślimy o przekazaniu Twilight części naszych obowiązków. Uważamy, że jest już dostatecznie dojrzała, żeby sobie poradzić… a zresztą, jak już mówiłam, alikorny nie są nieśmiertelne. Prędzej czy później mnie i Luny zabraknie, a wtedy to Cadance i Twilight będą odpowiedzialne za całe państwo. Dziękuję, księżniczko. To ja lecę wysłać te odpowiedzi. Naturalnie, moje dziecko. Do następnego razu!
  5. Komentowanie wyłączone? Ha. Niedopatrzenie. Zaraz je naprawię. A link do oryginału jest. Zawsze podlinkowujemy tytuł oryginalny.
  6. Onomatopeja
  7. Pociąg
  8. *patrzy na datę publikacji* *patrzy na daty komentarzy* *patrzy na dzisiejszą datę* Słodka Celestio, wypadałoby wreszcie się ogarnąć i jakoś zareagować na opinie. @Rarity, @mariusz391, @Sun, nie pogniewacie się, jeśli odpowiem zbiorczo? 1) Co do nastroju fika - ciężkie, mroczne, podszyte beznadzieją klimaty (nie tylko w literaturze) są po prostu nie w moim guście. Zamiast obgryzać paznokcie ze strachu, wolę się pośmiać i/lub wzruszyć. Siłą rzeczy rzutuje to na mój styl pisania. 2) Pierwotnie to naprawdę miała być komedia, kręcąca się wokół dysonansu poznawczego Sweetie Belle. Gdyby nie multum czynników, które spowodowały przeciągnięcie procesu twórczego o przeszło rok, pozostałe wątki pewnie nawet nie zdążyłyby mi przyjść do głowy. Aha, i tam wcale nie jest powiedziane, że wszyscy kochają dzieci, tylko że to akurat cecha wspólna Sióstr Dyrektorek. 3) Nie wiem, czy zwróciliście uwagę, ale "sztampowość w przedstawieniu bohaterów" pojawia się głównie we fragmentach z perspektywy Luny, która przecież nie zna dziewczyn tak dobrze, jak one siebie nawzajem, więc jest skazana na patrzenie od zewnątrz. Gdyby główną bohaterką była któraś z Rainbooms, pewnie bardziej bym weszła w psychologię. 4) Twilight fangirluje swoją nową dyrektorkę, ponieważ... no właśnie, słowo-klucz to "nowa". Całość dzieje się pod koniec roku szkolnego, w którym rozegrały się wszystkie cztery filmy. Wydarzenia z "Igrzysk Przyjaźni" są jeszcze stosunkowo świeże w pamięci Twilight (i nie tylko). Otacza Celestię "kultem", bo jest jej po prostu wdzięczna za to, że ta niejako "przygarnęła" ją do swojej szkoły mimo incydentu Midnight Sparkle. Zresztą, jak by nie patrzeć, Sci-Twi jest jeszcze nastolatką. Z czasem dojrzeje. Kiedyś tam. 5) Co do samej Luny... mam dokładnie zarysowaną wizję jej dotychczasowego życia. W tę historię wplotłam kilka aluzji, ale ujawnienie całości zostawiam sobie na nieokreśloną jeszcze przyszłość. 6) Uwaga, spoilery.
  9. ...czyli fik, który miał być szybką, króciutką komedyjką (Pinkie-słowo!), a skończył jako pisany przez ponad rok, dwurozdziałowy SoL z zabarwieniem humorystycznym, zajmujący przeszło 30 stron w Wordzie. ^_^' Centrum handlowe. Ogromna przestrzeń, pełna najróżniejszych sklepów. W takim miejscu znalezienie idealnego prezentu urodzinowego dla rodzonej siostry, którą znasz całe swoje życie, powinno być dość łatwe… prawda? Ta, jasne. Pod warunkiem, że twoją siostrą nie jest Celestia. Na szczęście galeria handlowa jest też miejscem świetnej rozrywki, nawet jeśli twoja starsza siostra wybrała się do sklepu, którego nie lubisz. Kto wie, może przy okazji uda ci się zrobić z niej gwiazdę dzięki przypadkowo poznanemu facetowi, który twierdzi, że gra w kapeli rockowej? Przecież oni wszyscy tam łażą w podartych ciuchach, więc nie ma się czym przejmować, prawda? Ta… jasne. Pod warunkiem, że wicedyrektorka, przed którą drży przynajmniej pół szkoły, nie zjawi się nagle nie wiadomo skąd i nie zrobi ci awantury. Ale zaraz, zaraz. Dlaczego poza szkołą wydaje się jakaś inna? Jakby… milsza? O co tu chodzi? Rozdział 1 Rozdział 2 Tekst i korekta własne. Konsultacje i prereading: @Lyokoheros. Miłego czytania!
  10. Słownik
  11. Dla porządku: Luna cały czas była księżniczką, tylko przez 1000 lat nieobecną. Jak dla mnie ten argument o dystansie i "niedostępności" Celestii jest jednak słaby. Nie mamy wprawdzie wystarczających danych, by określić, jak to było w okresie wygnania Luny, ale w przeciągu ośmiu sezonów i filmu Celestia dała się poznać z bardziej... no, może nie "ludzkiej", ale osobistej strony, z zaletami i wadami.
  12. Pojednanie
  13. Zodiak
  14. Wędka
  15. Laboratorium