Skocz do zawartości

Recommended Posts

Napisano

Ciepło zaczęło wzrastać, może nie fizycznie, ale psychicznie. Płomień zaczął przechodzić przez umysł Ruffian, penetrując go i oglądając z każdej możliwej strony. Ruffian słyszała dziki warkot, otaczający ją zewsząd, była w nim jednak nuta rozpaczy, prawie szaleństwa.

Napisano

Płomień wewnątrz kamienia zapulsował jakby nieco rozwścieczony, jednak szybko się uspokoił, płomienie w głowie nieco się uspokoiły jednak bul wciąż został, jakby po poparzeniu.

Napisano

Ruffian dotarła do małego lasku, wszędzie było mokro, więc o znalezienie błota nietrudno, dzikie zwierzęta tam nie przychodziły, więc nie było się czym martwić. Jednak korony drzew przysłaniały niewyraźny blask księżyca co sprawiało że było jeszcze ciemniej.

Napisano

Im dalej w las tym więcej drzew, mówiły kuce w karczmie. Widać stare powiedzenia sprawdzają się. W całkowitych ciemnościach Ruffian napotykała, co chwilę, jakieś drzewo, uderzając w nie. Zagłuszona niewielkim, ale jednak, bólem, prawie pominęła strumyk, natrafiła nań tylko dzięki przypadkowemu wejściu w niego.

Napisano

- No nareszcie. - Powiedziałam do siebie i zaczęłam łapczywie pić. Byłam wycieńczona. nie mogłam wrócić do domu, więc musiałam spędzić noc w lesie.

Napisano

Ranek przyniósł pewnego rodzaju wytchnienie, jednak pobudka nie była tak przyjemna. Głośny smoczy ryk obudził Ruffian, w około niczego, ani nikogo nie było, zalesienie było zbyt gęste. Słońce przysłaniały gęste korony drzew, przez co wokoło panowała ciemność, nie dało się też stwierdzić godziny.

Napisano

Ruffian stuknęła kopytem drzewo, które wydało cichy dźwięk. Las po chwili przebudził się, zaczęły śpiewać pierwsze ptaki, zastępując dźwięk świerszczów. Tylko strumyk pozostawał niewzruszony, jednostajnie kontynuując wylewanie wody.

Napisano

Ruffian nie uzyskała żadnej odpowiedzi. Nagle korony drzew w górze zaczęły się delikatnie ruszać wpuszczając do lasu nieco więcej światła.
W okolicy wciąż nikogo nie było, chyba że ten "ktoś" miał doskonały kamuflaż.

×
×
  • Utwórz nowe...