Korund

Brony
  • Content Count

    52
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Korund

  1. Korund

    Całkiem fajny rysuneczek. Podoba mi się dobór kolorów w grzywie i ogonie. Nieźle ci tez wyszła trawa. Poza tym o czym kolega Pixelator wspomniał, to powinieneś popracować nad tylnymi nogami i cutie markiem . Bardzo słabo wyglądają kontury miedzy nogami. Sporo roboty jeszcze przed Tobą. Zachowaj sobie ten rysunek, po latach zobaczysz, jakie postępy zrobiłeś. Powodzenia w nauce rysowania! PS. Napisz coś o sobie w dziale ,,na start". Tutaj jest taka fajna tradycja, że nowi użytkownicy przedstawiają się, kim są, jakie maja zainteresowania itp.
  2. Korund

    Czy zastanawiało was może jak to się stało, że rodzice RD nie wiedzieli, że ich córka dostała się do Wonderbolts ? To jest bodajże jedyna taka grupa akrobatyczna w Equestrii i co wielokrotnie powtarzano we wcześniejszych seriach, jest elitarna, dostać tam się jest bardzo ciężko, właściwie tylko najlepsi z najlepszych maja szansę. Poza tym ich baza znajduje się w Cloudsdale, więc zmiany w składzie drużyny musiały się wywołać jakieś komentarze w lokalnej społeczności. Rodzice Rainbow są jej psychofanami, jak mogli tego nie wiedzieć? Przecież, by zdobyć taka wiedzę wcale nie trzeba być jakimś nadpobudliwym rodzicem, wystarczy minimalne zainteresowane tym co robi ich dziecko. Wygląda to trochę jakby rodzice np. Roberta Lewandowskiego nie zauważyli, że ich syn przestał amatorsko kopać piłkę na orliku i teraz gra w Bayernie. Dla mnie to poważna dziura fabularna tego odcinka.
  3. Korund

    A pamiętacie może karteczki ? Mnie to jakoś nigdy specjalnie nie kręciło, ale siostra miała cały segregator wypełniony tą makulaturą. Pamiętam, ze największym wzięciem cieszyły się te z Króla Lwa, Diddla i Witch -szczególnie na to ostatnie była moda na przełomie lat 90-tych i 2000. Sailor Moon jakoś nie była zbyt popularna w mojej okolicy. Rzadko natomiast zdarzały się kuce generacji trzeciej. Pamiętam, że jak miało się specjalną edycje "zapachowych" karteczek to było się królem przedszkola i można było podrywać na nie dziewczyny.
  4. Były rzeczy różne, to teraz przechodzimy do różnistych. W wolnych chwilach, poza rysowaniem, wytwarzam także filcowe maskotki. Dzisiaj chciałbym przedstawić dwie z nich Tego pana nie muszę chyba nikomu przedstawiać A oto parasprite, podgatunek pendrivowy. Noszenie go na sznureczku przy pendrivie zmniejsza szansę na przypadkowe pozostawienie urzadzenia w punkcie ksero.
  5. Korund

    Fałsz. Oczywiście możliwe jest rozmnażanie takowych roślin dzięki kulturom in vitro, jednak niektóre z nich można rozmnażać bezpłciowo, bez uciekania się do pracy w laboratorium(dla przykładu triploidalne banany, które można rozmnażać z kłączy).
  6. Wszystkiego najlepszego!

  7. Korund

    Szlag. Nie doczytałem regulaminu. Istotnie jest tam zapis, że Zecora koniecznie musi się pojawić. Wielkie dzięki za zwrócenie mi uwagi i miło mi, że moja praca ci się podoba. Spróbuje jeszcze jutro coś wymyślić i narysować.
  8. Korund

    No to ja tez wrzucam coś od siebie. Mam nadzieje, że nie uszkodzi wam wzroku. Fabuła: Minęło parę miesięcy odkąd Rainbow Dash I Pinkie Pie odwiedziły Griffinstone. Pinkie Pie poleciła Gildzie proszek do pieczenia, by jej ciasteczka w końcu były jadalne. Teraz przyjaciółki eksplorują las Everfree, w poszukiwaniu nowych przypraw korzennych do ciastek, by przywrócić chwałę tradycyjnym ciastkom - wizytówce Griffinstone . Gildzie bardzo spodobały się tajemnicze niebieskie kwiaty. - Skoro jesteśmy blisko Ponyville, to może odwiedzimy Twilight Sparkle. Ona ma sporą kolekcję książek i atlasów botanicznych. Chętnie nam coś pożyczy. - zaproponowała Greta - Nie chce krakać, ale coś mi mówi, że te niebieskie kwiatki są jakieś dziwne. Ja bym ich nie zrywała - dodała Gabrysia - Ale z was nudziary. Jak jakiś głupi kwiatek może mi zaszkodzić - sarknęła Gilda. Po paru godzinach wędrówki Gilda poczuła dziwne swędzenie w tylnej części ciała. Początkowo myślała, że to zwykłe zmęczenie długim spacerkiem. Jednak po chwili jej tylna połowa zmieniła się w zad kucyka. Jakby tego było mało, pojawił się też uroczy znaczek przedstawiający sprawce tego zamieszania -Czarci Żart - ONA MA SWÓJ ZNACZEK !!!- krzyknęła zachwycona Gabrysia. - No to teraz musisz iść do Twilight albo Zecory. Nie masz wyjścia- powiedziała Greta, z trudem tłumiąc śmiech. - W życiu! Ja nigdy się nie pokaże tak kucykom! - rozbeczała się Gilda. - O, to może wolisz paradować w Griffinstone z takim tyłkiem ? - odparła Greta. - No dobra, chodźmy.. - zgodziła się mocno wkurzona Gilda.