Korund

Brony
  • Content count

    52
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Korund

  1. Witam po bardzo długiej przerwie. Ostatnio w internetach pojawił się nowy mem: #tweetfur. O co w tym chodzi? Otóż zarząd Tweetera opublikował dokument, w którym zastrzegł, aby nie antropomorfizować ich logo. Jak łatwo się domyślić, przyniosło to efekt przeciwny do zamierzonego. Ja również postanowiłem dołożyć coś od siebie. Mja interpretacja tego mema to tzw. gopnik, czyli ruska wersja dresa z kaszkietem, zamiast bejsbolówki.
  2. W tym temacie zaprezentuje Wam, drodzy użytkownicy forum jak obijam się zamiast robić coś pożytecznego spędzam wolny czas, którego mam całkiem sporo, bo nie robie tego co powinienem. Jakoś tak od dłuższego czasu rysuje sobie, to co przykuje moja uwagę. Dotychczas rysowałem przede wszystkim postacie z filmów animowanych, non-antro futrzaki, czasem coś bardziej realistycznego, niedawno zaś zacząłem czerpać inspiracje z MLP Gdy mi się jakiś temat lub technika znudzi to sięgam po następna i następną, aż w końcu wracam do punktu wyjścia. Tematu tego nie wrzucam do konkretnego działu, gdyż pojawiać się tutaj będą zarówno digitale, prace tradycyjne i filcowe ozdoby, no może jeszcze wykonane samodzielnie elementy wystroju wnętrza. Na pierwszy ogień - Nuvola. Jedyna klacz w OSP Ponyville. Jako pegaz odpowiada za rozpoznanie miejsca zdarzenia i wsparcie powietrzne. Poza tym mój pierwszy digital i na pewno nie ostatni. Ale to już było... Ano racja było w dziale "Na start" Jednak dla porządku wrzucam go jeszcze tutaj, poza tym tamten link niedługo wygaśnie Taa wiem mało tego. Jak mówiłem, mam problem z rozpoczęciem i skończeniem tego w sensownym czasie. Jak coś mnie znudzi, to to coś może leżeć odłogiem w szufladzie nawet i pół roku, zanim ponownie trafi na stół. Niedługo powinienem skończyć parę projektów, jeśli tylko ich jakość będzie zadowalająca, to wrzucę je tutaj. Będe wdzięczny za wszelkie porady i wskazówki.Słowa krytyki, byle konstruktywnej, są również mile widziane.
  3. Wszystkiego najlepszego Kinro! Mam nadzieje, że wszystko u Ciebie w porządku. U mnie wszystko powoli wychodzi na prostą. Miło wspominam nasz projekt tłumaczeniowy, może kiedyś jeszcze do niego wrócimy...

    1. Mątek

      Mątek

      Dziękuje, pozdrawiam bardzo serdecznie! 

    2. Kinro

      Kinro

      Dziękuję bardzo... o nie, całkowicie zapomniałem o moich urodzinach D:
      Dziękuję, Korusiu.

  4. Poznajcie Retsuko, mała pandę, która pracuje jako księgowa w wielkiej korporacji. Jak to w życiu zwykle bywa, wymarzona praca szybko zmieniła się w niekończący się koszmar. Sympatyczna pracownica spotyka się ze wszystkimi paskudnymi zachowaniami z których zasłynęły korporacje. Mamy tutaj wkurzającego, opasłego szefa, który wyżywa się na głównej bohaterce, co rusz sypiąc chamskimi tekstami pod adresem Retsuko. Poza dręczeniem podwładnych jego głównym zajęciem jest gra w golfa na korytarzu. Również współpracownicy nie ułatwiają życia naszej protagonistce. Retsuko otoczona jest przez donosicieli, lizusów i niesamowitych plotkarzy, którzy wymyślają jakąś głupotę, dodają co nieco od siebie i poszczają plotkę w świat, jako gorącego newsa. Jednym słowem Retsuko stała się biurowym popychadłem, które bez słowa skargi da się wkręcic w nadgodziny, czy pozwoli się zawalić dodatkową robotą. Codzienne stresy Restuko odreagowuje w specyficzny sposób...śpiewając karaoke (w końcu to Japonia). Myli się jednak ten co myśli, że spiewa sobie jakieś mdłe popowe kawałki. Retsuko uwielbia deathmetal i co tu dużo mówić, po prostu wymiata. W swoich improwizowanych tekstach wylewa całą frustrację i wściekłość na to co spotkało ją w pracy. Aggretsuko podbiło moje serce prawdziwością swojej fabuły i przekazu, który ze sobą niesie. Sam pracuje w kombinacie i co rusz w mojej głowie pojawiała się myśl : "hej jest dokładnie tak samo jak u mnie!". Retsuko szczerze nienawidzi swojej pracy, jednak z drugiej strony boi się nieznanego, rzucenia swojej kiepskiej, jednak mimo wszystko bezpiecznej posady i próby ułożenia sobie życia poza korporacją. Bohaterka snuje różne plany na zmianę dotychczasowego życia, jednak brakuje jej odwagi, by je zrealizować. Jest zawieszona pomiędzy swoim planami a smutną rzeczywistością, z jednej strony angażuje się w pomysł na biznes swojej przyjaciółki, jednocześnie rozpaczliwie próbując poprawić swoje relacje z przełożonymi Również w życiu prywatnym jest niewiele lepiej, Retsuko bardzo chciałaby znaleźć jakiegos fajnego partnera, jednak wszystkie jej plany niweczy wrodzona nieśmiałość i introwertyczna natura. Poza tym dość ponurym obrazem szarej codzienności, znalazło się także miejsce na pozytywne aspekty. Mała panda ma dwójkę najlepszych przyjaciół z biurka obok, którzy bez wahania wskoczyliby za nią w ogień oraz zaprzyjaźnia się z przedstawicielkami kierownictwa wyższego szczebla, przekonując się, że osoby stojące wyżej w hierarchii wcale nie muszą być śmiertelnymi wrogami, lecz mogą okazać się cennymi sojusznikami w walce z korporacyjna machiną. Od strony technicznej sprawa również wygląda bardzo dobrze. Postacie są bardzo ładnie zaprojektowane i dopasowane do swoich osobowości. Za serial odpowiada studio Sanrio, znane min. z serialu Hello Kitty, jednak moim zdaniem wykonanie Aggretsuko stoi na zdecydowanie wyższym poziomie, serial zdecydowanie nie jest mdły i cukierkowy, chociaż czasami miałem wrażenie, że oglądam postacie wycięte z tektury. W serialu mamy efekty specjalne i kreskę charakterystyczn dla anime. Na mnie osobiście zrobiły wrażenie sceny "transformacji" Retsuko, gdy załączał się u niej "rage-mode" i zaczynała śpiewać Death Metal. Podsumowując Aggretsuko to serial godny zainteresowania. Myślę, że wielu z nas może utożsamić się z główna bohaterką i jej codziennymi problemami. Dodatkowymi atutami filmu jest specyficzne poczucie humoru, typu "dziwaczne, ale zabawne" oraz sceny niespotykane w innych produkcjach, typu sceny picia alkoholu "do odciny" na firmowej imprezie. Serial emitowany jest na platformie Netflix. Jak na razie wyemitowano jedynie jeden sezon, jednak chodzą pogłoski o nakręceniu kolejnego. Trzymam kciuki by tak się stało. PS. Serial dało się obejrzeć na darmowej platformie, jednak najwidoczniej serwis hostingowy, z którego korzystałem, padł. Postaram się trochę poszperać i znaleźć dla Was pierwszy odcinek. [Aktualizacja] Serwis, o którym wspominałem wyżej został zamknięty na dobre, lecz ja przezornie zrobiłem backupy. Oto link do pierwszego odcinka: https://www.cda.pl/video/2455670c0
  5. @Orsiro Romecik, zgodnie z dowodem, jest z 1987 roku. Nie pamiętam z którego roku jest WSK, ale sprawdzę to dla Ciebie na tabliczce znamionowej. Co do wueski mam bardzo ambitne plany, by wygrać batalię w starostwie i ją ponownie zarejestrować. Potem już z górki: nowy lakier (oczywiście zachowam oryginalne malowanie) i mam nadzieję w przyszłą wiosnę zawitać na Jasnej Górze na otwarciu sezonu. Dziękuję za miłe słowa i bardzo się cieszę, że także tobie moja maszyna się podoba. AKTUALIZACJA: Mam przed sobą kartę gwarancyjną WSK-i, z której wynika, że pojazd opuścił fabrykę dnia 27 czerwca 1980 roku.
  6. Takim cudeńkiem jeżdżę codziennie do pracy (a ostatnio z jednej pracy do drugiej) Bardzo się cieszę, że stare sprzęty wracają do łask. Jeszcze nie tak dawno było obciachem jeździć komarkiem lub ogarem, w modzie były chińskie skuterki. Dzisiaj przechodnie sami podchodzą i opowiadają jak to wymiatali za młodu na Romecie Pony. W domu mam jeszcze WSK 125 "Gil" w weekend postaram się nakręcić filmik z jazdy i opowiedziec co nieco o tej maszynie.
  7. Czy Applejack lubi włoskie kawałki z tego okresu? Jeśli ich jeszcze nie słuchała to jak najszybciej powinieneś ją zapoznać z tym gatunkiem ja już spieszę z pomocą: Toto Cutugno - L'Italiano Tego duetu po prostu nie mogło zabraknąć w moim zestawieniu: Al Bano & Romina Power-Felicita I na koniec mój ulubiony UMBERTO TOZZI - TU Mówisz muzyka z lat 80-tych? Moje pierwsze skojarzenie: Syntezatory! Legenda muzyki elektronicznej we własnej osobie! Jean Michel Jarre - Rendez-Vous 98 In Brasil Coś zza zachodniej granicy: Kraftwerk - Das Model My tez nie mamy się czego wstydzić jeśli chodzi o ten gatunek muzyki: MAREK BILIŃSKI - Ucieczka z Tropiku | Escape From The Tropics (1984)
  8. Ostatnio mój czas wolny znacznie się skurczył, niestety dopadła mnie dorosłość i związana z tym smutna konieczność zarobienia pieniążków na utrzymanie własnych czterech liter. Jednak póki co pracoholizm mi nie grozi, bo po pracy (a gdy szef nie patrzy, to czasem w trakcie niej) zawsze znajdę chwilkę na relaks. Zazwyczaj staram się aktywnie spędzać wolny OSP - jesteśmy wszędzie tam gdzie jest gorąco. Przede wszystkim gasimy pożary (głównie suche zarośla i lasy, znacznie rzadziej budynki), chociaż czasami zdarzają się tzw. miejscowe zagrożenia typu powalone drzewo, zerwany dach, czy wypadek samochodowy. Tworzymy zgraną ekipę i spędzamy ze sobą mnóstwo wolnego czasu np. gramy w piłkę, chodzimy na basen, czy robimy sobie grilla. Oprócz tego organizujemy eventy dla lokalnej społeczności np. z okazji Mundialu w czerwcu planujemy zorganizować naszą własną strefę kibica. Ogrodnictwo - Applejack potwierdzi, że wiosna to zdecydowanie pracowity okres dla każdego farmera. Ja tez nie mam lekko, bo wiosna dopiero co zadomowiła się na dobre u nas i muszę się spieszyć z przycinaniem drzewek, póki wegetacja na dobre się nie rozpoczęła, później będzie już za późno. Upcycling- bardzo ciekawa i szybko rozwijająca się forma spędzania wolnego czasu. Polega ona na wykorzystaniu zużytych przedmiotów w celu stworzenia nowego. Najczęściej robię donicę, czy skrzynki rodem z Minecrafta, ze starych europalet, a ostatnio zrobiłem taki oto domek dla owadów Na koncie mam tez lampę i stolik ze stalowych rur 4. Rysowanie i grafika komputerowa. - coś na chłodniejsze wieczory. Efekty moich poczynań możecie śledzić w założonym przeze mnie temacie w dziale rysunkowym. Jako tako ogarnąłem grafikę wektorową, teraz próbuje okiełznać Photoshopa.
  9. Zapewne wyglądałoby to w ten sposób.Budzę się z pulsującą czachą i wywracającymi się bebechami. Kolejny raz obiecuje sobie, że nie będę pił alkoholu z kanistra (aż do następnego razu), po czym proszę Applejack o beczkę cydru, bo piekielnie suszy.
  10. Jedzie wóz strażacki, mruga światełkami,

    a w nim dzielni strażacy jadą z życzeniami.

    Wesołych Świąt, uśmiechniętej minki

    i nie spalcie świątecznej choinki.

    Prezentów dla osłody, ile GCBA ma litrów wody.
    Przede wszystkim pomyślności,

    ile autopompa wydajności.
    Mikołaja z długą brodą,

    a pożarów tłuszczów nie gaście wodą.
    Prezentów moc,

    przyda się gaśniczy koc.

    Łańcucha z choinki długiego,

    jak linia natarcia szybkiego.
    Zastęp jedzie alarmowo,

    a Wy trzymajcie się tam zdrowo.
    Wesołych Świąt! :sosna2:

  11. Kompletnie się z tobą nie zgadzam. Problemem naszego systemu edukacji jest to, że w znakomitej większości nauczyciele trafili do tego zawodu przez przypadek i zwyczajnie lubią swojego zawodu, a nie to że są niepotrzebni. Bardzo często też słabo znają przedmiot, który wykładają i są zwyczajnie niekompetentni, dla przykładu na mojej uczelni wykładowca biochemii zaliczył metan do wodorowęglanów i dalej upierał się przy swoim stanowisku mimo tego, że studenci zwrócili mu uwagę. Taki nauczyciel swoją postawą zniechęca do nauki swojego przedmiotu. Pewnie, że można się wielu rzeczy nauczyć samemu, jednak rolą nauczyciela powinno być usystematyzowanie procesu nauczania i porządkowanie zdobywanej wiedzy. Drugim problemem jest to, że szkoły podstawowe, gimnazja i licea kładą nacisk na przygotowania do egzaminów, a nie do dorosłego życia. Oczywiście potrzebne jest sprawdzenie wiedzy przez zewnętrzne, niezależne instytucje (okręgowe komisje edukacyjne), jednak proces nauczania nie powinien służyć jedynie temu celu. Przykładem może być brak nauczania pierwszej pomocy, czy podstawowej znajomości prawa, myślę, że gdyby w szkole uczono czym jest piramida finansowa, to można by zmniejszyć skalę szkodliwości oszustw i afer typu Amber Gold. Nie należy zapominać, że licea to nie jedyny typ szkół średnich, oprócz nich istnieją technika i szkoły zawodowe (czy tam branżowe, jak zwał tak zwał). Nie wyobrażam sobie nauczania praktycznej nauki zawodu, bez nadzoru nauczyciela. Bardzo często uczniowie dostają do ręki bardzo niebezpieczne maszyny i narzędzia, brak przeszkolenia i nadzoru ze strony nauczyciela to pewny wypadek.Poza tym nauczyciel po zakończonych zajęciach powinien ocenić pracę podległych mu uczniów i udzielić im wskazówek jak udoskonalić ich umiejętności.Problemem uczelni wyższych jest to, że szkoły wyższe nie dbają o poziom swoich zajęć, gdyż dużo bardziej opłaca się zaniżyć poziom wykładanych przedmiotów, niż zmusić studentów do nauki i odsiać tych nie spełniających warunków zaliczenia na koniec semestru. Efektem jest to, że (cytując mojego proboszcza) magistrów, którzy nic nie potrafią mamy jak psów, a dyplom ukończenia studiów jest tylko papierkiem. Nie rozumiem czemu miałoby służyć wprowadzenie jednolitego podręcznika dla wszystkich szkół w kraju. Moim zdaniem dużo więcej sensu ma obecność wielu podręczników na rynku i konkurencja pomiędzy nimi, niż jeden lichy narzucony odgórnie przez kogoś z ministerstwa, który ma udziały w WSIP-ie, czy jakimś innym PWN-ie. Natomiast egzamin z przedmiotu piszą wszyscy a wymagane zagadnienia są publicznie dostępne. Zgadzam się natomiast, że tak częste zmiany w programie służą wyłącznie temu, by zmusić rodziców do kupowania nowych, cholernie drogich podręczników, które z podstawy na podstawę są coraz gorsze.
  12. Udało mi się wygrać konkurs w Muratorze na najciekawszy projekt przedmiotu z drewna. Nagroda jest udział w warsztatach stolarskich oraz całkiem zajefajna szlifierka. http://muratordom.pl/goracy-temat/konkursy/konkurs-cuda-z-drewna,255_16470.html
  13. Request od przyjaciela z FA. Na początku tego tematu wspominałem, że oprócz kuców podobają mis się także futrzaki, a w szczególności ptaki rysowane w tym stylu (pierzaki ?). Ostatnio dostałem requesta narysowania jego postaci scrossowanych z moim ulubionym serialem. Będę bardzo wdzięczny za wszelkie porady i sugestie jak poprawić moje rysunki. Lubie swój styl rysowania, daje mi on mnóstwo frajdy i za żadne skarby nie chcę go zmieniać, mimo że wydawać się on może nieco toporny. Jednak mimo to widzę, że nie wszystko w moich pracach gra i, że można udoskonalić wiele rzeczy. Jednak, mimo to dalej nie wiem co należałoby zrobić, by moje prace wyglądały lepiej,