Trikster

Brony
  • Content Count

    19
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Trikster

  1. Kurcze, kolejny rozdział fanfika do ogarnięcia, dzięki, autorze. Czy można wiedzieć ile rozdziałów do końca?
  2. Trikster

    Kurcze, jako że nie jestem w stanie przyjechać na ten meet, czy nie wiesz czy twoja prelekcja zostanie nagrana? Lub sam nie planujesz? Ja mam nadzieję na kanał "Biblioteki Twi", ale nie wiem czy ten YTber to nagra.
  3. Trikster

    Ja myślałem, że dam rade. Ale po ostatnim Snowfallu udało mi się wylądować w szpitalu - ale się rymnęło - z zapaleniem płuc. Jeszcze się nie do końca pozbierałem, wiec pozostaje mieć nadzieje, że - jak i poprzednie Krakowskie - także i ten zostanie nagrany przez dobrą dusze, a ja obejdę się nagraniem.
  4. Kurde, jestem prawie po 11.45 do Canterlotu - prawie, bo jak się ma robotę, to nie można tylko czytać - Ale już widzę, że Twilight jak i reszta jest faktycznie bardzo dobrze odwzorowana. Serio. Tylko Twi swoim intelektem, przypomina mi postać z innego fika - a właściwie klona Twi - Chodzi o Starlight Spark z Crisisa. Tutaj też jest tą jajogłową Daaaaaw, aż przypomniały mi się sceny ze Spark. Ta cudowna jajogłowość, podparta wiedzą, niebywałą wiedzą. Nieco przeintelektualizowana. Majstersztyk!
  5. Czekaj, a nie inspirowałeś się czasem Quentinem Tarantino? Nienawistną Ósemką? - bo może to nie jest jeszcze Spagetti Western, czyli mój ulubiony typ*Patrzy z rozrzewnieniem na RDR2* ale też długaśne i dobre - Dopiero zacząłem czytać, ale tak jakby coś mi świtało, że z tego też coś uczknąłeś.
  6. Kolejna seria trafia do obserwowanych, ponieważ bardzo kocham Westerny. Mam nadzieję, że chociaż w części dadzą mi to co sławne już Rio Brawo, Bonanza, czy Mściciel lub Dobry Zły i Brzydki - Clint'a Eastwooda.
  7. @Dolar84 Wiem, że temat nie podbijany od dawna, ale chciałem zagłosować na tag EPIC. To opowiadanie na to zasługuję i grzechem by było, gdyby musiało czekać na ten jeden - ostatni punkcik - do końca świata i jeszcze dzień dłużej. Ostatnio czytałem sporo fików z tego forum, a ten ukończyłem jakiś tydzień temu - żałuję, że dopiero teraz miałem na to czas - Jak dla mnie rozterki moralne bohaterów są jego mocną stroną. Przeżycia rodzeństwa, niby tak podobnego a jednak zupełnie różnego od siebie są opisane bezbłędnie! Dialogi wciągające a akcja trzyma w napięciu. Zwyciężą ludzie czy może kucyki i kto tak naprawdę ma rację w tym boju? Jak dla mnie obie rasy mają, jak i obie mają swoje za uszami, jak zawsze. Pięknie opisana zaradność ludzi, choć nieco na Polski sposób mimo że nie dzieje się to w Polsce. Ludzie najpierw musieli dostać niezły wpier$#@#l, by się otrząsnąć i zacząć walczyć. Ale mimo to się nie poddają. Natomiast bohaterka, która zdecydowała się na ta drugą stronę także pokazuję, że ludzie nieco się mylą, bo to drugie życie wcale nie musi być takim piekłem, jak to jest malowane. Może tego tak tutaj nie widać, ale udało mi się dopaść także "New Eden" choć z faktu, że tego opka nie ma na tym forum, musiałem się obejść - średniej jakości - lektoratem na Youtube : ( I po jego przesłuchaniu, historia staje się pełna. Choć widać też, że new eden bazuje na zupełnie innym zakończeniu Dopiero znając obie historie, tą i New Eden, można wydać jaki taki osąd. Cieszy mnie także, że powieść napisano w taki sposób, by czytelnikowi łatwiej było dokonać wyboru stron, bo żadna nie jest jednoznacznie zła.
  8. A mi się podoba zrozumienie Sonaty, przez Sunset. Obie bądź co bądź, mają - choć ściślej to Sunset miała - podobne sytuacje. Uważam też, że poprzez pewną specyfikę syren, sonacie można nawet współczuć. Bo nawet jakby chciała, nie ma już dla niej powrotu do pewnego miejsca. @Dolar84 Panie Adminie, mi się wydaję, że chodzi o faktyczne wygnanie z "ich dawnego domu" - nie chce zbytnio spoilerować - ale Sonata wyjaśniała, że nie ma już dla nich powrotu, bo coś ostatecznie straciły. Tytuł "Wygnanie" jest zatem bardzo symboliczny i pasuje tutaj jak ulał.
  9. Trikster

    Hmmm, nareszcie coś dużego, a jeśli data się utrzyma i nie zostanie to odwołane jak ostatnio, to bardzo możliwe że będę mógł doświadczyć konwentu w stolicy. Będzie o rzut podkową od mojej lokalizacji :smile:
  10. Trikster

    Powiem tak, zagrałem i stwierdzam, że gra dziwna a znajomy z poza naszego kręgu nazwą ją nawet "beką". Nie sądzę by miał coś złego na myśli, po prostu go bawiła. Tylko musiałem mu tłumaczyć teksty, bo nie znalazłem angielskiej wersji i tu pytanie: Czy autorzy planują "Anglizację" tego tytułu?
  11. Panie tłumaczu i wydawco, usychamy tutaj! Daj nam nasze dwie fajne klacze
  12. Powiem tak, fanfik mi się podoba, choć słucham wersji ale lektorskiej, ALE... Błagam! Nie używaj do tego ivony! To ostatnie nagranie, które wrzuciłeś wyżej jest sporo lepszej jakości, tylko czemu nie zleciłeś tego chociażby Night Shadowi - z Biblioteki Twilight - lub Miśkowi200m? Ci tutaj mają może i dobry głos, ale pierwszy czyta straaaaaasznie powwwwwooooli jakby nie mógł, a kolejni znowu innym stylem? Nie robi się tak, że zatrudniasz do dzieła kilku lektorów na raz, bo to potrafi być irytujące :( Polecał bym osobę która czyta w 17 minucie i 38 sekundzie, no i na litość boską,poprawiajcie i wycinajcie błędy! Bo to aż nie profesjonalne :(
  13. Trikster

    Hmmm. Mógłby ktoś polecić jakiś fanfik - poza vinyl i tavi na uniwerku - z tymi dwoma w roli głównej? Po przeczytaniu istniejącego fragmentu tłumaczenia, oraz doczytaniu kilku rozdziałów dalej w oryginale stwierdzam, że przeczytał bym więcej fików z naszymi muzyczkami. Preferuję polski, ale angielski mógłby być w ostateczności. ktoś coś by miał?
  14. Trikster

    Co do Past Sins... Na VI Twimeecie miałem przyjemność usłyszeć, że wersja 2.0 się tłumaczy. Info od jednego z 2ch przy tym pracujących. To może zająć im podobno miesiące, ale osobiście bym ci radził czekać. Gdyż ponad 100 stron różnicy w wydaniach jest.
  15. Trikster

    Ja bym tu brał pod uwagę kwestie organizacji, doświadczenia, no i pewnie sporą ilość osób w grupie. Nowicjuszami na pewno nie są. Sam pamiętam pierwszą - oficjalną - prelekcje Grupy Sunbursta, bo tak się wtedy nazywali jak ją oglądałem - dotyczącą ich debiutu w tłumaczeniu gier fandomowych. Na tłumaczenie My Little... musieliśmy w fandomie czekać całymi tygodniami. A teraz - nie tylko po zmianie nazwy - widzę tu coraz więcej tłumaczeń fików tej dobrej grupy. Bardzo jestem ciekaw, jak poradzą sobie z Sinsem 2.0 - jeden z członków wygadał się na ostatnim Twilight meecie ponoć, że ma być to tłumaczone - Tak więc widzisz, z biegiem czasu rośnie ogarnięcie w temacie i szybkość prac. Tak to właśnie działa.
  16. A ja jestem ciekaw dalszego tłumaczenia, gdyż udało mi się to przeczytać w oryginale. I, choć rozumiem ideę jaka przyświeca autorowi, to ilość rozdziałów jest nieco absurdalna. No, ale nie przybyłem tu mówić o oryginale, tylko mieć nadzieję, że tłumacz utrzyma poziom swojej wersji.
  17. Trikster

    No, teraz link został zmieniony, ale wcześniej prowadził on do serwisu MEGA i było to w pierwszym poście. Rozumiem, że mogłeś tego już nie zobaczyć, bo mój cytat usunięto. Może jeszcze nie wiecie, lub nie trafiliście na jego posty, ale w sieci jest pewien Broniacz, który głosi o dwulicowości mlppolski. I wiecie może linkowanie do wideo załadowanego na innym serwisie nie jest nielegalne wprost, ale jest wątpliwe - a jeśli chodzi o filmy i seriale, których jeszcze nie wyemitowano po polsku, nawet nielegalne - w sensie tego artykułu: http://technologia.dziennik.pl/internet/artykuly/419132,czy-ogladanie-najnowszych-filmow-w-sieci-lamie-prawo-opinia.html To czy robi to z dobroci serca czy też nie, nie ma w kwestii prawa najmniejszego znaczenia. Tłumaczenie nawet ze słuchu jest w tym wypadku opracowaniem - co prawda fragmentów, ale jednak - cudzego utworu. To trochę tak, jakby legalnym było tłumaczenie książki, której tekstu nie widzicie bezpośrednio, tylko jest wam czytana - powiedzmy po angielsku - na głos. Ktoś może twierdzić, że jeśli nie opracowuje się bezpośrednio tekstów,, to jest to legalne, ale jest na odwrót. Wystarczyłoby, gdybyś weszła w link który podałem, a jeśli nie... Można logicznie założyć, że prawa Hasbro w kwestii jeszcze nie wygasły i długo to się jeszcze nie stanie. Tłumacze, choćby robili to z najszlachetniejszych pobudek, nie mają do tego praw. I nie zrozumcie mnie źle. Gdyż sam uważam, że prawa autorskie nie przystają obecnie do rzeczywistości, ale dopóki ten zapis - z polskiego prawa pragnę dodać - się nie zmieni, to będzie to jednak złamaniem prawa. Napisy można robić na własny użytek, można także przetłumaczyć sobie - jak i rodzinie, osobom z którymi się utrzymuje stały związek towarzyski. Przyjaciele się nie liczą i zwyczajni znajomi np. tacy z osiedla, też. Bądź ma się z tymi osobami bliskie pokrewieństwo - całą książkę, czy film i zgoda twórcy nie jest wymagana. Ale od tak sobie w sieć tego nie można dawać niestety. A gier dozwolony użytek - o ile wiem - w ogóle nie dotyczy. Dlatego prosił bym administrację o przemyślenie tego, bo to, że ktoś się jeszcze nie rzucał o to nie znaczy, że może nie być kłopotów w przyszłości. No i w obecnym stanie może to dawać pewnym osobom argumenty, a opinia o administracji może wpływać na opinie o całym forum. Także i jego userach.
  18. Trikster

    Wiecie... Ja jestem nowy i może nie powinienem się wtrącać. Ale czy podawanie bezpośredniego linku do serwisów z pobieraniem, jak np. Mega, nie jest złamaniem prawa? Bo wydaje mi się, że to już przekracza dozwolony użytek, no i regulamin forum :( Tak samo bezpośredni link do napisów, a konkretnie strony umożliwiającej ich pobranie. Co do tych napisów, to tutaj jest odpowiedni temat: https://forumprawne.org/prawo-autorskie/352369-napisy-do-filmow.html Nie radze czegoś takiego robić, zwłaszcza, jeśli chcecie przestrzegać swojego własnego regulaminu i wymagać przestrzegania prawa także przed użytkowników. Bo "dwulicowość" w tym względzie nie da dobrego przykładu ludziom. To tak tylko ode mnie, a żeby nie było offtopu, to może to tylko ja, ale Tia i przedstawienie? Dla mnie odcinek bardzo bekowy. Ale także ciekawy i wiele mówiący, choć każdy może to odbierać nieco inaczej.
  19. Może i jestem tu nowy no i dopiero zacząłem obserwować to forum, ALE muszę schylić czoła. także i w moje gusta trafiłeś, a jestem z pokolenia, które pamięta jeszcze "Rio Brawo". Poczułem klimaty dzikiego zachodu i chwała za to autorowi.