Wpis 3
Dzisiejszy ranek był dla mnie bardzo ważny, ponieważ miałam spędzić cały dzień z moją rodziną, co ostatnio często nie miało miejsca. Gdy tylko wstałam z łóżka, szybko zjadłam śniadanie i wybiegłam przed dom, czekając na rodziców. Rarity w tym momencie dokańczała swoje ubrania, ale ja wprost nie mogłam się doczekać rodzinnego spotkania. Po ok godzinie czekania, nareszcie przyjechali nasi rodzice, wówczas nie wiedziałam jaką szykowali dla mnie niespodziankę, jaką była wizyta w wesołym miasteczku! Już dawno nie byłam w takowym, a w dodatku nie z całą rodziną. Od razu wybrałam Diabelski Młyn na pierwszą jazdę i zabrałam Rarity, która początkowo była trochę sztywna i niechętna do jazdy kolejką. Szybko jednak okazało się, że obie lubimy szybką jazdę i wesołe miasteczka, bo serio kto by ich nie lubił??? Po kolejce, były też inne atrakcje, a także łakocie jak np wata cukrowa, którą mogłam pałaszować dowoli. Niestety dzień szybko minął i musieliśmy wracać do domu, ja wróciłam do Rarity, lubię jej towarzystwo i jej dom, a i ona nie protestowała.