Kucyki Pony? Serio?
Dobra, nieważne. Mogę powiedzieć że są one dla mnie takim jakby wzorem. W Equestrii nie ma nietolerancji, nienawiści i przemocy. (No... może nieraz ).
Dajmy na przykład taką Applejack. Nigdy nie opuści przyjaciela w potrzebie. Ale i tak każda z nich ma jakieś wady, nikt nie jest idealny. Zawsze wybaczają. Na przykład w odcinku ,,Magical Mystery Cure" pod koniec Trixie po tym wszystkim ,,przeprasza" Twilight a ona jej wybacza. Co prawda Trixie potem uciekła, ale i tak Twi jej chciała wybaczyć. A teraz bardziej na temat. Od kiedy jestem pegasis (a jestem już jakieś 8 miesięcy) nie ma dnia żebym nie myślała o kucykach. Są one dla mnie taką odskocznią od rzeczywistości. Tyle ode mnie.