Zbliżyłem się do niej powoli, dając możliwie wyraźne sygnały, że nie zrobię jej nic złego. Powinna zrozumieć, pochodzę ze wsi i jako tako wiem, co robić. Staram się zorientować w sytuacji, sprawdzić, która noga boli i czemu. Oraz ocenić czy owca ma inne rany. Jeśli nie, przeniosłem ją ostrożnie do obozowiska.