Skocz do zawartości

Strona Główna  |  Ogłoszenia  |  Lista Fanfików  |  Fanpage  |  Feedback

Po prostu Tomek

Brony
  • Zawartość

    1739
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

758 Equestriańska Legenda

O Po prostu Tomek

  • Ranga
    kosmiczny pojeb
  • Urodziny 22 Lipiec

Informacje profilowe

  • Płeć
    Ogier
  • Miasto
    Głębie internetu
  • Zainteresowania
    ur mum
  • Ulubiona postać
    Chrysalis, Nightmare Moon, Lyra, Neon, Bohun, Windigos. W losowej kolejności. Ah, zapomniałem o Berry Punch :^)

Ostatnio na profilu byli

15806 wyświetleń profilu
  1. Zostawię to tutaj z jednym słowem: kek
    adQi2q1.png

    1. Pokaż poprzednie komentarze  [4 więcej]
    2. GoForGold

      GoForGold

      Ależ się zmieniłeś, Tomek

    3. Po prostu Tomek

      Po prostu Tomek

      Czekajcie bo aż się będę musiał w lustrze przejrzeć upewnić.

    4. Talar

      Talar

      Tomek ma rozdwojenie jaźni :wow: 

      Za dnia Cosplayer, w nocy komuch i fan kuców

  2. Kolejny rok i kolejny krok bliżej do tego by 7 listopada znów był świętem państwowym :^)

    Proletariusze wszystkich krajów, łączcie się!

    1. Pokaż poprzednie komentarze  [1 więcej]
    2. Po prostu Tomek

      Po prostu Tomek

      Nie wiem skąd przyszło ci do głowy że chciałbym by to tak działało, Perwolka. Kto jak kto xd

    3. PervKapitan

      PervKapitan

      Tak działają święta państwowe.

    4. Po prostu Tomek

      Po prostu Tomek

      Ale nie muszą działać tak wszystkie, tym bardziej że to niestety prywaciarze i korpo tak to sobie głównie ignorują, każąc zapieprzać zwyczajnym szarym ludziom.

  3. Posiadanie szacunku małej, chudej obdartej dziewczynki, być może niewolnicy... Hamzat nie spodziewał się, że doczeka się uświadomienia sobie czegoś takiego. Jeszcze mniej spodziewał się że to uczucie będzie takie raczej w porządku. Jednak czasami niespodzianki bywają przyjemne i za takie właśnie należy dziękować tym tam u góry, dlatego mężczyzna uśmiechnął się i o mały włos zwichrował jej fryzurę kiedy Sigrid przyniosła skorpiony. Zamiast tego poklepał ją po ramieniu, jak równego myśliwego, bo przyniosła coś do wspólnego nazwijmy to stołu. Śniadanie zapowiada się naprawdę dobrze, dlatego też Nadżibullah, chociaż widzi zmartwienia Haruseptha, na razie nie chce ich podzielać. - Niedługo. Chciałbym byśmy wszyscy pokrzepili się ciepłym posiłkiem zanim ruszymy dalej - oświadczył kapłanowi, i zaraz potem natychmiast postanowił pobawić się w wielozadaniowość, mówiąc i zaczynając oczyszczać i oprawiać zwierzynę jednocześnie. - Niestety nie ma wiele czasu nim słońce zacznie dawać nam się we znaki, więc trzeba podzielić się obowiązkami. Drogi Haruseptcie, proszę cię dopilnuj ognia. Sigrid, podejdź bliżej. Kopsnę ci nóż, albo coś takiego i pokażę ci jak zamienić całe to tałatajstwo w żarcie. We troje powinniśmy się sprawnie uwinąć.
  4. Muszę mieć hajs na: nowego laptopa/komputer, telefon, skuter/samochód oraz być może na mieszkanie. Zajekurwabiście XD

    1. Pokaż poprzednie komentarze  [10 więcej]
    2. PervKapitan

      PervKapitan

      Ja z playa brałam mix, 30 zł miesięcznie i mam neta, smsy i wszystko za darmo no i plus telefon dostałam. A to było trzy lata temu czy nawet dłużej i dalej mi taki telefon w zupełności wystarcza.

    3. Czekoladowy Zbysiu

      Czekoladowy Zbysiu

      Kup sobie lanosa w gazie- samochód często w cenie skutera. Niezawodny, nie ma się co psuć.

    4. Po prostu Tomek

      Po prostu Tomek

      W sumie może tak zrobię, poszukam, ale to i tak dopiero za jakiś czas. Dzięki za poradę.

  5. - Właśnie o to mo chodziło - objaśnił Hamzat już troszeczkę na odchodnem, bo faktycznie należało już się serio zbierać i złapać jakieś śniadanie, a kto wie, może i obiad. - O ten bardziej... duchowy, albo demoniczny wątek. Że może przez magię albo wiernych został bogiem. Może coś jest na rzeczy, i trzeba się dowiedzieć co. No to w każdym razie dobranoc, może pogadamy jak wstaniesz. Z tymi słowami, oraz będąc w generalnie bardziej dobrym niż złym nastroju, mężczyzna nareszcie zabrał się do jakże ważnej sprawy ogarniania żywności. Bóg na razie milczał. Może mu się przyśni, albo huknie coś z nieba niespodziewanie. - Dobra, Sigrid. Plan jest taki. Dzielimy się, ale tak by pozostawać mniej więcej w zasięgu wzroku, zdobywać pożywienie. Twoim celem są skorpiony i może jakieś gryzonie czy jaszczurki jak trafisz. Uważaj na węże i pająki. Tymi, oraz innymi większymi rzeczami zajmę się ja. To powinno nam dać większe szanse. A zatem, mała, pełne skupienie. I ruszył. Albo ruszyli.
  6. Woda mineralna, ale niegazowana. Gorąco czy mróz?
  7. Nie, ale mam ciśnieniomierz, który mierzy też puls. Czy masz porządek w pokoju?
  8. Oglądam sobie filmik historyczny, i okazuje się że był taki afrykański koleś co zrobił to samo co ja bym chciał po dojściu do władzy. Zamieszkał sobie w chatce na wsi z dala od stolicy xd.

    1. fallout152

      fallout152

      Kiedyś czytałem o jednym afrykańskim dyktatorze, który przez cały czas urzędowania zaciągał pożyczki w zagranicznych bankach. Nic z tego nie inwestował w gospodarkę, tylko wszystko szło na koks i prostytutki. Później go obalili, ale narobił tyle debetu że jeszcze go spłacają. Niestety nie pamiętam imienia ani kraju. Nie wiem też jak on to robił, że mu pikawa nie wysiadła.

  9. A więc mówisz, że kraje są na krawędzi wojen i przez nie do końca wyjaśnioną drożyznę jeszcze do tego słabną wewnętrznie? Cóż, pora na poduszkową rewolucję.
  10. Cofam się do tak mniej więcej 1919 i spuszczam wpierdol Gruzinowi z wąsem. Łapię sztamę z Leninem. Potem podróżuję do może początku 1939 by zobaczyć co wyszło i w razie czego sprzątam. Upewniam się, że pakt Ribbentrop - Mołotow się nie wydarzy. Spuszczam wpierdol pewnemu nieudolnemu malarzowi. Tyle. Za 5 sekund zostajesz odwiedzony przez smutnych panów w garniturach, którzy mówią ci, że kraj cię potrzebuje. Jaka jest twoja reakcja?
  11. O chuj, to ciężkie pytanie. Staram się łączyć oba. Chwilowo bliżej mi do wiary. Siennik czy futrzane posłanie?
  12. - Czym był ten wąż, tak konkretnie? - Hamzat zadał pytanie ledwie tylko Harusepth skończył. Teraz mężczyna troszkę bardziej rozumiał pozycję łysego. Z tego wszystkiego wynikało, że naa chwilę obecną dobrze będzie wciąż udawać, że to właśnie Necheny mu się objawił. - Bo jeśli mam być szczery z całą pewnością na Maavę mi nie wyglądał. A my zmierzamy teraz do... Bati. Mam rację? Ciekawe czego mogłaby od nas chcieć. O kurwa ni to pomyślał, ni to pomodlił się wojownik, zaszczycając Sigrid spojrzeniem by ukryć takie delikatne zmieszanie. A więc to dlatego Księżcycowy mówił... no cholera. To wygląda na to że ogólnie całkiem szybko będą musieli najprawdopodobniej pożegnać klechę nieco szybciej niż nomada zakładał. Panie Boże, jeśli mogę prosić, podpowiedz mi co zrobić. Czy oczekujesz, że zgładzę tego kapłana? Kurde szkoda trochę. - Sigrid - Nadżibullah przywołał siebie i zaspane dziewczę do rzeczywistości. - Dzień dobry. Wstawaj i się zbieraj, będziemy szli złapać coś do jedzenia. O, napij się wody. Sam podbił po bukłak, odkręcił i się napił, po czym podał dziewczynie.
  13. Nadżibullah rozwarł powoli spuchnięte powieki, zaraz jednak zamknął je z powrotem jakim błędem było otwieranie oczu w zapiaszczonym środowisku. Ten irytujący ból szybko otrzeźwił mężczyznę, który błyskawicznie zebrał się do kupy, otrzepał jako tako ręce, i wtedy niezwłocznie przetarł oczy i wypluł piach z ust. Nie lubił piasku. Piasek był ostry, szorstki i irytujący. I wszędzie się wciskał. Mężczyzna mrugnął i potrząsnął głową, rozglądając się. Zaraz na krótką chwilę legnął na chwilę, przeciągnął się, strzykając stawami i ziewnął przeciągle. Potem dopiero wstał, doceniając jaśniejszą stronę sytuacji, jaką był pokrzepiający, spokojny sen. Sigrid jeszcze spała. I może w sumie dobrze. Hamzat pamiętał dobrze, że chciał porozmawiać z starożytnym w pełnym znaczeniu słowa kapłanem. Podszedł do niego i przykucnął. - Dzień dobry. Zaraz obudzę Sigrid i oboje spróbujemy coś upolować i przygotować się do podróży, a ty się kapkę prześpij. Zanim to jednak nastąpi, chciałem poważnie porozmawiać. Widzisz, Haruseptcie, zaczynam myśleć, że Bóg złączył nasze drogi nie bez powodu - oświadczył spokojnie i z namysłem, po czym zaczął kręcić nawijkę, którą przygotował. Nie leżało mu specjalnie oszukiwanie kapłana, ale dobrze wiedział, że ten i tak odwróci się od niego kiedy tylko Hamzat zacznie walczyć z tym nowym wrogiem. Nie dał nic po sobie poznać gdy kontynuował. - Widzisz, wspomniałem już, że jestem człowiekiem prostym i spodziewam się, że może cię wciąż trochę dziwić dlaczego wybrano mnie, a nie ciebie. Mi się wydaje, że może siły niebieskie zestawiły nas jako duet jako swojego rodzaju próbę. Ty posiadasz ogromną wiedzę i jesteś mądrzejszy, a ja mam umiejętności praktyczne i proste ale skuteczne taktyki. Z tego tytułu zwracam się do ciebie o pomoc. Przyznam ci szczerze i bez bicia, kompletnie nie znam tych różnych bogów, Pan przekazuje mi tylko proste wizje. Dlatego chciałbym, byś opowiedział mi więcej o dawnej wierze, tak teraz trochę i potem w trakcie podróży.
  14. Czerwony. Kolory żywsze czy takie bardziej przygaszone?
×