Tak więc, spróbuję wrócić do tematu by wspomóc zamknięcie powyższego nieporozumienia.
Kucyki też mają kilka nieścisłości, które nie są pozytywne, choćby symbole taoistyczne dostrzegane na początku ,aczkolwiek już ktoś tu dobrze wytłumaczył, że nie chodziło tu dosłownie o znak yin i yang'u jako równowagi dobra ze złam,a równowagą pomiędzy nocą a dniem, jednak tak czy siak jest to jakaś promocja tego symbolu(chodź bardzo możliwe ze nie było to zamierzone przez producentów). Innym jednym z największych tutaj diabelskich wykrzywień jest to, że Magię przedstawiono jako główny element harmonii. I to jest dla mnie bardzo niepokojące. Bo dlaczego akurat magia? Tak jakby chciano pokazać że magia(czyli okultyzm) ma większą wartość niż dobroć czy uczciwość. I to jest poważny błąd. Chociaż wiem że magia tutaj jest przedstawiona trochę w inny sposób (bardziej 'uczciwy'),czyli chodzi o to ,że Jednorożce już rodzą się jako stworzenia magiczne czyli nie mają na to wpływu czynniki zewnętrzne (acz nie popieram korzystania z jakiś magicznych ksiąg), Oczywiście mimo tych mankamentów MLP ma BARDZO dużo pozytywnych stron. czyli magiczne Jednorożce nie są przedstawiane jako lepsze od innych np kucyków ziemskich, które też mają swoje porównywalne talenty. (no może prócz postaci Trixie, ale jej pycha była wyraźnie przedstawiona jako coś złego i zostawiła należne konsekwencje). Oraz co jest bardzo dobre, tak jak w powieściach Tolkiena czy Lewisa, nie magią się rozwiązuje tu problemy (tak jak błędnie jest w Harrym Potterze), a innymi prawdziwymi wartościami jakimi są chociażby przyjaźń, współpraca Wybaczenie i naprawa swoich błędów. Co wyraźnie widać w odcinku "Magic Duel" ,gdzie "Wielka i Wszechmocna" Trixie zdobywa magiczny, potężny i niebezpieczny Amulet Alikornów, który jak to zwykle bywa przy takich demonicznych atrybutach, przejmuje nad nią kontrole. Z jego pomocą pokonuje Twilight,której magia nie jest tak potężna jak moc owego amuletu. I co robi Twilight? z Pomocą Zecory wykonała inny amulet, który w rzeczywistości nie miał żadnej magicznej mocy. I w rzeczywistości pokonuje opętaną amuletem Trixie dzięki pomocy przyjaciół i do tego pomaga jej sama zachłanność "Wielkiej i Wszechmocnej" ,która obraca się przeciwko niej. I tu jest morał jaki bajka powinna mieć! czyli magia nie jest rozwiązaniem, a Przyjaźń. A pycha i zachłanność nigdy nie popłaca ,wręcz obraca się przeciwko tobie. I właśnie za te celne morały (które jeszcze dodatkowo są bardzo wyraźnie przedstawione na końcu) uważam, że bajkę te, dzieci mogą oglądać, wręcz z pożytkiem.