Śliwa

Brony
  • Zawartość

    104
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

20 Neutralna

O Śliwa

  • Ranga
    Ćpun i Dres.
  • Urodziny 16 Lipiec

Kontakt

  • Gadu-Gadu
    35218787

Informacje profilowe

  • Płeć
    Ogier
  • Miejsce zamieszkania
    Katowice
  • Zainteresowania
    Militaria i symulacja militarna, survival, airsoft, airsoft, airsoft, muzyka, nurkowanie, rysowanie, pisanie, szycie, informacje etc. na tematy wszelkiego pokroju używek.
    No i nie pogardzę dobrą książką, ale nie wiem czy to się liczy do zainteresowań ;_;
  • Ulubiona postać
    ACR Bushmaster w wersji PRS. Lub SIG 556 DMR. Nie wiem w sumie, ciężka decyzja.
  1. Ale kiedy to właśnie Vajnyl ma najwięcej błędów xD
  2. no oczywiście, że jest Bądź se purystą, ale swojego zdania innym nie narzucisz ^ ^
  3. Spoko, mogę Ci to powiedzieć ze trzy razy Może i pięć Dziesięć? Ile chcesz, mogę Ci to powtarzać naokrągło, kochanie :3 Akurat z mówieniem ludziom różnych rzeczy w twarz (i nie tylko mówieniem) nie mam problemu Tyle, że... po co mam jechać w tym celu aż na pomorze czy bóg wie kaj Ty mieszkosz. A co do nacechowania mojej wypowiedzi... jestem uczulony na głupotę i ignorancję, a więc czemu mam ją tolerować w Twoim przypadku, skoro wypowiadasz sie na temat na który nie masz zielonego pojęcia? Co do warna, takie małe info dla moderacji, nie umiecie czytać ze zrozumieniem, albo czytacie między wierszami :3 @wytłumaczenie poniżej... Sposobów na wyszalenie się czy zrelaksowanie jest wiele, ja np. lubię pobawić się w udawaną wojnę na airsoftowym polu, pójść do SPA... ale żeby nie było offtopu, jeśli chodzi o meety... a nie potraficie zrozumieć, że w FANDOMIE są grupki znajomych dla których meet jest taką właśnie okazją? I są ludzie, którzy NIE CHCĄ przeszkadzać w tym co robią innym, ale wasze gadanie na temat tych nieodpowiedzialnych powoduje, że tym odpowiedzialnym też się często obrywa.
  4. @Resset jak zwykle bóldupi o używki, bo dalej się nie pogodził z tym, że wszyscy dookoła niego mają wyjebane na jego zdanie w tym temacie, dziękuję dobranoc Jakże się cieszę, że nie mieszkam u Was :3 Nikt u nas nikogo policją nie straszy, każdy robi co chce i jest spokój, nikt nie umarł, 10latki nie latają pijane i naćpane, a nikt nie musi mówić nikomu żeby się ogarnęą, bo będzie drutowanko szczęki Używki są dla ludzi odpowiedzialnych (co nie, Resset? Porozmawiajmy o administracji WoE :3), nie dla nieświadomych idiotów czy dla ludzi bez umiaru, albo dla gimbazy... kiedy się do cholery nauczycie, że wszystko jest dla ludzi, ale z umiarem i kulturą? Dzwoń se po niebieskich, co oni zrobią? He? Dorosłym ludziom, jeśli nie zostaną przyłapani na spożywaniu alkoholu w miejscu publicznym nic nie możesz zrobić tak samo jak i policja ;D A co do KK... rzucaj se paragrafami, też mogę, pogramy w szczypiorniaka? Tylko jaki to ma sens, prawo nic nie znaczy, dopóki wie się jak je obejść, prawo nic nie znaczy, dopóki łamanie go nie wyrządza nikomu krzywdy... Widzisz sytuację gdzie ktoś daje alko osobie za młodej? Interweniuj. Widzisz, że ktoś sie zatacza, robi burdel? Interweniuj. A nie jak pipka przez internet mów, że będziesz dzwonił po policję. Usunięto fragment, który był obraźliwy i przyznano ostrzeżenie. Radzę unikać takich odzywek w przyszłości. ~Gold
  5. Szczerze, gdyby ludzie uważali fandom kucykowy za bandę użytkowników trawki byłbym dumny z bycia jego członkiem. Niestety, ludzie raczej (i bardzo często słusznie) uważają fandom za bandę atencjuszy, których nie toleruje pospolita społeczność, którzy zostali wyklęci ze względu na swoją inność i to bardzo często mocno widoczną.Sorry, ale taka jest prawda. CIEKAWE jak to sie stało, że i moi kumple z drużyny i z osiedla i z dawnych klas i zewsząd, ba, nawet moja rodzina, która miała okazję poznać różnych moich znajomych z fandomu ma DZIWNYM TRAFEM lepsze zdanie o tej części, która chodzi na imprezy (co bardzo często wiąże się z piciem i paleniem) niż tych drugich... oczywiście nie wiedząc, którzy to którzy :3 no ej, pomyślmy, czyżby to było przez to, że Ci ludzie są normalniejsi, bo mogą się w ludzki sposób wyżyć i wyszaleć? Czyżby to było przez to, że Ci ludzie są bardziej otwarci, rozrywkowi? ~Nieeee, skądże, przecież to recydywa, alkoholicy i ćpuny, tylko prawdziwi trzeźwi bronies, którzy potrafią pierdzielić tylko o kucykach powinni być częścią fandomu, w końcu kucyki to kucyki i na kucykomeetach trzeba gadać tylko o kucykach i robić rzeczy z kucykami związane XD Brednie.
  6. Hahah, tak, nazwa tematu tak bardzo. W końcu żech jest dres Ponoć... ;x Więc jak każdy prawilniak co przypucował sie na dzielni że ogląda salcesony, trza też mieć dobrą bajerkę w stylu rysowania, nie, ziomeczki? A tak bez zbędnej szopki, usunięto czy tam przeniesiono do archiwum mój stary temacik, bo mnie tu z rok nie było, a że ostatnio sie tu pojawiłem, to postanowiłem założyć nowy Odkąd mam tablet, rysuję ino w digitalu, promarkery sprzedałem, komputer only :3 Moje dA: http://p0nfir3.deviantart.com/ ( Moja Galeria ) Na dobry początek Twalot :3 http://p0nfir3.deviantart.com/art/Ahwww-Just-Twilight-478110384 Jakaśtam AJ z w miarę dobrze znanym wyrazem pyska http://p0nfir3.deviantart.com/art/AppleRDfacey-477368667? Księżniczka Dropu a.k.a DJ PON3 http://p0nfir3.deviantart.com/art/Just-Princess-of-da-Wubzz-481823530 Sunset Shimmer i jej dupsko ^ ^ http://p0nfir3.deviantart.com/art/Sunny-Shimmering-Butty-478306689 Speszyl z okazji zwycięstwa Polski w siatkówce menczizn http://p0nfir3.deviantart.com/art/SPECIAL-Poland-World-Champions-484384837 FanArt do FanFica CRISIS: Equestria http://p0nfir3.deviantart.com/art/CRISIS-Equestria-Mean-6-Final-Version-476944658 Art dla dziewczyny z moim i jej OCkiem :3 http://p0nfir3.deviantart.com/art/She-s-so-cute-when-she-s-sleeping-498301483 I NA KONIEC PLUSZAK http://p0nfir3.deviantart.com/art/Pinkie-Pie-Plushie-509953409 *Art z CRISIS'a jest ciut starszy od reszty, ma jeszcze czarny lineart <wcześniej robiłem takowe> :3* Co sądzicie? :3 Wypowiadać się ^ ^
  7. no to też i napisałem, że za robienie krzywdy INNYM powinny być kary i to surowe.
  8. Ta sprawa nigdy nie będzie zamknięta, bo po sporej ilości meetów są tego typu bóle tyłeczka :3 Dlatego napisałem coś od siebie, bo coraz częściej słyszę o jakichś kurde czystkach rasowych, rebeliach, kambodżach i kij wi czym jeszcze, że jakieś Rasiaki siusiaki się rządzą i tak dalej Te zasady i zarządy są tak śmieszne, że za niedługo zrobicie z fandomowej areny taki sam syf jaki mamy w krajowym rządzie NIEWIELE JUŻ WAM BRAKUJE XD Jeszcze zróbcie wybory, uchwalcie budżet i dawajcie sobie z łapki do łapki :3 @UP, a dlaczego Ci co lubią być nie do końca trzeźwi nie mogą bawić się razem z tymi trzeźwymi? Dopóki ktoś się, jak już ktoś to słusznie zauważył, nie zatacza, nie klnie, nie drze, nie robi burd... to co Ci taka osoba przeszkadza? Równie dobrze mogę dorwać Cię na ulicy i pobić, bo lubisz kucyki, jest to tak samo inteligentny powód na napiętnowanie kogoś jak wywalanie z meeta lub robienie czarnych list za picie lub palenie :3
  9. Hejka drogi nieudany życiowo fandomie :* Nie było mnie tu sto lat i nie chce mi sie czytać wszystkich waszych wywodów życiowych na tematy, z którymi pewnie z góry się nie zgadzam, ale parę osób, w tym tak wiele razy wymieniany tu czy na BrPol (huh, nie ma mnie tam bo mnie przyjondź nie kcom ) na FB Pinguś... skarżyło się na to jak wielce zadufanymi w sobie, zowistnymi ludźmi nie są orgowie meetów i admini grup/forów Głównie będę się odnosił do tego posta, ale do ogółu sprawy również Ja tylko wrzucę swoje pięć groszy co do tematu nieodpowiedzialności na meetach... Alko i wyr. tytoniowe na meetach. Hm. Hm. Wszystko zależy od regulaminu szkoły, jeśli szkoła zabrania spożywać takowych na jej terenie, to powinno się to uszanować, ALE. ludzie... uczniowie i nauczyciele szkół łamią te regulaminy, więc jeśli nikt nie patrzy, to czemu zabraniacie komuś np. zatabaczyć se w jakimś sleep roomie albo kiblu? Widać to? Czuć? Przeszkadza to komuś? No to GTFO od tego A palić se mozna na balkonach czy na zewnątrz, meh, z tym chyba nie powinno być problemu, nie? A o e-fajki, meh, po prostu wystarczy ludzi upominać, a nie robić burdy, nie stać Was na taki bajer to nie zazdrośćcie innym Dobra, teraz czas na alkohol - być nietrzeźwym można WSZĘDZIE. nie licząc kierowców pojazdów mechanicznych i organizatorów wspomnianych imprez o ile są to imprezy rejestrowane, oficjalne, na ZWYKŁYCH meetach nikt nikomu NIC zakazać nie może i możecie sobie swoje regulaminy i zasady powsadzać tam gdzie ich miejsce czyli... wiecie gdzie misiaczki :* Posiadanie alkoholu na terenie meeta... kto zabroni? Ochroniarz nie ma prawa przeszukać :3 Ani tym bardziej konfiskować. Tego już się chyba nauczyliście, nie? A teraz spożywanie na terenie - tu już jest kwestia sporna, organizator może BARDZO ŁATWO w razie przypału wywinąć się z odpowiedzialności za kogoś kto na terenie spożywa alkohol, dopóki takie coś nie wyjdzie na jaw i jest to robione z umiarem i nie publicznie? Komu to przeszkadza? Tym wielkim abstynentom z patologicznych rodzin gdzie ich rodzice-alkoholicy bili ich i przez to zaczęli oglądać kolorowe kucyki, żeby dostać trochę atencji od równie pokrzywdzonego świata? Wiem, że Was tu dużo :3 Nie, nie mam ani krztyny empatii wobec sztywniaków którzy tak wielce protestują przeciwko używkom na meetach, bo tak jak mówię, z reguły są to zapatrzeni w siebie nieudacznicy którym po prostu, najzwyczajniej w świecie to przeszkadza, bo sami nie lubią, nie mogą, bądź mają do tego uraz. ALE JEŚLI JUŻ MUSICIE ROBIĆ PROHIBICJĘ, TO PROSZĘ BARDZO Tutaj od razu napomknę o tym co wyczytałem z jakiegośtam czyjegoś posta, że na jakimśtam Kucykomeetcie dano osobie niepijącej i nieświadomej tego - alkohol i skończyło się to źle. To oczywiście jak najbardziej potępiam i osobom za to odpowiedzialnym należy się przysłowiowy wpiehhhdol. Czym innym jest truć się samemu, czym innym jest robić to innym, nieświadomym tego osobom LUB OSOBOM NIEPEŁNOLETNIM (nie, nie dlatego, że jestem praworządny, sam piłem przed 18 [nie nie chwalę się...], ale tutaj już można dorobić się poważnych konsekwencji prawnych :3 a tego nikt nie chce). A TERAZ HUURRRRRR DUUUURRRR NARKOTYYYYKIII HAHAHAHA xD Powiem tylko, że nie byłem jeszcze na meetcie na którym nie było by ani krztyny alkoholu i... chyba nie byłem takze na meetcie na którym nie było by jarania zielska... że Pingot się z tym obnosi jak mikołaj z workiem na święta to jego sprawa, on w razie czego pójdzie siedzieć, nie wy. Jak jesteście tacy mądralinscy, to zapraszam do zapoznania się z Ust. dot. przeciwdziałania narkomanii i z wykazem substancji objętych kontrolą a także tym co grozi za posiadanie, handel i udostępnianie. Oj, będę dla Was tak łaskawy i Was wyręczę Tutaj, podobnie jak z alkoholem... 1. BYĆ POD WPŁYWEM MOŻE BYĆ KAŻDY, KIEDY CHCE, JAK CHCE I CZYM CHCE, dopóty, dopóki nie stwarza zagrożenia, nie jest kierowcą pojazdów mechanicznych lub nie pełni ważnej funkcji typu np. organizator :3 Ale tutaj takze warto by pogłówkować nad tym, czy nie warto czasem przymknąć oka? Szczerze, co Wam przeszkadza to, że grupka osób chce se zapalić skręta za rogiem budynku i łazić po meetcie z uśmiechem na ryju? Taka osoba nikogo nie pobije, nie skrzywdzi, najprawdopodobniej nawet nie obrazi, co najwyżej może opędzlować komuś śniadanie, potknąć się o własną nogawkę bo zamuli ryj albo zasnąć na stojąco lub śmiać się jak idiota z byle czego. W czym Wam to przeszkadza? W tym, że sami jesteście ignorantami, bo gadacie o rzeczach o których nie macie nawet KRZTYNY pojęcia? 2. Posiadanie... huehuehue, za posiadanie odpowiada tylko i wyłącznie osoba posiadająca. Organizator, współuczestnicy i inni nie mają z tym NIC WSPÓLNEGO. Będzie chciał, to będzie se nosił woreczek strunowy z konopnymi kwiatkami, przeszuka go FUNKCJONARIUSZ i to znajdzie, to będzie miał problemy, nie znajdą to nie znajdą, tak jak mówię, JEGO KURNA MAĆ SPRAWA, NIE WASZA. 3. Udostępnianie i spożywanie - po raz kolejny, sprawa tych którzy użytkują i się tym dzielą, nie Wasza :3 Oni zostaną przyłapani, to zostaną, nie to nie, nie mieszajcie się w to :3 Opcja z wzywaniem policji... huehuehue, pomijam fakt, że załatwianie tego typu spraw przez psiarnię to hańba i plama na honorze, tchórzostwo i murowany wpierdziel. Heck, gdybym dowiedział się o kimś takim, sam bym mu go spuścił. 4. Nieletni - tutaj, jak zwykle, potępiam, mimo, że sam nie byłem pod tym względem święty. O MLK III to nie wspominam, bo tam akurat było spore niedopracowanie i przegięcie pod względem zarówno organizacyjnym jak i używek, ale ja już swoje zdanie na ten temat powiedziałem w temacie tamtego meeta - Ci co nie ogarniali, byli pod wpływem alko, reszta była zmęczona i nawet jeśli sobie czegoś używała, czy to piwka czy to skręta, nic złego nie robiła i po prostu SPAŁA bo od 3 dni była na nogach, ja sie też do różnych ciekawych rzeczy przyznałem i mam głęboko kto co powiedział na ten temat, bo sama organizacja przyznała, że gdyby nie ja, ostatnia noc tego meeta była by katastrofą... A plotki na mój temat ze strony niektórych (mówię raczej o południu naszego kraju i tejże części fandomu) które słyszę czasem, są po prostu tak śmieszne i żałosne że na prawdę nie wiem, czy się śmiać, płakać czy po prostu połamać ręce ich twórcom. Od kiedy usłyszałem, że na MLK śćpałem i upiłem orgów i sam se nadałem stopień orga (ha ha ha... piękna wdzięczność :3), tudzież, że ućpałem admina WoE i w ten sposób chciałem sie wgryźć w te gre (po primo, nawet gdyby to była prawda, to główny admin nie jest jedynym adminem, a po drugie, ta gra mi ZWISA), tudzież, że kogoś tam pobiłem (często mam ochotę, ale... jeszcze do tego nie doszło) albo że jestem jakiś diler (gdybym był, nikt by o tym nie wiedział), ćpun (meh, oryginalnie...), recydywa, dres i bóg wi co jeszcze... serio? Serio fandomiku? Małyś i głupiś, boś świata nie widział i o świecie niewiele wiesz. Mówię o tym tylko dlatego, że... te plotki są nieprawdziwe, więc skoro na mój temat w lokalnym środowisku takie są, to może na temat Pingota też nie wszystko co mówione jest prawdą? He? Nie wiem, bo nie żyję u Was i nie przebywam z nim na codzień, ale widzę co za piękną teorię na mój temat fandomik lokalny sobie przyjął, więc sądzę, że na temat innych ludzi też mógł. Żyjecie w jakimś zaścianku, grzecznym i praworządnym, pozbywacie sie ludzi (nie bronię tu tych co z używkami przesadzają lub robią burdy i krzywdę, bronię tych którzy lubią kulturalnie i rekreacyjnie z używek korzystać i przez tych co robią burdel dostaje się i tym normalnym, a Wy chcecie się ich pozbywać) normalnych, którzy jakkolwiek ratują opinię tego fandomu, a zostawiacie naprawdę nienormalnych ludzi z problemami zarówno życiowymi jak i psychicznymi, którzy zachowują się dziwacznie, mają dziwaczne dewiacje i odpały... i potem się dziwię, że jak przyprowadzam kogoś zzewnątrz na meeta, to opinia z reguły jest ,,banda zj**ów". Na koniec dodam tylko, że sam już nie chodzę na meety, mało tego, nie bawię się w żadne dragi jak wiele osób sądzi, pić piję spoooooradycznie, więc argument, że bronię alkoholików i innych takich, bo sam nim jestem jest inwalidą... i serio, mało mnie obchodzi czy weźmiecie sobie do serca co piszę, piszę to tylko dlatego, że fandom jaki znałem był fandomem ludzi luźnych, którzy spotykali się jako kumple, posiedzieć na grach i zabawach, prelekcjach itp. a wieczorem się napić czy sobie zajarać, boshe drogi, odkąd chodziłem na meety nikomu to nie przeszkadzało, a działo się tak na II Śl Zorg., Śląskim Świątecznym, MLK II, MLK III, Warszawskim III, Kartuzkim, KPM 6.4 i innych o ile byłem i pamiętam Pozdro i... skończcie spinać tyłeczki a pomyślcie nad tym jak odbiera Was świat zewnętrzny i co zrobić, żeby ta opinia nie była tak denna jak jest, pozbądźcie się tych co WYRZĄDZAJĄ KRZYWDĘ INNYM i nie wtryniajcie się w czyjeś upodobania i poglądy, a przede wszystkim to po prostu zluzujcie, bo spinacie sie choćby miała zaraz nadejść Polska Fandomowa Wojna Domowa xD
  10. O boże, współczuję Ci gościu, jeśli dla Ciebie grożeniem jest mówienie, że się podpadło Jakbym chciał Ci grozić, to bym Ci nie groził tylko po prostu bym zrobił Ci co mam do zrobienia, ale wbrew obiegowej opinii nie jestem człowiekiem który używa pięści zamiast mózgu, więc za to, że piszesz bzdety na jakimś durnym forum dla facetów jarających się kolorowymi konikami, bynajmniej nie spieszy mi się do ganiania Cię po ulicach Mój tekst był tylko stwierdzeniem faktu, iż nie zamierzam być dla Ciebie miły bo piszesz głupoty, w połowie wyssane z palca, o których nie masz zielonego pojęcia (co widać po tym co piszesz). Z imprezowania się wyrasta. Hehe. Heheheh xD HAHAHAHAHA. Ubawiłeś mnie w tym momencie. Taki tekst mógłby mi puścić mój ojciec, który ma 60 lat, ale nie jakiś random z kucykowego forum, który ledwo co z LO czy technikum wylazł Mówiąc to mnie, mówisz to automatycznie tej części fandomu, która poimprezować sobie lubi. Przykro mi CHŁOPCZE, ale 80% tych ludzi jest starszych od Ciebie, gdyż (w Twoim profilu pisze 21) sporo osób ma tam 23-24, nawet 28 lat, a są pewnie i starsi. Z resztą, wytykanie komuś wieku samemu de facto będąc jeszcze ,,szczeniakiem" (nie, nie myśl sobie, że mając 20 czy 21 lat jesteś już wielce dorosły, studiów nawet nie skończyłeś) jest pokazem ignorancji czy, jak kto woli, mentalnej internetowej 'gimbazy'. Mało tego, nie wiesz nawet ile JA mam lat xD Z resztą, pisząc tego typu teksty sam wykazujesz się ignorancją, bo zakładasz, że jestem o wiele młodszy i nie mam w życiu obowiązków, a w rzeczywistości mam ich w cholerę dużo. Praca (może i nie na etat, ale praca ), szkoła, drużyna... Poza tym, co ma imprezowanie do odpowiedzialności i ilości wolnego czasu? Osoba pracująca na etacie jak najbardziej może mieć piątkowy lub sobotni wieczór wolny i spędzić go na imprezie ze znajomymi, mało to takich typów jest? Po raz kolejny muszę stwierdzić - chrzanisz głupoty. Jeśli Ci to ulży, to okej, orgowie ZJE*ALI. Konwent był ZJE*ANY, ludzie wykazali się straszliwą nieodpowiedzialnością i fokle i fokle. Co to zmienia, że to przyznałem? Nic. I tak wciąż wiem swoje, bo w przeciwieństwie do Ciebie, wszystkie, ale to wszystkie omawiane zdarzenia (nie licząc flaszki w filmroomie) widziałem osobiście. Jak na razie to zaskakujecie mnie tym, że moje oczy widocznie nie funkcjonują poprawnie i widziałem rzeczy inne, niż te, które działy się na prawdę Ja tam generalnie z tej dyskusji mam jedynie niezły ubaw, gdyż ani organizatorem nie jestem, ani uczestnikiem, ani fandom mnie nie obchodzi, ani los organizatorów, generalnie, jestem tu tylko swoistym piątym kołem u wozu, które wrzuca swoje parę groszy do tej skarbonki, bo całkiem sporo widziało Jakiekolwiek prośby, uwagi, obelgi, pochwały - w moim przypadku to jest "rzucanie grochem o ścianę" i tak mnie to nie obchodzi, bo i tak z fandomem spotykam się tylko prywatnie na imprezach, nie na meetach, na forach nie siedzę, jedyne co to rysuję na dA Gdybyś pojechał na imprezę zupełnie Cię nie dotyczącą, na której Twój znajomy jest jednym z organizatorów, robiłbyś tam na sklepie, a na imprezie był by burdel, nie dotyczący Ciebie, to przejmował byś się tym, co dzieje się w wątku o tej imprezie na jakimśtam forum? Nie sądzę. Pewnie nawet byś na nie nie wszedł. Ja zrobiłem to tylko po to, żeby zdać swoistą relację z tego co widziałem, a że takie indywidua jak Ty nawet do OPISU WYDARZEŃ potrafią się przywalić i snuć jakieś domysły co to sie tam nie mogło dziać, to już nie moja wina Pozdro i skończ się tak wielce unosić, bo waląc takie teksty jak powyżej, sam udowadniasz swojego szczeniackiego alter-ego w internetach. JA nie mówię, ze ja jestem poważny, bo nie jestem, ale jak chcesz mnie od takowych wyzywać, to najpierw sam pisz ,,poważnie".
  11. Synu marnotrawny, nie wiesz jak było i nie wiesz co się działo Nie wiesz jak substancje psychoaktywne oddziałowują na ludzi, nie wiesz kim jestem, nie wiesz jak wyglądam, nie wiesz generalnie nic, innymi słowy, gówno wiesz Nie byłem na konwencie NIETRZEŹWY ani w alkoholowy ani w żaden inny sposób. Nie używałem na konwencie żadnych używek. A poza jego terenem mogę robić co mi się żywnie podoba. Nie zauważyli by nic, bo w przeciwieństwie do Ciebie, wiem co robić w życiu i nie wypowiadam się w tematach o których nic nie wiem? A dokładniej rzecz ujmując, nie robię rzeczy, które mogą mi lub moim znajomym (a część orgów nimi jest, nie, nie ta "pijana") przysporzyć kłopotów. Gdybym nie znał sam siebie, swojej głowy, swojej psychiki, zachowań, a także tego wszystkiego u ludzi mnie otaczaących, już dawno by mnie tu nie było Jeśli ja mówię, że jestem trzeźwy, to znaczy, że jestem. Ci którzy mnie znają personalnie, wiedzą, że niewiele jest osób które tak dobrze znają się na trzeźwości i nietrzeźwości ludzi, w każdym (i każej używki) tego słowa znaczeniu. Myślisz, że czemu to ja ogarniałem tych ludzi ,,nie w stanie" na konwencie? Bo ktoś taki jak ty nic nie wie na ten temat, woli się tylko wypowiadać. Nie znasz mnie, to ze mnie zejdź, bo gadasz STRASZLIWE PIERDOŁY. Widziałeś mnie nie w stanie? Jakakolwiek osoba mnie widziała? Kiedykolwiek? NIE. Więc cichaj z łaski swojej kochaniutki Napisałem w tym WoT'ie, że na terenie konwentu 'narkotyków' nie było, ani ludzi pod ich wpływem, czy to wystarczająco dla Ciebie jasne, czy mam napisać to jeszcze 5 razy? Wiem czyje to było i wiem, że nie było tego na terenie. Mało tego, ja w przeciwieństwie do Ciebie, zamiast stać z boku i narzekać jak działo się źle na konwencie z wymienionych przez Ciebie powodów, starałem się pomóc. Będąc trzeźwym. DOKŁADNIE! CZYTASZ MI W MYŚLACH Poza tym, jaka znowu ku*wa flaszka w filmroomie? O tym to i ja nic nie wiem. No, najpierw to się dowiedz z czego można robić skręty Bo można robić z rzeczy legalnych. Po drugie, nikt za nic nie poszedłby siedzieć, bo za bycie pod wpływem nic nie grozi. Jedynie za posiadanie na którym trzeba być przyłapanym... a nikt tam nic nie posiadał xD Po drugie-i-pół, ja nie byłem organizatorem w momencie bycia pod wpływem czegokolwiek, jak nim zostałem, byłem w 100% trzeźwy. Nie liczac niewyspania. Po trzecie, fan kucyków, zwłaszcza taki dorosły, to (przynajmniej w śląskim fandomie i na woodstocku) jest na 50% alkoholik, a na 30% ćpun. A w ~10% nie taki ćpun co pali sobie trawkę, tylko fcionga różne gówna. Wiem co mówię, przeżyłem w tym środowisku trochę czasu. Choć, może ostatnio się to zmieniło? Zwiso mi to. W każdym razie używki w tym gronie to chleb powszedni, jeśli tego nie wiesz, to znaczy, że masz klapki na oczach, albo w innych częściach polski niż śląsk, fandom jest "porządniejszy" (czyt. nudniejszy). Na sam koniec powiem tylko (a raczej powtórzę się po raz n-ty), że po pierwsze, kiedy 'ogarniałem', nie byłem pod wpływem NICZEGO. Po drugie, nie uważam sie za bohatera jak to sugerujesz, czytałbyś moje wpisy na fejsie, wiedziałbyś, że uważam swoje niby-zasługi, za rzecz niewielką, bo zrobiłem tylko to, co zrobił by każdy NORMALNY człowiek na moim miejscu, a że ludzie w tym fandomie (proszę nie brać tego do siebie personalnie) w większości nie są normalni i potrafią tylko stać z boku i narzekać, tudzież się pluć, że ktoś raczył zchrzanić sprawę, zamiast pomóc i siedzieć cicho, to już inna para kaloszy Po trzecie, ILE RAZY MAM POWTARZAĆ, ŻE ORGOWIE TO NIE SĄ MOI PRZYJACIELE I NIE BRONIĘ ICH Z TEGO POWODU. Robię to dlatego, że każdy ma prawo popełnić błędy, a Wasze chrzanienie 3 po 3 już zaczyna boleć mnie w oczy, bo omawiane sytuacje w przypadku alkoholu, widziało może z 10 osób, z czego chyba wszyscy byli helperami/prelegentami, może paru uczestników, zaś co do innych używek, nikt niczego nie widział, bo nie miał prawa, bo nie działo sie to na terenie konwentu, natomiast wypowiadają się i komentują... wszyscy xD A co do mojego egoizmu i egocentryzmu, owszem, czasem ode mnie nim aż wręcz wieje, poznał byś mnie w realu zachowując się tak jak tu, to poznałbyś mnie jeszcze od strony chamskiego gnoja i bardzo, bardzo agresywnego człowieka Jestem Śliwa, (nie)miło mi Cię poznać. P.S. na takowe zachowanie z mojej strony trzeba sobie zasłużyć. Nie dziw się, jeśli już zdążyłeś to zrobić Ogólnie... Wypowiedzi wszystkich jak do tej pory były w miarę sensowne, zrozumiałe, poparte jakimiś argumentami. W sumie, po tym MLK w pewnym sensie nabrałem znowu jakiejkolwiek sympatii do tej społeczności. Możesz sobie pogratulować, zje**łeś wszystko, głupotą i nie-czytaniem ze zrozumieniem (ewentualnie, wyciąganiem błędnych wniosków) xD
  12. Neonku, to, że na Twój temat pojawiły sie negatywne słowa było wynikiem tego, że podczas tamtych zajść ze straszeniem itp itd. mnie nie było. Gdybym był, różnica była by taka, że na mój temat też by się pojawiły, ba, może nawet gorsze, bo ode mnie ktoś jeszcze po mordzie mógłby dostać Chociaż, zależy też kto. Nie znałeś ludzi z którymi gadałeś, podobnie jak helperzy, toteż reakcje były inne i stąd wzięły się te wszystkie kwasy. Ja po prostu inaczej z nimi gadałem, bo wiedziałem mniej więcej jak. Stąd też jakoś się sytuację potem udało załagodzić. A na pochwały zasługujesz, bo po pierwsze przez całą sobotę byłeś jedynym ochroniarzem (nie wiem jak to w ogóle możliwe) i jakoś to przeżyłeś, a potem, tak jak powiedziałem, gdybyś nie dał mi 'upoważnienia', a potem ze mną tego nie ogarniał, to (mówiłem to już) skończyło by się to wszystko źle lub tragicznie, ewentualnie tragicznie źle.
  13. Dobra fani kucyków. Czas na moje 66 groszy. Nie logowałem się na to forum od... o boże. W ogóle, to nie lubię kucyków ani konwentów, ani tej społeczności, więc pewnie dlatego taka przerwa Ale co do konwentu, bo w sumie jak do tej pory tylko wszystko komentuję, przytakuję lub neguję, a swojej własnej wersji jak do tej pory nie napisałem nigdzie. Podsumowania i opinii... też nie A sporo osób o mnie wspomina w swoich wypowiedziach (głównie na FB). W sumie to się nie dziwię. Jestem jedyną osobą która widziała wszystko co działo się tej ostatniej felernej nocy za równo u uczestników jak i u organizatorów. Całą noc na nogach, musiałem widzieć... Jak przyjechałem, to zaczęło się od nieprzyjemności. Parę osób wie jakich, ale publicznie pisał nie będę. Walić to. Po pozbyciu się owych nieprzyjemności, stwierdziłem, że w piątek o 21 czy 22 nie ma tu co robić. A co może zrobić chamski, wredny i agresywny egoista-ćpun? Zacząć pomagać, bo helperów mało Noszenie ławek było spoko, ale czemu kuźwa musiałem się tak spocić Fajnie było też przyjmować zagranicznych gości, oprowadzać ich po szkole, a potem po menelsko-dresiarskim upitym bytomiu nocą Oczywiście nie spałem ani minuty, bo już w piątek zdążyłem NAĆPAĆ się chemikaliami utrzymującymi człowieka na nogach bez snu (kofeina się do nich zalicza). Ale mi to szczególnie nie przeszkadza, na manewrach militarnych to norma. Od rana w sobotę w sumie miałem gdzieś akredytację, ludzi czy cokolwiek innego - przecież ja tu nie przyjechałem żeby z kimkolwiek gadać, phi. Ja tu mam pracować. No to i pracowałem, od 8 do jakiejś 16 czy może 17 robiłem przypinki na stoisku suchego. Kiedy ten wrócił ze swojego panelu o swoim życiu w fandomie, zmienił mnie i poszedłem spać. Narkotyki powiadacie? No. jakieśtam były. Ale nie NA konwencie. To tyle jeśli chodzi o te Wasze ,,narkotyki na konwencie", możecie mi wierzyć, że nikogo naćpanego (w znaczeniu tego słowa jakie wy przyjmujecie, a wiem jakie ono jest u większości osób) na terenie konwentu nie było. Po primo, na konwencie niebezpiecznych śćpanych indywiduów nie było, secundo, nikomu te wasze ,,narkotyki" w niczym nie zaszkodziły, ba, nawet nie było ich na terenie konwentu. Z resztą, wszyscy, którzy o tym wiedzieli, wiedzieli tylko dlatego, że sam im powiedziałem lub powiedzieli im Ci, którzy wiedzieli to ode mnie, a gadanie o tym na forum publicznym pokazało tylko, jak bardzo te osoby są... hempfff dwulicowe? ie wiem, co, ktoś chciał narobić problemów orgom, czy mnie, czy komukolwiek? Generalnie, na przyszłość i tak kija możecie z tym zrobić. Jeśli ktoś nie wie czemu, to niech najpierw poczyta, a potem zacznie rzucać tekstami w stylu ,,alkohol i ćpanie na konwencie? ku*wa szczyt", tudzież, że ktoś był niezwykle zjarany czy naćpany, bo z tego co wiem, to osoba o której wspomniał Corra dostępu do niczego poza alko nie miała A thelleo nawet do alko nie miał dostępu. Więc to jest jedno wielkie sranie w banie. Z resztą, mało mnie to obchodzi co sobie myślicie, nie jestem stąd (fandom), być nie zamierzam. I tak nic to nie zmienia, chciałem tylko sprostować, że jeśli już kogoś chcecie gnoić, to gnojcie mnie :3 JESTEM ĆPUNEM (i jestem z tego dumny) :3 Jestem, ale potrafię ogarniać jeśli trzeba, co z resztą chyba pokazałem. Wracając do konwentu. Kiedy już się o tej 20 obudziłem, usłyszałem od jednego z orgów, że idziemy do jakiegoś odseparowanego pokoju, posiedzieć i pogadać a potem się wreszcie wyspać. Good idea. Wyglądacie jak zombie, panowie organizatorzy Potem 2 godziny spędziliśmy siedząc i rozkminiając czy może film o zhumanizowanych kolorowych salcesonach który wyszedł jest już gdzieś dostępny w necie. Nie był. Dalej w sumie pojęcie czasu jest dla mnie abstrakcyjne, bo jak koło północy wyszedłem z tego pokoju, tak wracałem już tylko, żeby sie upewnić, że organizacja, która miała spać, rzeczywiście śpi. Ci którzy widzieli trigena właśnie około 1 w nocy, myśleli że jest naćpany w cholerę. No... bo tak wyglądał. Blady, podkrążone oczy, lekko spocony (bo dopiero co wylazł ze śpiwora) i chodzi jakby jego ciało było za ciężkie. To teraz polecam nie spać 48h i zapierdzielać po tej szkole tam i nazat. Zobaczymy jak będziecie wyglądać - powiem tyle, ja wtedy przyjdę ujarany i będę się z Was śmiał, że wyglądacie jak ćpuny, a ja nie Dobra, po co ja to wszystko piszę, przecież do tej felernej nocy z soboty na niedziele mnie na tym konwencie praktycznie nie było (w sensie, nie uczestniczyłem w nim, ani z jego dobrodziejstw nie korzystałem). Albo pomagałem ustawiać i ogarniać przed konwentem, albo łaziłem z gośćmi (noc pt-sob), albo pracowałem na sklepie (cała sobota). No więc, przejdźmy już do tej nocy. Tak jak wspomniałem, około północy wylazłem z naszego sleeproomu z Trigenem. Pochodziłem trochę po konwencie, okazało się że połowa organizacji jest nieobecna, a większość pozostałej połowy śpi w sleeproomie z którego wyszedłem. Trigen wygląda jak zombie. Niezbyt do ogarniania. Hehehehheheh. heheh. heheheh. Nieśmieszne. Wziąłem Neona na bok i mu mówię, że mogę pomóc, ale ogółem to gunwo mogę mając ID wystawcy. Szybkie mianowanie na ochroniarza, zorientowanie się w sytuacji i podjęcie decyzji. Jak już Maxy powiedział, TO JA podjąłem decyzję żeby zamknąć filmroom. Dlaczego? Właśnie dlatego, że organizacja popełniła parę błędów, takich jak rozmieszczenie sleepów, czy zaplanowanie filmroomu na całą noc. Uwierzcie mi, że sporo osób, w tym gości zza granicy skarżyło się na zbyt głośne zachowanie i zbyt głośne puszczanie filmów w owej sali. Nie dziwne, skoro akustyka i ilość osób w niej skutecznie roznosiła hałas po szkole. Nie ma praktycznie żadnego orga. Ochroniaż jest tylko jeden. Helperzy też od 2 dniach na nogach i też przysypiają na stojąco. VIPy, goście itp itd. się skarżą. Prowadzący filmroomu też niewyspany i nieogarnięty. Co niby innego miałem zrobić? Zostawić jak jest? Nie. Mogłem niby kazać przyciszyć, ale to i tak nic by nie dało, i tak za 5 minut znowu były by skargi, bo zanim przylazłem proszenie o ,,ciszę" już było. Jak już się upewniłem, że filmroom pusty a sprzętu ktoś pilnuje, poszedłem na dół. Co tam się działo dokładnie? Haha, no tak. Te wszystkie zdarzenia, o które jest taka wielka afera. Był podpity org, ale nie był NAWALONY, jak tu niektórzy sugerują. Nawaleni ludzie leżą we własnych rzygach w rowie gdzieś na woodstocku. A ten tutaj wypił niewiele (pytałem się paru osób i to potwierdzały, powiem tylko, że gdybym w normalnych warunkach - śpiąc normalnie i jedząc - wypił tyle co oni, nie było by po mnie nawet widać, że piłem) i był ZMĘCZONY, w kombinacji daje to takie oto efekty. Owszem, zataczał się mniej lub bardziej (ciężko mi ocenić czy dla kogoś to było bardzo czy nie) itp. ale... Nikt nie był niesiony przez 2 osoby. Nikt nie rzygał. Nikt sie nie wydzierał. Nikt nie robił hałasu. Od momentu powrotu owych nieszczęsnych orgów do momentu kiedy leżeli w łóżku nie minęło ze dużo czasu. Po 5 dniach nie spania na woodstocku 2 piwa zrobiły ze mnie to samo, co 1l wódki robi z niektórymi. Okej, może i organizatorzy pić nie powinni W OGÓLE. Ale prawda jest taka, że jedno czy dwa piwa, to bardzo, bardzo dużo osób wypiło gdzieś na bytomiu po czym wróciło na teren konwentu. Jeśli ktoś stwierdzi, że w takim razie nie powinni być wpuszczani, to wiecie jaka jest moja odpowiedź? Niezbyt wolno używać alkomatu na uczestnikach, a po człowieku który wypił piwo, a najlepiej jeszcze je zagryzł, żeby zapachu z ust nie było czuć... NIC NIE WIDAĆ. Więc te gadanie o chlaniu morza alkoholu przez bóg wie ile osób i w ogóle niewiadomo jakim rozgardiaszu - tez możecie w sumie schować. Uwierzcie, że Ci, których się o to schlanie obwinia, naprawdę schlali się do absolutnej nieprzytomności, mieli by w niedzielę rano kaca. A ogarniali... Tzn. wciąż wyglądali jak prawie-zombie... Ale dajmy na to trigen, który nie pił, wyglądał jak zombie do zeszłego (poniedziałek) wieczoru jak siedział u mnie w domu. W każdym razie, zająłem się tą sytuacją - Ci co byli wstawieni czy nawet po prostu zmęczeni, zostali przeze mnie zaprowadzeni do łóżka, jak się upewniłem, że wszyscy którzy spać powinni już śpią - w organizacji, która tego snu potrzebowała - poszedłem 'ogarniać' konwentowiczów. Dorobiłem się ID organizatora na potrzeby tej jednej nocy (i tylko tej nocy. O 10 poszedłem spać i na tym skończyła się moja rola 'organizatora'), wytłumaczyłem komu trzeba (tak. Maxyemu. To z nim gadałem 2h jak sam stwierdził) dlaczego ta noc jest taka beznadziejna, dlaczego działy się takie a nie inne rzeczy i tak dalej i tak dalej. O 6 czy 7 jak skończyłem z Maxym rozmaiwać, poszedłem pobudzić helperów, załatwić żeby akredytacja była na nogach, sprawdzić kto ogarnia. Esserin również dostał organizatora na potrzeby niedzielnego poranka. Kiedy o 9 wszystko było już w miarę ogarnięte, przekazałem wszystko co działo się w nocy Adonowi i Donatowi którzy wstali ze snu i sam o 10 poszedłem spać, bo sam zacząłem powoli tracić grunt spod nóg i zachowywać się jak zatwardziały ćpun-heroinista. 72h na nogach, z czego 2h przespane też w koncu i mnie dopadło. Dobrze, że dopiero wtedy. PODSUMOWUJĄC. Nie napisałem tego posta, żeby kogoś oskarżać czy mówić jak mi się podobało... Tak jak powiedziałem, ja w konwentach i ponymeetach rozrywki samej w sobie nie widzę żadnej. Jedynie to, że można pogadać z niektórymi ludźmi. Mnie nigdy coś takiego nie rajcowało, więc nawet o rozrywkach dla fanów kucy wypowiadać się nie będę Napisałem tego posta, żeby ukrócić niewyparzone ryje co poniektórym, którzy COŚTAM widzieli lub COŚTAM usłyszeli, podkoloryzowali i przerobili na NAĆPANĄ I NAJEBANĄ ORGANIZACJĘ. Ja ich nie bronię. Owszem, po pierwsze powinni się wysypiać, po drugie pić nie powinni wcale, ale człowiek jest człowiekiem, nie maszyną, każdemu zdarza się popełnić błędy. OWSZEM. To MLK było straszliwym niewypałem, klęską organizacyjną, burdelem i nieogarem. Mógłbym wypisać z 30 rzeczy do poprawienia, błędów, rad itp itd. Ale i tak nikt mnie tu nie będzie słuchał, bo jestem tylko hejterzyną, który gnoi Bronies. Pozdrowionka i dziękuję Neonowi, a momentami też Esserinowi za pomoc w ogarnianiu tego konwentu w nocy. Może i jestem ćpun-superbohaterem (huehuehue) ale bez nich nie dość, że nie kiwnął bym palcem, to jeszcze sam padł bym na pysk zanim bym cokolwiek zrobił.
  14. O jezu 500 lat mnie tu nie było, post już dawno zapomniany. Na prośbę moją administracja przeniosła dział, bo w zasadzie traditionali już mało robię, a oprócz rysowania jeszcze piszę i szyję (tzn... zaczynam ) więc, to już nie tylko Kredkowanie A żeby nie być gołosłownym, to pokażę czo od tamtego czasu się zmieniło w Śliwowej tfurczości. Anizo w zbroi (art z Czerwca br.): Gravis [OC] (art z sierpnia): Wektor na konkurs WoE (też sierpień): A teraz czas na Digitale Pierwszego z nich się wstydzę, ale cóż, pokazać trzeba, na błędach człowiek się uczy: Pinkacz Digital Ale dalej tak tragicznie już nie jest Vinylka (Wrzesień) A teraz... Twalot Dodam jeszcze potem resztę nowych artów, jak ktoś jest niecierpliwy to zapraszam na dA. Chwilowo muszę lecieć