Skocz do zawartości

Strona Główna  |  Ogłoszenia  |  Lista Fanfików  |  Fanpage  |  Feedback

Dolar84

Administrator Wspierający
  • Zawartość

    3799
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

2464 Cutie Mark Crusaders - Łowcy Reputacji! YAY!

O Dolar84

  • Ranga
    Opiekun Księgozbioru/Dzierżący Łopatę/Car Wszechfanfikcji
  • Urodziny 11/11/1984

Kontakt

  • Gadu-Gadu
    1750361

Informacje profilowe

  • Płeć
    Ogier
  • Miasto
    Leszno\Wrocław
  • Ulubiona postać
    Lady Ditzy "Derpy Hooves" Doo of House Doo and Cumulus
    Rarity
    Cloud Kicker of House Kicker
    Blossomforth
    Lyra

Ostatnio na profilu byli

5078 wyświetleń profilu
  1. Cieszę się, że sprawiłem tyle radości. No i z niecierpliwością oczekuję na komentarze, szczególnie iż większość piszących zapowiada czytanie Aleo od początku. Jestem naprawdę ciekaw czy fanfik przetrwał próbę czasu i nadal będzie budził tak pozytywne emocje jak kiedyś.
  2. Wielce podziękował - mój pierwszy głos na Epic ever Tymczasem zawiadamiam iż nieoceniona @Rarity wykonała w większości rozdziałów istne "nadpatroszenie", (za co jej oczywiście serdecznie dziękuję) dzięki czemu lektura powinna być jeszcze przyjemniejsza. Enjoy!
  3. Udało się. Po ponad pięciu latach od rozpoczęcia pisania fanfika, "Aleo he Polis!" doczekało się ostatniego rozdziału i epilogu. Dziękuję wszystkim za cierpliwość i zapraszam do lektury. No i komentowania. Dostajecie od razu rozdział 5 i epilog - nie są tak długie jak początkowo planowałem, ale kompletne. Przynajmniej w mojej ocenie. Rozdział 5 - "Aleo he Polis!" Epilog Życzę miłej lektury!
  4. Taka mała ciekawostka dotycząca działu. W roku 2017 na listę dodałem 171 fanfików. W obecnym, 2018 roku, póki co na listę trafiło 125 pozycji. Zostały niecałe trzy miesiące. Czy uda się przebić zeszłoroczny wynik? Liczę na Was!
  5. No i ostatni z konkursowych fanfików, które dzisiaj wypadło mi skomentować. Beware the spoilers! Czytając tego fanfika początkowo zastanawiałem się jak też on się ma do tematu "50 Twarzy Celestii", gdyż wspomnianej postaci zwyczajnie w nim nie było! Zamiast tego dostaliśmy Trixie i jej konspiracyjne teorie. Na dodatek przezabawne i całkiem logiczne... na tyle na ile logiczna może być spiskowa teoria dziejów. Z kolei Starlight, której iluzjonistka przerwała odpoczynek prezentuje sobą całą paletę emocji - od totalnego zaskoczenia, przez pełne zdumienia niedowierzanie, aż do naznaczonego irytacją zrezygnowania - czytanie tego to sama przyjemność. No a na samym końcu ujawnia się nam Trollestia, ujawniająca, iż wydumane teorie spiskowe miały w sobie sporo prawdy... Idealny fanfik do popołudniowej kawy/herbaty. Polecam.
  6. No i samo zwycięskie opowiadanie ostatniego konkursu. Całkowicie zasłużone zwycięstwo, bo mamy tu do czynienia z prawdziwą perłą. Beware the spoilers! Fabułą jest przepiękna. Tramwajlestia i wszystko jasne. Napisać świetne opowiadanie na podstawie tak kuriozalnego obrazka nie jest prosto, ale autor dał radę. Ceśka, o przepraszam! Grzeczny biały konik dzielnie i w milczeniu wozi kolejnych pasażerów i jest... szczęśliwa. Albo i nie. Nie do końca. Męczą ją bowiem koszmary, w których występuje wielkie granatowy kucyk z księżyca. Jednak wielki biały konik jest bardzo grzeczny i dlatego nadal robi to co ma robić dzień po dniu. W końcu jednak okazuje się, że w strasznych koszmarach kryje się ziarno prawdy... i więcej Wam nie powiem, bo warto odkryć to samemu. Najsilniejszym punktem tego opowiadania jest styl. Pisanie tak jakby robiło to dziecko (a tak ten tekst wygląda) jest niesamowicie trudne, bo bardzo łatwo z tym przesadzić i wtedy wychodzi coś czego się nie da czytać - uwierzcie, widziałem takie wykwity. Kredke jakimś cudem, mimo że pierwsze fanfiki tworzył w formie malunków naskalnych, zdołał napisać to tak, iż wszystko wyszło naturalnie. Ironiczne czyż nie? A właśnie ten styl dał opowiadaniu status perełki i zasłużone zwycięstwo w konkursie. Czytajcie natychmiast i komentujcie jak najwięcej! Bezwzględnie polecam!
  7. I kolejny fanfik konkursowy. Ten przypadł mi do gustu nieco mniej, ale i tak zdołał się obronić bez pomocy. Beware the spoilers! Autor postanowił zaserwować nam naprawdę odmienną Celestię - tag [Out of Character] jest tu jak najbardziej na miejscu. I udało mu się to wręcz idealnie, ponieważ patrząc na postać, nie da się w niej niemal rozpoznać Księżniczki, którą znamy z serialu. Przyznaję, iż miałem sporo trudności by wsadzić ją w jakieś wygodne ramy - sądzę, że taki Youkai właśnie miał zamysł podczas tworzenia opowiadania. W każdym razie Ceśka jest wybitnie antypatyczna. Co do reszty opowiadania to fabuła trzyma się kupy, a akcja toczy w całkiem zadowalającym tempie - trudno się przy fanfiku nudzić (Tak wiem, powtarzam się z opiniami w komentarzach w sposób przeokropny - sue me). Z wad tak naprawdę zauważyłem jedynie pewien brak płynności w przejściach między scenami - wydawały się trochę zbyt mocno pocięte. Jednak nie jestem pewny czy to nie była po prostu kwestia gustu. Dobry fanfik do przeczytania, polecam zwłaszcza osobom, które myślą jak napisać "inną" Celestię i zakamieniałym fanom Luny - będą mogli nienawidzić Ceśki z pełnym przekonaniem
  8. Kolejne opowiadanie z ostatniego konkursu, które mogę migacz polecić każdemu. Beware the spoilers! Sun, w swej pogoni za doskonałym crossoverem, tym razem postanowił zrobić kaczkokonia. I wyszło mu to świetnie. W przedstawionej Celestii bez trudu można dopatrzeć się Sknerusa, ale na całe szczęście nie jest jego kalką - choć takie rozwiązanie byłoby proste i kuszące. Na szczęście autor postanowił dodać sporo od siebie, dzięki czemu postać jest tym zabawniejsza. Oczywiście bez trudu można było się domyślić, kto zajmie miejsce siostrzeńców i CMC w tej roli wypada zaskakująco dobrze. Tak samo jak Rainbowmożna w roli Śmigacza - mają naprawdę wiele wspólnego. Na dokładkę dostajemy zaś Daring Do, której interakcje z Ceśką są doskonałe. Fabuła jest prosta ale ciekawa, tempo akcji zaś nie pozwala na nudę. Opowiadanie, które mimo sporej objętości czyta się jednym tchem i często parska się przy nim śmiechem. W sumie mam tylko jedno zastrzeżenie - można zrozumieć to co mówi Cadane, co stoi w jawnej sprzeczności z oryginałem Bezwzględnie polecam!
  9. Opowiadanie znam z konkursu, tam już swoją recenzję wrzuciłem, ale tu jeszcze raz bardzo chętnie polecę wszystkim to opowiadanie, ponieważ było o milimetry od zajęcia pierwszego miejsca. Beware the spoilers! Autor zdecydował się przedstawić nam historię sprzed cywilizowanej Equestrii. Można wręcz powiedzieć, iż jest to proces tworzenia państwa, ale na pewno nie tak cukierkowy jak przewidzieli to twórcy serialu. Tutaj Celestia jest zdobywcą. Dodaje kolejne ziemie do swego terytorium, a wraz z nią podąża jej orda - fanatycznie oddana armia, która gotowa jest za swą władczynię oddać życie. Naturalnie nie samą Ceśką fanfik stoi - Malvagio nie zapomniał o zwykłych kucach, które (jak to zwykle u niego) są pełnokrwistymi postaciami - aż przyjemnie je czytać. Fabuła jest spójna, akcja toczy się w dobrym, szybkim tempie, a oprócz obrazów z życia obozowego dostajemy również solidną porcję walki. Jednak tym, co - w mojej ocenie - sprawia, iż opowiadanie zasługuje na status perełki jest klimat. A szczególnie ostatnie zdanie, które podsumowuje go wprost idealnie. Nie powiem Wam jakie jest - sami przeczytajcie - jestem pewny, że nie będziecie żałować. Bezwzględnie polecam!
  10. Przeczytane. Historia mi się podobała, mimo że była stosunkowo prosta i takie zakończenie można było przewidzieć. Nie liczę tego naturalnie jako wady - inne były równie prawdopodobne Spodobał mi się motyw starzejącej się Ceśki, która później zmienia się tak wewnętrznie jak i zewnętrznie (jak wynika z opisu). W sumie niewiele więcej na temat treści mogę napisać, gdyż tekst jest króciutki. W sumie całkiem dobrze sprawdziłby się jako prolog do czegoś większego i bardziej rozbudowanego. Jeżeli chodzi o formę, to mam nieco zastrzeżeń do stylu - szczególnie do występujących często bardzo długich zdań. Niektóre ciągnęły się tak, iż pod koniec nie pamiętało się już początku. Chociaż sam jestem zwolennikiem używania zdań złożonych, tutaj zostało to posunięte o jedno złożenie za daleko. A czasami i o dwa. Niby nie jest to poważna wada, jednak potrafi zirytować w trakcie lektury. Podsumowując - czytało się całkiem przyjemnie, nie żałuję spędzonych nad tekstem chwil. A tag [Grimdark]... ja bym takiego nie dał, ale można się uprzeć że pasuje PS: Pozdrawiam Scyfera odwetowo! Wróć do nas!
  11. Negatywny stosunek był do samej kreacji, ale nie do jej wykonania - to było dobre, o czym chyba nie zapomniałem wspomnieć w recenzji. Uruchamiaj zdrów!
  12. Po przydługim (acz zapowiadanym) oczekiwaniu pora na wyniki konkursu. Było ciężko. Bardzo ciężko. Znaczy z wybraniem zwycięzcy, ponieważ obie perełki, "Wielki Biały Konik" i "Złote Zbroje" w mojej ocenie zasługiwały na najwyższe wyróżnienie. Oba opowiadania miały w sobie magię, czy też iskrę geniuszu. Naturalnie to moje subiektywne zdanie z którym się wiele osób z pewnością nie zgodzi Jednak w końcu, po ponownym przeczytaniu obu tekstów, kolejność jest następująca: I miejsca zajmuje Kredke z opowiadaniem "Wielki Biały Konik" II miejsce zajmuje Malvagio z opowiadaniem "Złote Zbroje" III miejsce zajmuje Rarity z opowiadaniem "Księżniczka Midnight Shine" Gratuluję oczywiście wszystkim uczestnikom konkursu i z zadowoleniem stwierdzam, że tym razem nie miałem ani jednej naprawdę słabej pracy. Owszem, niektóre wymagają mniejszego lub większego szlifu, ale uniknęliśmy tragedii. Mam nadzieję, że ten poziom utrzyma się w kolejnych konkursach, bo naprawdę ostatnio po prostu dajecie z siebie wszystko co najlepsze. Za co Wam oczywiście serdecznie dziękuje Naturalnie jak zwykle nie zapomniałem o mini-recenzjach, które możecie przeczytać tutaj. Do następnego konkursu! (Tym razem będzie to edycja zwykła)
  13. Brak tagów w tym obowiązkowych. Czas na poprawę - 2 dni. PS: Czytajcie regulamin działu przed publikacją!
  14. Wtedy nie dostałeś warna, tylko upomniałem, żeby nie przeginać, a tym było nazywanie czyjegoś tagu "pronazistowskim". Oraz za stwierdzenie jak to wszystkim SS kojarzy się z tą dawną niemiecką organizacją, bo to akurat bzdura totalna. Na przykład ja mam pierwsze skojarzenie z oznaczeniem statku parowego (jak pisał Foley), a kolejne (jak również wymienił Foley) z Secret Service (dobre pismo było). Z tego co widziałem przed chwilą dostałeś warna, ale to już za post offtopowy... z którym się nie zgadzam i już nakazałem cofnięcie. Rozmowy o tagach wpisują się w rozmowy o opowiadaniu, gdyż te stanowią jego część. Chodzi tylko o to by w dyskusji zachować pewien umiar, a umiarem nie można nazwać faktu, iż bezzasadnie określa się czyjś tag mianem "pronazistowskiego". Co do tego, że autor nie tłumaczy jaki to tag... jest to według mnie dziwne, ale ma do tego prawo - to w końcu jego tag. Który mógł umieścić, ponieważ na liście znajduje się taka pozycja jak Tagi Autorskie (często nadużywana w konkursach, najpewniej po to żeby mnie wkurzyć). Nie należy z nią przesadzać (w sensie - lepiej korzystać z podanych), ale jak najbardziej można z niej korzystać. Tak więc jeżeli chwilowo chcecie rozmawiać o tagach to proszę bardzo, ale z tego miejsca informuje, że jeżeli któraś ze stron po raz kolejny da się ponieść emocjom to z automatu dostaje warna za ignorowanie ostrzeżeń administracji, czyli 5 punktów karnych. Mam nadzieję, że jest to dla wszystkich zrozumiałe, bo kolejnego upomnienia słownego nie będzie.
  15. Zaczynasz przeginać. Kontynuujesz przeginanie. Przeginanie ma się skończyć albo skończy się ta dyskusja. PS: A "B" pewnie oznacza bekon i to świetnie pasuje do SS.
×