Dolar84

Administrator Wspierający
  • Dodanych treści

    3714
  • Dołączono

  • Ostatnia wizyta

  • Days Won

    65

Dolar84 last won the day on October 17 2016

Dolar84 had the most liked content!

Informacje o Dolar84

Informacje profilowe

  • Płeć
    Ogier
  • Miejsce zamieszkania
    Leszno\Wrocław
  • Coś o sobie
    Opiekun działu opowiadań.

    Ulicą idę, patrzę: szynk. Zachciało mi się piwa.
    "Żołnierzom tu nie poda nikt" - właściciel się odzywa.
    Dziewczęta za szynkwasem w śmiech, chichoczą, jak szalone.
    Wyszedłem na ulicę znów, wędruję w swoją stronę.
    O, bo "Tommy, tu!" i "Tommy, tam!" i "Tommy, idź już stąd!"
    Lecz "panem Atkins" zowią mnie, gdy pora iść na front.
    Już pora iść na front, tak jest, już pora iść na front.
    Więc "panem Atkins" zowią mnie, bo pora iść na front.
  • Ulubiona postać
    Lady Ditzy "Derpy Hooves" Doo of House Doo and Cumulus
    Rarity
    Cloud Kicker of House Kicker
    Blossomforth
    Lyra

Kontakt

  • Gadu-Gadu
    1750361

Ostatnie wyświetlenia profilu

738 wyświetleń profilu
  1. Zgadzam się z tym, że głównym czynnikiem zachęcającym do pisania jest autor. Nie powiem, że inne są mało ważne, gdyż czasami to tytuł przyciągnie (szczególnie kiedy pojawi się nowa osoba) uwagę, ale mimo wszystko zawsze na początku sprawdzam kto dany tekst popełnił i do tego dostosowuje swoje oczekiwania (i nadzieje). To szczególnie dotyczy ludzi, którzy piszą/pisali dużo - można wiedzieć jakiego się mniej więcej spodziewać poziomu. Naturalnie nie jest z góry ustalone, bo można się cholernie zawieść i pomylić (przykład koronny: "Żelazny Księżyc" - "Kryształowe Oblężenie"), ale zwykle to działa. Dla przykładu kiedy sięgam po fanfik: - @Bester - spodziewam się zaskakujących zwrotów fabuły okraszonych dużą ilością eksplodującej materii - @Malvagio - ciężkiego klimatu i interesującej fabuły podanej w doskonałej, pozbawionej błędów formie - @Arkane Whisper - tekstu w którym klimat przebija wszystko i czasami nawet pozwala przeskoczyć nad drobnymi niedociągnięciami formy (które kiedyś były większe) - @Foley - dobrych opowiadań wojennych z irytującymi mnie niezmiernie "kopytkami" oraz motywami z cyklu "one-pony-army" oraz przyjemnych w lekturze Slice of Life - @Verlax - fanfików w których na bank albo i dwa znajdzie się jakieś nawiązanie historyczne, międzynarodowo-dyplomatyczne z obowiązkową dawką patosu - @Cahan - ciekawej fabuły, dobrych postacie oraz trollowych wstawek w wypowiedziach, które są w stanie zrujnować nawet najlepszą scenę (dużo mniej niż kiedyś) I tak mógłbym jeszcze wymieniać a wymieniać...
  2. konkurs

    Kilka uwag: To minimum chyba trochę za duże. Wymagasz czegoś, do czego sam się nie stosujesz. Nie ma czegoś takiego jak "violance" na liście tagów. 30? Jaki to miesiąc? Podsumowując - pierwsze wrażenie fatalne, reguły spisane chaotycznie, jeżeli chodzi o termin do 30 stycznia, to minimum 9000 słów jest deczko nierealne. Znaczy można coś napisać w tym tempie, ale z jakością już zapewne będzie gorzej. Sugeruję wprowadzenie dużej liczby poprawek.
  3. Ja zaś z kolei poczytałbym coś takiego jak "Relikt" albo "Zegary" - dobrze napisany, klasycznie przygodowe opowiadanie - jeżeli się da to długie. One zawsze się sprawdzają, nie widzę więc przeszkód by i teraz to nie zadziałało. W sumie czy należy na siłę wymyślać coś nowego i odkrywać koło na nowo? Może lepiej skupić się na popularnych gatunkach?
  4. Jeżeli uważasz że warn jest niesłuszny to możesz się odwołać - jest to wyraźnie napisane w treści przyznanego ostrzeżenia. Naturalnie o ile masz jakiekolwiek sensowne argumenty. Co zaś do tekstów o "propagandzie" to skoro potępiasz jedną, nie wyskakuj od razu ze swoją (kwestia wiary) bo to jest przykład modelowej wręcz hipokryzji. Plus niektórym użytkownikom może się to nie podobać (i nie podoba, zapewniam). Jeżeli dobrze pamiętam to co oglądałem w serialu, to shipów "kanonicznych" nie ma wcale. Albo wręcz przeciwnie - jest ich multum (wystarczy wspomnieć odcinek o Hearts&Hooves) - par tam było istne zatrzęsienie. W sumie dlatego wolę jednak fanfiki - shipy potrafią być niesamowicie wdzięcznym tematem dookoła którego można budować niesamowitą fabułę. Albo mogą ją doskonale uzupełniać - wszystko zależy od gustu autora. No i można je traktować czysto komediowo ("Luck of the Lyrish"), całkowicie randomowo ("...but the kitchen sink", "Airshipping is magic"), komediowo-poważnie ("The Life and Times od Winning Pony", "Echo, the Ballad of Diamond Dog", fanfiki o RD i Pinkie z Winningverse) lub też z pełną powagą ("Too Shy for a Rainbow"). Co kto lubi i jak kto lubi. Spotkałem się z naprawdę... wieloma kombinacjami i muszę przyznać, że w większości przypadków wychodziło to co najmniej przyzwoicie i świetnie się czytało. Powiem więc - takich tylko więcej!
  5. Oczywiście z Pinkie Pie, bo tako rzecze Winningverse! Ewentualnie ze zlewem.
  6. Wygląd akurat jest opisany później o ile pamiętam Natomiast mieszaniec to obejście problemu a nie jego rozwiązanie. Nie mówię że złe, bo jest świetne, ale jednak nie o to chodziło, a o poszukiwanie znośnego odpowiednika Ot, tak z czystej ciekawości.
  7. Rozdział 28. A dla ułatwienia wrzucę odpowiedni fragment od razu tutaj. http://prnt.sc/dvngip
  8. Coś w tym jest, chociaż przyznaję, iż nazwa jakoś mi do końca nie podchodzi...ale zawsze to jakiś wybór. Z kontekstu wynika, iż było to określenie raczej czysto informacyjne, bez negatywnego wydźwięku. Wszelkie obraźliwe tyczyły się raczej pasków jako takich a nie samego gatunku (co jest w sumie ciekawe). Odznaczenia mają kiedyś wrócić i kiedy tylko nastanie ten pamiętny dzień to mam zamiar poprzyklejać je znowu tym którzy wygrywali konkursy (i zajmowali miejsce na podium). Archiwum jest, więc wiedza o tym komu się należą nie zaginie
  9. Tej rozmowie będę się przyglądał z niegasnącym zainteresowaniem i otwartym notatnikiem by kosić dobre pomysły Tymczasem sam mam temat do rozważań. Jako że znowu (i tym razem skutecznie) mierzę się z fanfikiem Fallout Equestria Project Horizons, to trafiłem tam na słowo "zony". Chodzi tu o mieszańca, gdzie rodzicami są zebra i kucyk. No i teraz zagwozdka - jak to dobrze przełożyć (Nie, nie biorę się za kontynuację tłumaczenia PH, póki nie skończę którychś ze swoich projektów, więc spokojnie :D) na polski? Z tego typu problemami już się można było spotkać, że chociaż wspomnę nieco niefortunnego "zebrogaza". To jak sądzicie? Warto bawić się w jakieś, potencjalnie wywołujące ból mózgu składanki w tylu "kubra" czy "zecyk" (to drugie boli, ale co stwierdzam ze zdziwieniem to pierwsze z niewiadomych przyczyn nie brzmi mi tak źle), czy może starać się stworzyć coś zupełnie nowego?
  10. A jak się ktoś nie sprawdzi lub zacznie obijać to będzie musiał za karę nauczyć się na pamięć kilku rozdziałów KO?
  11. Odpowiedź na to pytanie jest prosta - jak się nie spodoba, to się nie spodoba i tyle. Dobra okazja do napisania komentarza dlaczego się to opowiadanie akurat nie spodobało
  12. Żeby i tu tak można było... Absolutnie nie - nikt ich czytać nie każe, a i nie wszyscy czytelnicy hipotetycznego fanfika będą go porównywać go "znanych i lubianych".
  13. Tak jak wspomniała Cahan, problemem jest perfekcyjna strona techniczna - bez tego fanfik nie zostanie przyjęty na EQD (wiem, bo próbowaliśmy przepchnąć tam jeden z moich :D), zaś z kolei bez tego trudno się przebić na Fimfiction.