Jump to content

RainSon

Brony
  • Posts

    25
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by RainSon

  1. W sumie to... aktualizuję poprzedni post: wróciłem na stare konto, obecnie Silver V. Nick: SiwyPysk, ale planuję nazbierać punkty na zmianę... xD
  2. No to... dobra, szukam teamu. Bo już furii dostaję, jak mam w teamie Czechów, Turków, inne ścierwo... naprawdę, szkoga mi nerwów na to. Poza tym - na skype, jak jest komunikacja głosowa, dużo lepiej się porozumieć. Nick w grze: PurrFeckt Dywizja: to konto jest nowe i niedawno wbiłem 30. lvl, dlatego unranked, ale na poprzednim był SII w s4 Rola: midlane - tam się najlepiej odnajduję, chociaż lubię też pójść na topa magami, tak niekonwencjonalnie Main: gram przde wszystkim Malzaharem - to była druga postać, zaraz za Ryze'em, którą wymasterowałem i trzymam się go; poza tym, to jeszcze Brand, Twisted Fate, Vel'Koz, Karma, Anivia - głównie AP casterzy, chociaż powoli zaczynam się uczyć grać AD assasynami - nawet udało mi się rozegrać pierwszy mecz Zedem! Tylko że... no, Ruskie śmieci, albo inne, w teamie... Kto chce, ten niech pisze - PW, albo w grze, jak wolicie. Do gier rankingowich brakuje mi jeszcze 8-iu postaci... zbieram IP i planuję kupić, ale to trochę zajmie. Co nie zmienia faktu, że normale grać można.
  3. Chcesz się bić z inwalidą? Proszę bardzo. Jak kiedyś będę i nie zapomnę, to powiem. O moim IQ mówi mi... a, nieważne. *wciąga kolejną kreskę* Dobra, kto następny?
  4. Oh, tak tylko mówisz, by mnie zawstydzić...
  5. Zaś to samo. Nie obraża, a droczy się. Nie posłałem w jej stronę żadnego złego słowa. *patrzy na Sabinkę* No chodź tu, daj pyska...
  6. Niektórzy nigdy nie rozumieją i odbierają coś takiego na serio. Poprawia mi to humor, naprawdę. Jak nie chcesz offować, to tego nie rób. Nie zmuszam Cię, więc nie mów mi, że tak jest. Trochę się droczę, bo lubię. A jak chcesz wyzywać od idiotów, to może pogadasz o tym z moderatorami bądź adminami? Bo wypowianie się tak o drugiej osobie nie jest zbyt przyjemnie. I ani trochę nie powinno zostać pochwalone...
  7. Nie. Umrzesz w piwnicy, pierwej zgwałcona przez miłośnika małych kotków. Dobrze, mamo...
  8. Proszę, jaka odważna. Tylko uważaj, by Ci butelka nie wyleciała, jak spróbujesz z wózka wyjść.
  9. A to się goń. Nic dziwnego, że nikt Cię nie chce...
  10. Jak jesteś z Warszawy i zapewniasz nocleg... to Cię bierę.
  11. Wiara w założenia, jakie głosi ten fandom jest urocza, ale... ale - no właśnie, resztę niech sobie każdy dopowie.
  12. Nie wchodziłem parę dni, to nie zobaczyłem, że ktoś mój post skomentował... a to nowość jednak. No to tak: powiedziałem jej, co czuję. W dzień swoich urodzin, zrobiłem sobie taki prezent... była szczęśliwa, zadowolona. Obiecała, że będziemy gadać częściej. Ale nie zamierzam wbijać się w ich związek. Już mówiłem: są razem szczęśliwy. A on to porządny chłopak. Nie mam powodu, by ich krzywdzić. Co innego parę osób z tego fandomu, którym chętnie zafundowałbym rozdzielenie szczęki dolnej i górnej młotem pneumatycznym... ale im nie. I tyle. Nie jestem spacjalnie zdołowany - byłem, fakt, ale nie będę taki zawsze. Co będzie, to będzie. Nie mam wpływu, więc nei narzekam. A na forum "pieprzyłem" o tym, bo coś mnie ruszyło, by napisać coś do kogoś, kogo i tak za bardzo nie lubię i zdania nie szanuję. Taki kaprys, deal with it.
  13. Po co mi życzyć powodzenia, co? Wiem, że jest im dobrze, to nie ma powodu, bym się wtrącał. On jest spoko gościem, nie mam zamiaru czekać, aż się mu noga powinie, ani nic z tych rzeczy.
  14. Aktualizacja... zakochałem się w przyjaciółce. Zajętej. Po co o tym mówię? ._.
  15. On and on, the rain will fall, like a tears from a star

  16. Jak dobrze, że jeszcze żyją tacy ludzie, jak Spid. Może nie zgadzam się w 100%, bo po prostu już zdążyłem się zrazić do większości fandomu... ale w pewnym stopniu ma rację.
  17. Jeden z licznych problemów tego fandomu polega na tym, że to jedyny, którego członkowie są w większości (żadne 25%, jak ktoś sugerował) chamami. Sam nigdy nie określałem siebie mianem bronego, z prostej przyczyny - nie zaimponowali mi niczym w praktyce, w życiu nie czułem się jak jeden w nich, wręcz odpychali mnie od siebie. W teorii mówią o przyjaźni, tolerancji, bla bla bla... nie, nie myślę, że bronies to tylko różowi chłopcy itd., ale spodziewałem się po subkulturze tego rodzaju czegoś na wzór... nie wiem... większej zdolności asymilacji? A spotykałem się w większości z wyzwiskami, oczernianiem i zachowaniem typu "to nie jest kucyk, więc tego nie lubię - nawet jak to najpiękniejsza rzecz na świecie", "to jest kucyk, więc to kocham, mimo tego, że to największy śmieć na świecie"... i tak dalej, i tak dalej. Ja wiem, że sam nie jestem duszą towarzystwa, nie jestem specjalnie prospołeczny, wręcz przeciwnie... ale nigdy sam z siebie nie zaczynam awantur, obrażania kogoś itp. A było mi to zarzucane, co wydaje mi się być przynajmniej bezczelne.
  18. Wojciech, Warszawa, lat niedługo 19, kaleka, artysta... ostatnio zabrałem się za pisanie - co już parę osób pewnie zauważyło. Ciekawi mnie, czemu teraz piszę w tym temacie, ale... kij z tym. Lubię wszelkie gatunki muzyczne, poza reggae... i to chyba najważniejsze, co powinniście o mnie wiedzieć ._.
  19. I widzisz? Od razu coś ruszyło... poczytaj sobie jeszcze na spokojnie parę razy, co inni pisali, zapisz sobie, co uważasz za słuszne - i tym się kieruj. Nie tym, co inni mówią, a tym, co inni Ci zasugerowali. Bo Ty masz SWOJĄ wolę, i Ty SAM piszesz swoje prace. Tylko od Ciebie zależy, jak one wyglądają, ale warto czasem zaczerpnąć pomocy u innych ;]
  20. Mordo, Ty się ciesz, że Twojego fica chociaż ktoś chce skomentować, a nie - zostawiają pustkę i weź sobie myśl, że jesteś aż tak beznadziejny, że aż szkoda słów na Ciebie. Co do głównej dyskusji... ech, nie wiem, co powiedzieć na ten temat. Z jednej strony - to jednak jego sprawa, co i jak pisze, jeśli nie chce przyjmować rad i krytyki, to jednak jego sprawa. Z drugiej zaś... no jednak to podchodzi pod pewien rodzaj zachowania, które mnie drażni, tym bardziej, że nikt nie mówi tego tutaj złośliwie, a tylko wyrażają swoją oponię, którą uważają za słuszną.
  21. Ylth, moich nikt nie komentuję, jakoś żyję... *chowa żyletkę za plecami* Oh, come on! Dobra, zaś offa robię, a już nic do powiedzenia nie mam ._.
×
×
  • Create New...