Ja tam chętnie bym zrobił jakieś miejsce w którym są sami Bronies, taka osobna wyspa albo coś w tym rodzaju, sami Bronies i najwyżej rodzina.
To też raczej marzenia nie do spełnienia, brak forsy i inne przeciwności.
Equestria nie istnieje.
Jednak gdyby istniała to chętnie bym się tam udał, żeby tak zostawić wszystkie problemy, choroby i wszelkie tragedie za sobą i się tam udać, no cóż, takie marzenie raczej nigdy się nie spełni.
N: Kojarzy mi się z Ulicą Śmiertelnego Nokturnu z Harrego Pottera
A: Tak, świetne
S: Wyjdź za mnie
U: Spoko userka, regenciak Luny i sympatyczna osoba.