Jump to content

Strona Główna  |  Ogłoszenia  |  Lista Fanfików  |  Fanpage  |  Feedback

Sakadetsu

Brony
  • Content Count

    463
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

5 Neutral

About Sakadetsu

  • Rank
    Master of Martial Arts
  • Birthday 05/23/1992

Kontakt

  • Gadu-Gadu
    10183750

Informacje profilowe

  • Gender
    Ogier

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Sakadetsu

    (Troche szkoda chociaż 2 postacie wróciły bezpiecznie do miasta)
  2. Sakadetsu

    (coś to Rp lekko nam padło)
  3. Sakadetsu

    *Kiedy wrócił do miasta usiadł na ławce. Mimo wszystko ma na swoich plecach cieżki miecz* Mam dosyć...a mogłem więcej ćwiczyć uff*rozglądał się za ludźmi jacy tutaj byli. Zdziwił się jednak że do takiego świata Wpuścili nawet Dzieci chodź było wymagania wiekowe. Podniósł głowę by popatrzeć na zmieniające się niebo i zastanawiał się czy jest możliwe ucieczka z tej gry. Bo skoro jest podlączony to plan z baterią się nie udał.. Zacząłem myśleć ile może trwać `ucieczka do rzeczywistości``
  4. Sakadetsu

    *Schował swój miecz na plecy jak t zawsze się robi z duza bronią*Ajć..Trochę oberwałem.. sądziłem że będzie latwiej*jak powiedział z walka kończy. Wraca spokojnym Krokiem w stronę miasta po dróżce. ma nadzieje że walczyć z nikim już nie musi bo nie ma ochoty ani sił Fizycznych*
  5. Sakadetsu

    *Czul że nie ma ani trochę odpoczynku. Na szczęście wstał. Złapał swój miecz w swoje dłonie wyciągając nieco z ziemi. Wie jak walczą niedźwiedzie bo już je pokonał. Oraz wie że to jego ostatni przeciwnicy. Bo kiedy je pokona to ma zamiar wrócić do miasta i odpocząć. Miał też nadzieje że wystarczy mu na mały pokój z łóżkiem. Ale na ten moment przecinał brzuchy misiom żeby szybciej padły* *Czul że nie ma ani trochę odpoczynku. Na szczęście wstał. Złapał swój miecz w swoje dłonie wyciągając nieco z ziemi. Wie jak walczą niedźwiedzie bo już je pokonał. Oraz wie że to jego ostatni przeciwnicy. Bo kiedy je pokona to ma zamiar wrócić do miasta i odpocząć. Miał też nadzieje że wystarczy mu na mały pokój z łóżkiem. Ale na ten moment przecinał brzuchy misiom żeby szybciej padły*
  6. Sakadetsu

    Wielki miecz co..zobaczmy jak wygląda*Wszedłmienił swój na miecz rycerski po czym go złapał*Wow*Przewrócił się na trawę od razu*Cieżki... Trzeba przyznać że tutaj bez 2 rąk się nie obejdzie... Będę musiał w późniejszym czasie stworzyć broń odpowiednią dla siebie ...*trzymał broń i stara się nia machać w powietrzu żeby wyczuć jego mase.. Na jego szczęście stan zdrowia ma pełny dlatego może nieco poćwiczyć* Uff...naprawdę ciężkie*Usiadł na trawie i zaczynał odpoczywać przecierając swoje czoło*
  7. Sakadetsu

    *Popatrzył na to co się zrespiło po czym się przeciągnął po małym odnowieniu życia. Wstał, wyciągnął swój miecz po czym machnął trzymając go jedną ręką. Popatrzył na pumy i złapał drugą ręką zdeterminowany. Wiedział że mimo to gra, to znał swoją formę fizyczną i ile może sobie pozwolić zanim nie straci sił. Trzeba było być szybkim żeby nie oberwać dlatego zacząłem rashować na nie żeby załatwić pierwsze dwie i przeciąć je mocnym ruchem w pół by zniszczyć ich kręgosłup. Pie że po pokonaniu ich wróci najpewniej do miasta żeby nie przesadzać *Popatrzył na to co się zrespiło po czym się przeciągnął po małym odnowieniu życia. Wstał, wyciągnął swój miecz po czym machnął trzymając go jedną ręką. Popatrzył na pumy i złapał drugą ręką zdeterminowany. Wiedział że mimo to gra, to znał swoją formę fizyczną i ile może sobie pozwolić zanim nie straci sił. Trzeba było być szybkim żeby nie oberwać dlatego zacząłem rashować na nie żeby załatwić pierwsze dwie i przeciąć je mocnym ruchem w pół by zniszczyć ich kręgosłup. Pie że po pokonaniu ich wróci najpewniej do miasta żeby nie przesadzać
  8. Sakadetsu

    *Zdobył bez problemu znalezisko i widział jak dokładnie się posługiwać swoją bronią. Wbił ostrze w ziemie i usiadł opierając się o nie i odpoczywając. Wyjoł jedną z miksturek mniejszego leczenia i wypił ja oglądając pole a którym powstawały nowe zwierzęta jak gdyby nigdy nic się nie stało. Westchnoł oglądając to ale na razie odpoczywa*
  9. Sakadetsu

    (Hmm... nie wiem ae chyba moja walka została pominięta przez Gm)
  10. Sakadetsu

    Duże bestie... jeden bląd i będzie po mnie...zaczynajmy*ruszył z krzykiem na nie trzymając sój miecz. Atakował każde stworzenie po kolei bo musiał inaczej było by mu bardzo ciężko. Jednocześnie używał broni jako tarczy przed ewentualnymi atakami z łapy oraz ich zębów. skupiał się na ich punktach wtalnych czyli brzuchu oraz szyi. chciał się uporać z tym. jedynie co w tej grze było dobre to brak krwi*
  11. Sakadetsu

    *Sam Atakował stworzenia. jedne po drugim. cięcie po cięciu szlifując posługiwanie się bronia. uważając na to by nie oberwać. Wie że to dobry trening jest na początek oraz to że nie może sobie pozwolić na żadne blędy*
  12. Sakadetsu

    *Popatrzył się przerażony, po czym popatrzył do okoła jak ludzie zaczeli wręcz się przepychać by dostać questa. Jedni deptali drugich. po mimo że wszyscy byli na razie równi zaczynały być pewne różnice w sile. Nie chcąc dolączyć do nich szybko wybiegł z miasta ale nie po to by robić zadania. postanowił stać się silniejszy. miał wyciągniętą swoją broń i ruszył na zdobycz by stać się coraz to silniejszy by przetrwać w tym świecie*
  13. Sakadetsu

    Hej...hej..hej..to chyba jakieś żarty?*Rozglada się i jego ręka była przy swojej broni. Chociaż walki w mieście był zakazane nagle cały świat zaczął się zmieniać. `Brak przycisku wylogowania?`Pomyślał chwile ale nadal miał nadzieje że ja baterie się rozładują to będzie wolny. Mimo to odsunoł się od innych bo w najgorszym wypadku to to nie będzie gra...a nowe życie*
  14. Sakadetsu

    Co jest grane..przecież to nie jest nomalne...a co jeśli ja też nie mogę wyjść...chwila*przypomniał sobie coś*Przecież jadę na baterii. nawet jeśli coś się stanie to mnie wyłączy i wrócę*postanowił dalej trenować na mobach używając swojego miecza* questy są dla słabych HA!
  15. Sakadetsu

    *Zobaczył nieco zmęczony przetarł czoło i w stylowym ruchu schował swoją bron na plecy* to był dobry dzień...czas coś zjeść*Sprawdzał menu i zobaczył coś dziwnego*Hmm?...coś tu nie gra...jakiś bug?*sprawdzał jeszcze raz resetując. Suport też nie odpowiadał nie wiedział co się dzieje kompletnie*
×
×
  • Create New...