Youkai20

Brony
  • Zawartość

    290
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

234 Świetna (Great and Powerful Reputation)

O Youkai20

  • Ranga
    Janusz
  • Urodziny 08/01/1994

Informacje profilowe

  • Płeć
    Ogier
  • Ulubiona postać
    1. Spike
    2. Starlight Glimmer
    3. Discord
    4. Apple Bloom
    5. Luna

    Nie lubię:

    1. Shining Armor
    2. Cheese Sandwich
    3. Feather Bangs
    4. Blueblood
    5. Rarity

Ostatnio na profilu byli

2997 wyświetleń profilu
  1. Daaaaawno nic tu nie napisałem, ale dziś jest bardzo wyjątkowa okazja, więc zdradzę Wam swoje sekrety... bo i tak wszystko najpierw trafia do NSA (nie mylić z Naczelnym Sądem Administracyjnym ), więc co tam No więc: + Niedawno szukałem nowej roboty, ale zniechęcony marnymi ofertami w dziurze, w której mieszkam (wszystkie oczywiście za "najniższą krajową" brutto) jakoś nie bardzo mi się udawało. Lecz właśnie dziś podjąłem nową pracę za godziwą wg mnie stawkę (tj, za ok. 3100 zł brutto)... W Republice Czeskiej. + z umową od razu na cały rok + oraz paroma innymi bonusami w stylu premie za obecność, nadgodziny, opieka zdrowotna i jeszcze ze trzy inne - a podobno to w Polsce mamy rynek pracownika... - problem w tym, że totalnie nie znam języka czeskiego... - ... a moje natarczywe próby porozumienia się po angielsku (którym władam biegle, bo to wszak prosty język i wydawać by się mogło - banalny w "zrozumieniu na słuch" jak ktoś nie zna) z pilnującymi zakładu strażnikami i przekonania do tego, aby mi łaskawie wydali leżącą tuż przed ich nosami plakietkę z napisem "VISITOR", (bez której po prostu nie mogłem wejść na teren zakładu) bo pędzę na rozmowę kwalifikacyjną, skończyły się na tym, że jeden zaczął machać łapami, wrzeszcząc coś w stylu "ja nie możem! nie możem! nie możem!" aż w końcu... a, w sumie nieważne. Minusy z wcześniejszych dni: - w przeciągu ostatniego tygodnia dostałem smsy z ostrzeżeniem, że wiatr w miejscu w którym mieszkam, osiągnie w porywach prędkość, uwaga - 105 km/h. I osiągał! Sąsiadcze połamało w cholerę kilka pięknych, dłuuuugoletnich wiśni. Aż się śmieję z politowaniem, gdy widzę groźne newsy w stylu "Olbrzymie wichury nad Polską! Wiatr nawet do 70 km/h!!!!!" Nawiasem mówiąc - i tak nie wierzę w zmiany klimatu... - nawet jeśli w ostatnich dniach leżał u mnie śnieg (i sypał, że hej!) Skończę plusami, by nie było zbyt niemiło... + wkręciłem brata w serial i fandom (to tak dla tych, którzy ciągle piszą, że "umiera") + no i wreszcie... się ogoliłem (skutek wizyty w Czechach jak sądzę)
  2. Dobra, przyszedł czas abym i ja coś napisał. Już to robiłem, ale teraz dam podsumowanie. I przedstawię przy okazji - uwaga, uwaga - kolejny dowód na potwierdzenie mojej teorii. Zatem do dzieła! (A - oczywiście uwaga na spoilery): No, a teraz czas najwyższy na ujawnienie kolejnego dowodu, dotyczącego prawdziwej tożsamości naszego kolegi...
  3. - Ha! - ożywił się nagle Youaki. - Dobra. Na przyśpiewkę przyjdzie czas, mam fajny pomysł więc teraz patrz @Cheerful Sparkle , co umiem! Mówiąc to ogier wstał i aktywował magię w rogu. W całym pomieszczeniu rozległ się dźwięk muzyki ni to tanecznej, ni też klubowej. Najważniejsze, że była skoczna. Bardzo skoczna. - I co ty na to? - zapytał Youkai. - DJPon3 nauczyła mnie kiedyś tego zaklęcia. I jak to wówczas powiedziała - Lets drop the bass! - krzyknął młody jednorożec i skupił więcej magii w rogu. Błyskawicznie tak zadudniło, tak zahuczało i tak zajazgotało, że cała szkoła zaczęła się trząść w posadach, przerywając tym samym lekcje, zabawy i wszystko inne. - NO!!! - wrzasnął Youkai - i teraz można TAŃCZYĆ! Ogier podbiegł do drugiej z klaczy i czy tego chciała czy nie, także porwał ją do tańca. - Przy okazji! - wrzasnął do niej. - Ciągle nie wiem jak się nazywasz, więc Starlight Glimmer pozwoliła mi ostatnio jakoś cię nazwać! Miało być coś głupiego, ale mam lepszy pomysł. Zatem z błogosławieństwem Starlight Glimmer, nadaję ci imię Dancing Bella!!!!! Niemniej, jeśli zdradzisz mi jak się naprawdę zwiesz, to dostaniesz buziaka! A teraz rozkręćmy tę imprezę, i na pohybel z zagadką!!!! Youkai użył zaklęcia, na swoim gardle i wydarł się magicznie wzmocnionym głosem: - STARLIGHT!!!!!!!!! DAWAJ NA BALETY!!!!!!! - Miałeś świetny pomysł, aby rozruszać tę budę, przybij kopycio @Cheerful Sparkle ! - wrzasnął jeszcze Youkai. Po chwili przybyła zapowiedziana przyśpiewka i w całym Ponyville nie było słychać nic poza wrzaskliwym "NA TAŃCE GO! GO! GO!/DO STARLIGHT GO! GO! GO!/NA TAŃCE GO! GO! GO!/ YEAH ROBIMY SHOW!". To miała być najgrubsza impreza w historii...
  4. Szczęśliwie Youkai dostrzegł jak jego idolka zjeżyła się mocno z nagłego przestrachu i aż rozdziawił usta z wrażenia. - Wow. Ten wygląd. Ale... SEKSI ! - mruknął zdecydowanie zbyt głośno. Oczywiście ogier zignorował własne słowa, ponieważ w ogóle nie zarejestrował tego, że wypowiedział swe myśli głośno. Przez chwilę patrzył to na jedną klacz, to na drugą. Bardzo chciał zadać jedno pytanie. W końcu wybrał przybyłą do pomieszczenia uczennicę Starlight Glimmer, ale gdy ta czmychnęła przed jej słusznym gniewem, to od swej idolki postanowił czegoś się dowiedzieć. - Wiesz, Starlight, interesuje mnie pewna rzecz. To poniekąd trochę żenująca sprawa, ale... Możesz wytłumaczyć dlaczego wciąż mówisz do swojej uczennicy "asystentko"?. Może mam kłopoty z pamięcią, ale jakoś nie przypominam sobie, abyś zwróciła się do niej po imieniu. Wciąż tylko "asystentko to", "asystentko tamto"... Czy ta przemiła jednorożec nie ma imienia? - Jeśli tak, to - Youkai chytrze przymknął powieki - już ja jej jakieś wymyślę... Ogier zaczął rozglądać się po sali, szukając inspiracji. Jego wzrok padł na tablicę z puzzlami. - A jeśli chodzi o zagadkę, to... - mruknął. - ...A zatem twierdzisz, że byłem blisko? Cóż, tyle mi na teraz wystarczy. Widzisz, ja zawsze dryfuję gdzieś w pobliżu rozwiązania, tak długo, aż wszyscy o tym zapominają. A wówczas nagle pojawiam się znów i mówię rozwiązanie. Mógłbym więc podać nowe miejsce, ale teraz kolej naszych kolegów. Niech się też chwilkę pogłowią. Youkai mrugnął konspiracyjnie, patrząc przyjacielsko na szkolną panią pedagog i usiadł na swoim ulubionym krześle. - A jeszcze jedno - młody jednorożec otaksował klacz wzrokiem. - Bardzo... ładnie wyglądasz, wiesz? - zachichotał głupiutko.
  5. Oczywiście nic mi te utwory nie mówią, więc niech będzie np.
  6. - Doprawdy, Starlight? - Youkai zrobił szelmowską minkę. - A może jednak trafimy. Nie chwal dnia przed zachodem Słońca... Wyglądało na to, że ogier musi wziąć ten ciężar na grzbiet i tym razem dać z siebie wszystko, jego idolka nie mogła ogłosić zwycięstwa. Zamyślił się głęboko. - Zagadka się zmieniła, czas więc wziąć się za nią w inny sposób, skoro stare metody mnie z jakiegoś powodu zawodzą. Youkai podszedł do puzzli i niemal dotknął ich nosem. - Zagadka jest czarno-biała, więc trudno wskazać, co się na niej znajduje. To główny problem.. Więc gdyby tak... nie była? Na co bym patrzył, gdyby nie było tej czerni... Co bym widział...? - ogier mruczał tak i mruczał. Youkai zamknął oczy mocno i ze wszystkich sił próbował wyobrazić sobie miejsce uwiecznione przez rezolutne klacze. - Czerwień - wymamrotał wreszcie. - Czerwień. - Drzewiszcza albo krzaki, te u góry po lewej, są... martwe. Spalone do cna. Wokół nic tylko czerwień... łuna pożaru... a może blask magii? - To jakieś paskudne miejsce, uwiecznione w nocy, albo bardzo późnym wieczorem. Po prawej coś jakby szyld, albo znak, może napis w który ułożą się litery coś nam powie... Dalej już tylko wierzchołki drzew, a wokół nic tylko czerwień i fiolet nocy. Youkai uniósł powieki, mrucząc przy tym "hmmmmm". - Moja dzisiejsza odpowiedź brzmi: - Chociaż pewnie nie - ogier wzruszył łopatkami. - Może zmierzam we właściwym kierunku... a może mam po prostu zryty beret. To mi po prostu zasugerowała moja wybujała wyobraźnia. Tak czy inaczej... powiedz jak ci się podobało takie głośne myślenie, Starlight? Może to coś podpowie pozostałym... a może i nie.
  7. Niespodziewanie Youkai błyskawicznie zamknął oczy, jęcząc przy tym coś na kształt "gralaahghhh!". - Ale się dostanie tej Pinkie Pie, przekonała mnie do tego, abym wypróbował jest najnowszą metodę relaksacyjną o której przeczytała w tabloidzie dla klaczy i następnie zrelacjonował w cukierni jej skutki - warknął wyjątkowo ostro. - Grrrr! - zmęczony do cna ogier potarł bolące oczy kopytkami. - A mogłem się domyślić, że "Relaksacyjna-quasi-medyczna-medytująca-super-duper-oczna-Pinkie-FUNtazja" nie pomoże mi w rozwiązaniu zagadki! Youkai tak mocno przeciągnął się, aby rozgrzać zastałe mięśnie, że aż spadł z krzesła na grzbiet. - SZLAG! - wrzasnął, łapiąc się przy tym za głowę. - Gdyby tak stała za mną kanapa Starlight... albo Starlight - mruczał ciężko, próbując zogniskować wzrok na jednym punkcie gdzieś nad sobą. Gdy wreszcie mu się to udało, przypomniał sobie o zagadce. - Co to za ciemność na tej planszy? Skąd w ogóle Starlight wytrzasnęła to miejsce? Wyrwała kartkę z komiksu Spika czy co? Niech no się on tylko o tym dowie... - zirytowany ogier nawet nie zorientował się, że wypowiada swe dziwne myśli na głos. - Ech, to zapewne nie jest wymamrotał, przed oczami wciąż mając roześmianą imprezowiczkę, zapewniającą, że jej metoda na umysłowy relaks "nie może nie zadziałać" Youkai doczłapał się do swojego ulubionego krzesła i zasiadł na nim niczym na tronie świata. - Ma ktoś krople do oczu? - zapytał, z powrotem opuszczając powieki.
  8. No proszę, jakie one cwane. Chyba zaczynam się ich bać - pomyślał Youkai słuchając rymowanki. Spojrzał na stojącą nieopodal młodszą koleżankę Merry Glow, kaszlnął teatralnie i z łatwością popisał się własną: Zadem i kręgiem nie jest więc miejsce ciekawe, lecz zgadniemy właściwe, wolniutko bądź prędko. Jeśli chcesz bym ruszył z miejsca zabawę, daj mi buziaka, piękna asystentko.
  9. Droga zabawo, kocham cię jak
  10. Dobra, to co mu tu mamy - zastanawiał się głośno Youkai. - Czego jeszcze w tej zabawie nie było... Już wiem czego, ale czy to faktycznie to miejsce? Hm... Szarość i coś jakby deszcz... Moją odpowiedzią jest dziś zatem: - I co wy na to, drogie klacze? - Youkai mrugnął przyjacielsko w stronę asystentek Starlight.
  11. Ja też nie jestem nią zaskoczony, ale cóż, to synonim obecnych czasów. Dzięki za konkurs, kolego @WhiteHood ,pozdrawiam.
  12. No, no, no... a więc w przerwie od rozwiązywania zagadek, @Cheerful Sparkle tworzy swoje własne, co? Ciekawe... - pomyślał Youkai i zabrał się za czytanie. Gdy już uporał z całością postanowił coś powiedzieć: - Zaraz... - Youkai coś sobie przypomniał. - A gdzie Starlight Glimmer, a?!!. Czekaj, już pędzę do jej gabinetu, aby poinformować ją, że o niej zapomniałeś! I pognał przed siebie młody jednorożec, mamrocząc przy tym "Teraz będzie moja! Moja! Moja!".
  13. - Starlight, no co ty?! - wrzasnął Youkai teatralnie - Hmpf! Żeby tak przylepić tu fragment zebrzego zadka... Nie spodziewałem się! - Zaraz... - mruknął po chwili ogier. - Skoro to nowa zagadka, to jakie jest rozwiązanie starej. Czyżby jednak pobliże siedziby Podmieńców, tak jak mówiłem? A teraz, mówiąc już poważnie... skoro chcesz wiedzieć, czy taka formuła jest lepsza od starej, to powiem tak - to zależy od tego czy teraz trafię - ogier zachichotał szelmowsko. - Z takimi puzzlami jest trudniej, przyznaję, ale nic to dla nas! - Moja pierwsza odpowiedź brzmi - ten puzzel przedstawia fragment - I co ty na to, Starlight?