-
Zawartość
446 -
Rejestracja
-
Ostatnio
-
Wygrane dni
1
Wszystko napisane przez Ihnes
-
Kai zobaczył mistrza i uznał, że teraz kiedy nie jest w trakcie rozmowy ani nie jest niczym zajęty, będzie najlepszy moment by na spokojnie podejść i zgłosić się do misji. Wstał ze swojego miejsca i ruszył w jego kierunku. - Przepraszam - zaczął jak to miał w zwyczaju, cicho i niepewnie - Też chcę wziąć udział w tej misji. To jest okazja by odpłacić się za wszystkie krzywdy wyrządzone mojej rodzinie... i nie tylko.
-
Dość nietypowo się zbronifikowałeś. xD Witaj i baw się dobrze! http://www.youtube.com/watch?v=Ix7vrluEm4E
-
- Cóż... Nie miałem okazji, żeby zapoznać się lepiej z tą całą... gildią, ale jak na razie jest w porządku. Potrzebuję trochę czasu, żeby się przyzwyczaić. W tym momencie przemówił mistrz gildii. "Czyli jednak! Nie każda gildia jest taka sama! Oracion Seis? To... To oni! Mam okazję odpłacić się za wszystkie krzywdy. Poradzę sobie? Nie będę przecież sam." Kai znalazł wolne miejsce i usiadł czekając, aż będzie miał okazję na spokojnie porozmawiać z mistrzem.
-
(Sorry Spin. xD Po prostu... A nie ważne. Nie chce mi się tłumaczyć, bo wątpię żebym znalazł dobre argumenty, a kłamać nie lubię, więc po prostu pominę etap wyjaśnień. xD) Następnego dnia Kai wrócił do gildii. Pojawiły się nowe twarze, co go dodatkowo zmieszało. Cały czas czuł się nieswojo w tym miejscu. Postanowił się przełamać i mimo wahań podszedł do pozostałych. - Cześć wam. Jestem Kai.
-
Kolejna nowa! Yay! Witaj i baw się dobrze! http://www.youtube.com/watch?v=Ix7vrluEm4E
-
Witaj! Baw się dobrze! ^^ http://www.youtube.com/watch?v=Ix7vrluEm4E
-
Witaj na forum! Baw się dobrze! http://www.youtube.com/watch?v=Ix7vrluEm4E
-
Witaj! Baw się dobrze na forum! http://www.youtube.com/watch?v=Ix7vrluEm4E
-
Witaj na forum! Baw się dobrze! http://www.youtube.com/watch?v=Ix7vrluEm4E
-
Wygląd powiadasz... <Tworzę> Kai nie jest zbyt wysoki. Można powiedzieć, że jest przeciętnego wzrostu, szczupły i dobrze zbudowany. Ma średniej długości, jasne włosy, które zazwyczaj przykryte są kapeluszem. Wokół szyi zawiązaną ma ciemną chustę. Jest na tyle duża, że bez problemu może zakryć nią twarz, tworząc swego rodzaju "maskę". Ciało przykrywa płaszczem, a może raczej peleryną, pod którą zakłada zwyczajne ubrania. Stara się dobierać takie, by mieć zapewnioną swobodę ruchu - ważny element dla łucznika. (To chyba tyle... Chyba...) Kai, strzelając z łuku rozmyślał nad różnymi rzeczami. Zamyślił się do tego stopnia, ze nie byłby w stanie usłyszeć przechodzącego pieszego, a co dopiero mistrza, który zakradł się do niego. Gdy ten krzyknął, Kai wystraszony odskoczył, wymierzając strzałę prosto w nieznajomego. Jednak gdy usłyszał z kim ma do czynienia opuścił łuk. - Przepraszam. Macie tutaj niezwykłe poczucie humoru - powiedział chowając strzałę. - Czy chcę dołączyć... Umm... Ja... - Wahał się przy decyzji. Cały czas bowiem prześladowały go urywki wspomnień z dzieciństwa. Krzyki, ból, rozpacz i śmierć dziesiątek osób. - Sam nie wiem. "To było dawno. Poza tym, może nie każda gildia jest taka? Na pewno nie jest! Oni nie wydają się źli." - Myślę, że mógłbym spróbować swoich sił w gildii.
-
Czy mi się wydaje, czy ostatnio więcej osób wzięło na trollowanie?
-
Możesz edytować. Posty pod sygnaturą mają kilka opcji. Powinien się też tam znajdować przycisk "edytuj".
-
Ciężki wybór... Tym razem wygrywa notatka... Szarika181! Krótka i treściwa, ładnie. Teraz coś nietypowego, choć tutaj to nic nowego. No w sumie racja... Przejdźmy do rzeczy... Opiszcie Ognisty Język.
-
Witaj! Temat ze swoim OC możesz zamieścić tutaj. W wątku powitalnym zazwyczaj piszemy coś o sobie i zazwyczaj witam nowe osoby Welcome Songiem! Jak mogę w czymś pomóc to mów. Postaram się. ^^ http://www.youtube.com/watch?v=Ix7vrluEm4E
-
Obudź się! - powiedział Ihnes do tematu. A tak na poważnie. Możecie jeszcze zgłaszać propozycje. Dzisiaj wieczorem (nie wiem o której godzinie, może ok. 22.00) wraz z Zecorą wybierzemy notatkę.
-
- Spotykam się ze znajomymi, chodzę do szkoły, bardzo dużo przesiaduję przy urządzeniu zwanym komputerem... Możemy się przejsć po okolicy. Zjesz coś? - już miałeś/aś zaproponować potrawę, gdy Zecora Ci przerwała. - Za Twą gościnę serdecznie Ci dziękuję. Posiłek na razie sobie podaruję. Czy inni ludzie o Equestrii słyszeli? Jak wieść o mojej wizycie by przyjęli?
-
Na prawdę nikt już nie chce napisać czegoś dla naszej Księżniczki Nocy? Luna będzie zła... Odwiedzi Was w snach... ;_;
-
Po dość długiej przerwie wypadałoby wziąć się za napisanie odpowiedzi. Witajcie! Gałązka? Zaraz... Gdzieś ją widziałem... Już tą gałązkę widzieliśmy, bo podobną posiadaliśmy. Serio? Gałązka z Changei? A na co ona nam była? No co tak patrzysz? Na prawdę? Tak szybko zapomniałeś? Przecież sam z niej wywar szykowałeś? Wywar z gałązki? Ihnes... Co ja tutaj z tobą mam? Oczywiście składnik nie był sam. ... Co? <Bierze książkę, otwiera i kładzie na stole.> Bla, bla, bla... [...]kora tej rośliny w doborze odpowiednich składników może utworzyć środek znieczulający[...] A no tak! Cis Changeński się te rośliny nazywają. Ich owoce silną truciznę zawierają. Do znieczuleń ta roślina się przydaje, jak również do ozdób w domu się nadaje. Iść na Galę nie planuję, więc też sukni nie szykuję. Zecora nie przepada za takimi dużymi uroczystościami. Książki na temat zielarstwa. Żartujesz sobie? Jak Zecora miałaby ich nie mieć?! Ihnes, może byś się trochę pohamował, a nie od razu mi gości atakował? Nie wszyscy te słowa na spokojnie przyjmują. Powiedz mi, jak znajomi z tobą wytrzymują? Nie wytrzymują. Powiedzcie, jakiej książki potrzebujecie? Mam ich tutaj trochę, jak już pewnie wiecie. Ja? Ja coś rozbiłem? Nieee.... Nie, wydaje mi się, że nic nie rozbiłeś... ale rozlałeś, złamałeś i zgubiłeś. Hehe...he.. taaak... W każdym razie dziękujemy Wam za odwiedziny.
-
Ciekawy temat. Hmm... Z dnia dzisiejszego raczej nie mam nic, czym mógłbym się pochwalić... Jak coś będę miał, to może się tym podzielę.
-
Kai włóczył się trochę po pomieszczeniu, w którym wcześniej był razem z Rinzlerem. Zaciekawiła go tablica z misjami. "Te zadania nie wyglądają na łatwe. A może to tylko ja jestem niedoświadczony. Ehh... Muszę się dotlenić." Wyszedł z powrotem przed budynek. Porozglądał się i zamierzał poćwiczyć sobie strzelanie z łuku. Wybrał jedno z drzew w okolicy i po kolei oddawał strzały. "Jak właściwe wygląda takie życie w gildii? Ja nawet... No właśnie. Trzeba by sobie jakieś mieszkanie znaleźć."
-
Witam kolejnego nowego! Ostatnio sporo osób tu przybywa. ^^ Baw się dobrze! http://www.youtube.com/watch?v=Ix7vrluEm4E
-
- Wygląda na to, że sporo jeszcze się muszę nauczyć. Zamyślił się na chwilę. - A przynajmniej się przyzwyczaić - uśmiechnął się do Lightning'a. Po chwili spojrzał na Josepha - Wiesz... Nie wiem za bardzo jak wygląda funkcjonowanie gildii. W życiu tylko raz się spotkałem z pewną gildią. Nie mam dobrych wspomnień.
-
Ktoś podszedł witając się. Nieco zmieszany odpowiedział nieśmiało. - Witaj. Jestem Kai. Znam się trochę na magii strzeleckiej. Siedział przez chwilę nie odzywając się. Jednak po chwili zapytał. - Czym zajmujecie się na co dzień?
-
Kai spojrzał na Rinzlera. - Witaj. "Ja? Do gildii? Nie mógłbym... Ale... Może dowiem się czegoś więcej i poczekam na mistrza." - Jeśli to nie problem, to chętnie zaczekam w środku. Trochę się zmęczyłem podróżą. Jestem Kai. Podszedł do Rinzlera, rozglądając się dookoła.
-
Dobra... Czas dołączyć. Zapoznałem się dopiero z paroma odcinkami Fairy Tail, więc jeśli zacznę odbiegać od tematu, to walcie po łapach i nakierujcie z powrotem. Imię i nazwisko: Kai Shideo Wiek: 20 lat Rodzaj magii: Magia strzelecka - Mag dysponuje różnego rodzaju łukami i kuszami. Każda z tych broni potrafi zwiększyć skuteczność określonego zaklęcia. Zaklęcia + Słabe: - Zamiana broni (Zamiana łuku/kuszy na inny/inną. Nie wliczam do tego łuku podstawowego.) - Lodowata strzała (Zamraża niewielkie obiekty lub mały obszar na ziemi. Nijak się ma w porównaniu z magią lodu, ale bywa na prawdę przydatna.) - Oczy łowcy (Zaklęcie pasywne. Przez krótki czas prawie każda wystrzelona strzała trafia idealnie w cel.) - ... + Średnie: - Ognista strzała (Podpala w czasie lotu lub przy uderzeniu, podczas którego następuje niewielki wybuch.) - Powielenie (Strzała w locie zmienia się w 3 mniejsze. Wada: mniejsza strzała = mniejsza siła uderzenia.) - ... +Silne: - Trująca strzała (Poważnie osłabia przeciwnika. Jeśli nie jest zbyt wytrzymały i nie usunie trucizny na czas/nie osłabi jej działania może nie mieć więcej do tego okazji.) - ... + Miażdżące: - ... (Nie podaję wszystkich, bo mam pewne wątpliwości. I tak nie wiem czy nie powinienem zmienić klasyfikacji zaklęć, ale to najwyżej zrobię zmianę. Oczywiście poinformuję o niej.) Historia: Kai od dziecka lubił strzelanie z łuku. Ustawiał sobie cel, którym najczęściej były owoce lub zrobiona na szybko tarcza i całymi godzinami ćwiczył. Gdy był już trochę starszy, często wybierał się ze swoim ojcem na polowania. Cieszył go fakt, ze może pomóc robiąc jednocześnie to, co lubi. Pewnego dnia członkowie jednej z gildii zaatakowali. Kai był wtedy bardzo młody i nie był świadomy tego, że nie wszyscy są po dobrej stronie. Jego rodzice nie przeżyli ataku. Opiekę nad nim przejął jego daleki krewny, który nauczył go posługiwać się kuszą, a z czasem również magią. Kai jest młodym magiem i mimo doświadczenia z łukiem oraz kuszą, ciągle się uczy. Niektóre zaklęcia nadal sprawiają mu problem. Nie zmienia to faktu, że jak na swój wiek jest bardzo utalentowany i nawet bez posługiwania się magią potrafi zaskoczyć swoimi zdolnościami. Znak Gildii: Nie posiada w chwili obecnej. Po przycięciu będzie to ciemnozielony znak na ramieniu. Kai wyruszył przed siebie, chcąc jakoś samemu ułożyć sobie życie. Lubił nazywać się łowcą lub podróżnikiem. Zawsze wędrował sam. Chciał udowodnić, że potrafi sobie ze wszystkim poradzić. Po jakimś czasie trafił przed budynek jednej z gildii. Uraz po ataku nadal w nim pozostał. Nie wiedział na jaką gildię właśnie trafił. "White Star? Czy nie słyszałem czegoś o tym...?" Stał zamyślony. Nie wiedział co powinien teraz zrobić.
