Jump to content

Strona Główna  |  Ogłoszenia  |  Lista Fanfików  |  Fanpage  |  Feedback

Recommended Posts

Witajcie~! 

 

Potrzebuję waszej pomocy. Właśnie siedzę w TARDIS całkowicie skonfundowany. Trafiłem na nową planetę, zupełnie sobie nieznaną. Żyje tutaj całe mrowie obcych stworów wszelakiej maści, których nigdy wcześniej na oczy nie widziałem. Nie wiem czego mogę się po nich spodziewać. 

 

I tu właśnie wkraczacie wy. Uzbroiłem się w specjalnie oprzyrządowanie dzięki, któremu będę w stanie pokazywać wam to, na co się natknę. Waszym zadaniem będzie opisanie owej istoty. Chcę wiedzieć następujące rzeczy: 

- Jaka jest nazwa tego czegoś. 

- Czy jest to niebezpieczne. 

- Czym się żywi. 

- Sposób zdobywania pożywienia. 

- Inne rzeczy jak np. w jakim środowisku żyje, cechy specjalne (trucizny, szybki lot, "kameleon" etc.).

 

Po prostu wszystko co możecie mi powiedzieć na temat tychże istot. 

 

Najciekawsze opisy trafią w przyszłości to Księgi Istot Obcych, którą mam zamiar zrobić. 

Oraz będą punktowane do nagrody działowej. 

 

Na pierwszy ogień taki oto stwór: 

 

creature_test_4_by_mikeypetrov-d3aa9ku.j

Punktacja:

Arkane Whisper- 3 punkty

MaciejKamil - 2 punkty

Seluna - 1 punkt

Edited by Uszatka

Share this post


Link to post
Share on other sites

Stworzenie, które nam pokazujesz to Murtat rzeczny. Jak sama nazwa wskazuje, mieszka w rzekach i ich okolicach. Przedstwiciele tego gatunku żywią się głównie kopytnymi zwierzętami, najczęściej są to tamtejsze odpowiedniki naszych jeleni. Jednakże skoro kuce też są zwierzętami kopytnymi, radzę doktorowi nie zbliżać się to tych stworzeń, ani do rzek, które są zamieszkane przez nie.

Murtaty wypracowały strategię polowań podobną do krokodyli. Czekają przyczajone w wodzie, aż jakaś nie świadoma ofiara do niej podejdzie. Wtedy wyskakują i wybijają zęby oraz pazury w ciało przyszłego obiadu. Tak wygląda ich standardowa metoda zdobywania jedzenia. Jeśli jednak zwierząt w okolicy ich kawałka rzeki jest zbyt mało, Murtaty wychodzą z wody i ruszają na polowanie.

Silne nogi i długi ogon pomagają mu zachować pionową postawę na lądzie oraz szybko pływać.

Skoro ten konkretny Murtat jest na lądzie, to na pewno jest głodny. Niech doktor się do niego nie zbliża! Może (a raczej na pewno) być groźny.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sakha

 

Prymitywna rasa płazów, wykazująca oznaki rozwijającej się inteligencji, żyjąca w niewielkich grupach zbieracko-łowieckich.

 

Istoty te są mięsożerne i raczej nie wykazują zdolności potrzebnych do udomawiania zwierząt, a co za tym idzie, wszystkie stworzenia mogą stać się dla nich potencjalnym źródłem pożywienia. Wprawdzie istnieje możliwość, iż widząc nieznane sobie stworzenie będą obserwować je z ciekawości; zwłaszcza, jeśli owo stworzenie będzie stwarzało pozory posiadania nadnaturalnych mocy (zaawansowana technologia); jednakże nie wiadomo jak zareagują. Szanse, iż spróbują nawiązać kontakt, otoczą czcią lub potraktują jako pożywienie są równe. Z tego też względu radzi się unikać bliższego kontaktu z nimi.

 

Istoty te wykształciły chwytne kończyny górne, co umożliwiło im stosowanie prymitywnych narzędzi kamiennych. Ich sposób polowania jednakże, w dalszym ciągu pozostaje związany z zasadzkami i naturalnym uzbrojeniem, ponieważ nie nauczyli się jeszcze wytwarzać pomocnych w polowaniach narzędzi. Zwykle podpływają do ofiary pod wodą, a następnie starają się ją wciągnąć w głębiny, aby utonęła. Rzadko, ale zdarza się, iż polują na lądzie. Atakują wtedy ofiarę z kilku stron, zaś za broń służą im wyjątkowo ostre i zabójcze szpony.

 

Stworzenia te są ziemno-wodnymi istotami, zaś ich plemiona nie liczą zwykle więcej jak kilkadziesiąt osobników. Zwykle jednakże są to małe grupki kilkunastu dorosłych i kilku młodych. Zakładają swe siedziby w pobliżu wody, które przybierają zwykle formy ulepionych z gliny i patyków gniazd, umieszczonych na palach nad wodą. Pod powierzchnią wody natomiast, kryją się komory lęgowe, gdzie przychodzą na świat młode oraz gdzie spędzają pierwsze kilka tygodni życia.

 

Nic nie wiadomo na temat ich języka, którego prawdopodobnie jeszcze nie wykształcili, porozumiewając się przy pomocy syków, skrzeków i zmieniających się barw płetw. Same płetwy i zdolność zmieniania ich ubarwienia odgrywa zapewne dużą rolę podczas koordynowania działań przy polowaniu, więc istnieje prawdopodobna możliwość, iż to na tej funkcji płetw może oprzeć się w przyszłości ich język. Co do samej zmiany ubarwienia płetw, potrafią przyjąć wszelakie znane kolory, a także wytwarzać skomplikowane i oszałamiające jednocześnie wzory. Prawdopodobnie w dawnych latach, ich przodkowie używali tych zdolności do dezorientowania drapieżników oraz podczas godów, lecz jest to niepotwierdzone założenie, gdyż nie znamy jeszcze bezpośrednich przodków tego gatunku.

 

Podsumowując. Jest to istota wykazująca wszelkie oznaki prostej inteligencji, dzięki czemu istnieje szansa, iż za wiele tysięcy lat rozwinie się i wytworzy własną cywilizację. Jednakże póki co, zalecane jest unikanie bliskiego kontaktu, ponieważ jest stworzeniem niebezpiecznym, aczkolwiek wykazującym niewielką agresję poza polowaniem. Obserwacje należy prowadzić z bezpiecznej odległości lub posiadając odpowiednie zabezpieczenie.

Edited by Arkane Whisper
  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oba opisy rozjaśniły nieco moje wątłe pojęcie na temat stworzenia jakie zaprezentowałem, ale jednak wydaje mi się, że lepiej przedstawił kosmitę Arkane Whisper

Niemniej obojgu wam dziękuję za pomoc i proszę o opisanie następnego stworzenia. 

 

fresh_meat_by_daveallsop-d3fpn41.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ratus

 

Padlinożercy; zwani niekiedy straszliwymi lub bagiennymi szczurami; żyjący w stadach liczących sobie nawet do 20 dorosłych osobników.

 

Jest to agresywny gatunek mięsożerców, który jednakże stara się unikać kontaktu z innymi istotami, mogącymi im zagrozić. Ratusy zamieszkują podmokłe tereny, gdzie zakładają wykopane pod ziemią gniazda, przypominające olbrzymie kolonie, pełne przejść i różnorodnych nor. Nie wiadomo jeszcze jakie dokładnie funkcje spełniają poszczególne komory ich kolonii, lecz wyróżnić można pomieszczenia lęgowe, leża oraz spiżarnie, do których zaciągają znalezione szczątki lub rzadziej upolowane ofiary. Niektóre komory natomiast stanowią miejsce, gdzie samce toczyły pojedynki o samice, jednakże nie u wszystkich stad zaobserwowano takie zachowania.

 

Stworzenia te rzadko polują, lecz zdarza im się to czynić podczas głodu lub jeśli dostrzegą istotę mniejszą od siebie. Należy w tym momencie zaznaczyć, iż większość osobników osiąga rozmiary co najmniej dorosłego kucyka. Niezalecane jest zbliżanie się do tych istot, natomiast w przypadku prowadzenia obserwacji należy się upewnić, iż ratusy nie otaczają obserwatora, gdyż jest to ich sposób polowania. Wypada tutaj wspomnieć, iż ich ślina jest przepełniona bakteriami, co powoduje, iż nawet niegroźne z wyglądu ugryzienie może stać się zabójcze.

 

Stworzenia te nie potrafią dobrze pływać, co jest dość niezwykłe, jeśli weźmie się pod uwagę tereny, jakie zwykły zamieszkiwać. Zdaje się, iż wybierają bagna przez względy bezpieczeństwa. Wejścia do ich nor znajdują się na suchych wzniesieniach lub otoczone są ochronnymi wałami przed zalaniem, natomiast same kolonie często sięgają do zbiorników wodnych, co stanowi element obronny ich gniazd. Jest to jedna z ciekawych cech tych stworzeń. Jeśli drapieżnik dostanie się do ich gniazda, te przekopują tunele prowadzące do źródeł wody, zalewając część tuneli, odcinając w ten sposób komory z młodymi, które są zabezpieczone przed zalaniem. Inną ich metodą obronną jest zawalanie tuneli. Ciekawym jest, iż osobnik dokonujący takiego działania, poświęca się, aby ratować kolonię, co przywodzi na myśl owady.

 

Wygląd i zapach tych stworzeń jest doprawdy odrażający, co ma odstraszać potencjalnych drapieżników. Zaiste, ratusa można wyczuć z olbrzymiej odległości, przywodząc na myśl zgniliznę. Nawiązując do wyglądu, zdają się te istoty nie mieć oczu, zaś w terenie orientują się głównie za pomocą węchu i słuchu. Być może posiadają jeszcze jakiś dodatkowy zmysł, lecz nie jest on, póki co, znany. Zakłada się, iż mogą wykorzystywać drgania powierzchni ziemi tudzież smak, wyczuwany przy pomocy czułych receptorów na języku.

 

Gatunek ten jest niebezpieczny i liczny, ponadto wykazujący dużą dozę sprytu. Odradza się bliższe kontakty z jego przedstawicielami, a zwłaszcza zbliżania się do ich kolonii.

Edited by Arkane Whisper
  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oba opisy są interesujące, ale myślę, że tym razem także zaufam słowom Arkane, gdyż MaciejKamil opisał stworzenie żyjące w Equestrii, a ja przecież wyraźnie powiedziałem, że jestem na nowej, obcej planecie. Cóż...

 

W każdym razie oto następne stworzenie jakie udało mi się zobaczyć. 

 

centerra_2_0_by_joelhustak-d4g5t60.jpg

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Krocionóg drapieżny, zwany także popularnie, Krociolbrzymem.

 

Wyjątkowo niebezpieczny drapieżnik, prowadzący samotniczy tryb życia. Spotkać go można głównie w podziemiach, choć czasami zdarza mu się opuszczać mroczne jaskinie.

 

Stwór ten posiada odporny pancerz, praktycznie niezniszczalny, potężne szczękoczułki oraz szereg silnych odnóży, zakończonych ostrymi wyrostkami. Najbardziej należy się wystrzegać jednakże dwóch kończyn przy łbie, których używa do polowań i walki. Istota ta jest całkowicie ślepa, zaś w miejscu oczu wyrastają jej dwa olbrzymie odrosty, podobne czułkom owadzim, lecz o zupełnie odmiennej funkcji. Są one na tyle elastyczne, iż może nimi bez problemu operować, a jednocześnie na tyle wytrzymałe, aby ich uszkodzenie sprawiało trudności. W razie zagrożenia natomiast, krocionóg może natychmiast skrócić owe czułki do postaci dwóch twardych wyrostków na łbie. Końcówki tychże mają zdolność wydzielania bladego światła, czego używa podczas polowania.

 

Nikt do końca nie wie, w jaki sposób Krociolbrzym orientuje się w otoczeniu. Najbardziej prawdopodobną wydaje się hipoteza, iż wyczuwa drgania powierzchni, wspomagając się czułym węchem. Istnieje jednakże ciekawa teoria, która sugeruje, iż świetlne końcówki pełnią jednocześnie rolę "oczu". Stwór ten ma wykorzystywać samodzielnie wydzielane światło, aby "widzieć"; co ma działać na zasadzie podobnej do echolokacji. Nazwano tę zdolność "fotolokacją". Fotony, wysyłane z czułków stwora, odbijając się od obiektów, przyjmują konkretne długości i częstotliwości fal, które stwór potrafi rozróżnić. Nie jest to widzenie, lecz bardziej "wyczuwanie" otoczenia, za pomocą światła, docierającego do jego receptorów, umieszczonych na końcówkach czułków.

 

Stwór ten jest drapieżny i, o ile wiadomo, poluje na wszystko, co znajdzie się w jego zasięgu. Jest ponadto wyjątkowo żarłoczny, choć może przeżyć bez pożywienia wiele dni. Podczas polowania zwabia swe ofiary za pomocą światła w pobliże, pozostając w całkowitym bezruchu, a następnie atakuje. Jest to skuteczna metoda w podziemiach, gdzie światło rzeczywiście przyciąga niektóre stworzenia. Tymczasem na powierzchni; co się rzadko zdarza, ale jednak; przyjmuje zgoła inną strategię. Zwykle zbliża się do stad roślinożerców, a następnie zagrzebuje się w ziemi w pobliżu roślin, którymi tamte się żywią. Kiedy ofiara podejdzie zbyt blisko, krocionóg atakuje, gwałtownie się wygrzebując. Trwa dyskusja, dotycząca korzystania z zabójczych toksyn, które miałaby zawierać ślina krocionogów, lecz po prawdzie, stwory te nie potrzebują takiej broni, a także nigdy nie zaobserwowano, aby ofiara zmarła wskutek zatrucia. Być może dlatego, iż żadne zwierzę jeszcze nie zdołało umknąć szczękom tego olbrzyma.

 

Po powierzchni ziemi przemieszcza się to stworzenie wyłącznie nocą, a i tego stara się unikać, stąd też teoria, iż jest w jakiś sposób podatne na światło słoneczne. Zaobserwowano wprawdzie przemieszczające się w jasnym świetle dnia Krociolbrzymy, lecz zdawały się otępione i albo kierowały się do jaskiń, albo zagrzebywały w ziemi. Może to stanowić potwierdzenie jego domniemywanej "fotolokacji", przy której duża liczba, różnorodnych źródeł światła może go dezorientować. To zagadnienie wymaga dalszych obserwacji.

 

Omawiane tu stworzenie jest samotnikiem, łączącym się w pary wyłącznie raz w roku. Zwykle po odbyciu godów samiec szybko opuszcza samicę, gdyż ta może próbować go pożreć. Taka próba kończy się jednakże zażartą walką, gdyż zarówno samce, jak i samice, są tak samo duże i silne. Co ciekawe, samiec, pokonawszy samicę, odchodzi nie pożerając jej, prawdopodobnie przez wzgląd na przyszłe potomstwo. Samica natomiast nie ma takich skrupułów. Po odbyciu godów, samica składa około 20 jaj, z czego wieku dorosłego dożywa zaledwie dwójka lub tylko jeden z jej potomstwa; najsilniejsze, które zjadają pozostałe.

 

Dla obserwatorów ważną informacją jest, iż należy się upewnić, gdzie dokładnie znajduje się krocionóg. Jeśli uda się go zlokalizować, to nie trzeba się obawiać o bezpieczeństwo, przynajmniej dopóki zachowuje się dystans. Jest to związane z faktem, iż stworzenie to nie ściga swych ofiar. Ponadto, lokalizując jednego z nich, można założyć, iż w najbliższej okolicy nie ma innego, ponieważ w przeciwnym wypadku wywiązała by się między nimi walka. A potyczki między dwoma Krociolbrzymami słychać z dużej odległości.

Edited by Arkane Whisper
  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Prawdę mówiąc tym razem miałem lekki dylemat, który z opisów bardziej mi się podoba. Ostatecznie wybrałem opis MaciejaKamila, ale Arkane Whisper też zasługuje na punkt.  No i lecimy dalej~ 

 

Spongeback_from_wayback_by_Davesrightmin

Edited by Uszatka

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nazwa-Wieloryb Motyli. 

Pacyfista.

Odżywia się glonami i małymi organizmami.

Żyje podróżując przez oceany i morza swojej planety.

Swoich ,,skrzydeł" używa jako płetwy.

Porusza się bardzo szybko,co ułatwia mu pożywianie się jak i błyskawiczną ucieczkę.

Wykazuje dużą inteligencję.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ważka Olbrzymia, znana także pod nazwą "Żmij", która to nazwa została jej nadana przez pierwszych odkrywców owego stworzenia.

 

Jest to łagodne stworzenie, żywiące się drobnymi owadami lub stworzeniami morskimi, zamieszkującymi okolice zbiorników wodnych.

 

Na pierwszy rzut, oka istota ta zdaje się mieć wyjątkowo twardą, łuskowatą skórę, lecz jest to złudne wrażenie. Tak po prawdzie, skóra Żmija jest delikatna i nie daje żadnej ochrony przed drapieżnikami; niewiele jednak stworzeń poluje na te istoty. Ponadto, ważka musi regularnie namaczać swoje ciało, które szybko wysycha, wystawione na działanie, zabójczych dla niej, promieni słonecznych. Stworzenie to jest jednym z niewielu przedstawicieli istot wodno-powietrznych, które na ziemi lądują jedynie wtedy, kiedy zostaną do tego zmuszone. Zetknięcie delikatnego ciała z powierzchnią ziemi; zwłaszcza brzucha; może być zabójcze dla Żmija, który nie potrafi poruszać się po lądzie. Istota ta jest także wyjątkowo lekka, dzięki czemu może unosić się w powietrzu, przy pomocy dwóch par delikatnych, owadzich skrzydeł, które składa wzdłuż ciała, kiedy zanurza się w wodzie.

 

Stworzenie to nie posiada oczu, ani innych zmysłów, typowych dla stworzeń jego rodzaju, zaś jedynym sposobem, za pomocą którego orientuje się w przestrzeni, jest szereg czułych receptorów, umieszczonych na całym jego ciele; poza brzuchem. Receptory owe reagują na zmiany temperatury, wilgoci, podmuchy powietrza, cieczy, i inne czynniki.

 

Żmij odżywia się poprzez skórę na spodzie łba, która działa na zasadzie filtra, przez który przepuszczane są jedynie zwierzęta i rośliny, jadalne dla ważki. Nikt do tej pory nie wie, w jaki sposób odróżnia ono obiekty jadalne od niejadalnych, podczas filtrowania, w trakcie żerowania; które to posilanie się, zabiera mu większość czasu.

 

Stworzenia te nazywa się niekiedy "Tancerzem Wiatru", która to nazwa została mu nadana dzięki jego zwyczajom godowym. Samce, próbujące zwrócić na siebie uwagę samic, wykonują szaleńcze i niesamowite akrobacje powietrzne. Kiedy samica wybierze partnera, wspólnie "tańczą" wokół siebie, która to czynność jest ostatecznym sprawdzianem, jakiemu samica poddaje samca. Żmije łączą się w pary na około rok, do czasu, aż ich młode nie wyklują się z jaj; z gniazd, znajdujących się pod wodą. Wtedy to samiec opuszcza samicę, która opiekuje się świeżo wyklutymi Żmijami, które to szybko rosną w ciągu następnych miesięcy.

 

Żmije zamieszkują duże zbiorniki wodne, przy których występuje duża populacja owadów bądź morskich stworzeń. Stąd też występują u tego gatunku dwa odmienne zwyczaje żywieniowe, które są łączone tam, gdzie występują obydwa rodzaje pożywienia. Ważki Olbrzymie prowadzą raczej samotniczy tryb życia, chyba że zamieszkują wyjątkowo duży i bogaty w faunę zbiornik wodny, zdolny utrzymać wiele tych żarłocznych stworzeń.

 

Zwierzęta te można spokojnie obserwować, zaś ich zachowanie warte jest poświęcenia dłuższej chwili na podziwianie ich podniebnych tudzież podwodnych tańców.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ważka wielorybia (Calopteryx Balanea dawniej Balanea Alatum)

 

Ważki wielorybie, zwane dawniej Wielorybami Skrzydlatymi wywodzą się od rasy Ważek Oceanicznych (Calopteryx Oceanus), jednak od swoich przodków różnią się nie tylko dużo większym rozmiarem, ale również aparycją, która przywodzi na myśl wieloryby. Z tego powodu Ważki wielorybie przez wiele lat były uznawane za wieloryby. Właśnie dlatego były wcześniej nazywane Wielorybami Skrzydlatymi. Ojczyzną ważek wielorybich jest planeta AC2-3562 w układzie Alfa Centauri, ale spotyka się je także na innych planetach. Naukowcy nie są pewni przyczyn tego zjawiska Są stworzeniami wodnymi, jednak oddychają tlenem. Stworzenia te należą do drapieżników, ale są wszystkożerne. Jedzą zarówno rośliny wodne takie jak Sałata Morska, czy Krasnorosty, jak i mniejsze stworzenia wodne. Są stworzeniami stadnymi. Kiedyś uważano je za stworzenia latające, jednak to nieprawda. O ile ich przodkowie potrafili latać, choć żyli w morzu to ważki wielorybie już nie. Ich "skrzydła" to tak naprawdę płetwy, które swoją specyficzną budowę i kolory zawdzięczają przodkom. Naukowcy uważają, że ich "skrzydło-płetwy" przekształcą się z czasem w bardziej praktyczne.

 

Ważki olbrzymie, jak już wspominano, wyposażone są w przypominające skrzydła płetwy. Ich ciało pokrywa mocny pancerz, jednak ich brzuch jest delikatny. Wynika to z tego, że stworzenia te są przysmakiem okolicznych stworzeń latających. Nie są narażone na ataki "od spodu" więc pancerz nie jest im potrzebny. Mają bardzo słabo rozwinięty wzrok, który zanika w każdym pokoleniu. Są za to wyposażone w świetny słuch i dotyk, dzięki czemu słyszą nawet najcichszy odgłos. Mają bardzo długie ogony służące im do łapania pożywienia i ewentualnej obrony przed drapieżnikami.

 

Stworzenia te są monogamiczne. Żyją bardzo długo, nawet do osiemdziesięciu lat. W stadzie panuje hierarchia, w której jest samiec alfa, oraz jego partnerka. Tylko te dwa osobniki w stadzie mogą posiadać potomstwo. Samica rodzi zazwyczaj od jednego do dwóch młodych, choć zdarzały się przypadki gdy samica urodziła nawet cztery młode. Potomstwem samicy alfa zajmuje się całe stado.

 

Ważki wielorybie nie są uważane za stworzenia niebezpieczne, jednak potrafią nawet zabić w obronie młodych czy swojego terytorium. Nie radze się do nich zbytnio zbliżać, bo mogą być agresywne. Jednak najbardziej wytrwali wielbiciele tych zwierząt potrafią sprawić, by stworzenia uznały ich za swoich, a nawet dały się oswoić. Jest to jednak bardzo trudna i mozolna praca.

 

Ważki wielorybie są stworzeniami słonowodnymi. Spotkać je można tylko w morzach, oceanach i muzeach. Posiadają jedną cechę, która zdecydowanie odróżnia je od innych - posiadają swój własny język. Posługują się różnorodnymi rykami, mlaskami i klapnięciami,  w ogóle nie używając mowy ciała. Rozmawiają ze sobą jak ludzie. Naukowcy próbują przetłumaczyć ich język i udało im się już rozróżnić niektóre dźwieki i na tej podstawie stwierdzić co zwierze ma na myśli.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Powiem szczerze, że miałem problem z wyborem tej jedynej informacji. Tyle ciekawych opisów...ale coś wybrać trzeba. A wybór pada na Selunę. ponieważ urzekła mnie wizja inteligencji owych istot skoro posiadają swoją mowę. Arkane jest na drugim miejscu.

MaciejKamil - opis bardzo ciekawy, ale nie mogę go uwzględnić gdyż ponownie nie zrozumiałeś sensu zabawy. Doktor trafił na nową planetę, ale ta planeta jest nieznana. Nie możesz podawać jej nazwy w opisie bo wtedy reszta musiałaby opisywać stwory jakby pochodziły z takiej planety. Ja sama musiałabym dopasować stwory do twojej wizji. Mam nadzieję, że rozumiesz. 

 

No i kolejny stwór, bez dalszego smęcenia. 

ershu__uncommon__by_mictones-d569sov.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Szczurlik, mięsożerny szczuro-królik latający.

 

Niewielkie, choć wyjątkowo zajadłe stworzenie, zamieszkujące najgłębsze leśne ostępy.

 

Szczurliki żyją wysoko pośród koron drzew, albo w wydrążonych dziuplach, albo w gniazdach, przypominających ptasie, choć większych, zbudowanych z patyków, liści i błotnistej ziemi. Jedno gniazdo zamieszkuje do dziesięciu osobników, z czego poza parą rodziców, połowa to młode, natomiast pozostałe stanowią uczące się polować samice, będące potomstwem pary starszych osobników. Samce wcześniej opuszczają gniazda od samic, ponieważ same podczas polowań polegają na brutalnej sile, zamiast na zwinności, ponieważ są większe i masywniejsze od samic. Te ostatnie natomiast dłużej przebywają z rodzicami, ucząc się sztuki łowieckiej pod czujnym okiem matki. Pary Szczurlików łączą się na okres kilku lat, dopóki samica pozostaje płodna, później samiec odchodzi z terytorium samicy.

 

Stworzenia te żywią się owadami lub drobnymi ptakami tudzież innymi nadrzewnymi stworzeniami. Polują, wykorzystując zdolność szybowania, niczym latające wiewiórki. Jeśli ofiara znajduje się na drzewie, podlatują do niej bezszelestnie, łapiąc w mocne szczęki tudzież chwytne, zakończone pazurami łapy. Niekiedy jednakże atakują latające stworzenia, które ogłuszając przy pomocy wyjątkowo głośnego i przeszywającego pisku tudzież wrzasku. Rzadko można zaobserwować takie polowanie, częściej słyszy się donośne, urywane piszczenie, niż widzi, jak Szczurlik atakuje ofiarę w powietrzu.

 

Szczurliki posiadają wyjątkowo czułe zmysły słuchu oraz dotyku. Potrafią usłyszeć trzepot skrzydeł, nawet owadzich, z wielkiej odległości, co dowodzi, iż nie posiadają one długich uszu jedynie na pokaz. Ponadto istnieje teoria, zgodnie z którą, istoty te są czułe na ultradźwięki, choć nie jest ona potwierdzona. Zmysł dotyku natomiast umożliwia im wyczuwanie delikatnych drgań kory drzewnej, stworzeń, które po nim się przemieszczają. Natomiast jego sztywny ogon, umożliwia mu balansowanie na cienkich gałęziach oraz niekiedy służą za dodatkową kończynę.

 

Stworzenie te zajadle bronią swoich gniazd i terytoriów. Jeśli uznają intruza za zagrożenia, najczęściej obrzucają go szyszkami tudzież innymi przedmiotami, albo przelatują zaraz nad nim, piszcząc przeraźliwie. W ostateczności, jeśli intruz nie odpuszcza, atakują go nagłymi doskokami, drapiąc i gryząc oraz szybko odskakując z powrotem na drzewa.

 

Podczas obserwacji tej istoty należy zachować ostrożność. Najlepiej starać się pozostać niezauważonym, lecz jest to wyjątkowo trudne. W przypadku wzbudzenia czujności Szczurlików, należy zachować spokój i powoli wycofać się lub wyraźnie dać do zrozumienia, iż nie interesują cię te niewielkie stworzenia, które są dość inteligentne. W przeciwnym razie obserwator naraża się na straszliwy pisk, przeszywający go na wskroś oraz deszcz ciężkich obiektów.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Rex uznał, że wygrał MaciejKamil także wygrał opis MaciejaKamila ^^ 

 

Niestety kosmita przedstawiony przez Rexa to jakaś pomyłka, bowiem nie pasuje do świata, w którym się znalazłem. Hmm...zły obrazek dałem. Wybaczcie ^^" 

Tutaj macie prawdziwego kosmitę. 

 

bull_elk_by_benwootten-d3bxtwe.jpg

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Axia, zwany również potocznie, jeleniem olbrzymim.

 

Spokojne, stadne stworzenie, zamieszkujące tereny leśne lub rzadziej równiny.

 

Axia przez większą część czasu żyją w lasach, wychodząc na obrzeża w okresie godowym, kiedy to samce toczą zacięte walki na otwartej przestrzeni o samice lub o przywództwo nad stadem. Walki te są jednakże bezkrwawe. Co ciekawe, jedynie w czasie pobytu poza lasem młodsze samce rzucają wyzwanie przewodnikowi stada, co się nie zdarza, kiedy stado przebywa w lasach. Istnieje jednakże odmiana tego stworzenia, zwana Axia Równinna, nieco mniejsza od swego leśnego pobratymca, lecz szybsza i zwinniejsza. Niezależnie od miejsca występowania jednakże, stworzenia te łączą się w stada liczące kilkanaście do kilkudziesięciu osobników. Poza przewodnikiem stada, w jego skład wchodzi również kilka młodych samców, pomagających w obronie. Większość stanowią jednakże samice oraz młode.

 

Stworzenia te posiadają czuły węch i słuch, lecz cechuje je stosunkowo słaby wzrok. Ich zmysł dotyku jednakże jest na tyle czuły, iż potrafią wyczuć zbliżające się drapieżniki poprzez drżenie powierzchni ziemi. W całości pokryte są szorstką, krótką sierścią, zaś wzory, które na niej się znajdują zmieniają się z wiekiem. Dokładnie nie wiadomo, cóż one oznaczają, ani też skąd dokładnie się biorą. Istnieje jednakże teoria, która mówi, iż wzory stanowią oznakę statusu w stadzie, bądź też wieku osobnika. Ponadto samce cechują się wielkim i ozdobnym porożem, które może skutecznie służyć jako broń podczas starć między sobą lub z drapieżnikami.

 

W przypadku zagrożenia, samce Axia pozorują najczęściej ataki na drapieżnika, natomiast samice z młodymi oddalają się dla bezpieczeństwa. Kiedy młode są już bezpieczne, samce dołączają do reszty stada. Rzadko się zdarza, aby Axia atakowały inne stworzenie, czynią tak jedynie w sytuacji, kiedy nie mają już innego wyboru.

 

Są to z natury spokojne, choć czujne stworzenia, żywiące się głównie trawami, liśćmi krzewów oraz niektórymi owocami. Są przy tym wytrzymałe i silne, mogą przez wiele godzin biec przez nierówny, leśny teren, bez wyraźnych oznak słabnięcia. Istnieje teoria, iż są one w stanie komunikować się telepatycznie pomiędzy sobą. Zgodnie z nią, posiadają one pewną więź empatyczną pomiędzy poszczególnymi osobnikami w stadzie, dzięki której przekazują sobie nawzajem odczuwane emocje, lecz nigdy nie została ona potwierdzona.

 

Obserwacja tych istot nie powinna być trudna, jeśli tylko obserwator nie wzbudzi w nich podejrzeń. Należy zachować spokój i ciszę, a także nie zbliżać się zanadto, a stworzenia te pozwolą się bez większych trudności oglądać.

Edited by Arkane Whisper
  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z braku konkurencji wybieram opis Arkane, co oczywiście nie umniejsza jego kunsztowi ^^ 

 

Chciałabym jednak mieć większy wybór. Ale trudno. Może następne stworzenie bardziej was natchnie. 

 

caustic_hound_by_daveallsop-d38s0aq.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Coś ta zabawa nie jest popularna. Ogólnie zabaw opisowych taki chyba los jest.

Mogę opisać owego kosmitę, ale nie wiem, czy to ma jakiś sens. Jeśli nikomu innemu się nie chce...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Coś ta zabawa nie jest popularna. Ogólnie zabaw opisowych taki chyba los jest.

Mogę opisać owego kosmitę, ale nie wiem, czy to ma jakiś sens. Jeśli nikomu innemu się nie chce...

 

Nie wiem czy ma to sens. Zastanawiam się nad zamknięciem tej zabawy, a szkoda bo wydała mi się ciekawa  :fluttersad:

Jeśli chcesz to opisz. Może ktoś się jeszcze dopisze, ale jeśli nie to zamykam zabawę. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Karatius Straszliwy.

 

Insektoidalny, wyjątkowo niebezpieczny stwór, żyjący w rojach liczących tysiące, jeśli nie dziesiątki tysięcy osobników.

 

Stworzenia te są wszystkożerne, zaś ich gniazda otacza zwykle olbrzymi obszar spustoszonego terenu, porośniętego zaledwie nieznaczną liczbą karłowatych roślin, których nie są w stanie zjeść. Ich gniazdo natomiast, czy raczej gniazda, przybierają formę olbrzymich, kulistych form, wznoszących się jedno obok drugiego, połączonych ze sobą dziwnymi, jakby wiszącymi pomostami. Zbudowane są one z ziemi oraz lepkiej wydzieliny, którą wytwarzają robotnicy roju. Prawdziwe gniazda jednakże mieszczą się nie na powierzchni, lecz pod ziemią i stanowią gigantyczny labirynt tuneli, wypełniony larwami i dorosłymi przedstawicielami, których centrum stanowi komora królowej; często jest ich więcej niż jedna.

 

Karatiusy z wyglądu przypominają połączenie wilków z owadami i podmieńcami. Ich ciemna skóra z twardej chityny pokrywa większą część ciała, stanowiąc doskonały pancerze ochronny, lecz także i broń. Ostre wypustki w pancerzu, szpony na końcach łap oraz kolec na końcu ogona, są zabójczo skuteczne podczas polowań i walki. Co ciekawe stwór ten nie posiada wewnętrznych organów w normalnym tego zwrotu znaczeniu. Spod pancerza można dostrzec coś w rodzaju kłębiącej się, zielonkawej, fosforyzującej masy, zastępującej wspomniane organy. Owa zielonkawa masa zdaje się parować z otworów ciała, jak np. z oczu czy otworów, które mogłyby być uszami, przez którą także ją widać. Dokładnie nie wiadomo czym jest ta tkanka owych stworzeń, lecz kiedy Karatius umiera, owe "organy" (z braku lepszego słowa) gasną, rozlewając się wokoło zwłok w postaci cuchnącego śluzu. Wypada zaznaczyć, iż niechronione podbrzusze zdaje się być jedynym słabym punktem tych stworzeń.

 

Istoty te posiadają wprawdzie oczy, ale w poruszaniu się posługują się głównie węchem lub czuciem. Co ciekawe, zdaje się, iż są stwory te pozbawione słuchu, natomiast otwory, które uchodzą zwykle za uszy służą do wychwytywania drgań powietrza, lecz nie odbierają dźwięków. Inną istotną ich cechą natomiast jest umiejętność rozróżniania siebie nawzajem. Nie wiadomo dokładnie jak rozróżniają poszczególnych członków roju, lecz istnieją przesłanki, iż po zapachu lub wyglądzie. Ogółem, stworzenia te mają rozwinięte zdolności społeczne, co jednakże nie powinno dziwić, biorąc pod uwagę, iż są to istoty żyjące w rojach.

 

Stada od kilkunastu do kilkudziesięciu tych stworzeń nie raz oddala się od gniazda na polowanie, które może trwać wiele dni, a nawet tygodni, w trakcie których znoszą pożywienie do tymczasowego schronienia. Po zakończeniu polowania, sprowadzają robotnice, które przenoszą żywność do ula. Jest to dość niezwykłe i ciekawe zachowanie tych stworzeń, świadczące o ich inteligencji. Nie tylko wiedzą jak przechowywać w tym czasie pożywienie, aby się nie zepsuło, lecz także zostawiają zawsze straże, aby nie zostało ono wykradzione. Należy zaznaczyć, iż wojownicy i myśliwi potrafią obejść się bez jedzenia wiele dni, czego nie można powiedzieć o robotnicach i królowych. Najwięcej żywności w roju jest przydzielone właśnie robotnicom; zapewne z racji wytwarzania owej lepkiej substancji, służącej do naprawy i rozbudowy ula; oraz młodym. Co ciekawe nic nie wiadomo o tym, kto lub co pełni rolę trutni w roju.

 

Istnieje teoria, iż stworzenia te posiadają wspólny, kolektywistyczny umysł czy też świadomość, lecz przeczyć temu zdaje się zachowanie poszczególnych osobników, wykazujące typowy indywidualizm. Stworzenia te z szerszej perspektywy posiadają zapewne świadomość kolektywu, lecz każdy osobnik zachowuje swój indywidualizm. Co do wspólnej świadomości, póki co, nikomu nie udało się potwierdzić, ani też obalić tej hipotezy.

 

Stworzenia te są niebezpieczne, zaś przy jakimkolwiek kontakcie tudzież wkroczeniu na ich teren, należy się natychmiast wycofać, jak najszybciej się da. Dla Karatiusów wszystko co się porusza i uda im się złapać, stanowi pożywienie. Dlatego też obserwacje tych stworzeń należy prowadzić jedynie będąc wyposażonym w odpowiednie zabezpieczenia oraz zachowując wszelkie środki ostrożności.

 

 

Postanowiłem jednak coś napisać na temat tegoż stworzenia :)

Edited by Arkane Whisper
  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...