Arkane Whisper

Brony
  • Dodanych treści

    906
  • Dołączono

  • Ostatnia wizyta

  • Days Won

    2

Arkane Whisper last won the day on March 30 2016

Arkane Whisper had the most liked content!

Informacje o Arkane Whisper

  • Ranga
    Kultysta Przedwiecznego Kucyka
  • Data urodzenia 05.12.1989

Informacje profilowe

  • Płeć
    Ogier
  • Miejsce zamieszkania
    Krynica-Zdrój
  • Zainteresowania
    Fantastyka, gry fabularne i strategiczne, programowanie i pokrewne dziedziny informatyki, nauka ogólnie i szczególnie oraz książki i opowiadania.
  • Coś o sobie
    Jestem opowiadającym historię oraz opowieścią samą w sobie. Bohaterem i narratorem zarazem. Nie ja zacząłem moją opowieść i nie ja ją zakończę, lecz dopóki jestem w stanie, będę ją opowiadał.
  • Ulubiona postać
    Twilight Sparkle
    Starlight Glimmer
    Fluttershy
    oraz
    Wielka i Potężna Trixie.

Ostatnie wyświetlenia profilu

3935 wyświetleń profilu
  1. Tym razem krótko, bo i rozdział niedługi jest. Od strony technicznej jest duża poprawa, w stosunku do poprzednich (a i tamte, jak mam nadzieję, są poprawione, względnie chociaż). Widać postęp, i to się chwali, ponieważ z rozdziału na rozdział jest lepiej. Co do kwestii fabularnej, to niewiele jest tego i mam wrażenie, że te rozdziały strasznie krótkie są. Ciekawa sprawa z tym zasysaniem zaklęć, kojarzy mi się z systemem magii znanym mi z jednej gry, ale mniejsza z tym na razie. Zobaczę jak się rozwinie. Poczekam na więcej. Pozdrawiam
  2. lista antyfanów

    Dopisz mnie do listy. Thoraxa nie lubię, odkąd go ujrzałem (jakiś taki... bez komentarza może), a na dodatek jeszcze zepsuł pozostałe podmieńce. Przyjdzie jednak taki czas, kiedy raz jeszcze prawdziwe podmieńce będą rządzić światem
  3. Mam mieszane uczucia co do tego opowiadania. Z jednej strony jest fajne (42 słowa, też ciekawi mnie dlaczego), i nawet zabawne, przypomina mi moją Genesis świata autorskiego, która gdzieś mi zaginęła, a i tak była słaba; a z drugiej czegoś tekstowi jednak brakuje. Możliwe, że chodzi o jego długość, a może o to, że na końcu pomyślałem sobie: "Co? To tyle?", i miałem wrażenie urwania. Mam nadzieję, że zamierzasz to rozbudować, ponieważ chcę wiedzieć, czemu 42 słowa chciałbym poznać nieco więcej historii. Poza tym, nie wiedzieć czemu, lubię czytać tego typu rzeczy Pozdrawiam
  4. Wrzuciłem moje dwa ostatnio napisane opowiadania; jedno to miniatura "Przemarsz", a drugie, z ostatnio rozstrzygniętego konkursu, "Wieczna Straż". W ten oto sposób, zdaje mi się, wszystkie napisane przeze mnie opowiadania znalazły się tutaj. Póki co, do odwołania, są to także ostatnie napisane przeze mnie opowiadania. Pozdrawiam i, jak zawsze, życzę miłego czytania
  5. Na tej to sobie regularnie grywam, odkąd jakieś dwa lata temu zakupiłem ponownie, w niezłym stanie choć i tak musiałem podratować w niej to i owo. Moja stara amiga, dawno temu, też, niestety, ale umarła śmiercią naturalną... Dziś już nawet nie pamiętam co się stało, ale chyba padł jakiś ważny komponent. Coś tak mi się zdaje. Mam tak samo. Przy 8-bitowych melodyjkach ogólnie najlepiej mi się pracuje, więc właśnie mi lecą w tle Te gry miały w sobie coś niepowtarzalnego. Dźwięk, grafika, grywalność; krótko mówiąc, wszystko Nie zapominajmy jednak o automatach do gier. Pamiętam, że na osiedlu mieliśmy taki lokal, gdzie całe kieszonkowe moje i kumpli szło na taką bijatykę, coś jak "Mortal Kombat", tylko na miecze i inne tego typu narzędzia. Nazwy już nie pamiętam. To były złote lata gier komputerowych
  6. Powiem tak. Na temat samego covera się nie wypowiem, ale dźwięki 8-bitowej melodyjki tak mi dołożyły nostalgią, że aż mam ochotę wygrzebać z szafy starego pegasusa i odgrzać jakąś starą gierkę; bo o to, czy jeszcze działa, to się nawet nie martwię. Wiele rzeczy mogę zaniedbać, ale nigdy sprzętu elektronicznego. Tak mnie wychowano Tak więc, trzeba się uwinąć z robotą i na wieczór plan już jest
  7. Fajnie, że się Wam podobało, a po przeczytaniu recenzji, zasadniczo z wszystkimi się zgodzę. Uznałem ostatnio, że sceny walki słabo mi wychodzą; a przynajmniej osobiście takie odnoszę wrażenie; więc możliwe, że to jest powodem słabszej, pierwszej "części" opowiadania. Możliwe, że powinienem w opowiadaniu jakoś inaczej rozpocząć akcję, niż walką, ale wyszło jak wyszło. Osobiście jestem z niego dosyć zadowolony, ale sam wiem, że można by napisać lepiej. Może następnym razem Gratuluję przy okazji wszystkim uczestnikom, ponieważ już samo wzięcie udziału w rywalizacji i próba swoich sił są godne szacunku, a ponadto, każdy ma miejsce na podium Do następnego razu, kiedy, być może, frekwencja bardziej dopisze
  8. Właściwie to podepnę się pod to pytanie.
  9. Mam też kilka takich z mniejszą ilością tajemnic. Czasami może faktycznie nieco przesadzam z niedopowiedzeniami, ale już tak mam. Takie przyzwyczajenie z prowadzenia sesji Call of Cthulhu, które wkrada się do innych systemów oraz moich opowiadań Cóż, jak będziesz jeszcze miał ochotę coś przeczytać, to zapraszam
  10. Pierwszy komentarz pod adresem mojego opowiadania jaki dostałem na tym forum? To było coś w stylu: "A masz coś lepszego do roboty? Bo jeśli tak, to daj sobie spokój". Może nie dosłownie, ale sens zachowany. Ale nie, nie bałem się go, wręcz przeciwnie, domagałem się i nie mogłem się doczekać. To tak z serii od zera do fanfikopisarza Napiszę tak. Denerwować się można, itp., ale jak nie opublikujesz, to nigdy się nie dowiesz, co naprawdę o opowiadaniu ludzie będą myśleć. No i chyba nikt nie spodziewa się, że swoim pierwszym tekstem zawojuje forum, a czytelnicy będą padać na kolana na samą wzmiankę o nim Co do prereaderów i korektorów jeszcze, to straszna prawda jest taka, że moimi są czytelnicy, o ile takowi występują. Zamiast zawracać komuś głowę, publikuję i niech czytelnicy rozpętają piekło (wciąż na to czekam ) Do reszty dyskusji się nie odniosę, ponieważ jest jej strasznie dużo (choć z grubsza się z nią zapoznałem), a poza tym, wszystko zostało już napisane, jak sądzę. Chociaż z tym omijaniem mnie dyskusji nocnych bywało różnie, to dzisiaj nie żałuję jakoś, że zamiast śledzić jej przebieg, zarwałem nockę grając z bratem w Cywilizację
  11. A jakie Cię ciekawią? Może napiszę jakiś w takim stylu A tak na poważnie, to każdy ma przecież swoje gusta i preferencje. Wiem jakie opowiadania, w moim mniemaniu, mi wychodzą; jakie lubię; chociaż staram się niekiedy napisać też coś innego. W każdym razie fajnie, że przeczytałeś i skomentowałeś. Przerwałeś w ten sposób mój ciąg jednoosobowych postów w tym temacie
  12. Autor w większości już wie, co myślę o tym opowiadaniu, więc tutaj zostawię jedynie krótką informację. Opowiadanie moim zdaniem jest ciekawe i fajne. Podobnie do mojej "części" zostawia więcej pytań i sugestii, niż daje odpowiedzi. Wyraźnie jest ono napisane w innym stylu, niż moje. Nie ma się jednak co dziwić, biorąc pod uwagę dwóch różnych autorów i nie jest to wcale wada, ani nic w tym stylu. Dla mnie jest to równocześnie nieco odmienne spojrzenie na przedstawioną w tych dwóch opowiadaniach historię. Sam z chęcią przeczytałbym więcej tej wersji opowiadania, ponieważ mam wrażenie, że jeśli osobiście wziąłbym się za dalszą część, to otrzymalibyśmy w efekcie dwa różne opowiadania o tym samym początkowym Tak więc polecam, a jeśli ktoś chciałby się zaznajomić z całością, to "Skrysztalenie" można znaleźć tutaj. Pozdrawiam
  13. O czym Wy, ludzie, piszecie? Jaka krytyka? Przecież tych opowiadań i tak nikt nie czyta, o komentowaniu już nie wspominając. Nie ma czym się przejmować Poza tym, mam wrażenie, iż niektórzy z tu się wypowiadających nieco zbyt poważnie podchodzą do pisania opowiadań o kolorowych kucykach. Lub pisania w ogóle. Przy okazji, w kwestii czytania i komentowania, chodzi mi po głowie pomysł napisania czegoś wyjątkowo idiotycznego, pełnego błędów itp., a następnie sprawdzenia czy ktoś to przeczyta i skomentuje. Nieco obawiam się oberwania łopatą przez łeb za tego typu tekst, ale to byłby przecież swego rodzaju eksperyment społeczny, przeprowadzony dla dobra naszej niewielkiej społeczności
  14. Przeczytałem i muszę zacząć od stwierdzenia, że wygląd tekstu jest tragiczny. Naprawdę, nie będę tego wszystkiego wypisywał, ponieważ wystarczy spojrzeć na początek, żeby wiedzieć, o co mi chodzi. Błędów nie zauważyłem, gramatycznych, ale drugim co razi w oczy jest znowu ściana tekstu, zwłaszcza początkowo, przy rozmowie z gryfem. Dobrze, że dodajesz jakieś opisy i to się chwali, ale takie długie akapity postaraj się jakoś urozmaicić. Tak, jak napisał kolega powyżej. Tak więc od strony technicznej musisz koniecznie poprawić, ponieważ to zniechęca do czytania. Zwłaszcza ten dziwny chaos w składni tekstu. Poza tym, od strony fabularnej, jest dobrze. Mam nadzieję, że gryfa jeszcze zobaczymy, ponieważ postać ta, to fajny sposób opowiedzenia o wydarzeniach związanych z samym oblężeniem. Co do reszty fabuły, to powoli się rozwija, i to rozwija się w sposób, który mnie zaciekawił. Tę radę koniecznie weź sobie do serca. Tak więc, plus za ten rozdział i czekam na kolejne, mam nadzieję, że coraz lepsze. Pozdrawiam