Jump to content

[Sesja RPG]W poszukiwaniu zaginionego klejnotu


Emily
 Share

Recommended Posts

rainbow_dash_by_sage_of_winds-d4azy0y.pn

-No, wy zostaliście. Zdziwiło mnie, że tylko tyle osób chciało przyjść, ale tyle wystarczy. Mamy dwóch rycerzy, kucharza, tropiciela i medyka. 

Powiedziała do piątki kucyków Rainbow Dash. Każdy z nich dostał mały nóż i 50 monet.

-Myślę, że jeśli chcielibyście, możemy zajść do pobliskiego handlarza. Każdy z wrogów ma pewnie trochę przy sobie, więc jeśli nie chcecie dać się szybko pokonać, możecie kupić lepszą broń.

Klacz uśmiechnęła się i zaczekała na odpowiedź.

Statystyki przedmiotów:

Nazwa: Nóż

Opis: Zwykły nóż. Przedmiot startowy

Atak: 5

Szansa znalezienia w skrzyni: 75%

Atak specjalny: Brak

Ulepszenie: Nie

Bonus: Brak

 

Link to comment
Share on other sites

- Handlarz mówisz? – zastanowiła się zielono grzywa klacz. – Chyba nie mamy innego wyjścia, z tymi nędznymi nożykami daleko nie zawędrujemy. A tak  w ogóle to jestem Limestone Grass, bo chyba się jeszcze nie przedstawiłam – dodała.

Link to comment
Share on other sites

Green przejrzał swój ekwipunek po słowach wypowiedzianych przez tęczową klacz.A w skład jego rzeczy wchodziły tylko przedmioty które dostał od Rainbow Dash a mianowicie 50 monet i mały nóż.Z czego nóż wydawał mu się słabą ogólnie bronią ale jak na początek jest całkiem niezły choć dla niego niewystarczająco.Więc po chwili przemyśleń  podniósł prawe przednie kopyto i odezwał się:

-Nieładnie się nie przedstawić więc jestem Green Sword i prawdopodobnie pójdę kupić broń i coś do jedzenia ale gdzie dokładnie on jest.

Oczekiwał na odpowiedź reszty nieznajomych oraz samej klaczy.Stał tak nie wpatrując się w prawdopodobną.

Link to comment
Share on other sites

- Właśnie gdzie ten handlarz? – warknęła rozzłoszczona czymś Limestone. – Po prawdzie to siedzę tu już od kilku dni i żadnego nie spotkałam. W ogóle ta dziura mi się nie podoba, patrzcie – klacz wyciągnęła z juków niewielką sakiewkę. – Zwinęłam to jednemu „ziemniakowi”, a tu pusto. Nawet jednego bita! – Ze złością cisnęła niepotrzebny przedmiot za siebie. Popatrzyła po grupie nieznajomych i zwróciła się do stojącego obok zielonego jednorożca, owego Green Sworda – Patrz na to. – Wyciągnęła nuż, musiała się przed kimś pochwalić swoimi umiejętnościami w rzucaniu, i cisnęła nim przez całe pomieszczenie. Ostrze wbiło się prosto w głowę przedstawionego na plakacie lecącego Wonderbolta. – Trafiony zestrzelony! – zarechotała.

Link to comment
Share on other sites

-No, to było całkiem... Dobre.

Rainbow zrobiła krok w stronę kucyków. Zastanowiała się przez chwilę.

-Handlarz jest tu tylko w określonych godzinach. Następnym razem postaraj się nie kraść kucyków tutaj, okej? Są za to kary.

Link to comment
Share on other sites

Green patrzył na pokaz Limestone z lekkim znużeniem ale odpowiedział normalnie bez oznak tego stanu który przeświadczył wcześniej:

-To jest dobre dla takiego nożyka ale ja wolę używać dłuższą broń i większej ilości.-

Następnie odwrócił głowę w stronę Rainbow i odezwał się :

-Mniej więcej o w który godzinach-

Oczekiwał w milczeniu na odpowiedź.Gdybym mógł toby położył się spać czekając by móc wyruszyć następnego dnia gdzie indziej.

Link to comment
Share on other sites

Wind North'a wyrwał ze stanu głębokiej zadumy bynajmniej rozmowy pozostałych kucyków. Nie zrobił to też dziki rechot Limestone. Przyczyna była inna, bardziej subtelna, dla niektórych wręcz dziwna. Z rozmyślań wytrącił go dźwięk noża wbijanego w drewno i papier. Znał go zbyt dobrze i wiedział, że w takiej sytuacji należy pozostać czujnym. Otaksował spojrzeniem pozostałych, lecz jego oczy zatrzymały się na tęczowo-grzywej klaczy pegaza. Z jego spojrzenia dało się wyczytać jedno pytanie "Ty chyba sobie żarty robisz. Chwilę jednak odczekał przysłuchując się dalszej rozmowie. Podszedł bliżej i spojrzał jej głęboko w oczy.

– 50 monet i mały nożyk, ty chyba sobie żarty robisz – Jego głos nie brzmiał może potężnie jednak był zdecydowanie bardziej szorstki od przeciętnego.

– Za tyle to ja mogę obiad ci zrobić, a nie tłuc się z potworzyskami. Żebym w ogóle zaczął myśleć o podróży musiałabyś dołożyć przynajmniej drugie tyle.

Stał spokojnie oczekując na odpowiedź, taksując przy okazji pozostałych.

Edited by White Hood
Link to comment
Share on other sites

-Jest on dokładnie w godzinach 8-8.05, 9-9.05, 10-10.05 i tak dalej. Jeśli ktoś go potrzebuje, zna godziny.

Odwróciła się w stronę Winda.

-Jeżeli pójdziesz, zarobisz wiele więcej niż stracisz. Nagroda jest większa niż myślisz. Cel jest bardzo ważny. Zanim wyjdziesz poza Equestrię zarobisz fortunę. Za 50 monet możesz kupić dobrą broń i jedzenie.

Link to comment
Share on other sites

- No, fucha z samego Canterlot – mruknęła klacz, wyrywając zębami nuż ze ściany. – Na tym na pewno sporo się zarobi. Ale gówno zdziałamy jak nie będziemy znać planu. – Popatrzyla po swoich towarzyszach. Poczym dodała z lekką obawą – Mamy jakiś plan, prawda?

Link to comment
Share on other sites

- Co do map, to nie wiem – przyznała Limestone. – Ale wystarczy że powiecie gdzie a dowiem się wszystkiego o przeciwniku. – Klacz wypięła dumnie pierś. – Tak się składa, że jestem jednym z najlepszych tropicieli w Equestrii.

Klacz rozejrzała się dookoła nieco znużona przeciągającą się rozmową. Chciała już wyruszać, chodź nie dokońca wiedziała gdzie.

Link to comment
Share on other sites

Nagle z niedalekiej karczmy wolnym krokiem wytoczył się lekko podpity Sophisticated Potion,  podszedł do reszty kucyków uśmiechał się w mimo procentów w jego krwi, elegancki sposób. Ptaszki w karczmie ćwierkały że wyruszacie na wyprawę, do ten no..... Szukacie czegoś tak? I zazwyczaj jak się czegoś szuka to potrzebny jest medyk wiecie walka i te sprawy - Powiedział Potion z lekką ironią w głosie

Link to comment
Share on other sites

Znajomy zapach coraz bardziej wwiercał się w nozdrza Wind'a. Nabierał on na sile wraz z miarowym zbliżaniem się Sophisticated Potion do reszty zgromadzonych.

Nie był to jednak aromat taniego, bezczelnego alkoholu, pomimo tego, że od jednorożca waliło jak z gorzelni. Wind nie dał się jednak zwieść. Zbyt dobrze znał różnice między tanim alkoholem, a kunsztownie wykonanym trunkiem. Zresztą zbyt wiele razy sam takowy przygotowywał. Lekkość aromatów torfowych i paloności, gdzieniegdzie wanilia, ale tylko jej muśniecie, zdradzała iż przed chwilą kucyk raczył się "bursztynem północy". Przez głowę kucyka ziemnego przegalopowała krótka myśl "Też bym się napił"

Link to comment
Share on other sites

Shackled Shield podszedł do Wind'a poklepał go po ramieniu po czym wskazał kopytem na karczmę pokazywał reszcie drużyny gestami aby poszli wszyscy.

Po czym ruszył ciężkimi krokami do karczmy. (Trochę mnie suszy)

 

<Tak Dla wyjaśnienia , żeby za każdym razem nie pisać Shackled Pomyślał. Jego przemyślenia będę oznaczał Nawiasami ( )

Edited by Mizaw
Link to comment
Share on other sites

-Do karczmy? Nie jestem pewna, czy mamy na to czas. Handlarz niedługo się zwija. Chyba, że macie zamiar prześledzić tam godzinę.

Rainbow Dash popatrzyła w stronę budynku na przeciwko ratusza. Spojrzała na wiszący na ścianie zegar.

-A zresztą, i tak nie wiem, czy zdążymy. Trudno, możemy iść.

Powiedziała i ruszyła za ogierem. 

Link to comment
Share on other sites

- Co? Godzinę? Litości, ja się nawet porządnie nie zrobię. - Lamentował biały kucyk ziemny.

Był wyraźnie załamany możliwością tak krótkiego pobytu w szynku. Nie był on zwolennikiem chamskiego chlanie, a alkoholową etykietę miał w jednym kopycie. Bardzo cenił sobie i szanował kulturę picia alkoholu. Jednak kiedy zapoznaje się nowe osoby powinno się z nimi pić do rana i obudzić się w nieznanym miejscu. Takiego był zdania.

Link to comment
Share on other sites

Limestone podrapała się z zażenowaniem po głowie. Doskonale pamiętała swój ostatni pobyt w karczmie, kiedy to w pijanym widzie rozwaliła połowe wyposarzenia tego przybytku. Pokrycie kosztów zniszczeń zabrało jej wtedy ostatni pieniądze. Tym razem postanowiła być nieco ostrożniejsza i po chwili namysłu podążyła za swymi towarzyszami.

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Myślę, że lepiej będzie iść najpierw do handlarza. Wyruszymy wcześniej, a karczmy są prawie wszędzie. Zdecydowanie lepiej byłoby dogadać się o cenę na trzeźwo.

Rainbow Dash stanęła i popatrzyła na kuce, po czym powoli zaczęła iść w przeciwnym kierunku.

Link to comment
Share on other sites

Limestone Grass spojrzała na swoich towarzyszy podążających za Rainbow. Perspektywa zalania w trupa, przesunęła się o kilka godzin. I całe szczęście kto normalnie pije o tej porze. Klacz rozejrzała się dookoła po otaczających ulicę domach. W żadnym stopniu nie przypominały one olbrzymich kamienic Fillydelphi, w których cieniu się wychowała. Po kilku minutach marszu grupa dotarła na miejsce. Limestone spojrzała przeciągle na fasadę jedno piętrowego, drewnianego budynku z murowaną podmurówką i dość ordynarnym szyldem, w poszukiwaniu cennika. 

Link to comment
Share on other sites

Kurw...To właśnie słowo, niczym błyskawica przeszywająca nocne niebo, zagnieździła się w umyśle Wind'a. Powstrzymując wszelką niechęć podróży, podążył za grupą do miejscowego sklepu. Bądź co bądź trudna wyprawa wymaga wyrzeczeń i odpowiedniego ekwipunku. Przypomniał sobie jedną ze swoich wypraw kiedy to zapomniał zaopatrzyć się w linę. Sama myśl o tym powodowała ból kopyt.

Link to comment
Share on other sites

  • 3 weeks later...

Rainbow zawołała resztę kucy i zaprowadziła wszystkich do ciemnej uliczki. Stał tam zakapturzony kuc.

-Witaj, Black. Chcemy kupić kilka rzeczy.

 

Black poruszył się i spojrzał na grupę. Po chwili wyjął kilka rzeczy spod peleryny.

-Proszę. Co chcecie kupić? Pospieszcie się. Nie mam zamiaru stać tu godzinami

Przedmioty u kupca:

Przedmiot: Nóż
Opis: Zwykły nóż. Przedmiot startowy.
Atak: 5
Szansa znalezienia w skrzyni: 75%
Kupno: Wszędzie
Cena: $5
Atak specjalny: Brak
Ulepszenie: Nie
Bonus: Brak

Przedmiot: Topór
Opis: Zwykły topór.
Atak: 6
Szansa znalezienia w skrzyni: 75%
Kupno: Handlarz Black
Cena: $6
Atak specjalny: Brak
Ulepszenie: Nie
Bonus: Brak

Przedmiot: Miecz dwukopytny
Opis: Brak
Atak: 8
Szansa znalezienia w skrzyni: 50%
Kupno: Handlarz Black
Cena: $10
Atak specjalny: Brak
Ulepszenie: Tak

Bonus: Brak

Przedmiot: Wisiorek ochrony
Opis: Zaklęty wisiorek. Chroni posiadacza przed niektórymi atakami
Szansa znalezienia w skrzyni: 25%
Kupno: Handlarz Black
Cena: $20
Ulepszenie: Nie
Bonus: +2 do wytrzymałości

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

Jako, że chciałam wznowić sesję, prosiłabym o informację, kto z osób, które się zgłosiły chce jeszcze brak udział. Gdyby ktoś nie chciał, mogę wziąć kogoś dodatkowo na jego miejsce.

Edited by Emily
Link to comment
Share on other sites

 Share

×
×
  • Create New...