Dead Radio Man

[Gra]Światło w Tunelu[Metro2033][Arekeen]

Recommended Posts

Siedziałeś w swoim pokoju którym był przedział jednego z wagonów metra. Przedział był podzielonym na 4 części zwykłym kawałkiem materiału. Wszystkie twoje rzeczy były schowane do sporego plecaka o który była oparta twoja broń, czekałeś na kogoś A ten ktoś się spóźniał. Była godzina 1 w nocy, w plecaku znajdowały się twoje pieczołowicie schowane rzeczy. Trochę prowiantu, maska gazowa, amunicja wykonana przez tutejszego zbrojmistrza oraz 36 fabrycznych naboi których wołał byś nie używać do strzelania. Zaczynałeś się niecierpliwość i denerwować  na swoją dawną znajomą. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zaharij nie był typem osoby, która mogła się bardzo niecierpliwić. Był jednak trochę zirytowany. Siedział na dupie już dłuższą chwilę, przez co zdołał wypolerować broń, przeliczyć jeszcze raz naboje, porzucać filtrem od maski gazowej i podrapać się po brodzie. Jak dobrze pójdzie i mu nogi ścierpną, to niedługo zostawi kartkę w swoim przedziale i pójdzie na spacer...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Anja wpadła do przedziału zdyszana. Miała na sobie swój kombinezon, na plecach był jej plecak a w dłoniach trzymała swoją dubeltówkę. Była zziajana. 

- Blyat - Syknęła - Kapitan Kuczov mnie złapał na pogawędke. Ledwo mu się wywinęłam. To co ruszamy?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zaharij kiwnął tylko głową na potwierdzenie. Wstał i zarzucił sobie plecak na plecy. Wziął broń w ręce.

- Jasne. Czekałem tutaj już dłuższą chwilę - powiedział.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Anja i Zaharij wyszli z przedziału i ruszyli do pokoju z hydrauliką. Znajdowała się tam drabina prowadząca na powierzchnie. Normalną drogą przez bramy miasta nie dało rady ponieważ były zamknięte już od kilku lat. To była wasza jedyna droga, niebezpieczna lecz jedyna. Anja zepsuła kłudkę która trzymała kratę i otworzyła przejście. 

- To co, gotowy do ucieczki?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zaharij poprawił jeszcze raz pleack. Był nawet bardziej niż pewien. Wątpił, żeby wytrzymał w tej starej dziurze jeszcze miesiąc... Kiwnął więc do Anji z pokrzepiającym uśmiechem, złapał broń w rękę i wszedł pierwszy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Byłeś nazewnątrz, założyłeś maskę i po chwili dotarła do ciebie Anjia. Żeby dotrzeć do Polis musieliście najpierw ruszyć do stacj Puszkińska która na wasze nieszczęście była zajęta przez 4 rzeszę, na obchód dookoła nie starczyło wam filtrów które razem odkładaliście. Na powierzchni było ciepło ponieważ zaczęła się wiosna. Znajdowaliście się w starej poczcie. Teraz czekała was przeprawa przez niebezpieczne zgliszcza Moskwy.

- Wiesz co Zaharij, jeśli się boisz to mogę iść przodem. - Zażartowała i ruszyła w stronę wyjścia z poczty. Swoją broń trzymała przygotowaną. Po chwili była już poza pocztą.

Share this post


Link to post
Share on other sites