Sun Napisano 1 Październik Napisano 1 Październik Nie wiem, po co to robię, bo fandom umiera, czy coś, ale wrzucam fanfik, który niedawno napisałem. Daring Do, nieustraszona łowczyni przygód, poszukiwaczka skarbów i awanturniczka wybrała się na kolejną wyprawę. Jednak zamiast skrytej w dżungli świątyni, czy zasypanej piaskiem piramidy wybrała inny cel. W Equestrii. Konkretnie dawny, zapomniany już pałac księżniczki Luny, w którym, według jej wiedzy, pani nocy knuła zdradę stanu. Wierzy, ze znajdzie tam odpowiedź na pytanie, skąd w Equestrii wzięły się kucoperze i gdzie zniknęły. Nie jest jednak sama. U swego boku ma wykształconą, ale nie dającą wiary jej tezom, księżniczkę Twilight Sparkle. Która z nich ma rację, i jakie jeszcze sekrety skrywa Zimowy pałac księżniczki Luny? Przekonajcie się sami. Daring Do i Zimowy Pałac [Oneshot][Adventure] Fanfik może i średni, ale za to nieciekawy 1
Cahan Napisano 18 godzin temu Napisano 18 godzin temu Fanfik może i średni, ale za to ciekawy. Średniość polega głównie na braku korekty i wielu błędach, ale za to treść jest naprawdę świetna. Nie lubię Daring Do, która jest złodziejką, hipokrytką i komunistką, która chce na siłę prywatną własność pchać do muzeum i do siebie na chatę. Bardzo dobre oddanie postaci kanonicznej, Twilight zresztą też. W ogóle trochę dziwne, że Twilight tak mało wie na pewne tematy, bo jednak jest księżniczką autyzmu i przynajmniej mogła się niektórych dowiedzieć od Celestii i Luny. Znaczy, bardziej dziwi mnie, że Daring Do jest tak doskonale zorientowana odnośnie zaginionej historii Equestrii i w sumie fajnie byłoby się móc dowiedzieć skąd. Dziwi mnie też to, że Twilight nie spodziewała się, że te posągi mogą ożyć. Jasne, zgodnie z jej wiedzą to powinno być niemożliwe, ale biła od nich magia, Luna kazała nie dotykać i były podejrzanie realistyczne. Inna sprawa, że czemu Luna sama się tam nie udała, skoro chciała zachować pewne rzeczy w sekrecie, dobrze byłoby to uzasadnić, nawet jakąś kliszą, że wspomnienia były dla niej zbyt bolesne i bała się, że powrót może obudzić Nightmare Moon (co byłoby kłamstewkiem, ale ciiii). Ciekawy crossover z Wiedźminem, swoją drogą Sama historia jest pełna napięcia, tajemnic i zakończenia, które jest za szybkie, szczególnie, że tu zrobiło się mega ciekawie. Widziałabym ten fanfik bardziej jak fragment wielorozdziałowca niż oneshota i chętnie czytałabym tego więcej. Bo to dobry wstęp do czegoś większego. Czy samodzielnie się broni? Nawet 1
Sun Napisano 2 godziny temu Autor Napisano 2 godziny temu Dzięki za koment i te kilkadziesiąt uwag. Cieszę się, że się podobało. Zwłaszcza Daring, bo właśnie planowałem z niej zrobić kogoś w tym stylu. Takiego trochę płytkiego Indianę, który po prostu myśli prosto, by zapomniane artefakty nie były zapomniane i by móc zarobić na opowieściach o ich poszukiwaniu. Co zaś się tyczy, czemu Twilight tak mało wie, to wyszedłem z założenia, że żeby zadawać jakieś pytania, trzeba jednak wiedzieć co nieco o co zapytać. Plus założyłem, że Twilight nie będzie kwestionować w żaden sposób tego, co jej powie Celestia (i Luna). Weźmy kucoperze. (Tego w tekście nie było, a może powinno. )Twilight widziała dwa na święcie koszmarów i dowiedziała się, że to dwa pegazy w magicznych zbrojach. Wcześniej Celestia jej powiedziała, że gwardia Luny nosiła magiczne zbroje z zaklęciem iluzji. Bo Celestia niekoniecznie chciała mówić, że Cała rasa kucyków (kucoperzy) zniknęła, trochę w obawie przed prześladowaniami, a trochę dlatego, że nigdy się do końca nie zintegrowała. Tak było łatwiej. Z czasem wszyscy to łyknęli, a inne wersje były albo fantazją, albo teoriami spiskowymi. Tymczasem Daring szperała po archiwach gryfów i innych ras, przekopywała świątynie i słuchała opowieści, z których coś poskładała. Tak czy inaczej, uznałem, że Twilight nie będzie tego kwestionować, bo i po co. Prawdopodobnie powinienem był to dużo mocniej zaakcentować, ale cóż, mówi się trudno. A powiem ci, ze rozważałem danie Luny zamiast Twilight, ale doszedłem do dwóch wniosków. Po pierwsze, nie umiałbym zrobić takiej ,,współpracy" i nie mógłbym dać takiego gadania o ,,organizowaniu" fantów do muzeum, a po drugie, osadziłem to mniej więcej w momencie, kiedy Twilight była księżniczką na posyłki. Więc czemu Luna nie miałaby jej wykorzystać. Może w ramach lekcji, a może w ramach lenistwa. A czy Twilight odmówi ksieżniczce? A gdzie ten crosover z wieśkiem? Bo jeśli myślisz o tym, że kuce to elfy, które przeszły do świata ludzi, to kompletnie tego tak nie widzę. Znaczy, ma sens, ale nie myślałem w ten sposób. Po prostu stwierdziłem, ze zrobię tak, że opowieść świateczna była prawdą, bo tak. A skoro tak, to kuce musiały opuścić świat, który zepsuły. Spoiler żeby było ciekawiej, tam jest nawiązanie do futuramy. Konkretniej do jednego zdania z jednej piosenki Cóż, co do zakończenia, wydawało mi się właśnie ok, takie... niespodziewane. Spoiler bo kto by się spodziewał pojawienia Luny i tego, że po prostu zgłuszy Daring i spróbuje zrobić w trąbę. Aczkolwiek, jestem w stanie zrozumieć twój punkt widzenia. Szczerze, nie myślałem o jakiejś większej serii z Daring. Ta postać ma kosmiczny potencjał na bycie Indianą... Dobra, ona jest indianą, ale ma solidny potencjał by pokazać nieco tła jej działalności. Że defacto kradnie, demoluje, nagina fakty, nie liczy się z innymi i pewnie jeszcze coś. Tyle, że nie jestem jakimś jej wielkim fanem i nie sądzę bym dał radę pociągnąć coś długiego. Cóż, może ten fik zainspiruje kogoś, kto by to lepiej ogarnął.
Recommended Posts
Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony
Utwórz konto
Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!
Zarejestruj nowe kontoZaloguj się
Posiadasz własne konto? Użyj go!
Zaloguj się