Jump to content

Strona Główna  |  Ogłoszenia  |  Lista Fanfików  |  Fanpage  |  Feedback

Cahan

Moderator
  • Content Count

    3,853
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    95

Cahan last won the day on August 4

Cahan had the most liked content!

Community Reputation

3,584 Pióro Starswirla Brodatego

About Cahan

  • Rank
    Tryfid
  • Birthday 12/24/1995

Informacje profilowe

  • Gender
    Klacz
  • Zainteresowania
    Botanika, ichtiologia, felinologia, jeździectwo, fantasy, gry komputerowe.
    W zasadzie... Interesuję się wszystkim. Lubię uczyć się nowych rzeczy.
  • Ulubiona postać
    Serialowe:
    1. Chrysalis Queen of Changellings
    2. Celestia
    3. Rarity, Starlight Glimmer
    4. Sombra, Luna (Nightmare Moon), Sunset, Zecora

    Nie lubię:
    1. Fluttershy
    2. Tirek
    3. Maud Pie
    4. Apple Bloom

Recent Profile Visitors

98,381 profile views
  1. Dziękuję wszystkim za komentarze, tymczasem wjeżdża rozdział VIII. Jeśli weszliście na pierwszą stronę wątku, to mogliście zauważyć, że są 2 rozdziały VIII. Czemu tak? Bo tego w oryginalnej wersji w ogóle nie było. IX też będzie zupełnie świeży. Dalej zamierzam pracować w dużej mierze na starych plikach, ale w większości na nowych docsach, ponieważ chcę dodać sporo nowych wydarzeń, wątków, zmienić też odrobinę chronologię. Nie będą to nie wiadomo jak wielkie zmiany, ale no... Rozdział VIII Tym samym pragnę powiedzieć, że Część I tej historii dobiegła końca.
  2. Cahan

    Akurat Witka ma już więcej sensu, bo przynajmniej odnosi się do roślin, co pasuje do postaci i do oryginalnego imienia (ale nie jest bezpośrednim tłumaczeniem). Anita jest tragiczna, bo zupełnie traci znaczenie imienia Amity.
  3. Pierożki przedstawiam Wam nowy event, który trwa do sierpnia 2022 włącznie. Organizuję go razem z Zodiakiem, Sunem i RedMadem. Celem eventu jest odnalezienie radości z czytania, dyskusji i podzieleniem się ulubionymi ficzkami. Każdego miesiąca jedna osoba z jury wybierze ze zgłoszonych przez Was opowiadań (kucykowe, bez clopów i chamskiego gore dla gore) jedno anglojęzyczne i jedno polskojęzyczne (czyli w danym miesiącu zgłaszacie max 2 teksty - muszą być cudze). Wasze zdanie jest proste - jak chcecie, to czytacie i dzielicie się wrażeniami oraz dyskutujecie kanał niżej. Chodzi o zupełnie luźną rozmowę. Jak nie chcecie, to nie, przymusu nie ma. Za udział w dyskusji dostaniecie od 3-5 punktów za jeden fik. Oceniam ja. Dyskusja musi wykazać, że je przeczytaliście i tyle. Zgłaszać opowiadanie może każdy, ale nie liczcie na demokrację. Staramy się odsiać oczywiste raczki. Reszta zależy od gustu sędziego wybierającego - inny co miesiąc. Pierwsze miejsce/miejsca otrzyma ode mnie dowolny obrazek wykonany kredkami na max 2 postacie i z tłem. Drugie miejsce/miejsca dostanie portret/fullbody wykonany ołówkiem. Członkowie ekipy są punktowani, ale nie startują w walce o nagrody. Zgłoszone opowiadania muszą zawierać link i krótki opis (może być długi) czemu je polecacie. Członek ekipy, który wybiera w danym miesiącu (aktualnie ja), nie może zgłaszać swoich propozycji. Link do KKPF: https://discord.gg/JxZqt982rx
  4. This post cannot be displayed because it is in a password protected forum. Enter Password
  5. Hej, pierożki! Dawno nas nie było, a to dlatego, że pracowaliśmy nad nową szatą graficzną. Wracamy do Was jako czasopismo popkulturowe, więcej dowiecie się ze wstępniaka. Nie przedłużając - w środku znajdziecie recenzję "Cyberpunka 2077" i będziecie mogli się pośmiać z cierpienia M.C. Dla równowagi Solaris opowie o dobrej grze, wiem, bo słuchałam jak się nad nią rozpływał, a mowa o "Immortals: Fenyx Rising". Malvagio opowie Wam o "Blasphemous", a ja czemu się z nim nie zgadzam i czemu "Vigil: The Longest Night" to lepszy wybór. Odkryjecie co Gray myśli o "Simsach", a uwierzcie mi, jest specjalistką. Poznacie też taki cudowny serial jak "Przeznaczenie: Saga Winx" oraz co się wydarzyło w ostatnim sezonie "Sabriny". Dowiecie się też, czy możecie puszczać dzieciakom "Kumbę" i przy tym nie oszaleć. Ale nie samymi recenzjami człowiek żyje, prawda? Hefcio zdradzi Wam grzechy polskiej fantastyki, a Dex opowie o mikrofonach. To i dużo, dużo więcej, tylko u nas! Linki: numer issu: https://issuu.com/equestriatimes/docs/044-045 numer GD: https://drive.google.com/file/d/1scE2qTk3somUuLdSZrwh7R31ZNj8kpkX/view
  6. Nawet nie wiem co mnie do tego skłoniło, ale postanowiłam przeczytać Past Sins 2.0. W oryginale, oczywiście. Nigdy jakoś szczególnie nie lubiłam tej historii, raczej uważałam ją za przereklamowanego średniaka, którego darzyłam mimo wszystko pewnym sentymentem. Nie odbierzcie mojego komentarza za atak, bo uważam, że Past Sins... było naprawdę dobre jak na czasy, kiedy powstało. A jak teraz? Pod względem językowym wersja angielska naprawdę daje radę. Pod każdym innym wydaje się być zmarnowanym potencjałem. Kiedy czytałam Past Sins w 2013 roku czułam, że coś mi nie gra, ale nie potrafiłam dokładnie wskazać co. Teraz dokładnie wiem co i powiem to prosto z mostu: Pen Stroke nie umie wiarygodnie sprzedać psychologii postaci, a logika w fabule kuleje. Do tego stosuje śpiączkę opkową przez sporą część rządów NMM - zamiast opisywać jak Nyx faktycznie zmaga się z trudnościami sprawowania władzy, to jest to pomijane, Nyx mówi, że jest zmęczona i idzie spać. I tak parę razy. Fabuła... Nie ukrywam, że mogłaby być lepsza, ale nie jest zła, nie licząc tej nieszczęsnej, idiotycznej inwazji potworów, która była zła od A do Z i miała dać Nyx rany, by ją mieszkańcy Ponyville docenili, bo bez tego by nie było odkupienia. Ale do odkupienia jeszcze przejdziemy. Miło, że uwzględniono istnienie Cadance i Shining Armora. Nie wiem, kiedy wdrażano poprawki i do którego sezonu Past Sins ma być kanoniczne, ale matka Diamond Tiary się nie zgadza. Ale mój główny zgrzyt dotyczy tu czegoś innego. Naiwności i serialowości. Nie dlatego, że są złe per se, tylko dlatego, że Past Sins stoi w rozkroku pomiędzy złą NMM, która morduje pucyki i jest zła, a "było dokładnie tak jak w serialu". No problem w tym, że serialowa Nightmare Moon nikogo nie zabiła - utrudnię sobie zadanie i ograniczę się dodatkowo do pierwszego sezonu serialu. Ani nawet nie próbowała zabić. Skłócić, przestraszyć, unieszkodliwić? Tak. Ale jakoś nie robiła tym niezadowolonym kucykom krzywdy, nawet Mane 6, a śmiem twierdzić, że jakby chciała, to by mogła, po prostu strzelając laserami z rogu. Pen Stroke próbuje nas przekonać, że Nyx nie zachowuje się jak Nightmare Moon i wszyscy oczekują od NMM zachowań... których ta nigdy nie miała. Podobnie wmawianie, że Koszmarna Luna miałaby wywalone na swoich poddanych, umierających z powodu głodu i zimna, bo wieczna noc. No nie sądzę. NMM chciała być doceniana i wielbiona. Ciężko być docenianym i wielbionym, kiedy wszyscy nie żyją. No wręcz się nie da. No i co z tym fantem zrobić? Nie można mieć ciastko i zjeść ciastko. Jeśli ktoś próbuje mi wmówić, że Nightmare Moon wysyłałaby kucyki na szafot i okrutnie karała, to niech nie twierdzi, że było jak w serialu, gdzie nic takiego nie miało miejsca. Do tego wcześniej wspomniana śpiączka opkowa. Wątek Nyx, która próbuje być królową jest wręcz streszczony. Nie pokazano procesu i prób. W sumie trudno powiedzieć jakie tam w ogóle prawa wprowadzili. Ot, jest królową, próbowała różnych rzeczy (tak 1 dzień, 1 nowa rzecz), stwierdzała, że to nie to. I tylko ją malowali, ubierali w zbroję, karmili, a ona chodziła spać. Super. Bardzo nie podobała mi się też przydługa końcówka z imprezą Pinkie Pie, na której Twilight kazała przeprosić Nyx za to, że ta podziękowała Diamond Tiarze i Silver Spoon za to, że te zrobiły jej pranka i przez to umożliwiły przemianę w NMM. Serio, Twilight, za co? Zdziwiło mnie też podejście tych dwóch do Nyx. Drwiące, bezczelne, nieprzyjemne. Bez grama strachu, że ta znowu urośnie i zrobi im krzywdę. Nie na zasadzie "nie lubimy cię, bo jesteś potworem", tylko jako "jesteś mała i słaba lol". Te sceny bolały w kontekście tego jak bardzo zabrakło rządów NMM. Zauważyliście, że w moich zarzutach cały czas przewija się wątek tego jak otoczenie odbiera Nyx? No właśnie, tu jest wampir pogrzebany. Nyx jest źle napisaną postacią pod tym względem. Zaczyna jako uroczy, naiwny, kujonkowany i płaczliwy dzieciak, który nigdy nie powie Twilight czegoś w stylu "nie jesteś moją matką" czy nie odwali akcji w sklepie, bo chce zabawkę. I uczy się chętnie etykiety od Rarity. To tani chwyt mający wzbudzić sympatię, ale małej poza tym brakuje charakteru. Brakuje pewnej prozy życia, problemów związanych z rodzicielstwem Twilight. Nie ukrywam, że pisanie postaci dziecięcych jest cholernie trudne i bardzo często ludzie piszą je właśnie w taki sposób jak zrobił to Pen Stroke. Szczególnie, że odbiorcą mają być ludzie dorośli, którzy mogliby nie polubić kaszojada, który zachowuje się jak prawdziwy kaszojad i doprowadza otoczenie do szewskiej pasji przynajmniej trzy razy w tygodniu. Albo robi coś tak niewiarygodnie głupiego, że ręce opadają. To nie wina kaszojada, my też tacy byliśmy . Ale no, Twilight zastanawia się, czy Nyx nie jest niebezpieczna - słusznie i postanawia ją ukryć przed księżniczkami, bo na pewno ją wywalą na Księżyc. Okej, serialowe księżniczki nigdy by tego nie zrobiły, ale to Twilight i to zachowanie in character. Nyx kumpluje się z CMC i Twist (bo wiadomo, że innych dzieci w Ponyville nie ma) i ma jakieś tam przygody. A potem Celestia odkrywa, że Nyx nie jest kuzynką Twilight. I w sumie muszę pochwalić tę Celestię. Ogółem póki co zachowanie postaci jest okej, choć ta Nyx nieco drażni. Celestia postanawia sprawdzić, czy Nyx jest groźna i idzie z tym do głównego sekciarza, bo nie ma podstaw by go podejrzewać (bo on sam z siebie naprawdę nigdy by nie zdradził). Ogółem podoba mi się to jak bardzo Celestia zepsuła, bo do tego momentu jest dobrze napisana - chce chronić siostrę i Twilight, nie chce pochopnie osądzać Nyx, ale wie, że ta jest potencjalnym zagrożeniem i że lepiej nie hodować sobie radośnie Nightmare Moon w Ponyville. Dobra, przewińmy do czasu aż Nyx zostaje Nightmare Moon. Wiem, co autor chciał osiągnąć, ale ciężko było to kupić i wyłapać. Nyx zaliczyła przeskok od źrebaka do dorosłości bez lat zdobywania doświadczenia pomiędzy. I z pakietem, tak naprawdę, cudzych wspomnień i emocji. I tu wbrew pozorom nasza bohaterka zaczęła bardziej przypominać dzieciaka niż jako dzieciak. Strzelając focha stulecia, wieczną noc i przejmując władzę. Nie radząc sobie z cudzymi emocjami, czując się zdradzoną i opuszczoną. A przynajmniej tak miało być. Ale nie jest. Naprawdę, ciężko zrozumieć, co się tu dzieje. Porównam Past Sins do Kruchości Obsydianu - w tym drugim opowiadaniu można jasno stwierdzić czemu bohater zachowuje się tak, a nie inaczej, co go motywuje i o co chodzi autorowi. Nie w prostacki sposób z wyjaśnieniem od A do Z, ale zgodnie z zasadą "nie mów, pokaż". W Past Sins są raczej przebłyski. Ba, Nyx aż za bardzo idzie czasami w tryb Nightmare Moon, co średnio tu pasuje do tego, co się dzieje później? Czy raczej dlatego, że brakuje procesu. Doceniam to, że Nyx okazała się zupełnym beztalenciem w kwestii bycia królową nocy. Tylko czemu ona w ogóle chciała robić wieczną noc? Bo jej Spell Nexus kazał? Czemu ona w ogóle go słuchała i wcześniej nie ustawiła do pionu? Makijaż i zbroja? Ale dlaczego? Nyx, jesteś królową, nie musisz. Fanfik próbuje nam powiedzieć, że Nyx jest Nightmare Moon. Rzecz w tym, że nie jest. Nie ma talentu Luny. I nawet woli dzień od nocy. Nie ma powodów by podążać za ambicjami Luny innych niż cudze wspomnienia i emocje. Ma wszelkie powody by ochłonąć parę dni po przebudzeniu i stwierdzić, że ona zrobi wszystko zupełnie po swojemu. Kucyki się jej boją i nie lubią - słusznie. Poza CMC, Twist, Twilight i Pinkie Pie. Szczerze? Średnio pasuje do fika, w którym NMM ma w zamku ustawiony szafot. Pewna sympatia i zaufanie przyszły jej za łatwo. Szczególnie patrząc na to, co robiła. CMC w lochach - luz. Twilight w lochu - też luz. Nie nienawidzili i nie bali się jej nawet w połowie tak jak by mogli. Brakowało pewnej niechęci czy odrzucenia od bliskich i byłych przyjaciół. Bo co oni mogliby pomyśleć? Pewnie, że to cały czas była NMM, która ich zwodziła i oszukiwała albo miała chwilową amnezję. No jakoś wątpię by wtedy CMC do niej biegły czy Twist chciała pocieszać w parku. Pokazania tego i tego, że Nyx to boli. To byłby dużo lepszy punkt zapalny do przemiany. Jakiś konflikt, niezrozumienie i odrzucenie nie tylko przez obce kucyki. Uważam, że Past Sins byłoby dużo lepsze jako dramat psychologiczny. Szczególnie, że tu są punkty zaczepienia, tylko co z tego, skoro potem pewne wydarzenia zdają się je przekreślać. Atak potworów istnieje tylko po to by Nyx mogła prawie zginąć, poświęcając się dla reszty. To typowy leniwy redmption arc. Najzabawniejsze, że to ona problem wywołała. Wiocha w ruinach, ale potwory pobite, można kochać NMM. Nie traktować raczej z pewnym respektem, jako może niezbyt lubianą, ale zwyczajnie potrzebną obrończynię i królową. Nie starać się ratować, bo kto bez niej zajmie się słońcem i księżycem? Nyx było przez to dużo łatwiej, a czemu, to za chwilę. Księżniczki wróciły, trzeba ustalić, co z Nyx. Karać, nie karać i może parę lat na księżycu. Tylko po co? Celestia nie wysłała NMM tam za karę, tylko dlatego, że nie potrafiła inaczej sprawić by ta przestała odwalać. Szczególnie, że nikt nie karał Luny po tym jak ta wróciła do normalności. A przypominam, że Luna nie ogarnęła się sama. I tu najlepsze - ale Luna zmieniła wygląd, więc spoko, Nyx wygląda jak NMM, więc ma problem, może na Księżyc... To było największe WHAT THE ACTUAL HAY?! w tym fanfiku. Pen Stroke bawi się w Norymbergę na Nyx, przyznając, że kanonicznie Luna się wymigała, ale wyglądała jak Luna, a nie NMM, więc spoko. Luna może, Nyx już nie. Kolejną kwestią jest to, że za złe zachowanie Nyx odpowiadały wspomnienia i emocje Luny, którymi została obdarzona, znajdując się na poziomie emocjonalnym dziecka. Nie rozumiejąc ich do końca, nie podzielając w gruncie rzeczy ambicji Luny, od której pochodziły. Każdy prawnik by ją wybronił. Nyx nie może też odpowiadać za działalność kultu. To on ją stworzył, a nie ona kult. Nie można czegoś stworzyć przed własnymi narodzinami. To po prostu jedna wielka dziura logiczna. Rzecz w tym, że problem co zrobić z Nyx nadal istnieje. Jest ciekawy, trudny, moralnie niejednoznaczny. I uważam, że końcowe rozwiązanie było dobre. Ba, uważam, że Luna w tym fanfiku jest bardzo dobra. Celestia przez większość czasu też (nie licząc tych paru fikołków mentalnych). Past Sins kręci się wokół tematu grzechów przeszłości i ponoszenia odpowiedzialności za własne czyny. I jednocześnie zapomina o tym, kiedy mu wygodnie - jak w przypadku Luny, która się wymigała i obarcza nią Nyx, jednocześnie pokazując, że ta nie może być NMM, bo nie ma talentu Luny, który był kluczowy dla całej sprawy z wieczną nocą. Ba, mam wrażenie, że Nyx była niekompletną NMM - nie miała części, która była w Spell Nexusie, dlatego się nie dogadywali. Dlaczego, więc ktoś próbuje wmówić mi, że to NMM, ale odmieniona przez matczyną miłość i przyjaźń? Mam wrażenie, że autor stał w rozkroku i nie do końca wiedział, co chce osiągnąć. I jest średnio. Polecam dla Celestii i Luny. I dla pokazania tego jak zepsuły. Ich grzechy są ciekawsze od grzechów Nyx. Szczególnie cały proces czemu Celestia zepsuła. I Luna, która bierze odpowiedzialność. Jest tu sporo ciekawych pomysłów oraz tematów do przemyślenia, ale nie szukałabym tu odpowiedzi. Nic tu nie jest szczególnie złe, ale niewiele rzeczy jest też szczególnie dobrych. To średniak. Mimo wszystko czyta się to przyjemnie. Po prostu jest naiwne, głupiutkie i mogłoby być lepsze.
  7. Jakiś czas temu (w maju albo kwietniu) przeczytałam ponownie cały tom I "Wiedźmy" w ramach chęci odświeżenia sobie fabuły oraz ciekawości jak teraz odbiorę to opowiadanie. Czy powrót po latach będzie bolesny czy wprost przeciwnie? Bawiłam się lepiej niż za pierwszym razem, kiedy byłam jeszcze młoda i. Czemu? Wtedy irytowały mnie niektóre fragmenty, o których, łagodnie mówiąc, można powiedzieć, że są mocno zainspirowane twórczością pana Andrzeja. Podchodząc do lektury teraz wiedziałam, że one tam są, więc łatwiej było mi je znieść. Poza tym cała reszta... Cała reszta była zacna. Humor, dialogi, relacje między postaciami. Pomysły, foreshadowing pewnych spraw. Rzeczy, których nie wyłapałam lata temu lub uznałam podczas czytania za niezbyt ważne. Okej, stara "Wiedźma" nie jest idealna, ale spokojnie się broni w 2021 roku i dalej plasuje się w topce opowiadań na tym forum. Ba, uważam, że jakby przepuścić ją przez korektę i wyciąć niektóre elementy, które wyszły dziwnie lub niezręcznie, to w ogóle byłoby cudownie. To nie są duże rzeczy, to jest do zrobienia w max dwa tygodnie. Myślę, że to dużo mówi o tym, że tekst jest naprawdę dobrej jakości. I jasne, pewne wątki się urywają, inne się jeszcze do końca nie rozwinęły i pewnie nikt o nich nie pamiętał, kiedy wróciły w drugim tomie, a bohaterowie potrafią zmieniać wygląd między rozdziałami ( np. Erynia raz jest granatowa, a raz ciemnofioletowa), ale... To nic. Bo to po prostu dobrze się czyta. Przygody wciągają, dialogi i żarty bawią. To się liczy i można wybaczyć mniejsze i większe potknięcia. A czy coś mnie drażniło? Hmm... Zwróciłam uwagę na to, że świat momentami wydawał się aż zbyt przerysowany ze swoim okropieństwem. Wiecie, zbrodnie i syf na każdym kroku do tego stopnia, że jakaś lokacja nie przypomina miasta, tylko Sosnowiec. Domyślam się jednak z czego to wynika - z pewnej wiedźmińskości, choć niekoniecznie lubianej przeze mnie w tym kontekście. Bardziej growej niż książkowej. Polecam każdemu taki powrót i zwrócenie uwagi na szczegóły. Wiem też, że teraz będę w drugim tomie wypatrywać rzeczy, o których wcześniej zdążyłam zapomnieć. Cóż, czekam na ciąg dalszy. Solidne, uczciwe 8/10 dla pierwszego tomu. Doceniam liczne pomysły, zarysy wątków, problemów z potworami i wiedźmim fachem. Uważam, że tom II jest lepszy i widać lata doświadczenia, ale wciąż... Czytajcie.
  8. This post cannot be displayed because it is in a password protected forum. Enter Password
  9. Cahan

    Komisz na aukcję charytatywną, na której się wystawiłam jako "narysuję co chcecie". https://www.deviantart.com/cahandariella/art/Pinkamena-COMMISSION-883781884
  10. KOSZMAR ZGŁADZONY, Uniwerek skończony!

    1. Show previous comments  6 more
    2. Cahan

      Cahan

      Nekromancja = studia medyczne. Ale tak, skończyłam lekarsko-dentystyczny.

    3. Hoffman

      Hoffman

      To znakomite wieści, gratuluję ;) Jeden koszmar mniej, życzę powodzenia i weny w dalszej kampanii! :D

    4. Cahan

      Cahan

      Nie ma kampanii, są emerytura, rosiczki i pająki.

  11. Cahan

    Koto to już zupełnie limitowana drożyzna. Ale różne serie funko są dużo przystępniejsze - polecam obczaić, bo funko to nie tylko te popy. Tak samo Guardians of Harmony i Fan Series.
  12. Cahan

    Bo fani nie robią zabawek, tylko gadżety kolekcjonerskie. Zabawki mają być tanie, produkowane masowo i nie zabić pięciolatki, która się będzie nimi bawić. Fanowska twórczość jest zdecydowanie za droga. Ale są i oficjalne gadżety bardziej robione pod bronies, tylko ceny też mają na ogół wyższe.
  13. Cahan

    Hmm... To pierwsze jest nieco nudnawym średniakiem, nie jest złe, ale się po prostu brzydko zestarzało i tyłka nie urywa. "Smocze Łzy" są nierówne, czytałam je dawno, ale jak najbardziej polecam mimo wielu wad i dłużyzn. "Broken Bonds", to przykład opowiadania, które jest napisane dość słabo, wygląda jak własne streszczenie, ale daje taką frajdę i wciąga, że idzie mu to wszystko wybaczyć.
  14. Cahan

    Akurat z pisarzy i tłumaczy wymienionych przez Kosmo fanfików tylko Malvagio tu zagląda i z komentarzy niechybnie by się ucieszył. Może jeszcze od święta Poulsen. Dokładnie, w Internecie nie ma kobiet. Liść Róży to ciekawy wybór. Klasyk polskiego fandomu, ale raczej zapomniany. Ale poza Abdykacja, to widzę same klasyki.
  15. Cahan

    O ile nie jest to wylęgarnia gore i porno, ani serwis konkurencyjny dla MLPPolska, to nie ma problemu. Jeśli ten serwer ma partnerstwo z naszym forum, to już w ogóle nie ma problemu.
×
×
  • Create New...