Jump to content

Strona Główna  |  Ogłoszenia  |  Lista Fanfików  |  Fanpage  |  Feedback

Sun

Brony
  • Content Count

    1,237
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Sun last won the day on April 21

Sun had the most liked content!

Community Reputation

743 Equestriańska Legenda

About Sun

  • Rank
    Mam plan
  • Birthday 10/26/1993

Informacje profilowe

  • Gender
    Ogier
  • Miasto
    Novigrad
  • Zainteresowania
    - Modelarstwo
    - Broń pancerna II wojny
    - Majsterkowanie
    - Sprzęt PC
    - Książki i fanfiki
    - Jak se przypomnę, dopiszę
  • Ulubiona postać
    Służę jedynej, słusznej królowej

Recent Profile Visitors

14,233 profile views
  1. Czołem. Z uwagi na to, że dziś jest czytanie na kąciku lektorskim, a materiału za wiele nie zostało, postanowiłem wrzucić rozdział Rozdział 11
  2. Łoł, dwa komentarze. Fajnie. Cieszę się, że komuś się spodobało to dzieło o wątpliwym poziomie humoru. Może jednak warto sie będzie do tego przyznać. A co do działu MLS, w którym trochę brakuje dobrych fików, to raczej nie mówię nie. Aczkolwiek nie jest to priorytet. Z resztą, pierw trzeba mieć naprawdę dobry pomysł
  3. Sukkub. Demon piekielny płci żeńskiej zainteresowany tylko jednym. Najlepiej żeby było często, intensywnie i różnorodnie. Przychodzi taki z piekielnych wymiarów i nawiedza pałac, wodząc kucyki na pokuszenie. Żywi się ich energią, wysysaną podczas lubieżnych czynów. Sprowadza sodomę i gomółkę na szczęśliwe królestwo... No chyba, ze akurat ma kiepski dzień i łowy kompletnie jej nie idą. Średnia komedia pełna suchych żartów, przaśnego humoru, błędów i pewnego sukkuba, który kocha to co robi i robi to co kocha. Zdecydowanie nie polecam. Zmarnowany temat. Sukkub w pałacu
  4. Na sam początek, ciesze się z konstruktywnego i nieco krytycznego komentarza. Takie naprawdę pomagają w pisaniu. Z tego, co oglądałem westernów, a trochę ich już człowiek widział, zbierając materiały, to strzelanie jest obowiązkową częścią każdego z nich. Więc pewnie w jeszcze niejednym fiku z tej serii będzie miało miejsce. Co nie znaczy, ze nie będę próbował pewnych urozmaiceń (mimo, że to nie do końca wyszło). Ale nie chcę wszystkich pomysłów wykorzystywać od razu, bo co potem? W kwestii tego, że ten rozdział ma całą masę fillerów, to całkowicie się z tym zgadzam. Zgadzam się też, że mógłby być znacznie krótszy, a historie postaci mogłyby być ciekawsze. Ale w tym momencie mam zamiar bronić swego dzieła. Otóż po pierwsze, staram się stylizować swoje fiki z tej serii na saloonową opowieść. Snujący ją narrator (w założeniach) wie więcej od słuchaczy, ale też nie jest wszechwiedzący (i odrobinę ubarwia). Stara się on przekazać to, co udało mu się zebrać podczas rozmów i pytań do właściwych ludzi. Co zaś się tyczy Twilight i Rainbow: nasz tęczowowłosa bandytka już od pierwszego fika nie miała mieć ciekawej przeszłości, ani być ciekawą postacią (widać za nią aż tak nie przepadam). Miała zwyczajnie być kimś, kto nie odebrał właściwego wychowania, ciągle się przechwala, próbuje pojedynkować, ścigać i zwyczajnie dobrze bawić. Nie patrząc na innych. I faktycznie miała ruszyć na bandycki szlak dla rozrywki. Inaczej sprawa wygląda przy Twilight. Ona od początku miała być złożonym umysłem, który działa według własnych reguł. Niekoniecznie zgodnych z zasadami moralnymi. Możliwe, że nie udało się tego dokładnie ukazać (ani jej kontaktów z Darkfederem), ale Twilight faktycznie skłonna była zrobić wszystko dla uzyskania założonego efektu. Jak wspomniana przez nią tortura więźnia, czy zastrzelenie wszystkich (poza jednym) złodziei w banku, choć mogła ich obezwładnić i wziąć żywcem. Tak samo nie zawahała się strzelić w plecy tej dwójce podpitych ludzi na nitrocyklach. Z resztą, jeśli będzie okazja to nasz snujący opowieści bohater jeszcze wróci do tematu pani szeryf. O ile zbierze też odpowiednio dużo materiału. Rozumiem jednak, że to opowiadanie może się nie podobać. Następnym razem postaram się, by strzelanie było bardziej soczyste, a fabuła bardziej wciągająca. Co do szacunkowej ilości materiału (którego mamy już chyba ze 300 stron), to przy naprawdę dobrych wiatrach zanosi się na jeszcze ze 2 razy tyle. O ile autorowi starczy pomysłów i chęci na ciągniecie czegoś, co miało być początkowo oneshotem (i to może widać). Pożyjemy, zobaczymy. I miejmy też nadzieję, że następny fanfik bardziej sprosta oczekiwaniom czytelników.
  5. Trochę mi to zajęło. Bo korekta, wredna szóstka i życie, ale w końcu mam gotowy rozdział 10 (nawet z korektą). Kiedy będzie rozdział 11? Zapewne w tym roku.
  6. Trudno powiedzieć, czy będzie kompatybilny. Co do czcionki i układu srodka, to musiałbym pierw zdobyć poprzednią wersję (a najlepiej jej pliki). Potem bym się dopiero mógł zastanowić, czy warto tak to robić. Z okładkami jest podobnie. Muszę mieć okładki w wersji elektronicznej. Rozmiar będzie A5 i to nie podlega dyskusji, wiec jeśli tom 1 był formatu A5, to będzie równo wyglądał na półce. W kwestii pękania Crisisa, to współpracuję z inną drukarnią niż tamta ekipa i jeszcze żaden z moich klientów się nie skarżył. A wypuściłem grubsze rzeczy. Inna sprawa, że często wypadające strony są wynikiem złego użytkowania książki (za mocne otwieranie). Tak czy siak, to problem nie na ten rok
  7. Spłynęło sporo ankiet, dając mi całkiem dobry ogląd sytuacji. Oczywiście, tradycyjnie chcielibyście wszystkiego i jeszcze więcej. To się wprawdzie nie da od razu, ale z czasem możemy pomyśleć Zapewne tego nie widać, ale teraz trwa ten meczący okres kiedy wybieram fiki, zdobywam zgody, łamię tekst i ogarniam grafików. A to wszystko w czasie wolnym od życia, pracy, pisania i tak dalej. Przy dobrych wiatrach zapisy ruszą w tym miesiacu. Ale biorąc pod uwagę chroniczny brak czasu, oraz nieszczęsna epidemie, która może wszystko popsuć, to nie daję na to gwarancji. Tak czy siak, w planach są maksymalnie dwie nowości i drugie tyle dodruków. Wszystko po to by nie puścić was z torbami i samemu nie musieć przerzucać 400 kilogramów książek. Taka ciekawostka, przy wydaniu drugiego tomu kryształowego oblężenia i dodruku bodajże past sinsów miałem na raz około 250 kilogramów książek. To bolało. W kwestii licznych propozycji (bo trochę ich padło), to wspomnę tylko o tych najgłośniejszych: - Project Horizons. Ja wiem, że wszyscy by chcieli (najlepiej pewnie po naszemu), ten monumentalny fanfik, ale na samą myśl o ogarnianiu 9 tomowego wydania, łamania tego, robienia okładek... naprawdę mi się to nie uśmiecha, sorki. Z resztą, cena circa 350zł pewnie by odstraszała. - Crisis Tłumaczenie będzie ukończone (a wiem, że będzie), to się o tym pomyśli. Ale to raczej w 2021. - Half alicorns Zobaczę pierw co to, ale ilość głosów sugeruje, że to nie jest zły pomysł. - Zepsuta zabawka Nie zanosi się by szybko została ukończona, a nieukończonych nie ruszam - Pink eyes Podobno wymaga sporej korekty - S.T.A.L.K.E.R Nie wykluczam, ale jest nieukończony Też bym chciał. Ale nikt tego nie kupi. Poza tym, za dużo zostało do końca by fandom dożył.
  8. Pewnie nikogo to nie interesuje, ale mam dla was kolejny fik z tej serii. Tym razem zająłem się przeszłością Twilight Sparkle i Rainbow Dash. Co takiego się stało, że tęczowowłosa awanturniczka i jej niewątpliwie mądrzejsza przyjaciółka zeszły an drogę zła? Spadająca gwiazda [Anthro][Steampunk][Western] Miłej lektury
  9. Bardzo się cieszę, że fanfik przypadł do gustu. W zasadzie... Myślę, ze można powiedzieć, że autor przeniósł trochę swych doświadczeń życiowych do tego fanfika. Otóż ja, tak samo jak Rarity, pracowałem w handlu. I to dość specjalistycznym. Też miałem kontakt z różnymi klientami. Zarówno z tymi, którzy wiedzieli czego chcą, jak i tymi, którzy nie mieli pojęcia czego im potrzeba. Pośród jednych i drugich trafiały się naprawdę ciekawe okazy (ale to materiał na cały fik). Mógłbym też powiedzieć, że, tak jak Rarity, sprzedawałem zabawki dla dużych chłopców. Zaś jeśli chodzi o mój kontakt z gadżetami erotycznymi, to przez ponad rok mijałem sklep, chodząc do pracy.
  10. Dokładnie tak. Za jakieś 2-3 tygodnie (zależy jak będą spływać wyniki i jak ciężko pójdą prace związane z przygotowaniami) pojawi się temat na forum, pewnie info na FGE i na Facebooku bronies polska. Poza tym, zawsze jest opcja zakupu na meecie. Albo przez prywatny kontakt
  11. Czołem panowie i panie. To ja, wasz wydawca. Zbliża się powoli pora by znów przenieść jakiś fanfik na papier. W związku z tym, mam szybkie pytanie: Co chcielibyście zobaczyć na swojej półeczce? W końcu ja wydaję te fanfiki dla was, nie dla siebie. No dobra, dla siebie trochę też, ale głównie dla was. W związku z tym, prosiłbym o szybkie wypełnienie tej ankiety by dowiedzieć się, na co macie ochotę. ANKIETA Dziękuję bardzo
  12. Sun

    Pora uaktualnić info o swoim obecnym zestawie. Bo z poprzedniego została obudowa, napęd płyt (niepodłączony) i zasilacz. Reszta z czasem została wymieniona by sprostać nowym grom. Płyta główna - MSI B450 Pro A CPU - AMD Ryzen 5 2600 Cooler CPU - BeQuiet Pure Rock (z outletu) Karta graficzna - MSI Radeon RX 580 8gb Pamięć RAM - Pamięć G.Skill Aegis, DDR4, 16 GB,3000MHz, CL16 Dysk SSD - Goodram Iridium Pro 240 GB | Drugi dysk SSD - PNY 1TB M.2 PCIe NVMe XLR8 Zasilacz - Thermaltake smart SE 630 Obudowa - handmade Wszystko ładnie pasuje i dobrze śmiga, podpięte pod 29 calowy monitor ultrapanoramiczny Co do coolera, to ciekawa sprawea, bo z outletu kosztował mnie tylko 55zł. Wprawdzie był w stanie wskazujacym (ułamana łopatka, uszkodzona ramka i kilka wygiętych zeberek), ale nic czego by człowiek nie naprawił kropelką i klejem epoksydowym. Nastepna zmiana pewnie karty graficznej, za rok, albo dwa.
  13. Tak, dokładnie. Sprawdziłem w kilku książkach, które miałem pod ręką. Swoją drogą, warto w programie do pisania ustawić sobie kilka rzeczy przed pisaniem. Jak chociażby właśnie automatyczny akapit, czy odstępy miedzy akapitami (zamiast ręcznego wstawiania enteru). Osobiście nie mam problemu z oddzielaniem akapitów enterem, ale defacto nie jest to poprawne. Co do samego fanfika, to lektura była dość interesująca. Sam pomysł, że drzewa stanowią magazyn wspomnień i historii zwykłych kucy zasługuje na uwagę. Kilka wydarzeń obserwowanych w jednym miejscu, w różnym czasie. Nie do końca tylko rozumiem po co jest tag romance. Nie widziałem tam nic specjalnie go wymagającego. Ale może to ja. W kwestii strony technicznej, to po wyjustowaniu (i wstawieniu wcięć pierwszych wierdszy każdego akapitu), to myślę, że tekst będzie dobry. Choć nie czyta się tego łatwo (albo ja jestem zmęczony dziś), to mimo wszystko raczej polecam. Krótkie i ciekawe doznanie.
  14. Brak tagu obowiązkowego, czas na poprawę 2 dni. Znaczy to powie opiekun działu, jak tu przyjdzie. Co do tekstu, to zerknę niestety dopiero jak wrócę z roboty. Ale już w tej chwili mogę zgłosić 2 uwagi. Po pierwsze, brak justowania, (wyrównanie do obu krawędzi), a po drugie, brak wcięcia pierwszego wiersza.
  15. Musze przyznać, że była to bardzo przyjemna, krótka baśń. W sam raz na dobranoc Napewno na plus zasługuje wstawienie ojca, oraz trójki dzieci, któa komentuje i trochę dokazuje. Niby takie nic, które można by pominąć, ale dodaje trochę uroku do samej baśni. Choć może nie ułatwiać pisania kolejnych baśni. Bo liczę, że będą kolejne. Co do samej baśni o magicznym dzbanie i turnieju rycerskim, to jest to motyw bardzo ciekawy. Do tego jak najbardziej pasuje moim zdaniem do uniwersum. Zwłaszcza to wyjście w stronę miłości księżniczki i kuchcika, oraz samo rozwiązanie całej historii. I nie do końca się zgodzę z poprzednikiem, że taki romans niekoniecznie jest dobrym przesłaniem. Spojrzałbym na to raczej z perspektywy, że księzniczka sama znalazła sobie szczęście (no chyba, że kuchcik okazał się mieć coś za uszami). Jeśli chodzi o część techniczną, to było dość dobrze. Dołożyłem sugestię czy dwie, ale to naprawdę nic wielkiego. Oczywiście mogłoby być lepiej, ale to pewnie z czasem. Ogólnie polecam jako krótką, odprężającą lekturę i chętnie zobaczę jeszcze jedną czy dwie baśnie o kucoperkach.
×
×
  • Create New...