Jump to content

Strona Główna  |  Ogłoszenia  |  Lista Fanfików  |  Fanpage  |  Feedback
Sign in to follow this  
WładcaCiemnościIWszelkiegoZła

Konkurs [Oneshot][Comedy][Slice of life][Random]

Recommended Posts

Z racji, że powstało wiele tematów z fikami konkursowymi, ja również chciałbym udostępnić tutaj swój, o jakże wdzięcznym tytule "Konkurs". O czym on jest? Sam za bardzo nie wiem :rainderp: Zawiera śladowe ilości wyśmiewania stereotypów, ironii i infantylności. No i orzeszków arachidowych, czy jak to się zwie. Enjoy!

Konkurs[Comedy][slice of Life][Random]

 

P.S. Przeprowadziłem małą korektę względem oryginału według zaleceń Decadeda, coby nikomu oczu nie wypalić... Chociaż i tak pewnie pogorszyłem sprawę :v

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cóż, czytałem to w niedługo po dodaniu w temacie konkursowym, więc wypada skomentować. Zresztą wiem, jak cenne są komentarze dla autora.

Hm... Zaskakujący pomysł, oryginalny... Przy czytaniu zapala się lampeczka "Whiskey Tango Foxtrot" (dla niekumatych- WTF w alfabecie fonetycznym), co oznacza, że tag [Random] jest adekwatny. Z [Comedy] trochę gorzej, ale mimo wszystko przyzwoicie. Krótkie, więc można bezwzględnie polecić każdemu ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

No i kolejny fik o chlaniu… Chyba sobie piwko walnę, bo kurde czuję się tak, jakby siedział przy stole z tymi wszystkim OC, a do tego jako jedyny o suchym pysku. 

 

SPOJLERY

 

O proszę, praca konkursowa, więc już z góry mogę założyć, że limit słów poważnie pokiereszował to opowiadanie. Jednak nie… Długość w tym wypadku nie jest problemem. Tylko… no, ogólna bezcelowość większości fanfika. Wyobraźcie sobie, że to dzieło ma jeden wątek, a konkretnie oddania pracy konkursowej (ale meta), później następuje filler, aż w końcu pod samiutki koniec znowu wracamy do głównego wątku, który rozwiązuje się “ot tak”. Ale spokojnie… 

 

Głównym bohaterem jest jakiś tam pisarz-amator; Dubious Art. Siedzi on przed laptopem i głowi się nad tematem fik do napisania. Nic mu nie przychodzi do głowy, więc zamiast poszukać inspiracji, czy czegoś, co mogłoby być spoko wątkiem, to postanawia je**ąć tym wszystkim i pójść obejrzeć telewizję. Jednak i to się nie udaje, bo ekran nie działa, więc zmuszony do ostateczności, wychodzi z domu do jakiegoś tam osiedlowego baru. Na miejscu spotyka pijanych kibolów, z którymi się zna. Warto również zauważyć, że nazwa ich klubu odwołuje się do Lecha Poznań, ponieważ:

 

“Spotykała się śmietanka towarzyska podwórka, głównie ostrzyżone na łyso ogiery ubrane w czarne bluzy, wszyscy kibice miejscowego klubu ponyballu, Railwayman Luznań, [...]”.

 

“Luznań”, to wiadomo, odwołuje się do Poznania, natomiast Railwayman to kolejarz, a właściwie “Kolejorz”. Wiecie już o co chodzi? Ja też nie… Nieważne. W każdy razie fanfik operuje takim humorem, to znaczy przekręca znane nam wszystkim nazwy i ponyfikuje je. Mamy również niepasteryzowane g... to znaczy piwo, którym się raczą nasi kibice, w tym również główny bohater. No więc po paru godzinach takiej libacji na ławeczce, Dubious Art traci świadomość, a odzyskuje ją dopiero w łóżku (oczywiście). Przy boku jakieś klaczy (oczywiście). Z którą nie chce mieć źrebaków (oczywiście). Dowiadujemy się, że spał z nią parę razy w przeszłości (oczywi… dobra, to było “niespodziewane”). Daje jej całuska w policzek i idzie w pierony. Co za ciul. Mógłby chociaż się do niej odezwać, a nie tylko ruchać, kiedy nadarzy się okazja. Co sobie pomyśli, jak się obudzi? Ale pewnie jestem zbyt sentymentalny. Tak, to ze mną jest problem. No nic. W drodze do domu znajduje jakiś świstek papieru. Podnosi go, czyta, a oto jego treść:

 

“Była to kartka. A na niej jakiś tekst. Zaczynał się mniej-więcej od słów: “Jan Kowalski wstał. Znowu tagi konkursu literackiego o kolorowych, pastelowych ludzikach mu nie pasowały.” Wtedy jednorożcowi zaświeciła się w głowie lampka zwycięstwa. Usiadł do komputera i zaczął pisać.”

 

Och… Okej. To koniec tej historii. Co mogę o niej powiedzieć? To co mówię w przypadku 90% komentowanych fików; zmarnowany potencjał. Brakuje mi tu czegoś. Brakuje pomysłu. Robienie randomowych rzeczy wcale nie jest śmieszne, gdy jest to pozbawione kontekstu. Nie wszystko, co jest głupie, musi być śmieszne. A co tutaj się dzieje? Jakiś koleś nie może napisać fanfika na konkurs (najpewniej organizowany przez mlppolska), idzie się nawalić, budzi się obok klaczy, wraca i odkrywa jakąś karteczkę. No… nie ma tu nic śmiesznego. Tag random jak najbardziej tutaj pasuje, jednak jest on słabo wyegzekwowany. Czy nie lepiej byłoby pociągnąć wątek poszukiwania pomysłu na fika i np; jakoś połączyć to ze spotkaniem z tymi kibolami? Po pijaku zaczęliby wymyślać pokręconą fabułę, jeszcze ta klacz później by dołączyła, a główny bohater, szukając inspiracji, zacząłby się z nią kochać, to zaowocowałoby jeszcze bardziej pokręconą historią? A tak to nie ma tu nic specjalnego. Właśnie ten brak pomysłu tu najbardziej boli. Rozumiem, że to fik konkursowy, więc pewna presja była, jak również ograniczenia. Fajnie byłoby to rozwinąć i dopisać co nieco do tego fika, bo może mogłoby wyjść z tego coś naprawdę interesującego.

 

Sam styl nie jest zły. Nie doszukałem się większych błędów. Jest okej. Oby tak dalej (jeśli jeszcze będziesz coś pisać autorze).

 

Tyle ode mnie.

 

Pozdrawiam!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...