Grento YTP

Brony
  • Content Count

    393
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

223 Great and Powerful Reputation

About Grento YTP

  • Rank
    S.T.A.L.K.E.R.
  • Birthday 02/09/1997

Kontakt

  • Strona www
    http://www.youtube.com/user/Grentonumanuma
  • Skype
    sebx.redi
  • Discord ID
    Grento YTP#5922

Informacje profilowe

  • Gender
    Ogier
  • Miasto
    Krosno
  • Zainteresowania
    książki, gry, pisanie, sport
  • Ulubiona postać
    Nie ma :P

Recent Profile Visitors

1,703 profile views
  1. Grento YTP

    Schody to kolejny z wielu fanfików Malvagia. W sumie nie byłem zaskoczony tym, że Schody nie okazały się być dla mnie... schodami w trakcie czytania, gdyż po prostu już wcześniej miałem do czynienia z twórczością ww. autora. Tak więc jeżeli ktoś miał styczność z fanfikami od Malvagio, nie musi się martwić, ponieważ tym razem to krótkie opowiadanie również trzyma poziom, podobnie jak ich reszta. Nie będę jakoś specjalnie pochylać się nad technicznymi stronami opowiadania, bo wszystko pod tym względem jest poprawne i dopieszczone do ostatniej literki, co jest również zasługą korektora. Tak więc nie musisz czytać dalej, żeby zapoznać się ze zdaniem jakiegoś tam użytkownika forum. Po prostu idź czytaj! A więc o czym opowiadają schody? Odebrałem to jako opowieść o podróży wgłąb siebie, czego symbolem były schody. Konfrontowanie swoich przekonań, czynów ujęte w motywie podróży, który zawsze lubiłem, a który pojawiał się już często w literaturze, choćby w Jądrze Ciemności. Jak wiadomo podróż zawsze miała doprowadzić do rozpoznania przez bohatera otaczającego go świata oraz zrozumienie samego siebie, własnych uczuć i myśli. Aria pokonuje swoją przeszkodę i utwierdza się w przekonaniach. Nie jest to jednak proste zadanie. Z pozoru nieszkodliwe Schody są w stanie wystawić nawet najtwardsze charaktery na próbę. Zmęczenie fizyczne, psychiczne. Nieskończone Schody, które po niedługim czasie starają się wbić bezsensowność starań temu, kto odważył się na nie wkroczyć. Ale to właśnie próba skonfrontowania się z własnymi myślami i przekonaniami. Każdy powinien mieć taki odruch, każdy powinien być w stanie zajrzeć wgłąb siebie. Nosce te ipsum, jak głosili już starożytni. Przejście Schodów do dopiero początek. Dochodzi tu kolejny problem; w jaki sposób zaprowadzić pokój na świecie, jednocześnie nie odbierając wolności kucykom? Z jednej strony wiąże się do z kontrolą i ograniczeniem wolności, która jest ważną wartością w życiu każdej istoty, jednak wolność jest przyczyną konfliktów i złego postępowania. Usunięcie jej nie jest łatwe do zaklasyfikowania jako dobre, czy złe. W każdy razie jak zawsze mamy tu do czynienia z sytuacją coś za coś – odwieczne prawo tego wszechświata. Cóż, Aria postanowiła wybrać to, co podpowiadało jej serce. Jest dobrym władcą, bo jest dobrym kucykiem, a dobre kucyki mają dobre intencje, nawet jeśli ich czyny są błędne i prowadzą do złego. Ciekawe, fajna historia. Można oceniać i spierać się, czy postępowanie Arii było moralne. Fajny ff, naprawdę. Jednak te schody... nie okazały się być schodami, bo przyjemnie się czytało, płynnie, niemal bez żądnych drobnych wpadek. Naprawdę godne podziwu, że już na tym etapie piszesz w ten sposób. Tak więc... więcej takich fanfików. Naprawdę jest to coś na poziomie. Powodzenia przy pisaniu. Pozdrawiam!
  2. Ach, więc teraz nadszedł ten czas, gdy będę miał wreszcie nieco więcej czasu i ochoty, by zapoznać się lepiej i nadrobić zaległości z twórczością fandomową. Miałem już zaplanowane fanfiki do przeczytania, ale patrząc na to, co zostało wrzucone ostatnio na forum, postanowiłem przeczytać wszystko od najświeższego do najstarszego. Tak więc Wampirze Opowiastki. Póki co mamy tak właściwie jedną opowiastkę, na dzień pisania tego postu. A czy jest ona porządnym fanfikiem, godnym tagów adventure, fun? Początek jest całkiem interesujący, poprawny, zaczynamy śledzić akcję, jak już coś się dzieje i tylko podążamy za biegiem wydarzeń, aby zobaczyć dokąd nas to wszystko zaprowadzi. Lubię, gdy opowieść szanuje mój czas i nie zalewa mnie zbędnymi opisami, które to według autora mają budować klimat, a na dłuższą metę potrafią zmęczyć i wręcz ten klimat wypaczyć. A skoro już wspomniałem o klimacie, to jak się ma w tym opowiadaniu? Jest naprawdę niezły. Spodobał mi się. To taki powrót do starych, dobrych wampirów (nie tych słodko-pedaliskich ze Zmierzchu, które posiadały moce x-menów), które są postrachem wsi, budzą respekt wśród maluczkich i powiewają kultową już peleryną, a także szczerzą obowiązkowe kły. Dawno już nie miałem styczności z tymi motywami, fajnie było do tego wrócić. Cała historia tak naprawdę kręci się wokół znanych nam motywów. Fajnie by było zobaczyć później jakąś innowację, która choćby starała się czymś zaskoczyć, bo jak na dzień dzisiejszy wszystko jest takie standardowe, prostolinijne. Historia w sumie nie opowiada niczego specjalnego. Wiadomo, jest to póki co wstęp, jak sądzę, taka miniaturka, która miała pokazać z czym my tu będziemy mieć do czynienia, choć brakujemy mi jakiegoś teaser, czegoś, co zapowie jakieś ciekawe akcje na przyszłość. Jeżeli chodzi o błędy to nie było ich jakoś dużo. Zdarzały się nieuzasadnienie zbyt długie zdanie, które spokojnie można by rozdzielić kropką, powtórzenia, powracanie do informacji, które już znaliśmy, interpunkcja, a także zbędne słowa, które odsuwały od właściwego sensu i były taki zapychaczem. Cóż jeszcze mógłbym dodać? Może coś o postaciach i parę moich spostrzeżeń. – Lekoy; nie wyróżnia się niczym specjalnym, ot taki typowy wiejski kucyk, nawiązujący również do tego archetypu z powieści fantasy – Annares; fajna postać, niejednoznaczna, ani jest dobra, ani zła, choć póki co i tak mało o niej wiemy. Nie jest zbyt mroczna jak na prawdziwego wampira, lecz z drugiej strony potrafi pokazać kły. Wydaję mi się być zbyt pewna siebie i mam wrażenie, że nie ma żadnego dobrego planu na przejęcie władzy nad okolicami zamku. No ale pożyjemy, zobaczymy. – Clarky; to taki typowy sługus, jakiego mogliśmy spotkać w wielu bajkach. Postać poprawna, choć schematyczna. – Nyszyt'ahn; przypomina mi Sagitę z Gothica 2. Taka zielarka, mieszkająca na uboczu, właściwie Zecora, ale też nie do końca, bo lubi januszować w biznesie. W sumie oprócz tej Sagity, skojarzyła mi się z lichwiarką ze Zbrodni i Kary. Przypadek? – Trochę to głupie, że sarkofag otworzył się ot tak, przypadkiem, ale to jeszcze jest do wybaczenia, bo można to uznać za punkt wyjścia, no i nie szkodzi klimatowi. – Tak się zastanawiam... dlaczego wampiry mają odruch oddychania i krztuszenia się, skoro nigdy nie musiały oddychać? Jak ten odruch się wykształcił w takim razie? – Besterek? Czyżby... – Nie lepiej było najpierw ogłuszyć tego ogiera, a potem czerpać krew? Podsumowując; fajny, przyjemny ff. Nie specjalnego, póki co zaznaczam, bo jeszcze nie wiem, co wydarzy się w przyszłości. Tak czy siak ja zaczynam obserwować ten temat i czekam na kolejne opowiadania. Powodzenia przy pisaniu! Pozdrawiam!
  3. Grento YTP

    Xana
  4. Grento YTP

    Agrael
  5. Grento YTP

    Uuuuu, będzie animu!
  6. Grento YTP

    Awinion
  7. Grento YTP

    Ewakuowałbym się do schronu, bo większej katastrofy bym nie doświadczył. Coś byś zrobił, gdybyś naglę obudził się i odkrył, że ostatnie dziesięć lat było jedynie snem?
  8. Grento YTP

    Nie jestem pewien, bo z jednej strony chciałbym dążyć do ujawnienia prawdy, a z drugiej bałbym się, jakie konsekwencje dla tych kuców mogłaby przynieść ogólna świadomość o ich istnieniu wśród ludzi. Co byś zrobił, gdyby okazało się, że każda z mane 6 stanie się alicornem i znajdzie sobie drugą połówkę, żeby mieć z nią dzieci, które będą bohaterami następnej generacji? xd
  9. Grento YTP

    Gułag Przyjaźni
  10. Grento YTP

    Hihi, nie złapiesz mnie!
  11. Grento YTP

    Tak. Czy czasami wracasz się po to, aby sprawdzić, czy drzwi do domu są zamknięte?
  12. Grento YTP

    Necromorf
  13. Grento YTP

    Nie, ale jadłem kiedyś, jak chodziłem do szkoły. Siedzisz do późna w nocy, kiedy nie masz żadnych obowiązków na następny dzień?
  14. Grento YTP

    Anomalie