Jump to content

Strona Główna  |  Ogłoszenia  |  Lista Fanfików  |  Fanpage  |  Feedback

Recommended Posts

Wielkimi krokami zbliżał się kolejny magiczny pojedynek. Choć jego uczestnicy mieli już okazję uraczyć nas swymi mocami, to jednak nie byli w stanie przewidzieć, czego mogli się spodziewać po sobie nawzajem. Mrok panujący na arenie tylko podsycał uczucie niepewności i tajemniczości. Szybkie zaklęcie w mig rozproszyło grobowe ciemności, ukazując wykonaną w starym stylu, okrągłą arenę, której podłoże zdobione było runami, zaś ściany obrazami, przedstawiającymi mityczne bestie oraz ich legendarnych pogromców. Naścienne dzieła sztuki miały już swoje lata, czego znakiem była odpadająca w wielu miejscach farba. Wygląda na to, że po tej batalii zostanie po nich jedynie kurz, aczkolwiek nigdy nic nie wiadomo.

 

Sklepienie znajdowało się znacznie niżej, niż w przypadku większości aren, ale jak dotąd, niczyja głowa z tego powodu nie ucierpiała. Wszystko gra? Zatem na co czekamy?

 

 

twilight_battling_trixie_etc_by_docwario

 

 

Dzisiaj, opiekunka działu przewspaniałej i arcybogatej Diamond Tiary, Harmony, zmierzy się z nieustępliwym i palącym się do walki Atlantisem. W tym pojedynku, poza obowiązującymi w sekcji Casual zasadami, jedynym ograniczeniem będzie limit postów, wynoszący 12 postów. Dobrze je wykorzystajcie i nie pozostawcie po Waszym starciu niedosytu!      

 

Udanej walki życzę!

Edited by Hoffman

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na sali pojawiła się kula światła i wyskoczyła z niej postać w kapturze.-No świetnie.-Rozejrzała się.-Mojego przeciwnika jeszcze nie ma, więc poćwiczę czary szpiegowskie. Acerus Atlantis!-Złożyła ręce i rozsunęła je. Pomiędzy nimi pojawiła się kula energii. Zobaczyła w niej przeciwnika idącego w stronę areny.-A więc tu jesteś? Już się nie mogę doczekać. Znam już masę zaklęć do walki i... to będzie niespodzianka.-Uśmiechnęła się i zdjęła kaptur.-Wszystko już gotowe. No tak, zapomniałam o tym.-Pstryknęła palcami i kula znikła.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na przeciwnym krańcu areny do miejsca gdzie znajdowała się Harmony,pojawiła się kamienna brama.Brama jak brama,dwa kamienne słupy a pomiędzy nimi dwa podłużne bloki

skalne,lecz czymś się różniły od wszelkich widzianych przez publiczność wrót,a mianowicie po bokach stały dwa szybko wirujące kryształy.W pierwszych sekundach swego istnienia nic nie robiły oprócz tego że się szybko się obracały,lecz nagle zaczęły się powiększać i pomniejszać,przyspieszać oraz zwalniać,nikt z publiczności nie mógł dokładanie stwierdzić  czym są.W kulminacyjnym momencie swego "tańca" powiększyły się tak że wydawało się iż przerosły drzwi,lecz to było złudzenie.W tym samym czasie powoli zaczęły się otwierać kamienne drzwi z dudniącym dźwiękiem tarcia kamienia o kamień.Jednocześnie zaczęły się otwierać drzwi a z nich wypływać jasne światło,z każdą sekunda zwiększała się  ilość wypływającego światła  a było to związane z coraz bardziej otwierajacymi się drzwiami.Kiedy wrota się całkowicie otworzyły,wyszła z nich dwunożna postać,w momencie gdy przestąpiła je,podniósł rękę a za niego wyleciały dwa miecze.A wrota natychmiast się zamknęły.Natychmiast zauważył postać stojąca po drugiej stronie areny.

Podniósł znów rękę i miecze wbiły się przed nim.Teraz nie pozwoli sobie na takie słabostki jak poprzednio.Odezwał się mechanicznym głosem:

 

-A więc to ty masz zapewnić mi rozrywkę,wiedz że nudzę się od miliona lat.-

 

Po czym miecze wzbiły się w powietrze i jednocześnie zabłysły światłem,i w tym momencie pojawiła się bariera wokół postaci w błękitnym płaszczu.Srebrzysta powłoka migotała w powietrzu wokół Atlantisa.

Share this post


Link to post
Share on other sites
-Niczym się nie popisałeś, mój drogi. Może masz ochotę na odrobinę orzeźwienia?-Zapytała Harmony, i zanim przeciwnik zdążył odpowiedzieć wypowiedziała zaklęcie. Nad Atlantisem zaczęła zbierać się woda. Ogromna kropla spadła prosto na niego i przeleciała przez barierę, jakby jej nie było. Po chwili Atlantis był cały mokry.-Asandia!-Krzyknęła Harmony. Dookoła niej zaczęły tworzyć się burzowe chmury.-Sendio!-Teraz chmury zaczęły wirować i po chwili stworzyły twardą powłokę dookoła Harmony.-Wankus!-Po tym zaklęciu wiatr ścisnął chmury w powłokę, której nie sposób zniszczyć, albo przesunąć.-A teraz-Antina!-To zaklęcie sprawiło, że chmury stały się przeźroczyste, ale nadal strzelały piorunami. Harmony czekała na ruch przeciwnika.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Po wypowiedzeniu słów przez jego przeciwniczkę,został oblany wodą.To nie powinno wystąpić,ale to było niezwykłe uczucie,którego nie czuł od momentu gdy jego ciało zostało zniszczone w wielkiej wojnie.A teraz odzyskane,jednak nie jest ono jego głównym ciałem więc zniszczenie go,nie zabije go.Następne działania Harmony były nudne,choćby przechwalanie się tym iż jej tworu nie można zniszczyć.Atlantis odezwał się znowu:

 

-Dziękuję za to co zrobiłaś,rzeczywiście tego potrzebowałem,gdyż zupełnie zapomniałem jakie to uczucie.A teraz trochę wiedzy dla ciebie,to dopiero wstęp-

 

Atlantis podniósł rękę a miecze znowu zaświeciły,tym razem bariera zaświeciła i zmieniła się tak aby pochłaniać większość Energi wszelkiej,tak że to co przedostanie się będzie nieszkodliwe.W myślach stwierdził  *mały krok dla niego,duży do zwycięstwa*. A teraz kontr-czar lub kontr-technika,wyświetliła się lista przed Wielkim Cybernetykiem:

-Miecze Bogów -Iluzje i wiele innych.Przewinął listę i znalazł odpowiednią rzecz,a więc rękawica.Jeszcze raz podniósł rękę ale już inaczej,pod innym kątem a to spowodowało iż na jego dłoniach pojawiły się świetliste kształty,następnie nastąpiła mikroeksplozja,po czym pojawiły się złote rękawicę.Znów zwrócił się do przeciwniczki:

 

-Twierdzisz ze nie mogę zniszczyć twojej bariery,ale mogą ją zmodyfikować,o właśnie tak-

 

Rękawice się zmieniły kolor na czarny,następnie wyleciał z nich promień który trafił tarcze Harmony,które zmieniły je w taki sposób iż zamiast bronic atakują ja samą.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z powodu zbanowania jednej z walczących stron, jak również niedoboru postów, pojedynek zostaje zakończony, a zwycięża, z racji ostatniego słowa, Atlantis.

Edited by Hoffman

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...