Sosna

Moderator
  • Content count

    1,328
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Sosna

  1. Witajcie w Lunarnej galerii artystycznej. Miejscu, w którym możecie chwalić waszą ulubioną księżniczkę za pomocą szeroko pojmowanej sztuki. Ale strzeżcie się, gdyż dodawanie szlachetnej Lunarnej sztuki obostrzone jest kilkoma regułami, których musicie przestrzegać w imię ładu i harmonii. Oto one: 1. Każdemu obrazowi pani nocy przypisany jest artysta. Trzeba wam wiedzieć, że w dobrym tonie jest podanie go do każdego obrazka, o ile sami nim nie jesteście 2. Księżniczka nie lubi bałaganu oraz wolno doładowujących się stron internetowych. Dlatego też jeżeli zamierzacie dodać na raz więcej niż trzy obrazy przedstawiające Panią Nocy dodajcie je w formie albumów z serwisu imgur, pamiętając jednocześnie o pierwszej zasadzie. Oczywiście pamiętajcie o spoilerach. 3. Łaskawie władająca Nocą lubi być chwalona, ale jeśli zdarzyło się, że jest chwalona dwa razy pod rząd przez tego samego podwładnego prosiła, by edytować poprzedni post, ewentualnie dodać obrazki do już utworzonego albumu imgura. 4. Luna nie lubi aktów, czy krwawych treści z jej udziałem dlatego też wszelkie treści z gatunku R34/Gore są kategorycznie zakazane pod groźbą gilotyny.
  2. Nowa tapetka na kompie
  3. Nowa tapetka na kompie
  4. Na Arenę weszli jednocześnie, z jednej strony osobnik wyglądający na doświadczonego w boju, jegomościa, którego przedstawiono, jako Zegarmistrz. - A więc to tak się nazywa mój dzisiejszy oponent- pomyślał młodzieniec, z kubkiem kawy w ręku. Młodzieniec miał długie, proste, czarne włosy na głowie, niebieski, nieco przydługi, skórzany płaszcz, jeansowe spodnie, i czerwoną bluzę z kapturem pod płaszczem. Sprawiał wrażenie lekko zblazowanego świeżaka. Jednak było to mylne wrażenie. Istotnie nie miał on doświadczenia w sprawach wykorzystania magii do pojedynków z innym magiem na arenie, jednakże miał on spore doświadczenie w wykorzystaniu magii bojowej, albowiem był magiem bitewnym na usługach króla Radobarbara III i brał udział w wielu bitwach, w których jego magia pomogła zapobiec wielu bezsensownym śmierciom. - Igiełka, Maurycy- zdążył rzucić młodzian, zanim dostrzegł błysk wydobywający się błysk spod płaszcza oponenta, po czym przestrzeń między nim, a oponentem zalśniły dwa kręgi. Uchylił się przed gromem, jednakże ledwo zdążył się uchylić przed ognistym podmuchem. Jednakże ten moment, w którym się uchylał przed pierwszymi atakami dał mu czas na zinkantowanie zaklęcia tarczy, dzięki której odbijał pociski kierowane w jego stronę - A więc zaczynamy z impetem?- Rzucił w stronę oponenta, po czym dodał- kukartka, przynajmniej wiem teraz z kim mam do czynienia. Po czym tuż po jego ostatnim słowie cała arena zamieniła się w półprzezroczysty emanujący różową poświatą labirynt. - Nie radził bym używać kul do ścian - rzucił młodzian, po czym dodał- ta bariera kinetyczna odbija wszelką magię w kierunku rzucającego, więc jest całkiem spore ryzyko uszkodzenia siebie samego- rzucił pogodnie, a jego głos rozchodził się ze wszystkich kierunków. - A i jeszcze jedno. Zanim zaczniesz mnie szukać wiedz, że przygotowałem parę niespodzianek w samym labiryncie. A i przy okazji... nie będę chamski i wręczę mapkę labiryntu wraz z miejscem, w którym się znajdujesz. Więcej podpowiedzi raczej nie będzie, więc rzucę tylko powodzenia Zegarmistrzu.- rzekł po czym oczekiwał na ruch przeciwnika
  5. ktoś coś z tego by chciał?
  6. Devil May Cry 5 Shadow of the Tomb Raider Nier:Automata
  7. nowa tapetka na kompie
  8. Nowa tapetka na kompie
  9. Witajcie. Redakcja Equestria Times pragnie zaprezentować wam pierwszą grę studia developerskiego ET Games, pod wodzą i kierownictwem redaktora i głównego tekściarza redakcji Equestria Times - Ghatorra. Dużej pomocy udzieliła mu Moonlight, bez której ta gra nie miałaby grafiki. W przedstawionej grze, będącej ukoronowaniem serii tekstów o Ren'py, mamy możliwość pokierowania losami Sweetie Belle przez tydzień nauki. Falconek Action: 10/10, tylko nie każcie mi w to więcej grać, błagam. Ghator Times: Najlepsza gra pod słońcem, kochałem każdą chwilę jej tworze... znaczy, recenzowania. Pan Mietek spod baru: Ale że co? Grę można pobrać stąd. Aby poprawnie uruchomić grę należy pobrać cały folder i uruchomić plik .exe Garść screenów:
  10. Muszę przyznać, że ta LoLowa muzyczka jest wyjątkowo chwytliwa xD
  11. nowa tapetka na telefonie i na ekranie blokady:
  12. Dla zainteresowanych... Wersja poprawiona wejdzie, jak tylko developer znajdzie źródło błędu. Wkrótce także ukaże się wersja z lokalizacją rosyjską. Stay tunned.
  13. nowa tapetka na kompie
  14. i u mnie nowa tapeta
  15. Witajcie. Oto regulamin działu Wonderbolts. Będzie w krótki, ale treściwy. Prezentuję go głównie dlatego, że chciałbym doprecyzować kilka kwestii nie ujętych w regulaminie ogólnym forum. 1. W dziale obowiązuje ogólny regulamin forum ze wszystkimi jego podpunktami. 2. W galeriach postaci można postować maksymalnie trzy obrazki na jeden post. ( Przy czym obrazkami mogą być arty zwykłe, gify, cosplaye i inne znamiona twórczości fanowskiej) z podaniem artysty odpowiedzialnego za każdy art. 3. Tworzenie własnych tematów jest w pełni dozwolone i pożądane, pod warunkiem, że tematy nie łamią żadnego punktu regulaminu działu i regulaminu ogólnego forum. 4. Wszelkie zabawy typu policz do 10, przydziel użytkownikowi x rzecz y, nie są mile widziane (Od tego jest dział offtopic, poddział gry i zabawy) 5. Wszelkie uwagi odnośnie prowadzenia działu należy postować w przeznaczonym do tego temacie, lub zgłosić bezpośrednio do opiekuna działu. To tyle. Mam nadzieję, że będziemy się tu bawić nieźle przy ogólnym poszanowaniu siebie.
  16. nowa tapetka na kompie i na telefonie i ekran blokady
  17. Ciekawie mi się czytało domysły graczy, na temat tego kto jest wiedźmą, doskonale wiedząc, kto jest wszystkimi. Początkowo obawiałem się, że mnie szybko wykryją ale z każdym kolejnym tygodniem jakoś te obawy mi przechodziły. Po gdzieś drugim tygodniu, gdy pojawił się wątek tego, że pióro użyte w rytuale nie należy do Rainbow a do ogiera byłem wręcz pewny, że będą mnie ciągnąć za język w sprawie tego pióra, a tu skończyło się na jednym pytaniu, jednej odpowiedzi i wątek się praktycznie całkowicie urwał. Cóż byłem srogo tym obrotem spraw zawiedziony a i oczekiwałem, że do mojej tawerny będzie przychodziło więcej łowczych po informacje. Również zawiedziony jestem tym, że gracze tak rzadko się później starali o wskazówki, ale i tym że podczas linczów każdy kolejny szedł za tłumem, a jedyny tydzień, w którym udało się wywołać jako taką dyskusję na temat tego, kto jest wiedźmą i dlaczego to ten przedostatni. A i korzystając z mojej mocy, że w danym tygodniu jakiś gracz miał nie dostać wskazówki początkowo kierowałem się tym, kto potencjalnie mógłby stanowić największe zagrożenie dla wiedźm, ale potem wybierałem na zasadzie trochę obserwacji, trochę losowania, acz i tak taktyka udawaj zwykłego kuca tak długo jak to tylko możliwe okazała się rażąco długodystansowa. Co jest ciekawe, bo ile na początku coś niecoś podejrzewali, że Spit jest wiedźmą, tak potem już zupełnie nie ruszali tego wątku. Aczkolwiek w samym evencie bawiłem się świetnie i przy kolejnym też chętnie pomogę.
  18. Od kilku dni w tawernie nie było żadnego gościa. Spitfire postanowiła zatem po raz ostatni udać się na wzgórze ognia, po to by być świadkiem ostatniego stosu. - Nie jest to coś, w czym chcę uczestniczyć, ale czuję, że tak po prostu trzeba i nie ma innej opcji. Po prostu muszę się tam zjawić- powiedziała ognistogrzywa, po czym udała się na wzgórze.
  19. Gdzieś w zakurzonych odmętach Akademii Wonderbolts znajduje się stary budynek, będący tawerną. Legenda głosi, że ów przybytek był niegdyś centrum rozrywki oraz głównym miejscem spotkań nowych rekrutów, starych wyjadaczy, oraz liderów grupy Wonderbolts. Z czasem, gdy Akademia się rozrastała, budynek stał się zbyt ciasny i z wiekiem popadł w zapomnienie, choć tu i ówdzie pojawiały się plotki, że w tym budynku panuje tajemnicza siła, która to z jednej strony przyciąga do budynku lekkoduchów, z drugiej każe o sobie zapomnieć zaraz po minięciu budynku. Krąży pogłoska, jakoby ktokolwiek wszedł do tego budynku, nigdy już nie był taki sam, jak przed przybyciem do tawerny. Spitfire jako kapitan Wonderbolts postanowiła sprawdzić krążące po akademii wieści o tajemniczym budynku. W starej szufladzie znalazła klucz, który nie pasował do żadnych drzwi, poza jednymi. Przekrzywiony szyld zwisający z budynku głosił nazwę przybytku. "Pod skrzydłami Shadowbolts" Przeczytała na głos Spitfire, po czym przeszedł ją dreszcz. Otworzywszy drzwi do tawerny rozejrzała się wokół i stwierdziła, że poza grubą warstwą kurzu i kilkoma pająkami nie ma tutaj niczego strasznego, po czym wyszła z budynku i stwierdzając uprzednio, że plotki odnośnie tajemniczej siły każącej zapomnieć o budynku okazały się fałszywe, poleciała po Soarina, by poprosić go o pomoc w lekkim posprzątaniu tawerny i rozsianiu wieści, że ten przybytek znów przyjmuje gości. Spitfire nie wiedziała jednak, jak bardzo się myli. Przed wstąpieniem do Tawerny zapoznaj się z regułami rządzącymi światem
  20. Witajcie w kolejnym już numerze Equestria Times. Jeśli myśleliście, że pismo umarło, to byliście w błędzie i to dużym. W zamian za tyle czasu oczekiwania numer nie dość, że jest potrójny, to jeszcze wyjątkowo gruby ( ponad 90 stron) obfitujący w treści, teksty i inne wspaniałości. W numerze między innymi dużo recenzji fikcji literackiej opartej o kucach, dużo publicystyki i rzeczy niezwiązanych z kucykami takimi jak recenzje seriali, filmów gier i innych tekstów. W ramach przeprosin za czas oczekiwania do pisma w niedługim czasie zostanie dołączona solidna niespodzianka, także jest na co czekać. Standardowo poza publikacją w ISSUU dołączamy link do pobrania pdfa z numerem. ISSUU: https://issuu.com/equestriatimes/docs/027 PDF: https://drive.google.com/file/d/118AIXPdlRPMKBxWmQW8VmymX075-lY7c/view
  21. - Myszy tu nie ma, a pokój zaraz przygotuję powiedziała Spitfire, po czym zamierzała się udać na górę, jednak w trakcie do tawerny wkroczyła Cigarette i dosiadała się do stolika, przy którym siedziały Spitfire i Ruby. Po jej pyszczku widać było zmęczenie i obojętność. Po chwili mruknęła do siebie. - cóż rozumiem już dlaczego tak szybko opuściłaś to miejsce. To w końcu wtedy miał się odbyć pierwszy lincz na wzgórzu. Nie byłam wtedy świadoma, że jestem podejrzewana o bycie jedną z wiedźm, ani też co grozi tym, których wskazujecie, że tymi wiedźmami są. Widziałam straszne rzeczy na wzgórzu, w tym bestialskie traktowanie księżniczki Twilight przez księżniczkę Lunę. Nie spodziewałabym się, że rozkazy księżniczki będą wykonywane z tak bezwzględną stanowczością.- powiedziała Spitfire, po czym dokończyła picie whisky, a następnie dodała: - przepraszam cię na moment, ale muszę przygotować pannie Ruby jej sypialnię, więc oddalę się na górę. - po czym lekko chwiejnym krokiem oddaliła się od siedzących przy stoliku kucy. Ruby przenocowała w tawernie dwa dni, po czym udała się na lincz. razem z nią wyszła Cigarette. Spitfire postanowiła, że uda się na lincz zaraz po tym jak obie klacze opuściły tawernę. Po tym co ognistogrzywa zobaczyła na wzgórzu, długo nie mogła dojść do siebie. Najbardziej zszokował ją widok żyjącej Twilight, która to, jak dowiedziała się Spitfire powróciła do świata żywych za sprawą nekromancji, lecz w zamian za nią zdecydowano poświęcić księżniczkę Celestię. ( Wybaczcie taki rozrzut czasowy, ale długo nie odpisywałem a zdarzenia, które się w międzyczasie działy były zbyt ważne, żeby ich nie uwzględnić)
  22. Utworek zaczyna się fajnym, mocnym brzmieniem, które przypadło mi do gustu. Jednak im dalej w las tym bardziej męczące wydają mi się te dźwięki. Cały czas są w tym samym tempie i tak samo wysokie. Ogólnie z biegiem czasu zatarł pierwsze dobre wrażenie, które na mnie zrobił, ostatecznie okazując się być mocno przeciętny. Ocena 5/10, w sumie za to, że jednak pierwsze wrażenie jest niezłe. Ode mnie jedna z głównych piosenek z pierwszej Bayonetty. I tak jest to cover z samego Franka Sinatry
  23. Mógłbym mieć prośbę o przerobienie tej animacji na gifa nadającego się na sygnę na forum?
  24. - Nie przestałam być sportowcem, co to to nie. Po prostu znalazłam klucz do tego budynku i stwierdziłam, że tawerna dla przyjezdnych może być dodatkowym źródłem finansowania działalności akademii, dlatego podczas jesiennej przerwy w treningach otwarłam ją na próbę i pomyślałam, że jednak coś z tego może być. Teraz widzę, że nie był to najlepszy pomysł na świecie, bo jakoś dziwnym trafem otwarcie tawerny zbiegło się z niedawnymi wydarzeniami. Może to ta nazwa przyciąga nieszczęścia? - Spytała jakby sama siebie Spitfire- po czym dodała, - Trzeba było zostawić ten budynek w spokoju, albo jeszcze lepiej na zawsze się go pozbyć.