Jump to content

Elwar

Brony
  • Posts

    33
  • Joined

  • Last visited

About Elwar

  • Birthday 06/20/1997

Kontakt

  • Skype
    Elwarrr

Recent Profile Visitors

3917 profile views

Elwar's Achievements

Źrebaczek

Źrebaczek (1/17)

32

Reputation

  1. 2/10 forumę było lepsze.

  2. Spokojne, lekkie klimaty, aż by się oko zmrużyło i tekst "Don't fall asleep". To mnie rozwaliło z deczka. Gitary porządne, perkusja wpasowana, wokal pod koniec jest dosłownie na granicy tego, co uznaję za growl a co za darcie się. Bliżej jednak ku growlowi, bo nigdzie nie schodzi na ton spoza granicy rozróżniania słów. Te spokojniejsze elementy na prawde świetnie są przełamane tytułową frazą i przejściami w mocniejsze brzmienia. Skrzypce i okazjonalny żeński wokal w tle fajnie głębi dodają. Przydałoby się trochę więcej różnorodności w utworze o takiej długości, bo można odnieść wrażenie przechodzenia między dwoma "stanami" (lekki, ciężki) i niewiele więcej. Trochę za ciężkie na codzienne słuchanie dla mnie, ale to wrażenie może być spowodowane tym, że wczoraj przez jakieś 5 godzin pod rząd słuchałem growlów wokalistki Arkony, która zasłużyła sobie na przydomek "Scream". 8,5/10, za dużo dzisiaj narzekam. Narzekam na powtarzanie się w wielu utworach które słyszę po raz pierwszy, a jak już trochę posłucham to zawsze przestaję zauważać. Tak więc aby to uczcić, Korpiklaani, zespół który powtarza się często i dobrze mu to wychodzi.
  3. Muzycznie nawet nawet, nic nadzwyczajnego ale przyjemne dla ucha. Troszkę się powtarza bardziej niż mi się to podoba. Wokal nie podpadł mi do gustu, przedłużanie słowa zmieniając brzmienie jednej głoski dobrze tutaj wychodzi, ale nie wpada za dobrze w moje ucho. Solówki/części bez wokalu praktycznie nie było... Ale głową i tak przez większość czasu kiwałem. Meh. 5/10, świetna muzyka do słuchania jadąc jeepem po amerykańskiej drodze. Zarządzam utwór Nightfall zespołu Xandria. Orkiestrowo.
  4. Ano bez przesady. Nie powiem, że nie, kiedy słyszę jakiś hit disco polo to zdarzy mi się głową do tego pokiwać i część refrenów niektórych piosenek też znam. Ale na komputerze nie mam, na komórkę nie zgram i w wolnym czasie nie słucham Problem nie polega na tym, że potrzeba alkoholu ażeby słuchać disco polo, tylko na tym, że jak ogólnie wiadomo gatunek ten prezentuje niski poziom walorów pod każdym względem za wyjątkiem względu 'pasowania' do takiej prostej zabawy. A że zazwyczaj prosta zabawa jest też zabawą zakrapianą i że alkohol obniża minimalne standardy człowieka to tylko lepiej się staje, że disco polo jest głównie na takich imprezach puszczane. Stąd też typowe połączenie i opis "Nie lubię, ale po kielichu to czemu nie", bo po kielichu mniej przeszkadza niski poziom tej muzyki, a bardziej cieszy to, że można się przy niej bawić. Notabene znam sporo ludzi którym na trzeźwo, w sytuacjach nieimprezowych też się podoba disco polo a nawet jednego, który głównie słucha tego i popu/hitów radiowych. A z drugiej strony jeden mój znajomy kompletnie disco polo nie trawi i gardzi nim; na imprezie jest w stanie przeżyć, że je puszczają, chociaż nie zatańczy i dobrego słowa o tym gatunku nawet po alkoholu nie powie. Co kto lubi.
  5. Krótsze niżbym chciał, ale mam. Masz zielone oliwki?
  6. Mi się tam disco polo zaczyna podobać po czwartej kolejce. Po za tym to niezbyt.
  7. Ten dźwięk na samym początku troszkę mnie odstraszył, ale nie jeden dobry utwór zaczyna się tonem który nie ma się spodobać a zainteresować. W sumie dosyć dobrze jest to zrobione, z cichą gitarą w tle, a gdy w końcu wchodzi na pierwszy plan to nie jest ona wzięta znikąd. Gitary bardzo przyjemne, perkusja też. Solówka pasująca i pociągająca. Natomiast wokal, wokal... W refrenie dosyć dosyć, a potem dochodzi ten moment "Upon our lives" i odnoszę wrażenie, że wokalista już nie wiedział co zrobić z gardłem i twarzą, wykrzywił się w jakiś losowy grymas i pozwolił nagrać to co wyjdzie. Też zdecydowanie lepiej słuchało mi się przed znalezieniem tekstu - wtedy było to takie muzyczne, fajne, za wyjątkiem tylko pojedynczych momentów kiedy wokalista się wygłupiał, ale po przeczytaniu tekstu i przesłuchaniu 'ze zrozumieniem' trochę stracił ten utwór na walorach dźwiękowych. Dodaj do tego bardzo rozczarowujące zakończenie (Muzyka! Fajnie! Oj, co to? Coś się psuje, idzie w dół i... jeszcze jeden dech i zgasło.) i wychodzi 7/10. Przyjemny utwór, dobrze się słucha i jest dość oryginalny, ale wokal jest miejscami troszkę 'nie tego' i zakończenie nie dorasta do całości utworu. Zarządzam Ensiferum w utworze Dragonheads. Bez większego wstępu. Bo tak.
  8. Mnie tam kupiła nazwa albumu. A potem słuchawki mi się załączyły i było zacnie. Bardzo fajne zagrane, wokal podpadł mi do gustu, bo też rzadko słyszę taki tembr głosu jaki tutaj jest na zwrotkach. Elementy z chór-owatym wydźwiękiem też jak najbardziej na plus. Solówka porządna, refren dobry i już pod koniec piosenki go podśpiewywałem, jednak jednej rzeczy mi brakuje. A nawet kilku; jakiś instrumentów po za perkusją, gitarami, basem i gardłem. Jako fan absolutny folk metalu stwierdzam, że temu utworowi brakuje przynajmniej 2 dodatkowych instrumentów (albo chociaż bardziej zmiennego wydźwięku gitar) do wyciągnięcia tego czegoś, co tak bardzo zjada mnie w piosenkach innych zespołów. Tak czy inaczej, porządnie zagrane a moje jedyne zastrzeżenie odnosi się do wybranego stylu, tak więc mocne 9/10. Folkstone! Raz jeszcze! W tytułowej piosence z pierwszego albumu, czyli Folkstone - Folkstone (Folkstone). Ez.
  9. 10 ton kości słoniowej poszło na przemiał. No po prostu w głowie się nie mieści, czysty idiotyzm. Polityka stosowana odnośnie dóbr nielegalnych i przemycanych w tak wielu krajach została wymyślona przez imbecyli i pół-idiotów...

    1. Show previous comments  2 more
    2. Paplok

      Paplok

      Owszem, ale jedna forma materii jest bardziej użyteczna od drugiej. Przemielona kość słoniowa dalej jest kością słoniową, ale co z niej będzie? Nie może być nawet makabrycznym trofeum.

    3. WilczeK

      WilczeK

      Dobry nawóz. Nie ma co płakać, nie pierwsza i nie ostatnia rzecz zmarnowana przez ludzką głupotę.

    4. Salto

      Salto

      Zysk jest tak duży że mafia uwzględnia te straty, dostarczając większe ilości towaru, przez co ginie o wiele więcej słoni. Według mnie, kość wyłapaną z przemytu należy sprzedać zainteresowanym, wspierając tym działaniem skarb państwa.

  10. Disregard duties, commence fanfiction writing!

  11. Hmm, kompletnie zapomniałem, że po rozpadzie Sabatonu miał powstać zespół Civil War. Dobrze, że mi przypomniałeś. W sumie wokalem tylko nie jestem zachwycony. Muzyka sama w sobie jest miodna, refren z chórem zarąbisty. Nic im tutaj nie mam do zarzucenia. I choć wokal sam w sobie jest dobry, to klasycznie nie podchodzi mi pod ucho. Szkoda, że tekstu nigdzie nie mogłem znaleźć, ale jakby się wsłuchać to większość idzie zrozumieć, więc to też plus. 8/10 A ja zapodam zespół Medieval/Folk Metalowy rodem z Włoch a duchem ze Szkocji - Folkstone. Spodziewajcie się dud. EDIT: Zmieniłem utwór w spoilerze z Aufstand na Freri
  12. Sharp 'n' Pointy™ Wizard Hat.
×
×
  • Create New...