Salto

Brony
  • Zawartość

    535
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

484 Wzorowa

O Salto

Informacje profilowe

  • Płeć
    Ogier
  • Miasto
    Księstwo Cieszyńskie
  • Zainteresowania
    Parkour, wchodzenie na wysokie budynki, przygody, broń konwencjonalna, LOL, piwo, heroes 3, anime.
  • Ulubiona postać
    Tęczowy kucyk

Ostatnio na profilu byli

4421 wyświetleń profilu
  1. No hejka. Na dobry początek proponuję nie nadużywać emotek, bo to nie sprawia że post jest fajniejszy. Fajnie, że znamy płeć, ale wypadałoby zamieścić trochę więcej informacji. Imię kucyka często jest związane z jego charakterem, czy innymi cechami szczególnymi.
  2. To tylko bajka dla małych dziewczynek, więc jak nie ma natchnienia na odcinki z bizonami, to nikt sobie tym głowy nie zawraca. Skończyłem oglądać MLP na 5 sezonie, więc nie wiem jak to wygląda teraz, ale raczej nie należy mieć wygórowanych oczekiwać wobec tego uniwersum. Raczej wątpię, żeby twórcy celowo pomijali bizony, bo i po co. Jakby chcieli zwrócić uwagę na problemy tych zwierząt w realnym świecie, to zrobiliby odcinek o tym.
  3. Cześć. Od dłuższego czasu wchodzę na forum raczej sporadycznie i byłem bliski zrezygnowania z niego zupełnie. Dzisiaj z jakiegoś powodu odczułem potrzebę zajrzenia tutaj. Zacząłem czytać swoje stare posty, wspominać ludzi, dyskusje i siebie samego sprzed paru lat. W końcu podjąłem decyzje o powrocie do dawnej aktywności i wtedy zobaczyłem coś niesamowitego. Dzisiejsza data to 15.02.2019, więc minęły dokładnie 4 lata od mojej rejestracji na forum. Był to jeden z najlepszych okresów w moim życiu, między innymi dzięki dołączeniu do fandomu. Zbieg okoliczności wykluczam, bo co roku tego dnia myślę o moich początkach na forum. Po prostu mój mózg zapamiętał tę datę, jako istotną i dlatego zwraca na nią uwagę. Przez ostatnie parę dni nie patrzyłem w kalendarz i gdyby ktoś mnie spytał, to nie mógłbym podać precyzyjnej daty. Wyświetla się jednak na komputerze, więc biorę pod uwagę dwie możliwości. 1. Przeczytałem ją nie będąc tego świadomym, co wywołało impuls do wejścia na forum. 2. Mózg wyczuł ten moment i przypomniał sobie o wydarzeniach, które są z nim związane. To tylko jeden przykład, ale opisuje powszechne zjawisko. Wiele informacji ulega zapomnieniu, do czasu wystąpienia odpowiednich bodźców. Jest to wręcz konieczne, żeby nie obciążać mózgu zbyt dużym wysiłkiem naraz. Taki magazyn pamięci potrafi przechowywać informacje sprzed bardzo wielu lat, nawet z czasów, których zazwyczaj nie pamiętamy. Druga niezwykłą właściwość, to wyczucie czasu. Często zdarza się, że ktoś budzi się kilka minut przez dźwiękiem budzika, nawet jak nastawił go na nietypową godzinę. Tak zwana intuicja faktycznie może istnieć, ale jest wynikiem pracy naszego mózgu, której nawet nie jesteśmy świadomi. Napisałem ten temat pod wpływem własnych przemyśleń i z góry mówię, że nie znam się na budowie i funkcjonowaniu mózgu. Jeśli ktoś posiada większą wiedzę na ten temat, to zachęcam do podzielania się nią.
  4. Wziąłem się za odkopywanie starych tematów, więc i na ten przyszła pora. Nie wiem czy nazwać to uzależnieniem, ale jakiś czas temu mocno przyzwyczaiłem się do piwa. W zasadzie niemal każdego dnia wypijałem dwa/trzy browary. W pewnym momencie zrozumiałem, że negatywnie odbija się to na mojej kondycji fizycznej i psychicznej, finansach i na życiu ogólnie. Po wypiciu paru piw człowiek już raczej nic produktywnego nie zrobi, a w przypadku większej ilości, następny dzień też można spisać na straty. Zacząłem się ograniczać do 10 piw tygodniowo, potem do 7 i w końcu do 5. Na chwilę obecną już nie liczę wypitych piw, bo nie ma takiej potrzeby. Napiję się raz na parę dni, ale raczej dla smaku, a nie żeby poprawiać sobie zły nastrój. To tak, jakby komuś się wydawało, że jest zbyt młody, żeby popaść w alkoholizm. Co do marihuany, to zapalę raz na parę miesięcy, jak mnie ktoś poczęstuje. Stwierdzenia typu "to nieszkodliwe, bo nikogo nie zabiło", albo "marihuana to lek, więc nie może negatywnie wpływać na zdrowie" to oczywiście brednie. Znam dużo ludzi, którym zioło zrobiło kisiel z mózgu. Staje się tak wtedy, kiedy ktoś zaczyna traktować trawkę jako cel sam w sobie, a nie jako dodatek. Piję herbatę i kawę, ale raczej w umiarkowanych ilościach. Ostatnio zacząłem pić Yerba Mate, co polecam każdemu, kto szuka zastępstwa dla kofeiny. Niestety wciągam tabakę, ale to i tak najmniej szkodliwa forma zażywania tytoniu. Za to prawie nie jem słodyczy i nie słodzę napojów. Na chwilę obecną to chyba tyle i raczej nie planuje poszerzać tej listy o kolejne elementy. Wyżej wymienione substancje mogą nam zaszkodzić, ale tak samo może to zrobić brak ruchu czy nie dbanie o higienę. Warto poszerzać swoją wiedzę i na jej podstawie podejmować decyzje. Straszenie narkotykami, bez podania merytorycznych argumentów przynosi raczej negatywne skutki.
  5. Parę lat minęło, odkąd pisałem w tym temacie. W tym czasie moje poglądy zmieniły się diametralnie, więc wypadałoby jakąś "aktualizacje" machnąć. Jakiś czas temu zmarła moja 98 letnia prababcia. Śmierć członka rodziny zawsze jest przykra, ale dla kogoś w tym wieku to już naturalna kolej rzeczy. Na wiele lat przed śmiercią babcia zaczęła tracić pamięć, aż do momentu, w którym przestała rozpoznawać członków rodziny. Można powiedzieć, że zanikała stopniowo przez wiele lat. Między innymi to zdarzenie uświadomiło mi jedną ważną rzecz. "My", to po prostu nasz mózg i zapisane w nim informacje. W momencie ich utraty, nieodwracalnie znikamy. Jest to dla mnie wystarczający dowód, żeby odrzucić wcześniejsze przekonanie w życie po śmierci. Ja po prostu chciałem, żeby śmierć nie była końcem. Niestety ten pogląd nie miał żadnego oparcia w rzeczywistości. Na początku czułem pustkę i smutek, że już nic więcej nie będzie. Potem jednak uświadomiłem sobie, jak niesamowitym szczęściem jest fakt, że po prostu żyję. Szansa na to jest tak niewyobrażalnie mała, że można to nazwać zaszczytem lub przywilejem. Warto zrobić wszystko, żeby jak najlepiej wykorzystać dany nam czas, zamiast snuć teorie o życiu pozagrobowym.
  6. Nie pamiętam ile już lat minęło, odkąd zobaczyłem pierwsze zapowiedzi hoty. Jednak nie tak łatwo dodać zamek, więc wielki szacunek dla twórców. Co do trzeciego miasta, to chyba miało być jakieś śnieżne, z tego co pamiętam.
  7. Kolega wyżej niemal wyczerpał temat od strony technicznej, więc nie będę się rozpisywał. Z tego powodu czasami się zastanawiam, czy zapisanie układu cząsteczek i przywrócenie ich do zapisanego stanu byłoby technicznie możliwe. Nawet jeśli tak, to na niewielką skalę i z użyciem olbrzymiej ilości energii. W zasadzie prościej byłoby wykonać kopie wybranego fragmentu, ewentualnie modyfikując niektóre elementy na potrzeby eksperymentów. Mimo wszystko zapisywanie układu cząsteczek to też ingerencja w ten układ. Konsekwencje były straszne, bo tak sobie wymyślili twórcy gry. Nowa rzeczywistość równie dobrze mogłaby być lepsza. Np. naprawiając rzecz A, naprawilibyśmy też rzeczy B, C i D. Zarówno nasze dobre jak i złe działania mają szereg pośrednich konsekwencji. Z tego powodu ludzie niesłusznie obwiniają się o spowodowanie tragedii, których nie dało się przewidzieć, np. "gdybym nie pojechał na te głupie zakupy, to nie byłoby wypadku i moje dziecko nadal by żyło". Oczywiście w ten sam sposób chwalą swoje "dobre decyzje", które w rzeczywistości były neutralne lub nawet złe. Ktoś mógł pójść gorszą drogą, ale znaleźć tam 100zł.
  8. Pierwszy w życiu 5000 kalorii challenge.
  9. W jednej trzymam narzędzia budowlane i ubrania robocze, a na widocznych półkach kolekcje kucyków, anime itp. W drugiej mam zwykłe ubrania, małą kolekcje broni, planszówki i książki.
  10. Przegrałem promo do diamentu w League of Legends.
  11. Jestem anarchistą, więc zdecydowanie zgadzam się z tym postulatem. Szkoda że sprowadzasz "przejmowanie się innymi" do tego, ile w danym państwie jest refundacji. Można pomagać prywatnie i właśnie taka pomoc budzi we mnie uznanie. Kradzież to kradzież, niezależnie od pobudek. Rozwiązaniem problemu nie są kolejne wydatki, tylko ograniczenie obecnych. Może to niezbyt miłe co powiem, ale za to prawdziwe. Nikt tym ludziom nie broni wyuczyć się dobrze płatnych zajęć i zarabiać 20000zł. Jakby każdy pomyślał o sobie, to o wszystkich byłoby pomyślane. Czemu absurdalną? Depresja może być wywołana brakiem czegokolwiek. Dla Ciebie może to być bzdura, a dla kogoś innego sens życia.